>Garnek Rzymski.

>
Niedawno dotarła do mnie przesyłka, na którą dość długo czekałam – zamówiony na allegro tzw. garnek rzymski. Zainspirowana zachętami Liski, postanowiłam nabyć do mojej i tak już pękającej w szwach kuchni, takie cudo. Niestety, ceny ( z niewiadomego mi powodu) są dość zniechęcające – w Ikea już nie ma takich garnków natomiast w Duce kosztował około 200zł ( o tempora o mores!). Pozostał więc największy w Polsce serwis aukcyjny, gdzie kupiłam używany garnek za niecałe 40 zł.

Garnek rzymski to po prostu gliniany garnek do pieczeni. Mój ma kształt podłużny i jest całkiem spory. Zalet takiej brytfanny jest kilka – po pierwsze bardzo dobrze i równolegle się nagrzewa oraz długo trzyma ciepło, dzięki czemu zawartość jest równomiernie wypieczona.
Przed użyciem garnek na 15 minut napełnia się ciepłą wodą a następnie wyciera do sucha – dzięki temu, woda wnika w naturalne pory gliny i uwalnia się podczas pieczenia w postaci pary wodnej. Nadaje to potrawom kruchości, umożliwia szybsze pieczenie, bez użycia tłuszczu.
Skórka wypiekanego w garnku chleba (na razie przeznaczam dla niego taką funkcję) jest bardzo chrupiąca.

Myślę, że z garnkiem się polubimy. Oprócz wyżej wymienionych zastosowań jest po prostu bardzo ładny i rustykalny. Z kogutkiem:-)