Zbieramy dziurawiec!

dziurawiec (7 of 7)

Dzień dobry,

Witam Was pięknie w początku lata: mam nadzieję, że przeżyjemy upały:)

Dzisiaj chciałam zaprosić Was do zbierania dziurawca, ponieważ jest to klasyczny termin na zbieranie tego zioła. Dziurawiec jest idealny do zbioru właśnie teraz: liście są zielone, kwiaty w pełni rozwkitu i dodatkowo w towarzystwie pączków!

Do tego postu zbierałam się już od tygodnia: najpierw zobaczyłam kilka pięknych dziurawców na polu sąsiada, potem – nie uwierzycie, musicie zobaczyć na filmie! – znalazłam fantastyczne dziurawcowe, o jakim nawet nie marzyłam! Całe pole pełne dziurawców, po pas praktycznie (trudno uwierzyć, że to było trzy dni temu, zobaczcie jak jestem ubrana! Ale taki mamy klimat:)). Wiedziałam, że moi Rodzice również byli na dziurawcowych zbiorach, dlatego zerwałam tylko jeden bukiet, natomiast dla Was przygotowałam film:)

Dzisiaj będę Was namawiać do zbioru dziurawca i do przetworzenia go na świeżo.

O właściwościach leczniczych powiemy sobie innym razem, zresztą suszony dziurawiec może poczekać (pięknie też wygląda:)). Nie może natomiast poczekać koralowy olej dziurawcowy, który najlepiej jest przygotować ze świeżej rośliny. Jeśli nie zrobicie teraz, nie będziecie mieli własnego:).

A daję Wam słowo, że w tym oleju widać magię dziurawca!

Ps. zajrzyjcie koniecznie przez weekend, ponieważ pokażę Wam inną, mocno sezonową rzecz:)

Jak wygląda dziurawiec?

 

Dziurawiec to bardzo łagodnie działające, a równocześnie skuteczne zioło.

Dzisiaj nie będziemy mówić sobie o właściwościach dziurawca.

Dlaczego?

  1. Jest ich milion pięćset. Zarówno informacji o zastosowaniu tradycyjnym jak i naukowym. A tymczasem zegar zbioru tyka, pogoda jest idealna:)

  2. Chcę Was zachęcić do zbierania. Suszony dziurawiec i tak poczeka (tradycyjnie stosuje się go zimą), natomiast olej zrobiony ze świeżego jest naprawdę super, bardzo łagodny i uniwersalny: będziecie zadowoleni jeśli sobie zrobicie!:)

  3. Dwa lata temu napisałam post o dziurawcu. Był długi i kompleksowy, wedle źródeł, jakie posiadałam (głównie stare książki zielarskie) Potem dorwałam trzystustronnicowe opracowanie o samym dziurawcu, przeznaczone dla przemysłu farmaceutycznego. Same konkretny, fascynująca lektura (która pokazuje, że wiele informacji na temat tej rośliny obecnie jest przestarzałych, a część to mity). Przeczytałam opracowanie i skasowałam cały szkic postu. Jeśli napiszę o dziurawcu, to tak jak trzeba i jak na to ta roślina zasługuje:)

  4. Dziurawiec ma mnóstwo interakcji, to roślina o łagodnym działaniu, ale bardzo skutecznym: dlatego myślę, że warto się nad tym pochylić przy innej okazji.

Robimy sobie koralowy olej dziurawcowy!

dziurawiec (3 of 7)

Pogoda jest idealna, zapowiada się ukrop, czyli coś, co dla oleju dziurawcowego będzie w sam raz.

Co to jest olej dziurawcowy? To macerat różnych części dziurawca w oleju, którzy pod wpływem ciepła przybiera intensywnie czerwony kolor (tak będzie, zobaczycie!). Dzieje się tak dlatego, że w dziurawcu znajduje się mieszanka czerwonych barwników: min. hiperycyny i pseudohiperycyny, które nadają maceratowi koralowy kolor.

Olej dziurawcowy to tradycyjne remedium na siniaki, skaleczenia i wieczną młodość;)

Olej taki jest stosowany tradycyjnie w przypadku problemów skórnych, na siniaki, trudno gojące się rany, poparzenia, blizny (dodam tutaj, że nie powoduje „uczulenia na słońce”, wbrew temu co możecie przeczytać na różnych stronach internetowych, natomiast ogólnie nie jest rozsądne smarowanie się olejem i bezpośrednie wystawianie się zaraz potem na promienie słoneczne).

Starsza Pani w Rumunii powiedziała mi w sekrecie, że jeśli będę smarować się takim olejem (tu podała swoją własną flaszeczkę, robioną na zwykłym oleju słonecznikowym) to długo nie będę miała zmarszczek i będę piękna:-). To chyba trudno o lepszy powód do zrobienia, prawda?

Pisząc te słowa jestem w drodze na konferencję do Poznania, więc niestety nie mogę Wam pokazać zmian w oleju dziurawcowym krok po roku (pewnie pojawi się po prostu jeszcze osobny post na temat tego oleju, ale dla niecierpliwych..:)).

Piękne stanowisko dziurawcowe: zazwyczaj są mniejsze:)

Teraz mi zaufajcie i zróbcie tak jak niżej, a będzie dobrze:

olej-dziurawcowy

  1. Zbieramy dziurawiec

  2. Oskubujemy ziele z kwiatów i pączków. Z doświadczenia: im więcej pączków tym ciemniejszy olej. Najlepiej jest, żeby co najmniej 50% świeżego ziela do oleju to były pączki (reszta to kwiaty i/lub młode liście), będziecie mieli szybko piękny kolor. Można olej przygotować z samych liści, ale będzie słabszej jakości

  3. Wkładacie do suchego, czystego słoiczka Wasze kwiaty. Najlepiej, żeby był tak cały pełny.

  4. [opcjonalnie] dodajecie z łyżkę wódki czy palinki (pomaga uwolnić barwnik) i zostawiacie na godzinkę

  5. Zalewacie dziurawiec olejem. Nie musi być to oliwa extra virgin, najlepiej, żeby był to olej rafinowany (bo i tak będzie na słońcu, więc po co ma się utleniać bez sensu). Może być słonecznikowy, może być z pestek winogron, może być oliwa.. Ja użyłam oleju migdałowego rafinowanego, ponieważ jest bardzo uniwersalny i dość dobrze wchłania się na skórze, nie pozostawiając tłustej warstwy,

  6. Wystawiacie Wasz słoiczek na słońce. Im mocniejsze, tym lepiej. W zależności od tego, jak jest gorąco po kilku godzinach zauważycie, że kolor się zmienia.

  7. Po 3 – 7 dniach (ja kiedy widzę, że już bardziej czerwony się nie robi, to po prostu czekam parę godzin i ściągam z parapetu) przecedzacie, przekładacie do ciemnych buteleczek albo trzymacie w ciemnym miejscu. Można dodać kilka kropli witaminy E. I to właściwie tyle, Wasz olej jest gotowy!

To tyle. Jeśli potrzebujecie, dodatkowo dokładam Wam film:)

Robimy olej dziurawcowy!

dziurawiec (5 of 7)

Podoba Ci się ten wpis? Podaj dalej!

  • Linka

    Jak powinien pachnieć gotowy macerat? Nie jestem pewna czy z moim jest wszystko w porządku. Smak (na ile jestem w stanie wyczuć) oleju się nie zmienił.

  • Abrakadabra

    Jeśli chcecie używać do skóry, to najpierw zastanówcie się, jaki olej odpowiada waszej cerze. Ja zrobiłam na takim, który wysusza. Teraz biorę się za taki na oliwie albo lnianym. Zawsze przelewam olej dwa razy, żeby nabrał mocy i koloru. A u mnie na wsi (w okolicach Iwanowic) dziurawiec dopiero zaczyna kwitnienie. Ale to na górkach i tam gwiżdże, jak sami wiecie gdzie;-)

  • Ja już nazbierałam swojego, na zbyt długie i zbyt ciemne zimowe wieczory :)

  • Baska

    Przeczytalam wlasnie w ksiazce o ziolach lekarskich, ze dziurawiec moze spowodowac alergie skory przy czestym stosowaniu, a mialam ochote zrobic sobie olejek pieknosci na suuuucha skore twarzy! Pani Klaudyno, co pani na to?

  • Ela

    Olej dziurawcowy zrobiłam w ubiegłym roku i jeszcze sporo mi zostało. Ciekawa jestem, jak długo zachowuje swoje właściwości. Potwierdzam, że jest rewelacyjny! Ostatnio leczyłam nim poparzone słońcem plecy mojego męża – szybko złagodził zaczerwienienie i pieczenie. Polecam

  • Ela B.

    Zrobiłam przedwczoraj :)