Wszystko co musisz wiedzieć o letnich herbatkach ziołowych!

herbatka-poziomkowa (1 of 1)

Dzień dobry,

Czy lubicie ziołowe herbaty?

Wiem, że tak: często dostaję od Was maile dotyczące tego, jak przyrządzać taką ziołową herbatkę, chcecie wiedzieć, czy są jakieś wytyczne, dotyczące robienia własnych mieszanek (jedna podstawowa: mieszamy rzeczy, które są dla nas bezpieczne:-)) i co ciekawego można przygotować latem?

Picie herbatek ziołowych jest chyba jedną z najstarszych tradycji zielarskich na świecie: w przeszłości mieszkańcy różnych części świata mieli swoje wybrane zestawy ziół, które popijali dla zdrowia i przyjemności!

Tak zwane „herbatki rekreacyjne” („recreational teas”) bardzo często przygotowywane były właśnie teraz: na początku lata. Popularnością cieszyły się zarówno świeże zioła, jak i susz zbierany na ciemną i długą jesień.

Rozpoczyna się lato i dzisiaj, w ramach współpracy z marką BRITA, przygotowałam dla Was zestawienie ciekawych, smacznych, zdrowych i orzeźwiających letnich herbatek! Mam nadzieję, że tym sposobem pomogę Wam w uprzyjemnieniu ziołowego sezonu!

Będzie kolorowo, ziołowo, smacznie i pachnąco:)

[infobox maintitle=”Z tego postu dowiecie się: 1. Jak prawidłowo przygotować ziołowe herbatki 2. Na końcu znajdziecie dwa pyszne przepisy!” subtitle=”” bg=”blue” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”no link”]

Gdzie się podziały ziołowe herbatki?

Zastanawialiście się czasami, dlaczego królują u nas herbaty zielone i czarne? Jestem wielką fanką herbacianych naparów i wychowałam się w małopolskim domu, gdzie piło się olbrzymie ilości czarnej, granulowanej lub liściastej herbaty. Babcia robiła mi ją na śniadanie, obiad i kolację.

Każde przyjście gości zaczynało się od rytualnego: „A może herbaty?”. To nic, że była to dziesiąta herbata tego dnia, trzeba było wypić choćby szklankę. Wtedy bardzo popularne były szklanki wykonane z cienkiego szkła, które parzyły w palce i nie zawsze chciało mi się zakładać na nie taki specjalny koszyczek. Oczywiście dla gości były eleganckie filiżanki ze złoceniami. Potem był Duralex, a teraz mamy wszystko i możemy sobie wybierać, w czym pijemy herbatę.

Obecnie wiele się zmieniło: herbat w sklepach jest coraz więcej. Możemy dostać herbaty aromatyzowane dostępne w marketach, możemy też bez większego problemu kupić tak szlachetne perełki jak słynną japońską gyokuro.

Nie zmieniło się jednak jedno: nadal głównie pijemy herbaty czarne i zielone. Tymczasem, mamy bogate tradycje zbierania własnych herbat ziołowych!

 

W wielu regionach Europy nadal zbiera się herbatki ziołowe

Podczas moich wyjazdów w różne miejsce Europy widzę, że w wielu krajach nadal zbiera się i suszy zioła na herbatę („czaj”, „arbatę”, „herbatę” – naprawdę nikt się nie przejmuje językowymi purystami, którzy twierdzą, że herbata to tylko z krzewu Camellia sinensis:).

Moja Babcia opowiadała mi, że latem zbierali na zimę kilka ziół, zarówno tych polnych jak i rosnących w ogrodzie. Miętę, szałwię, lipę, krwawnik, dziurawiec, dziką miętę, a potem takie mieszanki pili przez całą zimę.

U nas moda na zbieranie własnych ziół odeszła do lamusa(chociaż Wiem, że wielu z Was nadal pielęgnuje tę tradycję! <3), jednak wciąż są miejsca na świecie, gdzie ziołowe herbatki są na porządku dziennym! Gdy byłam w Rumunii, kobiety pokazywały mi całe naręcza suszonych ziół, które zbierają na zimę. Popijają je potem jako herbatę, trochę zdrowotną, a troszkę rekreacyjną (jest nawet taki etnobotaniczny termin: recreational teas– herbaty ziołowe pite troszkę dla zdrowia, troszkę dla przyjemności).

 

Zdjęcie z Maramuresz. Starsza Pani z radością pokazuje mi swoje zbiory: większość z nich jest przeznaczona na zapasy herbatkowe na zimę. To jedno z moich ulubionych zdjęć z wyjazdu!

DSC00566

W wielu miejscach ziołowe herbatki są czymś zupełnie naturalnym. Nie trzeba ich reklamować, nie trzeba przypisywać im cudownych właściwości uleczenia wszelkich chorób. Po prostu robi się mieszankę ze znanych, łatwo dostępnych ziółek i popija!

Myślę, że warto jest wprowadzić taką tradycję u siebie w domu i część herbat zastąpić mieszankami ziołowymi.

 

Ziołowe ABC czyli jak można przygotować ziołową herbatkę?

woda-kwiatowa-hydrolat (1 of 1)

Herbatkę ziołową możemy przygotować na klika sposobów (nie będę tutaj za bardzo wchodzić w terminologię, a zainteresowanym radzę zerknąć do książek zielarskich:)). To, co znajdziecie poniżej jest moim własnym rozróżnieniem, wynikającym z przeróżnych eksperymentów!

W formie herbatek pije się zazwyczaj pachnące rośliny aromatyczne oraz takie, które mają wiele substancji czynnych dobrze rozpuszczalnych w wodzie. Pyszną herbatę zrobimy więc z liści (melisa, mięta, fantastyczna i moja ulubiona – werbena cytrynowa), kwiatów (róża, rumianek, kwiaty lipy). Gorzej będzie z herbatką np. z pędów sosny, ponieważ żywice słabo rozpuszczają się w wodzie.

[infobox maintitle=”Do herbatek letnich najbardziej nadają się aromatyczne części miękkie roślin” subtitle=”” bg=”blue” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”no link”]

W dużym skrócie, jeśli tradycyjnie z czegoś przygotowywano herbaty, to z dużym prawdopodobieństwem będzie to herbata bezpieczna i zdrowa!

 

Herbatki można przygotować na kilka sposobów. Oto moje ulubione:

Jak więc możemy przygotować naszą ziołową herbatkę? Cóż, to nie tylko klasyczny napar :)

[dropcap letter=”1″] w formie odwaru/wywaru wodnego – (zazwyczaj w ten sposób przygotowuje się korzenie) . W skrócie: zalewamy zioła wodą, najlepiej miękką (ja korzystam z wody filtrowanej BRITA), zagotowujemy, przecedzamy. W taki sposób bardzo często przygotowuje się zioła w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej, gdzie często używa się suszonych grzybów, korzeni, owoców, pąków. Czasem wystarczy zagotować taką herbatkę przez kilkadziesiąt minut, czasami poleca się nawet kilka godzin. Wszystko zależy od rodzaju surowca.

Ciekawostka: zioła chińskie często gotuje się w zupach „rosołowych”. Wtedy mamy w gotowym bulionie substancje czynne, które rozpuszczają się i w wodzie i w tłuszczu (sprytne, prawda?). Tak używa się wielu adaptogenów.

 Na zdjęciu: klasyczne adaptogeny. Reishi oraz astragalusadaptogeny

 

[dropcap letter=”2″]  w formie naparu : pisaliśmy o tym już rok temu w Ziołowym 101. Najłatwiejsza forma przygotowania herbatki: zalewamy świeżą wodą i czekamy. Niemniej, nawet tutaj jest kilka rzeczy o których należy pamiętać (odsyłam Was do postu!:))

[dropcap letter=”3″] infuzje na zimno: bardzo ciekawy sposób, który sprawdza się głównie w miękkiej wodzie, przy delikatnych częściach roślin (pachnące liście, kwiaty). Zalewacie na noc np. młodą pokrzywę miękką wodą filtrowaną BRITA i rano pijecie wodę:)

 

[dropcap letter=”4″]  infuzje solarne i księżycowe (tutaj też najlepsza jest woda miękka – jeśli takiej nie macie, skorzystajcie z dzbanków filtrujących BRITA Marella, ja taki mam i używam:)) bardzo rzadko stosowany, ale niezwykle piękny i romantyczny sposób– zostawiacie kubeczek z Waszą wybraną herbatą na słońcu, które delikatnie wydobywa aromat i pijecie po kilku godzinach. Wersja księżycowa to wariacja infuzji na zimno: zostawiacie kubeczek z kwiatami w promieniach światła księżyca, w ciepłą letnią noc i pijecie z pierwszą rosą o poranku. Już sobie wyobrażam, że rano piekę chleb, czekam aż wyrośnie i w między czasie popijam księżycową herbatkę różaną. Tak będzie, zobaczycie!Świetna koncepcja, prawda?

 

[dropcap letter=”5″]

herbaty fermentowane/kombucze: mało znane w Polsce, ale przeze mnie ukochane. Macie herbatę, macie matkę herbacianą i macie laktobakterie. Czy może być coś bardziej szalonego? Przykładem takiej herbatki jest kombucza hibiskusowa.

 

W tej serii przygotujemy sobie też inną herbatkę fermentowaną, z liści malin – ale to w swoim czasie:)

kombucza-fermentowana (1 of 1)-2

Ziołowe ABC czyli jaka woda do ziołowej herbatki?

Przede wszystkim polecam Wam i będę polecać miękką wodę, tak jak wspominałam, ja korzystam z rozwiązań filtrujących BRITA (nie mylcie wody miękkiej z wodą destylowaną – pisałam zresztą o tym rok i dwa lata temu przy okazji współpracy z marką BRITA): używając takiej wody otrzymacie smaczniejszy napar o lepszych właściwościach (nie tylko smakowych i wizualnych, ale i zdrowotnych). Dla przypomnienia – napary herbaciane czy ziołowe nie lubią zbyt twardej wody, takiej jaką ma większość z nas. Jeżeli woda jest zbyt twarda, to nasza herbata nie zaparzy się dobrze, może być mętna i będzie mieć kożuch na swojej powierzchni. Wiem, nie brzmi do dobrze, dlatego ja najpierw filtruję wodę w dzbanku BRITA i nie mam takich problemów.

Woda powinna być przegotowana i co najważniejsze,do każdej herbaty – świeża. Dlaczego pijemy zielone herbaty z dużym namaszczeniem, a ziołowe nie powinny być traktowane tak samo?:)

 

[infobox maintitle=”Do ziołowych herbatek najlepsza jest woda miękka oraz koniecznie świeża ” subtitle=”” bg=”red” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”no link”]

 

Jaka temperatura? Zdania są podzielone. Jeśli robicie herbatkę to i tak część olejków eterycznych ucieknie, nie ma takiej mocy, aby zostały:-). Ja osobiście zalewam zioła w momencie, kiedy woda przestanie się gotować.

Wydaje mi się, że optymalną temperaturą jest 85 – 90 stopni. Czyli w sam raz tyle, żeby przelać wodę do glinianego dzbanuszka i zaparzyć. Wybór należy do Was!

Ja mam wodę średnio twardą, herbatki które Wam pokażę zaparzam na bazie wody kranowej, poddanej filtracji.

W tym celu używam dzbanka BRITA (używam wody z filtra dzbankowego do herbat ziołowych oraz do przygotowania rosołów). Miałam też system filtracji podzlewowej BRITA, który bardzo sobie chwaliłam, ale zmieniliśmy mieszkanie i zostawiłam go szczęśliwym najemcom.

Jak przygotować ziołową herbatę? Klik!

herbatka-poziomkowa (1 of 1)-5

 

 

Czasem mniej znaczy więcej, czyli jak komponować smaczne herbatki ziołowe?

Och, to jest dopiero pytanie!

Komponowanie składników do ziołowych herbatek to przyjemność i zabawa!

Ale uwaga na pewne haczyki, które mogą nieco ostudzić zapał osób początkujących.

Wyobraźcie sobie bowiem, że robicie romantyczną herbatkę lawendową. Już czujecie ten fantastyczny aromat. Dodacie do niej jeszcze może koszyczek rumianku albo nagietek, czyż taka herbatka nie będzie fantastyczna?

Podpowiem Wam: nie będzie:-).

Większość kwiatów, które intensywnie pachną, ma też intensywny smak, często gorzkawy i często dodaje się je do mieszanek ze względu na atrakcyjny wygląd, niekoniecznie na smak. Jednak w odpowiedniej ilości, szczypta kwiatównie zaszkodzi, a wygląda pięknie. Pamiętajcie tylko o odpowiednich proporcjach:)

Kilka podstawowych zasad.

 

Warto trzymać się kilku zasad przygotowania herbatki ziołowej i będzie dobrze!

  • zazwyczaj rośliny suszone mają mocniejszy smak (ale słabszy aromat);
  • używamy mniej części suchych niż części świeżych (bo suszone liście straciły już wodę, więc mają więcej substancji czynnych);
  • im dłużej zaparzamy, tym mocniejszy smak herbaty uzyskamy;
  • herbatki o łagodnym smaku warto „podbijać” smakami cytrusowymi albo kwaśnymi – dzięki temu są smaczniejsze;
  • herbatki rekreacyjne pijemy dla przyjemności – nie takie same, nie w dużych ilościach i nie przez długi czas;jeśli mamy jakąś dolegliwość albo jesteśmy w ciąży i karmimy piersią, najpierw pytamy lekarza, czy dana roślina jest dla nas:)

 

To nie jest rumianek, to maruna bezwonna, ale wyglądała tak pięknie, że nie mogłam jej nie sfotografować:)

maruna

 

Z czego zrobić letnie herbatki?

Powoli rozpoczyna się sezon na ziołowe herbatki! Oczywiście lista jest długa, dlatego tutaj opowiem Wam o tym, co sama lubię i chętnie używam:

  • liście malin (im są młodsze, tym lepsze: ja mam u siebie późno owocujące odmiany): dają fantastyczną herbatkę dla kobiet, zasobną w minerały, oczywiście można do naparu herbacianego dodać kilka świeżych malin:);
  • liście jeżyn –mają podobne zastosowanie jak maliny;
  • liście poziomki – również ciekawy dodatek, mają działanie przeciwzapalne i ściągające;
  • owies w fazie mlecznej (proszę nie przegapcie i przeczytajcie post na ten temat, bo jeśli nie uzbieracie go sami, to potem nigdzie nie kupicie takiego dobrego owsa). Zaparzony, staje się znakomitym, ożywczym tonikiem wzmacniającym układ nerwowy.

Proszę, proszę, poszukajcie teraz ziela owsa, będziecie zadowoleni..

ziele-owsa (7 of 9)

Pyszne zioła do herbatek, które dobrze smakują na świeżo(liście):

  • melisa w przeróżnych odmianach uprawowych (cytrynowa, pomarańczowa etc.);
  • mięta – posiadam w ogrodzie przeróżne smaki, moja ulubiona to mięta jabłkowa;
  • hyzop lekarski – w niewielkich ilościach;
  • werbena – piękny, cytrynowy zapach, ale polecam w małych ilościach;
  • tymianek – delikatny, przyjemny zapach, o ile używamy go w niewielkich ilościach (potem robi się bardzo mocno zielny, a herbatka gorzka);
  • bazylia – wiadomo:)
  • rozmaryn – bardzo mocny zapach, do mieszanek pobudzających pamięć;
  • szałwia – dla odważnych, w niewielkich ilościach;
  • bazylia tajska – nasza ulubiona roślina herbaciana, fantastycznie pobudzająca kubki smakowe!

Hyzop lekarski również jest ciekawym dodatkiem do herbatek..

hyzop-lekarski (1 of 1)-4

 

Kwiaty do herbatek:

Kwiaty do herbatek:

  • róże – najlepiej pachnące,aromatyczny dodatek do herbat;
  • bergamotka – wiele osób ma monardę w ogrodzie i nie wie, że jej liście i kwiaty są nie tylko jadalne, ale wręcz bardzo smaczne;
  • liście i kwiaty lawendy (w niewielkich ilościach);
  • kwiaty lipy (jedna z najsmaczniejszych herbatek);
  • kwiaty i liście nawłoci (to żółte ziele, które rośnie wszędzie);
  • fermentowane kwiaty bzu lilaka;
  • kwiaty forsycji;
  • piołun (ale to dla miłośników gorzkiego smaku, raczej niewielu się znajdzie:)).

 

Dodatkowo często dodaje się owoce dzikiej róży lub skórkę cytrynową, dla zwiększenia różnorodności smakowej.

Do smaku herbatek ziołowych trzeba się czasem przyzwyczaić, ale czy nie inaczej było ze smakiem zielonej herbaty? Mi zajęło około dwóch lat, aby przekonać się do jej smaku. Teraz bardzo ją lubię! :)

 

roza-1192

Miłego herbatkowania!

Liście truskawek i poziomek to fantastyczny składnik herbatek!


herbatka-poziomkowa (1 of 1)-3

 

Liście poziomki i truskawki można stosować zamiennie: pobudzają przemianę materii, działają lekko ściągająco , pobudzają apetyt. Tutaj używamy ich głównie do herbatki rekreacyjnej , jeśli jednak macie nadmiar poziomek albo truskawek, możecie zasuszyć ich młode listeczki i przygotowywać z mocniejsze napary: wtedy działają ściągająco, odkażająco, przeciwzapalnie, lekko napotnie i przeciwbiegunkowo.

Słoneczna herbatka ogrodowa z truskawkami, poziomkami i miętą

herbatka-truskawkowa-sloneczna

 

Do przyrządzania naparów słonecznych dobrze nadają się liście i kwiaty, zwłaszcza roślin intensywnie pachnących. Idealna tutaj będzie miętą czy melisa, ale także zioła, które normalnie dają dość mocny napar o wyrazistym smaku: tymianek czy szałwia (tutaj będą delikatniejsze). Do herbat słonecznych nadają się świeże zioła i kwiaty: są świetnym sposobem na wydobycie ich delikatnego aromatu.

To, co otrzymamy będzie dość delikatnym napojem, bez goryczki, przypominającym czasem białe herbaty japońskie. Przy herbatach słonecznych bardzo ważna jest woda – powinna być miękka lub przynajmniej średnio twarda, ponieważ używamy tutaj wody w niższej temperaturze, więc zależy nam, aby wyciągnąć z naparu jak najwięcej aromatu (im bardziej miękka woda tym łatwiej jest to zrobić)

 

Składniki:

 

  • Mała garść świeżej mięty
  • Kilka liści truskawek i kilka owoców i/lub kilka liści poziomek i garść owoców
  • 2-3 gałązki tymianku (opcjonalnie)
  • Opcjonalnie – kilka płatków pachnącej róży
  • 2-3 plasterki cytryny (najlepiej ekologicznej, chodzi o to, żeby nie było badziewia na skórce)
  • 1 litr wody filtrowanej (używam wody filtrowanej BRITA)
  • Duży słoik z przykrywką

Przygotowanie:

Wszystkie zioła i cytrynę wkładamy do czystego słoika. Zalewamy filtrowaną wodą BRITA i lekko zakręcamy. Wystawiamy na działanie promieni słonecznych na około 5 godzin (im mocniej świeci  słońce, tym smak będzie bardziej intensywny). Po tym czasie przecedzamy herbatę, dokładamy do niej kostki lodu (wedle uznania) lub pijemy ją letnią.

Herbatka poziomkowo – tymiankowa

herbatka-poziomkowa (1 of 1)-6

Składniki:

  • garść pachnących owoców poziomek lub 6-8 truskawek, bez szypułek, umytych
  • 7-8 liści poziomek lub truskawek (bez ogonków)
  • 2-3 listeczki mięty lub gałązeczka świeżego tymianku
  • opcjonalnie: kilka ziarenek kardamonu i szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 1 litr wody filtrowanej (używam w tym przepisie wody filtrowanej BRITA)

Przygotowanie:

Zagotowujemy świeżą wodę filtrowaną BRITA. Wyciągamy dzbanek lub karafkę, przepłukujemy gorącą wodą i odlewamy wodę, aby ogrzać naczynie. Wkładamy wszystkie składniki, zalewamy  przegotowaną wodą filtrowaną BRITA i zaparzamy przez około 3 minuty. Herbatkę można zostawić także na dłużej (np. godzinę) do naciągnięcia. Napar podajemy na ciepło lub z kostkami lodu. Do dekoracji herbaty można wykorzystać również kwiaty truskawek.

herbatka-poziomkowa (1 of 1)-2

Podobał Ci się ten post ? Podaj dalej!

 

  • Kinga Jadwiszczyk

    Ja również chciałabym dopytać o szałwię. Dla odważnych ze względu na smak czy właściwości? Niewielkie ilości to znaczy ile? Ja ją uwielbiam. Odkąd puszcza młode listki na wiosnę piję ją codziennie. A moja ulubiona herbatka to świeży majeranek.

  • Ewunia Małgorzata

    Widzę że kot się zadomowił na dobre:)

  • Jak odwiedzę rodziców, to muszę zrobić rekonesans rosnących u nich kwiatów czy ziół i zabieram się za robienie takich herbatek. W Krakowie niestety jest duże zanieczyszczenie i zbierane tutaj surowce chyba nie są dobrym dodatkiem do naparów :(

  • Czarne Espresso

    Dzisiaj właśnie zbierałam kwiaty lipy a pszczoły romantycznie brzęczały mi nad głową :)

  • RE-WE-LA-CJA! Zawsze uważałam się za wielką fankę herbat ziołowych – ten wpis mi uświadomił, jak mało o nich wiem. Piję głównie gotowe, kupne zioła i mieszanki: rumianek (przede wszystkim <3 ), mięta, melisa, szałwia, pokrzywa. Miętę czasami świeżą, czasami samodzielnie suszoną. I tyle. A tu takie możliwości, tyle opcji! Lecę do ogrodu mamy po liście poziomki i maliny!

  • Ewa

    Mam pytanie odnośnie szałwii – jak często można ją pić? Stosuję taką zasadę, że przez dwa tygodnie piję codziennie wybrane ziółka, po czym po upływie tego czasu zmieniam na inne. Dobrze postępuję? Bo trochę mnie ten komentarz do szałwii przestraszył D: . A poza tym świetny post, jak zwykle zresztą :D