Królewski, organiczny tonik do twarzy – różany.

ptaszek-3211

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałam zaprosić Was do kolejnego postu kosmetyczego. Będziemy robić prosty, organiczny tonik do twarzy i traktować się iście po królewsku. Dlaczego? Ponieważ będzie to tonik z dodatkiem płatków pachnącej róży, kwiatu królów i książąt. Nad różą pochylałam się już kilka razy: pisząc o olejkach aromatycznych, Awicennie i wodzie różanej, czy o Wodzie Królowej Węgier.

Tym razem wykorzystamy więc coś, co jest jednym z najbardziej niesamowitych zapachów przyrody: oszałamiający aromat róży pachnącej, którego nie można w zasadzie z niczym pomylić. Olejek różany to jeden z najdroższych olejków eterycznych na świecie i jeden z najcenniejszych w aromaterapii. Jest znany z właściwości tonizujących, łagodzących, przeciwzapalnych i przywracających skórze blask. Jeśli olejek czy woda różana są poza naszym zasięgiem, dlaczego nie sięgnąć do samego źródła – po płatki róży?

Zapraszam!

ps. tonik przygotowałam dokładnie z tej róży, z której robiłam konfiturę różaną.

ps. we wpisie rozwodzę się trochę nad każdym składnikiem, pH skóry i innymi takimi rzeczami. Samo przyogotowanie jest bardzo proste i przyjemne – tak więc, jesli nie macie ochoty czytać didaskaliów, zapraszam do samej receptury:)

Jak przygotować tonik różany?

Po co mojej skórze tonik czyli kilka słów o pH skóry.

Przyznam, że bardzo długo odnosiłam się do toników krytycznie (generalnie jako nastolatka praktycznie nie używałam kosmetyków i nie do końca był to dobry nawyk). Toniki służą do przywrócenia skórze naturalnego, delikatnie kwaśnego pH (około 5), zwłaszcza po myciu *. Dodatkowo mogą także pełnić inne „specjalne” funkcje: rozjaśniającą, łagodzącą, poprawiającą mikrokrążenie..

* jest to trochę skrót myślowy, ponieważ pH skóry właściwej jest w zasadzie neutralne (pH około 7), ale obniża się w zewnętrznych warstwach naskórka i tam zaczyna dochodzić właśnie do pH bliskiego 5. Jest to związane z budową skóry i procesami, które w niej zachodzą, ale tę przyjemność zostawmy sobie może na inny raz:)

Mycie twarzy za pomocą mydeł czy nawet czystych olejów, które są z natury alkaiczne, powoduje,że pH skóry się podwyższa. Nie jest to dobrym znakiem, ponieważ niezakwaszona skóra jest mniej odporna na wszelkiego rodzaju infekcje.  Normalnie skóra jest w stanie sama utrzymać niskie pH (to naturalny mechanizm ochronny), jednak czasem jej to utrudniamy:)

Ciekawostka: pH zewnętrznej warstwy skóry może zmieniać się pod wpływem różnych czynników: kobiety mają bardziej zasadowy odczyn niż mężczyźni, dodatkowo wraz z wiekiem pH wzrasta, może się także zmieniać pod wpływem czynnikó zewnętrznych. Dodatkowo zazwyczaj w zmianach chorobowych skóry tzw. dermatozach pH jest zasadowe.

Co z tego wynika?

Że za pomocą bardzo łatwych środków możemy pomóc skórze w zachowaniu równowagi i w prawidłowym funkcjonowaniu – nawet, jeśli nie mamy doktoratu z chemii!:)

Moim zdaniem w zasadzie nie ma sensu kupować gotowych toników, skoro niewielkim nakładem środków można przygotować sam w domu i dodatkowo nasycić go składnikami najwyższej jakości – w końcu kto, jeśli nie my, najlepiej o nas zadba?

Przygotowanie toniku jest bardzo proste i wymaga jedynie 4 składników. Każdy składnik jest wykorzystywany zarówno w nowoczesnych kosmetykach jak i tradycyjnej wiedzy kosmetycznej – tak więc

Składnik numer 1: woda.

Najlepiej woda miękka. Jeśli nie macie do niej dostępu, sprawdzi się woda przegotowana czy przefiltrowana. Zasada jest taka, że w miękkiej wodzie substancje organiczne lepiej się rozpuszczają i jest także delikatniejsza dla skóry (tak, to jeden z tych paradoksów, że woda może wysuszać..)

Składnik numer 2 (opcjonalny, lecz zalecany): gliceryna.

.Gliceryna to jeden z najczęściej wykorzystywanych w kosmetyce składników. Tradycyjnie była pozyskiwana z tłuszczów zwierzęcych, obecnie do celów kosmetycznych używa się również gliceryny która jest pozyskiwana z surowców mineralnych (czyli ropy naftowej) – jeśli jednak lubicie surowce pochodzenia roślinnego (chociaż ropa naftowa również jest pochodzenia organicznego, jakby na to nie patrzył) możecie, tak jak ja, zakupić glicerynę roślinną.

Gliceryna jest składnikiem nawilżającym, który wnika do wierzchnich warstw naskórka. Jak zwykle „mniej znaczy więcej” – w małych ilościach działanie gliceryny jest nawilżające, w dużych – może powodować przesuszenie skóry. Gliceryna jest szczególnie polecana do pielęgnacji skóry suchej, ponieważ wpływa w odpowiedni sposób na formę fizykochemiczną lipidów znajdujących się w naskórku. Jeśli chcecie poczytać więcej na ten temat, odsyłam do książki „Kosmetologia Pielęgnacyjna i lekarska”.

Składnik numer 3: ocet winny lub jabłkowy.

Sięgamy po ocet najlepszej jakości, najlepiej taki, który jeszcze „żyje”. W praktyce oznacza to,że wybieramy ocet zrobiony przez siebie (u mnie mój ukochany ocet herbaciany, o specyficznym zapachu), ocet organiczny lub pasteryzowany w niskiej temperaturze. Jeśli kupujecie komercyjny ocet winny/jabłkowy, sprawdźcie, czy nie wymaga rozcieńczenia. Czasem producent podaje,że ocet trzeba rozcieńczyć w proporcjach 1:1 i wtedy musicie zastosować go o połowę mniej:)

Składnik numer 4: płatki róży.

Oczywiście róży organicznej, niepryskanej i najlepiej – róży pachnącej, w której jest pełno olejków eterycznych. Róża ma działanie przeciwzapalne, wyrównujące koloryt skóry i łagodzące.

Jeśli nie macie dostępu do róży, możecie przygotować tonik np. na bazie lawendy czy rumianku , spróbować dodać kilka kropli olejku zapachowego lawendowego (o którym wiecie, że Wasza skóra dobrze go toleruje: więcej w poście o tym jak wybierać olejki eteryczne).

To co, bierzemy się za przygotowanie?

tonik naturalny

Królewski różany tonik do twarzy – sama natura:)

Uwagi techniczne: 

  • mam skórę mieszaną i używam octu i wody w proporcji 1:1. Jeśli macie skórę suchą lub wrażliwą, proponuję zacząć od proporcji 1 część octu i 3 części wody. 
  • ocet teoretycznie ma trwałość minum tydzień, jednak w praktyce może być stosowany dłużej (można przechowywać go też w lodówce). Zauważyłam, że wiele zależy od octu: jeśli używacie octu aktywnego mikrobiologicznie (takiego jak świeży ocet herbaciany), kosmetyk jest aktywny dużo dłużej. Dodatkowo, olejki aromatyczne także konserwują nasz tonik. Generalnie, użyjcie zdrowego rozsądku, tak jak w przypadku rzeczy do spożycia: jeśli zauważycie, że coś jest nie tak z konsytencją*czy zapachem, przygotujcie sobie już nowy tonik!:)

*nie dotyczy to octu z kombuczy, gdzie problemy z konsystencją mogą być notoryczne – po prostu może nam wyrosnąć na occie kombuczowa matka:) Generalnie jest to O.K, ale po paru dniach trzeba będzie usunąć matkę, albo nieco rozdzieńczyć tonik – nie chcemy przecież, żeby stał się zbyt kwaśny:)

  • jeśli nie mamy płatków róży, możemy zastąpić je wodą kwiatową/hydrolatem różanym. Wtedy w przepisie podmieniamy wodę na hydrolat.


Składniki:

/można przygotować z połowy/

  • 50 ml wody
  • 50  ml octu winnego/jabłkowego/herbacianego, najlepszej jakości [rozwijam to w pierwszej części postu]
  • solidna garść płatków kwitnącej róży
  • łyżeczka gliceryny

Przygotowanie:

Kilka dni wcześniej:

Płatki róży pachnącej zalewamy octem, wkładamy do słoiczka lub do buteleczki i trzymamy przez kilka dni w temperaturze pokojowej. Uwaga: płatki muszą być przykryte octem, inaczej mogą Wam zapleśnieć, a tego nie chcemy. Jeśli macie problem z utrzymaniem płatków, proponuję luźno upakować je do czystego woreczka z gazy, włożyć do octu i lekko obciążyć – nie będzie problemu z wypływaniem:) Co jakiś czas potrząsamy słoiczkiem.

Kiedy ocet już nasiąknie różą (zapach będzie zależał od wyjściowego zapachu octu, np. herbaciany jest już dość intensywny), przecedzamy go do czystego pojemniczka.

Dodajemy do octu wodę oraz glicerynę, dokładnie mieszamy.

Przelewamy do ładnej buteleczki, kładziemy sobie w łazience i używamy po myciu twarzy – zwłaszcza na noc.

Skuscie się?

tonik różany

 

Pisząc post, korzystałam z książki: Kosmetologia i farmakologia skóry, Marie Claude Martini.

  • Alisson81

    czy mozna uzyc suszonych platkow rozy?

  • Moniq

    Mozna dodac kilka kropel witaminy e oraz b5 ??

  • Nina

    Jaka jest trwalosc takiego toniku?

  • Dorunia

    Gotowe. Mój zrobiony z suszonych płatków róży i kombuchy z zielonej herbaty (jaśminowej). Dałam w stosunku 1:3 ocet różany i wodę demineralizowaną. Teraz faza testów.

  • Dorunia

    No nie, nie będę czekała aż do lata żeby go zrobić. Muszę go mieć już. Dzisiaj nastawię ocet różany z suszonych płatków. Dzięki Klaudyna, takiego toniku szukałam.

    • Daj znać jak zrobisz! Tylko dobrą wode różaną sobie kup:)

  • Paulina

    Na bazie Twojego przepisu zrobiłam tonik truskawkowo – różany. Tzn. ocet jest truskawkowy – skoro można go zrobić z różnych owoców, to dlaczego nie z truskawek? Akurat załapałam się na drugie kwitnienie róży – krzak róży znaleziony przy okazji wizyty z samochodem u mechanika :) Połączenie mmmm, nutka „octowa” wyczuwalna ale nie dominuje. Zapachowo szaleją truskawki i róża. Zobaczymy jak sprawdzi się na skórze. Bo kolor i zapach fantastyczny. Także dziękuję za przepis :)

  • Bardzo fajny przepis i od kilku dni planuję zrobić sobie właśnie coś na wzór takiego kosmetyku. Dostałam na urodziny Twoją książkę i jest genialnaaaaaa! Byłam naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona po przeczytaniu i całkowicie mnie wciągnęła, mimo że to nie pierwsza taka pozycja, po którą sięgnęłam i większość informacji nie była mi obca. Gratuluję, naprawdę napisana w bardzo przystępny sposób:) Czekam na część drugą!:)) Bez senność

  • gosia

    dzieki za przepis – brzmi super. czy platki zalane octerm musza byc szczelnie przykryte? czy moge je np. obciazyc szklanka z woda – ale w tym wypadku nie bede mogla zalozyc pokrywki na sloik. dzieki!

    • Najlepiej żeby były w miarę dobrze przykryte, mi czasami coś tam wystaje i jest okey:) I czasem wkładam tam właśnie kieliszek czy szklanke, byleby wyparzona.

      • Anonim

        dzieki. Klaudyna, za odpowiedz! – od paru dni „mocze” platki w occie :) w dosc szczelnie zamknietym sloiku – narazie wyglada dobrze. raz jeszcze dzieki za pomysl!!

  • Agnieszka

    Zrobiłam! :) Dałam bardzo dużo płatków na tą ilość octu (tez własnej roboty – jabłkowy) i wcisnęłam te płatki w ocet za pomocą kawiarki :))))) Efekt – świetny! Zobaczymy jakie działanie, ale jakby nie było zawsze lepsze własne niż sklepowe!

    • Tylko sobie dobrze rozcieńcz w zależnośći do typu skóry, jak poczujesz, że jest za mocny, to trzeba dać więcej wody, najlepiej miękkiej:)

  • Fantastyczny blog !!! :)

  • ewa

    a czy mogę rozcieńczyć olejek różany z wodą aby uzyskać wodę różaną? mam olejek, który w składzie ma alkohol ale opakowanie podaje, że można go użyć do kąpieli.. Jakich proporcji powinnam użyć?

  • Kasia

    Rewelacyjny przepis ! Niebywałe połączenie z octem. Ja przygotowałam jabłkowy i mam go pełne zapasy. Na wigilię obdaruję przyjaciółki tonikiem.Dziękuję za wskazówki ! Pozdrawiam, Kasia

    • A z ciiekawości, skąd weźmiesz róże?:)
      Jeśli szukasz pomysłów prezentowych to będą w grudniu na blogu również:)

  • Twój wpis zainspirował mnie do stworzenia domowego toniku. Niestety dzikich róż już nie mogłam znaleźć, ale za to przez najbliższy czas będę próbować toniku ze skrzypu i kory wierzby (tego mam pod dostatkiem). Zobaczymy co z tego będzie. ;)

    • Powodzenia!
      A dlaczego chcesz dodać kory? Dla rozjaśnienai czy..?

      • Przepis wzięłam z książki o ziołowych kosmetykach. To przepis na tonik dla cery skłonnej do wyprysków, więc strzelałam, że w tym wypadku chodzi o kwas acetylosalicylowy zawarty w korze wierzby. Ale tam się nie znam, wieżę tej książce. :P Swoją drogą, przepis, który podałaś we wpisie jest Twojego autorstwa? Troszeczkę niepokoi mnie proporcja octu do wody. Nie za dużo octu?

  • KasiaK

    Cześć,
    próbuję zrobić.
    Czy wiesz może czy płatki róży można zamrozić (lub wysuszyć) „na zapas” ?

    Kasia

    • Róży akurat nie mroziłam, ale można sprobować (lub np. w kostkach lodu). Można suszyć, najlepiej w cieniu i przewiewnym miejscu (biała straci kolor niestety) – jak suszysz powoli, to wtedy masz zapach ładny:)

  • So.Slow.Cuisine z Facebooka

    Wow, super propozycja!!!!

  • Nadaje,ale najlepiej pachnąca, bo wtedy ma więcej właściwości (olejków eterycznych:)). Może być Kamis, ale z tego co pamiętam one są chyba skoncentrowane i trzeba je rozcieńczyć przed użyciem.. Musisz zerknąć na opakowanie.

  • Jagienka

    super przepis i informacje! czy taka zwykła róża ogrodowa się do tego nadaje? i ocet winny kamis może być?

  • Jola La Ziemlanski a,zeszło mi długo, bo nie byłam ze zdjęć zadowolona i cudowałam, dopóki nie wyszły takie, jakie mi się podobają:D

  • Magdalena Sara Klamerus jeśli chcesz konserwować to moim zdaniem najlepiej sam sok z ogórków (bez miąższu) + ewentualnie ocet + olejki eteryczne, które są z reguły antybakteryjne. Ale ja robiłabym po prostu na świeżo, ocet powinien trochę potrzymać:)

  • Magdalena Sara Klamerus z Facebooka

    Zastanawiam się nad tonikiem ogórkowym :) jakiego naturlanego konserwatu mogła bym użyć do przygotowania takiego toniku?

  • Martyna Greta Twardy wcale nie. Mi się miło zbierąło, tylko w długim rękawie. A tutaj tylko z garść solidna potrzebna:) Na konfiturę to się trzeba nazbierać dopiero…

  • Martyna Greta Twardy z Facebooka

    różę cholernie trudno się zbiera, więc chyba wolę konfiturę ;)

  • Czytają, czytają, tym bardziej, że warto, zresztą już jest niedziela :)

  • Kaja Nowakowska z Facebooka

    Jak to nie. czytają.a co!

  • Jola La Ziemlanski z Facebooka

    czytaja czytaja :D i sie doczekali wreszcie tego toniku :D teraz musze upolowac jeszcze gliceryne bo reszta jest pod reka :)