5 miejsc w Internecie, gdzie można umieścić Wasze kulinarne zdjęcia.

Dzień dobry,

Jakiś czas temu na Durszlaku wywiązała się dyskusja na temat  tego, w jakich miejscach w sieci można umieszczać swoje zdjęcia i kulinarne przepisy. Dziś chciałabym w ekspresowym tempie podzielić się z Wami pięcioma miejscami, gdzie można zaprezentować swoje kulinarne osiągnięcia szerszemu gronu odbiorców. Być może część z nich znacie, być może część będzie dla Was nowością.

Podczas durszlakowej dyskusji padło pytanie. Po co umieszczać zdjęcia na zagranicznych portalach?

Moim zdaniem powodów jest kilka:

– satysfakcja. Niektóre z portali wybierają tylko najlepsze zdjęcia. Jeśli uda się Wam przejść selekcję, satysfakcja jest ogromna!

– dotarcie do szerokiego grona czytelników: Wasze posty może przeczytać ktoś ze Stanów Zjednoczonych, Malediwów, Arabii Saudyjskiej.. Czy to nie brzmi ekscytująco?

– rozwój swoich kulinarnych horyzontów: zagraniczne portale agregujące zdjęcia czy przepisy to świetne miejsce, żeby nauczyć się nowych połączeń smakowych czy nowych przepisów z całego świata! W końcu przynależność do tego typu serwisów polega nie tylko na dawaniu ale też na braniu:-) Ciasto borówkowe czy guacamole z kukurydzą to przepisy, które znalazłam właśnie dzięki tego typu portalom).

Jedna uwaga: Jeśli zdecydujecie się na zalogowanie do któregoś z niżej wymienionych portali, warto upewnić się, czy macie na stronie umieszczony Translator Google. Pomoże to zagranicznym gościom na zapoznanie się (chociaż w sposób niedoskonały, ale zawsze) z Waszymi przepisami!

ps. zastanawiałam się, jakie zdjęcie umieścić na początku posta. Kiedy jednak zobaczyłam te marchewki na stronie Wikipedii, po prostu nie mogłam się oprzeć! (ps. wiecie, że oryginalnie marchewki były bordowe? ps2.też chcę takie różnokolorowe mieć w kuchni!)

Przedstawiam Wam moją krótką i subiektywną listę miejsc, do których warto zajrzeć:

1. Food Gawker: portal z „pornografią jedzenia” („food porn”), czyli taki ,który zbiera piękne fotografie potraw z całego świata (taki zagraniczny „Wykrywacz Smaku”, tyle, że Wykrywacz powstał później;)). Po zalogowaniu można dodać odpowiednie zdjęcie z linkiem do wpisu. Zdjęcia są oceniane przez moderatorów (selekcja jest naprawdę ostra, czasem irracjonalnie ostra), dlatego też warto się postarać i zamieszczać tam nasze najlepsze zdjęcia.

2. TasteSpotting: serwis podobny w działaniu do FoodGawkera. Również moderowany, przed zamieszczeniem zdjęcia upewnijcie cię, czy zdjęcie będzie dobrze prezentować się na stronie (TasteSpotting ma odpowiedni podgląd zdjęć). Czasem piękne zdjęcia nie mieszczą się w przepisowe „ramki” TasteSpotting i trzeba wybrać coś innnego.

3. Knapkins: zupełnie nowy portal, powstał na podobieństwo Food Gawker i TasteSpotting. Różnica? Nie musicie sami zamieszczać zdjęć: zrobi to za Was ekipa Knapkinsa, która sama wybierze zdjęcia, które im odpowiadają i co więcej, przeskaluje je do takich rozmiarów, żeby ładnie wyglądały na ich stronie. Brak ostrej selekcji, więc warto zajrzeć i zobaczyć, jak portal będzie się rozwjał.

4. FoodBuzz: nie tyle serwis zdjęciowy ale portal społecznościowy poświecony miłośnikom kulinariów. Możemy na nim umieścić swoje zdjęcia, posty (wystarczy link do postu, który automatycznie przekierowuje na Waszą stronę). Zaawansowany system dodawania znajomych i śledzenia ulubionych blogerów. Minusy? Cóż, Wasza FoodBuzz’owa skrzynka, szybko się zapełni automatycznymi powiadomieniami.

5. Rodzime podwórko, czyli Wykrywacz Smaku. Kto nie słyszał, nie wie, nie próbował, powinien zajrzeć tam jak najszybciej!:-)

Czy korzystam z wszystkich wymienionych wyżej serwisów?

Z różną częstotliwością. Na wszystkich jestem zalogowana jednak brakuje mi systematyczności, żeby na bieżąco uzupełniać tam swoje kulinarne profile. Kilka mocih zdjęć jest zaakceptowanych przez TasteSpotting i FoodGawkera, mam nadzieję, że z czasem będzie ich więcej.

Zachęcam Was gorąco do przyjrzenia się działaniu poszczególnych stron i mam nadzieję, że chociaż część z nich będzie dla Was ciekawym źródłem inspiracji.

A Wy? Zamieszczacie gdzieś poza Waszym  blogiem swoje przepisy? Jakie miejsca w sieci lubicie odwiedzać w poszukiwaniu inspiracji?

  • Czy ja mogę odświeżyć temat? Bo jak tak, to jeszcze można swoje zdjęcia umieszczać na mniamspinka.pl – którą to spinkę ja założyłem i szukam użytkowników :) Jest to strona ala foodgawker i tym podobne.

  • Dzięki za info. A mam pytanko czy galeria potraw, ktoś ma może linka bo to chyba nie jest to ? http://fotoforum.gazeta.pl/71,1,777.html Pozdrawiam

  • Znam te, które wymieniłaś, poza „Knapkins” – zaraz przeglądnę :-)

    Foodgawker lubię, bo akceptują większość moich zdjęć ;-), a tak na poważnie – jeśli nie akceptują, to komentarz odrzucenia jest przynajmniej konstruktywny. TasteSpotting ma większe wymagania i część z tych zdjęć, które FoodGawker akceptuje – oni odrzucają, więc czasem sama nie wiem już, w jakim iść kierunku.

    Podobny do powyższych jest Tasteologie – http://tasteologie.notcot.org/ . Odkryłam tą stronę niedawno, działa na podobnych zasadach, ale mam wrażenie że ma gorszą funkcjonalność – brak tagów na stronie i kategorii (tak jak np. w Wykrywaczu) i nie powiadamiają, czy przyjęli, czy odrzucili zdjęcie, a jeżeli mają taką opcję – ja jej nie znalazłam…

    I jest tak, jak piszesz – trzeba zamontować na stronie Translatora, aby ułatwić gościom szybkie tłumaczenie. Miałam jeden przypadek, gdzie czytelniczka poprosiła o przetłumaczenie przepisu. Reszta chyba sobie radzi ;-) Tak czy inaczej Translator czeka w kolejce poprawek na stronie.

    Na strony społecznościowe brakuje mi czasu, więc jakiekolwiek forum, czy Galeria potraw (wrzuciłam „aż” 3 zdjęcia), to też nie dla mnie niestety. :-)

    Pozdrawiam!

    • Atria

      Ja mam na odwrót: z Food Gawkerem są problemy a z Tastespotting łatwiej. Mam wrażenie że to tak na prawdę jest ruletka czasem. Zdarzyło mi się np. że raz uznali jedno zdjęcie za prześwietlone a drugi raz, inny redaktor, zaakceptował to samo. Myślę, że mają tysiące zdjęć do zaakceptowania i przyjrzenie się jednemu zajmuje im ułamek sekundy. Zresztą, zdjęcia na te serwisy muszą być bardzo specyficzne (wycentrowane, odpowiednio oświetlone) i czasem fajne zdjęcia się po prostu na te strony nie nadają.

      ps. koniecznie zainstaluj google translator. To tylko chwila a moim zdaniem warto!

  • witaj. Po przeczytaniu Twojego posta zalogowałam się na ,,Wykrywaczu smaków” przesłałam kilka zdjęć i wszystkie odrzucili… chyba dam sobie z nimi spokój, bo wymagania mają nieziemskie. pzdr.

    • Atria

      Megi, sprawdź czy Twoje zdjęcia są odpowiednio zeskalowane. Czasem zdarza się tak, że zdjęcie jest bardzo ładne ale w tym ich „kwadraciku” nie wygląda dobrze i trzeba je przeskalować…

  • Kiedyś było świetne fotoffi.pl u Jagodzińskiego ale padło. Dawno temu sam zrobiłem foodki.pl ale nie miałem czasu na PR i domena jak wisiała tak wisi.

    TasteSpotting, Foodgawker i Wykrywacz wygladają jakby miały tego samego designera ;)

    • Atria

      Myślę, że to jest ta sama formuła. TasteSpotting i FoodGawker różnią się w szczegółach, jeśli chodzi o samo zamieszczanie zdjęć i rejestrację. Wydaje mi się, że do tego typu serwisów trzeba mieć mnóstwo samozaparcia.. widać to np. go Wykrywaczu, gdzie cały czas jego autorzy angażują się w stronę, komentarze, Facebook..

  • Bardzo przydatne informacje, fajnie, że o tym napisałaś. Twój wpis już wylądowal u mnie w ulubionych :)

  • A tutaj też marchewki http://zapxpxau.blogspot.com/2011/09/first-autumn-storm-has-come-and-gone.html
    Właśnie w piątek po raz pierwszy widziałam różnokolorowe marchewki. Sprawdziłam, ale niestety nie mieli pomarańczowych buraków, ale za to była fioletowa papryka.
    Kolory są obłedne.

    • Dzięki Atria. Bardzo fajny i przydatny post :)

    • Atria

      Super te marchewki na sznurku! Ludzie to mają pomysły!

  • Bardzo ciekawy post:) Nie znałam niektórych, na pewno będę zaglądać. Moją ulubioną stroną jest foodporndaily.com . Śledziłam ją od dawna, selekcja jest bardzo ostra, dlatego byłam w siódmym niebie jak pewnego dnia uznali, że moje zdjęcie zasługuje na publikację:)
    Pozdrawiam!

    • Atria

      Zerkam i na FoodPornDaily, dzięki!
      ps. mi wydaje się, że tam są bardzo różne zdjęcia. Raz śliczne i zaskakujące a innym razem takie niedoświetlone jakioś.. Ale to pewnie wizja redaktorów:)

  • Niestety, moje zdjęcia nie są na tyle dobre, abym zamieszczała je w innym miejscu, niż na blogu, jednak lubię przeglądać rozmaite serwisy, są wspaniałym źródłem inspiracji. Dodałabym jeszcze http://foodporndaily.com/ :)

  • Atria

    Dziewczyny, przyznam, że jakiś czas temu zarejestrowałam się zarówno w Galerii Potraw jak i na Forum Cin Cin. W Galerii miałam ze trzy posty, na forum CinCin chyba jeden, powitalny.. dlaczego? Po prostu brakło mi czasu, żeby angażować się w te społeczności. Nic mniej nic więcej..

    W każdym razie, dzięki za przypomnienie, w wolnym czasie z chęcią zerknę na Galerię.

  • ojej, części z nich nie znałam.
    zaraz tam zajrzę, ponapawam się pięknymi i smakowitymi zdjęciami ;]

  • Jak wyżej. To jedyne miejsce w sieci gdzie można liczyć na wymianę zdań nt. potrawy, wiele merytorycznych uwag i konstruktywną krytykę. Szkoda jednak, że czasy prosperity GP już minęły. Siedem lat temu, kiedy powstawała była dosłownie skarbnicą wiedzy i przepisów. Pojawiało się ich kilkadziesiąt dziennie a obecnie wszyscy przenieśli się na blogi i pojawia się raptem 1-2 wpisy.
    Od czasu do czasu pojawia się ktoś kto wstawi parę fotek, żeby się wylansować, zareklamować swoejgo bloga a potem znika.

    • Atria

      Przypomniałam sobie, dlaczego nie lubię Galerii Potraw. Ze względu na „policję językową”. Raz chyba z trzy kobietki się oburzyły, że śmiem pisać takie wulgarne słowo jak „lunch”. Gdybym chciała uprawiać językowy masochizm, zapisałabym się na forum polonistów-korektorów, a nie do Galerii Potraw..:)

  • Na naszym podwórku należy wspomnieć o Galerii Potraw. Zaletą jest merytoryczne uwagi i krytyka, zamiast ochów i achów. Duzo można się nauczyć czytając uwagi i komentarze. Na Galerii systematycznie udzielają się osoby specjalizujące się np.: w kuchni włoskiej, wegetariańskiej czy arabskiej.