Jak zebrać sok z brzozy? Zbierz sobie sok na spacerze:)

sok-z-brzozy-7931

Dzień dobry,

Przy okazji wpisu o sezonowych wiosennych roślinach, wspomniałam również o soku z brzozy. Co prawda popełniłam już obszerny post na temat soku brzozowego i od tej pory dostaję mnóstwo pytań dotyczących oskoły (inna nazwa soku brzozowego).

Dlatego dziś chciałam odpowiedzieć na część z nich oraz pokazać Wam w jaki sposób zebrać sok z brzozy na spacerze . Bez potrzeby posiadania wiertarki, wkrętarki, siekierki czy nawet kawałka rurki. Pogoda jest piękna i sprzyja wiosennym spacerom, sok z brzozy krąży jak szalony (przynajmniej u nas) więc po prostu grzech nie korzystać!

Zapraszam!

Rzeź brzóz.

Wiecie, że Julian Tuwim napisał piękny wiersz o brzozie? Właściwie popełnił dwa, jeden pamiętam z dzieciństwa, jest o brzozowych listeczkach, jasny i lekki. Drugi, który poznałam dzięki Łukaszowi Łuczajowi jest mroczny i zawsze kiedy go czytam, przechodzą mnie ciarki:

Rzeź brzóz. 

Brzozom siekierą żyły otworzę,

Ciachnę przez ciało, rąbnę przez korzeń,

Lepkim osoczem brzozy ubroczę,

Na rany białe wargami skoczę.

 

Zęby chwytliwe w trzony brzóz wbiję,

Ustami chciwe soki wypiję,

Żywcem spod kory wyrwę wargami,

Rdzeń umęczony pocałunkami

 

Może te leki żywego drzewa

Słów mnie nauczą, których m trzeba:

Na chwałę brzozom, na chwałę latu,

Ustom obłędnym, bożemu światu!

 

Na szczęście otwieranie brzozom żył siekierą nie jest takie makabryczne jak się wydaje (takie rany łatwiej się goją niż wwiercane) i co więcej oprócz dwóch podstawowych metod czyli nacinania siekierką oraz wwieracania się w pień i wkładania rurki/kurka/kraniku jest jeszcze metoda trzecia, prosta i nieinwazyjna czyli zbieranie soku do butelki. I właśnie o tej metodzie dziś sobie poopowiadamy:) Zanim jednak zaczniemy, dwie sprawy, które często pojawiają się w pytaniach.

Kiedy zbierać sok z brzozy?

sok-z-brzozy-7917

Sok z brzozy zbieramy na przednówku. Czasem piszą do mnie czytelnicy, którzy chcieliby upuszczać go wiosną i latem. Tak się nie da:). W brzozie soki zaczynają krążyć kiedy temperatura przez kilka dni z rzędu sięga około 10-15 stopni w dzień. Dokładnie nikt tego w kalendarzu Wam nie zaznaczy, bo po prostu to zależy od tego jaka jest wiosna, gdzie mieszkacie etc.

Generalnie, jeśli nie jesteście pewni, najłatwiej jest uciąć małą gałązkę, poczekać cierpliwie minutę i zobaczyć czy wypływa z niej sok. Jeśli wypływa: to już. Jeśli gałązka jest brązowa, sucha i nic nie płynie: trzeba jeszcze trochę poczekać.

Soku nie zbiera się kiedy brzoza wypuści już liście.  Właściwie kiedy zaczynają wychodzić pączki, to już jest praktycznie po sezonie: jeśłi Was sok z brzozy jest żółtawy, to znaczy, że sezon ku końcowi się chyli. Jeśli soku z brzozy jest mało (tego żółtawego) i jest to końcówka sezonu, z innych drzew nie dostaniecie wiele więcej. Wtedy drzewo wszystkie soki kieruje na rozbudowę systemu liściowego i po prostu już tego soku nie będzie dla nas miało.

Zbieraj etycznie!

Pozyskiwanie soku z brzozy nie szkodzi drzewu, ponieważ kiedy będzie tego soku potrzebowało, po prostu nam go nie da: kiedy brzoza zacznie wypuszczać zielone listeczki już jest właściwie po ptakach.  Nie zliczę jednak ile osób upominało mnie jakaś to ze mnie sadystka (ja! sadystka!), że tnę to drzewo siekierką, zamiast wiercić w nim dziurę, przecież to takie eleganckie i humanitarne:).

Dlatego podkreślam jeszcze raz: drzewo to nie jest człowiek. Soki w drzewie krążą po okręgu i nie ma centralnej pompy, która by „tłoczyła” soki, tak jak serce pompuje krew. Z tego powodu porównania do ciała ludzkiego są chybione i  nie wzruszają mnie wszelkiego rodzaju listy pod tytułem: „A jakby ktoś Ci nogę odciął siekerą to co?”. Jeśli chcecie mi napisać taki kolejny mail to odpuśćcie sobie, już to przerabiałam, nuda.

Różnica między siekierką i kranikiem jest głównie funkcjonalna: siekierką najlepiej nacinać naturalnie nachylone brzozy, wtedy wszystko skapuje prosto do garnka. Nie trzeba się martwić tunelikami, zlewkami, rurkami. Wszystko robi za nas siła grawitacji. Z jednego drzewa można zebrać naprawdę dużo, jeśli jest odpowiednia pogoda – zobaczcie sobie do tego artykułu, robi wrażenie, prawda?

Do naturalnie nachylonych drzew nie potrzeba rurek ani kraników..

sok-z-brzozy-7935

 

Niemniej bez względu na to jaką metodę wybierzecie (siekierkę czy kranik, o butelce powiemy sobie zaraz) warto zadbać o odpowiedzialność.

Oto kilka wytycznych etycznego zbioru:

  • nasz piękny kraj jest usłany brzózkami. Nie wybierajmy brzózek małych ale takie, których pień jest grubości co najmniej męskiej nogi*
  • jeśli widzicie, że brzózka jest osłabiona, ma np. jakąś rakowatość czy infekcję grzybiczą, wybierzcie inną. U nas brzózki są bardzo zdrowe, ale są rejony kraju gdzie wiele drzewek jest słabych
  • nie upuszczajmy kilka razy soku z tego samego drzewa. Brzóz nam nie zabraknie
  • jeśli upuszczam dużo, warto wybrać się do sklepu ogrodniczego po maść przeciwgrzybiczą dla drzew. Zwłaszcza jeśli wywiercacie dziurki z kranikami. Małe, wilgotne dziurki bez dostępu do tlenu sprzyjają infekcjom grzybiczym. Jeśli chcecie czymś zamykać to tradycyjnie zamyka się drewnem, gliną, plastelina to zły pomysł, guma do żucia też.
  • pomyślmy też przed upuszczeniem soku: jeśli widzicie, że drzewo jest proste, natniecie je siekierką to jest oczywiste, że sok będzie sączył się pionowo po korze, przecież nie tryska pod ciśnieniem: wtedy albo skorzystajcie z lejka, albo wybierzcie drzewo pochylone, albo przygotujcie coś po czym sok będzie ściekał. Nie ma sensu, żeby ten sok się zmarnował i poszedł do ziemi. Zanim cokolwiek nawiercicie czy utniecie, pomyślcie dwa razy, czy macie na pewno wszystkie narzędzia.

*[Edycja 2016]

Widzę, że rozgorzała duża dyskusja na temat punktu „Grubość męskiej nogi/czy tam męskiego uda]. Tak, to jest miara obrazowa i z takiej brzozy, można pozyskać naprawdę dużo soku. Łukasz Łuczaj pisze ostatnio o około 30-40 cm obwodu (zmierzyłam sobie, to kawałek mojej nogi;)). Tak naprawdę to nie ma dużego znaczenia. Z naszych obserwacji wynika, że brzozy są bardzo żywotne i naprawdę, wystarczy trochę zdrowego rozsądku i wyczucia. Nikt w czasach słowiańskich nie chodził z miarką i nie kłócił się o centymetry;). Ważne, żeby nie wziąć małej brzózki i cieniutkiej, po prostu.  Czy to będzie moja noga czy noga mojego Taty, 30cm czy 50 to naprawdę jest już kwestia uznaniowa, nie jest to skodyfikowane;). Po prostu ładną, zdrową brzozę wybierzcie i już.

Podsyłam Wam też  też bardzo ciekawy artykuł naukowy o tym jak dawniej zbierano sok brzozy i jak zbiera się go obecnie.Polecam zajrzeć! Zbiera się i nacinając siekierką i wiercąć i stosując przeróżne kraniki.

[koniec edycji]

 

I jeszcze jedno.

Wyczytałam w jakiejś książce, że dawniej po ściągnięciu soku z brzozy trzeba było się pokłonić drzewu i podziękować, że podzieliło się z nami swoją energią życiową. Ładny zwyczaj, dobre maniery zawsze są w cenie.

Skoro już wiemy jak być etyczni i wiemy, kiedy sok z brzozy upuszczać, czas odpowiedzieć na to jak zbierać sok z brzozy na spacerze?

Metoda butelkowa zbierania soku brzozowego. Każdy to potrafi. 

Chciałam mieć po prostu mądry podtytuł. Równie dobrze mogłabym napisać: „zbierz sobie sok do butelki”. To naprawdę jest aż tak proste.

Jak zbierać sok brzozowy do butelki – film

 

Do metody butelkowej potrzebujemy

  • gałęzi brzozy (w sumie z większych brzóz płynie mocniej, ale mogłam Wam nakręcić film w takim miejscu w jakim nakręciłam)
  • plastikowej butelki
  • ostrego nożyka lub scyzoryka
  • sznurówki/sznurka lub tak jak ja, żyłki ogrodniczej (to jest najlepsze szczerze mówiąc)

Wybieramy brzozową gałąź, najlepiej taką, która jest możliwie równoległa do gruntu (wiem, na filmie jest inna, ale po prostu ta była na wysokości wzroku). Dobrze, żeby była grubości kciuka. Mój kciuk jest dość chudy:)

Tniemy gałąź, na końcówkę wkładamy butelkę – dobrze, żeby tak z 10 cm gałęzi do tej butelki wchodziło, wtedy będzie bardziej stabilna. Teraz szyjkę butelki przywiązujemy sznurkiem do gałęzi, chodzi o to, żeby po prostu butelka nie spadła kiedy napełni się sokiem. Szkoda by było. Zamiast butelki może być też dobrze przywiązany, szczelny worek foliowy (np. taki do mrożonek). Dlaczego nie?

To właściwie tyle. Teraz trzeba czekać. Ile? Zależy od drzewa, pory krążenia soków i od gałęzi. Czasem kilka godzin aby napełnić dużą butelkę,  czasem butelki trzeba zostawić na noc. Nocą płynie co prawda wolniej, ale nad rankiem znowu zaczyna. W każdym razie jednak łatwiej już chyba się nie da!

Plusy zbierania soku z brzozy do butelki

  • to jest bardzo proste
  • dla osób, które nie potrzebują dużej ilości soku albo chcą spróbować po raz pierwszy
  • dla tych, którzy mieszkają na co dzień w mieście i chcą pokazać dziecku jak kapie sok z brzozy:)
  • dla tych, którzy z różnych powodów nie chcą zostawiać garczka pod brzozą np. na noc
  • dla tych, którzy są akurat na spacerze:)

Minusy?

  • przede wszystkim trudno przewidzieć ile będzie do butelek „ściekać”.  Jeśli potrzebujecie więcej, to albo siekierka, albo korkociąg.
  • metoda nie jest zbyt wydajna, raczej nie uzyskamy mnóstwa soku tą drogą
  • ktoś może zabrać nam precyzyjnie ułożone butelki (prawdziwa historia) bo albo sam się na sok połasi, albo pomyśli, że jacyś wandale śmiecą na drzewach;)

To właściwie tyle, co trzeba wiedzieć.

Łatwiej się nie da.

Teraz już nie macie wymówki żeby się po sok z brzozy nie wybrać. Przykro mi.

ps. a oto zdjęcie za kulisami, moja siostra szalała z aparatem.

sok-z-brzozy-7905

 

 

  • elka

    Pozazdrościć mogę tych pięknych brzóz – jakoś nie widzę siebie w parku z siekierką lub kranikiem – chyba mandatem by się skończyło:) Mimo wszystko odpuszczę i zainwestuję w ulubiony sok z oleofarmu. Pozdrawiam:)

  • DAMIANKRAKER

    +Ziołowy Zakątek spod krk? Olkusz?

  • славянин

    Uwielbiam Twoją siostre XD

  • thewzorek

    Trudno się skupić patrząc na tak piękną kobietę, żywa reklama :)

  • rustykalne dekoracje

    Maści grzybicznej nikt w dawnych czasach nie stosował, ponieważ jej z wiadomych powodów nie było….Warto zmierzyć (obwód) brzozę i będzie wszystko jasne :) Polecam więc glinę :)

    • Tak, ale teraz mamy;). I w dawnych czasach były też różne techniki pozyskiwania,nie tylko nawiercanie. Ja mogę powiedzieć z własnych obserwacji i z obserwacji profesora Łuczaja, że po prostu wdają się infekcje grzybicze przy nawiercaniu. Może tak być, ze dawniej nikt się tym nie przejmował, brzóz jest mnóstwo:). Nie mówię, że Twój sposób jest zły, pewnie w dużej części jest w porządku, ale podaję zawsze najlepszy jaki umiem u siebie:). Mi się na posesji najlepiej zrastają „podsiekierkowane”, ale używam tylko jednorazowo. Może tym roku się skuszę na nawiercanie, bo mi się pochylone brzózki skończyły.

  • rustykalne dekoracje

    Jerzy…Brzoza powinna mieć minimum 10 lat…Męskie udo to…”Dziwna miara”. Po nawierceniu brzozy zalepiamy otwór plastyczną gliną na 5 lat tak aby drzewo się zagoiło.

    • A skąd ktoś ma wiedzieć ile lat ma ta brzoza?:) Nie zawsze jest to możliwe i nie kazżdy ma wprawne oko botanika. To jest miara obrazowa;). Znam 10 letnie (i więcej brzozy) które są po prostu słabe i bym z nich nie ciągnęła.
      Zaklejania gliną osobiście nie polecam bo wiem, że mogą wejść infekcje grzybiczne. Jeśli już musimy czymś smarować to najlepiej maścią przeciwgrzybiczą w przypadku nawiercania.

  • jerzy

    Psałaś, że pień powinien mieć grubość męskiego uda. No ta brzoza jest chyba zbyt cienka. Jerzy.

    • Klaudyna

      Jest w porządku, zależy od mężczyzny;)

  • cry

    Mozna zbierac sok teraz? o tej porze tez ?

  • cry

    6:00 haha :))

  • MsLukasz1000

    ludzie z pod Krakowa nie kradną butelek z sokiem przynajmniej nie wszyscy
    :) . a ile taki sok można trzymać w domu? :)

  • darek sadowski

    Nastolatka :P

  • sssara1

    A może znasz sposoby na dluzsze przechowywanie soku brzozowego?Slyszalem
    aby dolac trochę spirytusu i zrobić „nalewke”.

  • sssara1

    A może znasz sposoby na dluzsze przechowywanie soku brzozowego?Slyszalem
    aby dolac trochę spirytusu i zrobić „nalewke”.

  • Ja wczoraj wieczorem zostawiłam dwie butelki na drzewie i dzisiaj rano znalazłam w każdej po pół litra soku. Za dużo to to nie jest, ale u nas, w Wielkopolsce, sezon na sok z brzozy dopiero się zaczyna, więc będzie okazja uzbierać więcej :)

  • asiula970

    Czy poza dodawaniem spirytusu do soku można go jakoś inaczej „konserwować” na później?

  • AB

    a ja jednak mam wątpliwości. Gdyby zbieranie soku brzozowego stało się powszechne, to marny los naszych brzózek. Nawet jak zbierasz sok etycznie, to nie wiesz czy ktoś inny nie przyjdzie jutro i nie upuści soku z tej samej brzozy. Upowszechniając sposoby pobierania soku z brzozy nie wiesz też czy wszyscy będą postępować etycznie. Kiedy rozpowszechniasz taką wiedzę to bierzesz trochę odpowiedzialności za to co inni z tą wiedzą zrobią. Dlatego uważam, że nie należy upowszechniać takiej wiedzy, a jedynie przekazywać ją tym, co do których masz zaufanie, że nie zaszkodzą przyrodzie. Umieszczanie takich informacji na ogólnie dostępnym portalu niesie ryzyko dla przyrody. Przyrodnicy zajmujący się ochroną przyrody, gdy znajdą jakąś rzadką roślinę lub stanowisko występowania np. żółwia błotnego, to strzegą tej informacji jak oka w głowie. Wiedzą, że osoby nie mające wrażliwości przyrodniczej mogą zniszczyć to cenne stanowisko. Czy będziesz pilnować brzeziny, aby ludzie jej nie dewastowali ? Nie sadzę, a może być taka potrzeba za kilka lat, jeżeli informacje o upuszczaniu soku z brzozy będą tak intensywnie rozpowszechniane.

  • AnnaSikoraAt

    Chociaż nie za bardzo ciągnie do soku z brzozy (tym bardziej, że już za późno) to przeczytałam kilka wpisów, bo ciekawie piszesz. Na prawdę lubię do Ciebie zaglądać.

  • Super! Jutro zakładam butelki na drzewa! Słyszałam o bardzo dobrym syropie z soku brzozowego – na górne drogi oddechowe! Jeśli wiesz, jak go zrobić – proszę o podpowiedź!

  • żebyście nie przedawkowali, za zdrowi bedziecie ;)

  • Basiu, za późno. Została mała szklaneczka :)

  • kurcze Gosia , odkupię ;)

  • kurcze Gosia , odkupię ;)

  • „Utoczyłam” dziś prawie litr przez 3 godziny. Ponieważ to był nasz pierwszy raz nie wiedziałam czego się spodziewać. Jak to określiła moja córka to jest woda o świeżym smaku :)

  • „Utoczyłam” dziś prawie litr przez 3 godziny. Ponieważ to był nasz pierwszy raz nie wiedziałam czego się spodziewać. Jak to określiła moja córka to jest woda o świeżym smaku :)

  • TheThordown

    Świetny filmik! Lecę do lasu :)

  • GamesReklamowany

    Kobieto na grzyby idź do lasu ;) po drodze .

  • Pani Bińkowa fotografuje

    Brawo dla mnie, przeczytałam „skok z brzozy”…no i się zdziwiłam, co Ty
    nam tu pokazujesz? :>

  • Klaudyno, napisałaś:
    Nie wybierajmy brzózek małych ale takie, których pień jest grubości co najmniej męskiej nogi – See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/sok-z-brzozy-zbieranie/#sthash.0gFFhzcU.dpuf
    Pień grubości męskiej nogi – ale w którym miejscu? – w kostce, czy w udzie? :D

  • 10kunegunda

    3:13 tu pojawia się informacja na tym takim żółtym tle. A w informacji jest
    chyba błąd. No bo jeśli butelka ma być RÓWNOLEGŁA do ziemi (czyli
    leżąca?!), to przecież cały sok brzozowy diabli wezmą. On po prostu się
    wyleje. Noooo chyba że ja czegoś nie zrozumiałem.

  • lodziklocPL

    „Moja dziwna siostra dobrała się do kamery” – to rodzinne z tego co widzę.
    :D

  • Właśnie dlatego posadziłam w ogrodzie tyle brzózek <3

  • my dzis takze zaczelismy zbior:D

  • Wanda Misiewicz to akurat jest:)

  • słyszałam o takim sposobie, że konserwuje się spirytusem w proporcjach 10% spirytusu i 90% soku ale nie próbowałam no i działanie pewnie inne ;)

  • Film przybliżył mi temat. W Twoim wykonaniu wszystko staje się takie proste.

  • Karolina Kawczynska dopóki się nie zepsuje, w praktyce kilka dni w lodóce.

  • Jak długo można przechowywać sok brzozowy?

  • Barbara Gila przecież piszę, że dziś upuszczam:) Ale po weekendzie w Małopolsce może być po zabawie.

  • jackwar11

    Fajny filmik , cieszy mnie zapowiedź przepisu na winko choć osobiście wolę
    spożywać mocniejsze trunki , w stylu nalewki ziołowe :)

  • fajnie ale w tym roku to już chyba trochę późno niestety.

    • Julia

      Przedwczoraj nawiercałam 1 brzozę – sok nie leciał, bo były juz listki, ale obok jej siostra jest jeszcze bez listków i z niej pięknie leci

  • Anna Franczak każdy kto mnie zna osobiście wie, że zarzucanie sadyzmu mi jest wysoce nietrafione;). Ale moja reakcja była taka sama: seriously?

  • Zarzucanie „sadyzmu”? Nie no, napisałabym że niewierze gdybym nie obawiała się że to prawda. Rili, ludzie :D

  • Synne Åsheim

    6:45 trodde faktisk på deg

  • OfficialGraN At 100 Subs Promo

    Je bericht aanpassen