Rozwiązanie mikołajkowego konkursu – torby na zakupy:-)

 Dzień dobry,

Chciałam Was zaprosić na rozwiązanie mikołajkowego konkursu, gdzie można było wygrać ziołowe torby na zakupy.

Dziękuję za nadesłane prace. Ponieważ wiele z nich było ciekawych, moja przyjaciółka zdecydowała się dodać nagrodę – wyróżnienie i tym samym będę miała przyjemność wysłać zwycięzcom trzy torby!

Zapraszam na podsumowanie oraz do przejrzenia  galerii konkursowej!

ps. przypominam, że można wygrać jeszcze aparaty foto w innym konkursie:)

Oto szczęśliwi zwycięzcy – kolejność jest przypadkowa:)

W ocenie brana pod uwagę była staranność wykonania zdjęcia (czyli na przykład czy jest dobrze wykadrowane, nierozmazane), pomysł (czy kojarzy się z konkursem).

1. Ona i On. Drzewa:-)

Uzasadnienie: ” porządne pod względem formalnym (naświetlenie, kadrowanie), ciekawe kontrasty (ciepłe i zimne barwy, plama nieba i linie drzew). Drzewa tworzą ornamenty na tle nieba, przypominają trochę gotyk płomienisty”

drzewa

2.  Bogda: Zamarznięte:

Uzasadnienie: „Dobry kadr i ciekawa obserwacja pewnej sytuacji”.:)

P1020533(1)(1)

3. Trzecie, zupełnie bonusowe:

Mi się jeszcze podoba zdjęcie ze śnieżycą i przyznałabym mu nagrodę specjalną, bo tak trochę nie pasuje do tematu ale jest sympatyczne. Dla niej trzecia torba będzie.

Fajnie, nie?

A tutaj możecie znaleźć całą konkursową galerię:) Jak widzicie, wybór nie był prosty!:)

Ze zwycięzcami postaram się skontaktować jutro i mam nadzieję wysłać im nagrodę po Świętach!:)

Kto wie, może to nie ostatni konkurs z torbami?:-)

Miłego dnia:)

 

 

 

  • Naprawdę ładnie ozdobione! Gratulacje, własnoręcznie haftowany ten prezencik?

    • Nie, oczywiście że nie – nie dałoby się szyć większej ilości przecież:)
      Projektowany jest wzór, recznie szyta torba, haftuje hafciarka.

  • sisseel

    Bardzo dziękuję za nagrodę specjalną! Ale miły upominek… tak na same święta. :-) Dziękuję i jednocześnie życzę Ziołowemu Zakątkowi pomyślności w roku 2013 i spokojnych, rodzinnych Świąt. Pozdrawiam serdecznie.

    • Już się kontaktujemy mailowo:)

  • No tego Ona i On się nie spodziewali. To była bardzo mroźna sobota dwa tygodnie temu. Ona i On wybrali się na wycieczkę do Chełmży. On swoim zwyczajem zaciągnął Ją na zasypany śniegiem dworzec, ale tym razem atrakcją były nie pociągi, a rewelacyjne widoki pracującej cukrowni. On pstrykał foty, a Ona zapatrzyła się na chwilę w drugą stronę – na jeden z budynków kolejowych. – Zrób to, zrób to – poprosiła, wskazując na dach i drzewa.
    I było co wysłać:)
    Ale że aż tak praca będzie doceniona, tego się nie spodziewała. niesamowita radość!
    Ona i On dziękują:)

    • Widzicie, czasem warto się zatrzymać!
      Ja z reguły ze sobą walczę: wyciągać aparat, czy nie..
      Odką mam dobry aparat w telefonie, prawiezawsze wyciągam:)