"Plate to page" – warsztaty fotografii i stylizacji jedzenia dla blogerów.


Dobry wieczór,

Ze względu na sesję egzaminacyjną muszę nieco przesunąć w czasie moje plany przedstawienia Wam foto- reportażu z warsztatów kuchni afrykańskiej (jednak już niedługo, zdjęcia już są przygotowane, teraz tylko kwestia napisania postu oraz zamieszczenia przepisów : więc zaglądajcie!).

W tak zwanym międzyczasie natrafiłam na bardzo ciekawy link na temat warsztatów dla kulinarnych bloggerów Plate to Page, odbywających się za naszą zachodnią granicą w Wiemarze (od razu rozwieję wątpliwości: nie miałam możliwości uczestniczyć).

Co w programie?
– jak rozwijać swój własny styl pisarski i fotograficzny?
– jak stylizować potrawy?
– „piknikowa” stylizacja zdjęć na wolnym powietrzu,,
– wykład na temat robienia zdjęć w ciemnych pomieszczeniach, w restauracjach itp.
– sporo pysznego jedzenia..

Wiele, wiele więcej. Zapraszam Was do zapoznania się z relacją, na prawdę warto!

ps. patrząc na prowadzących, zakres tematyczny i pokaźną liczbę sponsorów (to dzięki nim w końcu odbywają się warsztaty), można tylko zazdrościć takiego wydarzenia! Kolejne warsztaty odbędą się jesienią we Włoszech, niestety nie ma już wolnych miejsc.

  • Atria C.

    > Ola Niech będzie, że jestem sceptyczna, ale takie pomysły na dłuższą metę spalają na panewce. Dlaczego? Bo musi być osoba, która poświęci swój czas i zaangażowanie, żeby wszystko zorganizować. Inaczej się nie da w gronie większym niż koleżeńskim, moim zdaniem. Co nie znaczy, że bym nie chciała;)

    mnemoniqw Ja również chciałabym:) Cieszę się, że blog się podoba!

    Szana Ja też czekam aż będę po sesji!

    Amber Mnóstwo ludzi używa margaryny;) Moja mama cały czas, sama używam (czasem lepiej się sprawdza niż masło:)). Inna sprawa, że wydaje mi się, że u nas brakuje szacunku do blogerów. To, że robimy coś za darmo, poświęcając swój czas, pieniądze itp. nie znaczy, że równie dobrze zrobimy to samo za darmo dla kogoś innnego. To tak, jakbym sobie kupiła świetne perfumy dla własnej przyjemności a ktoś obcy chciałby, żebym mu oddała, bo przecież i tak się dzielę nimi z przyjaciółką. Inna sprawa na co blogerzy się godzą, ale to już każdy sobie rzepkę skrobie:)

    ps. przydałby mi się porządny mop!;)

    ? Kubełek Dziękuję!
    Tylko spróbuj Jest już, jest relacja:)

  • Tylko Spróbuj

    >Atrio zdawaj szybko te egzaminy i pisz, pisz dziewczyno, bo ja tu przebieram nóżkami! :)

    Ach, pojechałabym na takie warsztaty. To musi być fantastyczna szkoła i przygoda! :)

  • Kubełek Smakowy

    >Powodzenia na sesji Atrio!

  • Amber

    >Atria,świetnie napisałaś o tej margarynie.Kto teraz używa margaryny???
    Ale widziałam jeszcze coś lepszego.Na blogu kulinarnym reklamę… mopów.Katastrofa!
    Pozdrawiam Cię i życzę możliwości uczestniczenia w takich warsztatach!

  • Szana

    >chcialabym byc na tych warsztatach!
    PS: czekam az bedziesz po sesji, lubie twojego bloga ;P

  • mnemonique

    >genialne te warsztaty, szkoda że nie miałam okazji uczestniczyć w podobnych.

    Twój blog jest świetny, będę chętnie tu zaglądać.

    Pozdrawiam
    Monika
    http://www.bentopopolsku.blogspot.com
    http://www.efektnimbu.blogspot.com

  • Ola

    >A tak sobie jeszcze pomyślałam, że po co czekać – może warto by zrobić tak po prostu spontaniczny letni zlot bloggerów – fotografów – kucharzy :).

    W ramach warsztatów wymieniałybyśmy się radami na temat fotografii między sobą, a gdyby tak każdy jakąś swoją kreację kulinarną przyniósł, to na pewno z głodu byśmy nie umarły :) Kto się pisze? :)

  • Ola

    >Też myślę, że za chwilę i my się doczekamy :) Jest nas (kulinarnych bloggerów) coraz więcej, więc myślę że to tylko kwestia czasu!

  • Atria C.

    >Kiedy interesowałam się Warsztatami w Wielkiej Brytanii, które będą miały wkrótce miejsce, to samo "attendance" zamykało się w cenie około 1000 funtów, oczywiście dzięki sponsorom. Plus przelot, zakwaterowanie itp.

  • od-kuchni

    >Cudowne muszą być takie warsztaty :) Nic dziwnego, że miejsca na październik wykupione już w czerwcu… swoją stroną ciekawe ile taka warsztatowa przyjemność kosztuje…

  • Atria C.

    >Ja przyznam, że spodobało mi się poważne traktowanie blogerów. Nie tak jak u nas "Zapraszamy Cię a Ty w zamian musisz napisać X postów o tym gdzie byłeś i co cię spotkało a najlepiej używaj naszej margaryny w każdym przepisie". (Muszę powiedzieć, że chlubnym wyjątkiem w podejściu do blogerow kulinarnych jest Makro: prowadzą na prawdę fajne warsztaty nic w zamian nie narzucając). Może kiedyś..

  • Maddie

    >marzą mi się takowe, chociaż myślę ,że to tylko kwestia czasu kiedy i w Polsce będą realizowane podobne (taką mam przynajmniej WIELKĄ nadzieję!:))

  • burczymiwbrzuchu

    >Nie dziwię się, że nie ma już wolnych miejsc :) Ciężko nie zazdrościć takich warsztatów!