Piwo imbirowe z zakwasu – etap II. ,

wrzosiec-6863

Dzień dobry,

Pisałam Wam o tym, jak przygotować zakwas na piwo imbirowe robione tradycyjnym sposobem. Zakwas już dojrzał, stąd też dzisiaj przekazuję Wam dalszą część receptury.

Oczywiście, jeśli nie macie ochoty bawić się w zakwas, możecie skusić się na proste piwo imbirowe z drożdżami  lub napój gazowany robiony domowym sposobem. 

To, co widzicie na zdjęciu to wrzosy ze szkółki moich rodziców:) Postanowiłam pokazać je w zastępstwie zaczynu imbirowego, ponieważ – jak zobaczycie na filmie, właściwie piwo dopóki nie będzie w pełni nagazowane, nie jest zbyt interesujące:-)

Zapraszam, szczególnie osoby, które ze mną zaczynały robić zakwas!

Piwo imbirowe z zakwasu, druga część
 

Piwo imbirowe z zakwasu – druga część.

Składniki:

zaczyn do piwa imbirowego – odkarmiony co najmniej przez tydzień

3.5 litra chłodnej wody (takiej, którą chcemy pić: przefiltrowana lub źródlana lub przegotowana i schłodzona)

sok z jednej cytryny

500 – 560 ml gorącej wody

450 g cukru

 

Dodatkowo: gaza, lejek, butelki plastikowe.

 

Przygotowanie:

Do garnka z zimną wodą dodajemy sok z całej cytryny.

Do garnka z gorącą wodą dodajemy cukier i mieszamy aż do rozpuszczenia.

Dolewamy gorącą wodę z cukrem do zimnej.

Przecedzamy nasz imbirowy zakwas – najlepiej przez gazę, dociskamy, aby wydobyć jak najwięcej soku (widać to na filmie). Jeśli robiliście zaczyn imbirowy zauważycie, że zmienił kolor na bardziej intensywny.

Przecedzony zakwas imbirowy dodajemy do wody i mieszamy.

Teraz bierzemy czyste, plastikowe butelki.

Napełniamy je wodą i zostawiamy tak około 6cm i zakręcamy. Można wcześniej wypuścić trochę powietrza (tak znieść butelkę), żeby dwutlenek węgla produkowany przez nasze dzikie drożdże miał więcej miejsca.

Moje butelki wyglądają mniej więcej tak (zdjęcie z telefonu)

Zostawiamy je w ciepłe miejsce na około 3 dni. Po tym czasie powinny zrobić się twarde.

Jestem aktualnie w Krakowie, ale właśnie dzwoniłam do Mamy i powiedziała, że moje butelki są już twarde i gotowe do otwarcia: nastaw zrobiłam w piątek, dziś jest poniedziałek.

Teraz możemy przelać piwo do ładnych butelek (ale takich do piwa, odpornych na fermentację!), albo włożyć je do lodówki, gdzie fermentacja się spowolni i przechowywać je przez około 7-10 dni. Moim zdaniem najlepiej do ładnych butelek przekładać parę godzin przed podaniem, jeśli chcemy zaimponować gościom:)

Jednak szczerze mówiąc nie wiem, po co tak długo czekać, piwo imbirowe pije się samo praktycznie:)

To tyle – delektujemy się naszym pysznym piwem imbirowym!

  • zerolik

    A co zrobić z zaczynem który zostaje po odcedzeniu? Jak go dalej dokarmiać? Jak długo?

  • Latea

    Chyba jednak muszę trochę poczekać- to 7-10 dni to konieczne?:)

    • Nie, nie! To nie chodzi o czekanie, ale o to,że jakbyś chciała sobie przechować na później:)

      • Latea

        Nawyki z produkcji piwa słodowego. Myślałam, ze tez trzeba poczekać, żeby dojrzało. Jestem już po degustacji. Zrobiłam zamiast na 3 litry, 1,5 litra, ale i tak jestem nim zachwycona. Coś czuję, że na stałe wpisze się w skład zawartości mojej lodówki.
        Wielkie dzięki za ten przepis:)

  • Latea

    Dzięki za dalszą część przepisu. 2 dni temu opierając się na przepisie z drożdży nastawiłam piwo. Butelka jest już prawie twarda. Rano powędruje do lodówki, a wieczorem degustacja, której nie mogę się doczekać (uwielbiam imbir pod każdą postacią, szczególnie taki marynowany w domowych warunkach :) )Maćku, czy mogę prosić (kupić) w przypadku rozmnożenia o 2 kryształki?

  • Magdalena Ka Che

    brawo

  • Maciej Lewandowski

    Ja zrezygnowałem z przelewania i kapslowania – szkoda roboty, za szybko znika :)
    PS Właśnie jestem na etapie przymiarki do tego „prawdziwego” dzinżer planta, w kryształkach. W razie czego jesteś zainteresowana jak rozmnoże?

    • Właśnie nie iwem – bo jak to jest tibicos (kryszttałki tybetańskie z imbirem) to ja mam kryształki tybetańskie. Ale jak to jest dżindżer plant jakiś inny, to jestem chętna oczywiśćie:D

    • Maciej, a może się złożymy razem na przesyłkę czy coś, żeby było sprawiedliwie?:)