Poznaj olejki eteryczne z mojego sklepu

olejki-eteryczne-miseczka-3469-3

Dzień dobry!

Dzisiaj jest dla mnie bardzo ważny dzień. Jeśli zaglądasz na bloga regularnie wiesz, że od dawna pracowałam nad sklepem z olejkami eterycznymi. Być może pamiętasz nawet post, w którym prosiłam o pomoc w wyborze olejków do sklepu. To niesamowite, ale udało mi się dobrać – z drobnymi zmianami – prawie wszystkie olejki, które wybieraliśmy kilka miesięcy temu! Po wielu tygodniach pracy (szczegółów na razie Ci oszczędzę) w końcu się udało.

Oto i on! Po kilku miesiącach pracy czuję się trochę jak dumny rodzic, który wypuszcza na świat swoje dziecko*.

sklep.klaudynahebda.pl

*które nie jest jeszcze idealne, jeśli masz jakieś uwagi techniczne, będę wdzięczna za każdą!

Dzisiaj chciałam powiedzieć Ci troszkę o olejkach eterycznych, które wybrałam. Przy innej okazji opowiemy sobie o nich więcej! Przekonasz się, że o olejkach mogłabym mówić i mówić, więc zrób sobie herbatkę dobrą:)

ps.  żebyśmy się kochali nadal, standardowa formuła: post ma charakter informacyjny i hobbystyczny, nie jest poradą medyczną, skonsultuj się z lekarzem i farmaceutą i co tam trzeba:)

Dlaczego akurat olejki eteryczne?

 

Kiedy opowiadałam moim bliższym i dalszym znajomym, co robię od roku („Kompletuję świetnej jakości olejki eteryczne do swojego przyszłego sklepu!”) słyszałam głównie:

  •  A co to jest właściwie?
  • Do czego to?
  • Myślisz, że ktoś kupi taką buteleczkę?
  • Kogo obchodzi dzisiaj jakość? Ma być tanio, w sklepie za rogiem kupię za 5zł!
  • Yyyy, powodzenia, cokolwiek robisz*

*oczywiście tutaj wielkie całusy dla wszystkich, którzy mnie bezwarunkowo wspierali, nawet jeśli nie rozumieją mojego pomysłu. Zwłaszcza moich rodziców:)

Jak możesz się domyślić, nie do końca jest to motywujące.

Ja jednak od początku byłam i jestem przekonana do mojego pomysłu. Wiem, że olejki eteryczne nie są w Polsce zbyt znane i docenione (zwłaszcza te wysokiej jakości), ale wielokrotnie doświadczyłam ich działania. W ciągu ostatniego roku używałam olejków bardzo bardzo dużo (także z osobistych względów, zwłaszcza z moją Babcią, która bardzo sobie je ceniła)  i wiem, że porządny olejek najwyższej jakości może wiele. Dla ciała i dla duszy. Są takie sytuacje w życiu, że trudno powiedzieć, które działanie jest ważniejsze.

Olejki eteryczne mają mnóstwo zalet i naprawdę – bez względu na to czy wybierzesz moje olejki czy inne –  bardzo chciałabym Cię zachęcić do ich stosowania!

olejki-eteryczne-opakiwanie-3357

Zalety olejków eterycznych

„Dlaczego olejki? Klaudyna, mogłabyś sprzedawać herbaty, zioła, przyprawy, torby, kremy, dlaczego akurat to?”. Odpowiedź jest prosta.  Kocham olejki. To właściwie powinno wystarczyć, jednak lista zalet olejków eterycznych jest bardzo duża. Nie muszę mówić, że im wyższa jakość, tym lepiej.  Oto kilka z nich.

1. Olejki eteryczne są bardzo wydajne – wystarczy kilka kropli!

Olejki to skoncentrowana moc rośliny. Kilka kropli olejku z tymianku odpowiada (w skrócie) 40 – 50 herbatom tymianku. Czujesz tę moc? Buteleczka 15 mililitrów i wystarczy na bardzo, bardzo długo. Moja koleżanka, która interesuje się aromaterapią powiedziała:”15 mililitrów? Toż  przez rok Twoi klienci nie zużyją!”.

Coś w tym jest. Nawet mi zużycie więcej niż buteleczki tymiankowego rocznie przychodzi z trudem: zazwyczaj i tak używa się po kilka kropli. W końcu przy olejkach eterycznych mniej znaczy więcej. Olejków naprawdę używa się na kropelki.

2. Olejki eteryczne są skuteczne

Kilka kropli to odpowiednik kilkudziesięciu herbat, więc skoncentrowanie jest ogromne. Olejki eteryczne to nie jest tylko „ładny zapach”. To bardzo duża kondensacja substancji czynnych. Będziemy sobie o tym wielokrotnie mówić

3. Olejki eteryczne są sprawdzone

Olejki eteryczne są używane od setek lat i nie jest to nowinka. Tyle, że obecnie mamy większą obfitość niż nasi przodkowie i oczywiście dysponujemy potężnymi narzędziami nauki.

Istnieje masa dowodów naukowych na skuteczne działanie olejków eterycznych i w którymś z postów chętnie polecę Wam wartościowe książki na ten temat:)

panna-cotta-lipa-monarda-1 (1 of 1)

4. Olejki eteryczne są poręczne

To jest to, co naprawdę mnie przekonuje do olejków. Olejek masz zawsze pod ręką. Nie musisz iść na pole czy na spacer, żeby uzbierać sobie ziół (chociaż jest to mocno polecane, dobrze robi człowiekowi!), zwłaszcza kiedy człowiek jest słaby, chory czy zmęczony.  Zwłaszcza, że wiele rzeczy ziołowych jest zależnych od pory roku – może się zdarzyć, że akurat to czego potrzebujecie, leży głęboko pod śniegiem.

Olejek zawsze masz w pobliżu

Olejek lawendowy mam zawsze w szafce i w torebce. Wiem, że kiedy się poparzę (niestety, ostatnio znów się zdarzyło, że upuściłam rozgrzany żeliwny garnek) mogę przelać ranę olejkiem lawendowym. Kiedy jestem przeziębiona (tak jak teraz, chyba się przepracowałam) sięgam po tymianek. Dodaję 10 kropli na 1/4 szklanki oleju kokosowego, mieszam, wkładam do słoiczka i stawiam sobie koło łóżka. Co jakiś czas sięgam i się nacieram, wieczorem dodaję do kąpieli.

Mieszkam na wsi i nawet nie mam tutaj apteki. Tymczasem w buteleczce mam odpowiednik kilkuset (nawet więcej, w tysiące idzie) ziołowych herbat.

4. Olejki są naturalne

(o ile są czyste i nie sfałszowane t temat rzeka). Może to truizm, ale jeśli mam do wyboru spróbować tymianku, pachnieć tymiankiem, oddychać tymiankiem i żyć tymiankiem przez kilka dni, a iść po antybiotyk, to wolę tymianek.

 

Wiadomo, każdy jest inny i nie zawsze się da (a poza tym to szanuję lekarzy i farmaceutów), niemniej jeśli wiesz jak używać, to jest duża szansa, że da się naturalnie.

Opowiemy sobie o tym innym razem, ale już teraz warto wiedzieć, że kompozycje składników czynnych zawartych w olejkach są unikalne i (w większości) nie do powtórzenia w laboratorium. Owszem, potrafimy wytworzyć sztucznie tymol, karwakrol czy kamforę, ale okazuję się, że w pojedynkę nie działają tak dobrze, jak w olejku eterycznym, gdzie jest jeszcze dziesiątki innych związków.

Skoro już powiedziałam Wam troszkę o olejkach eterycznych, przedstawię Wam pokrótce olejki eteryczne, które wybrałam do sklepu. Czyli – co, jak i dlaczego!

Do sklepu wybrałam takie olejki, co do których jestem osobiście przekonana, są dobre i fajne:)

Pytacie mnie o zastosowania: plan jest taki, że będą posty na temat każdego z tych olejków na blogu. Bo wiecie, nigdy nie jest tak łatwo, żeby dało się szybko opisać:).

 

jesienny-ogrod-5911

 

Uwaga techniczna co do dat ważności:

Daty ważności olejków eterycznych (o czym powiem przy innej okazji) w większości przypadków są umowne. Moje olejki rozpoczęły żywot w sierpniu/październiku 2015, czyli są naprawdę świeżutkie.

Ważniejsze niż ta data jest to, żeby je odpowiednio przechowywać. ZAWSZE dokręcone, w ciemnym miejscu i najlepiej w chłodzie. Cytrusy w lodówce.

Sugerowana przeze mnie data ważności (w oparciu o dane destylarni oraz moje doświadczenie):

  1. Cytrusy: 6 – 12 miesięcy od otwarcia. Pół roku do roku, da się zużyć:). Im świeższe tym lepsze:)
  2. Tymianek: teoretycznie 24 miesiące, natomiast to bardzo stabilny olejek, odpowiednio przechowywany (np. w lodówce) będzie mógł sobie stać kilka lat
  3. Lawenda – 24 – 36 miesięcy (moim zdaniem ta data jest OK)
  4. Rumianek rzymski 24 miesiące.. Moim zdaniem dobrze zużyć w rok po otwarciu i trzymać w lodówce

Olejki lawendowe

lawenda (1 of 1)

 

Klasyk nad klasykami, olejki, bez których nie byłoby aromaterapii.

Wybrałam dla Was olejki z Bułgarii (olejki bułgarskie dzierżą koronę jeśli  chodzi o lawendę – to obecnie największy producent lawendy na świecie).

Olejki lawendowe są dobre „praktycznie na wszystko”. To jeden z niewielu olejków eterycznych (obok róży, rumianku rzymskiego raz – moim zdaniem – kadzidłowca), które – nawet według restrykcyjnych aromaterapeutów –  można nakładać na skórę bez rozcieńczenia.

Olejki lawendowe są niezwykle uniwersalne

Olejek lawendowy ma milion zastosowań. Przede wszystkim:

  • gojenie ran i skaleczeń (pokażę Wam kiedyś post jak wyprowadziłam sobie oparzenie na dłoni olejkiem lawendowym)
  • podrażnienia skórne
  • problemy z zasypianiem, stresem itp.
  • olejek lawendowy jest często polecany przez aromaterapeutów do układania dzieci do snu (np. rozprasza się kropelkę albo dwie w dyfuzorze albo dodaje rozpuszczone w soli lub jogurcie do kąpieli). Znajduje zastosowanie w kosmetykach dla najmłodszych i koi podrażnioną skórę.
  • ogólnie lawenda przydaje się też w domu wtedy, kiedy mamy jakąś chorobę – pomaga się uspokoić i zrelaksować, a czasem wiadomo, że siła psychiczna i spokój są bezcenne.

U mnie lawenda zawsze stoi w apteczce, często noszę ją w torebce.

Mam dla Was dwie lawendy.

Obydwie z Bułgarii, ale z innych destylarni. Różnią się składem i zapachem (jedna ma więcej, druga mniej kamfory). Dlaczego? Warunki geograficzne czy pogodowe sprawiają, że ta sama roślina, ale rosnąca w nieco innym miejscu, może mieć inny profil chemiczny i zapachowy.

Nie mogłam się zdecydować, którą wybrać, więc wzięłam dwie:)

  • Lawenda słodka: bardzo przyjemny, miodowy bukiet zapachowy z lekkim finiszem. Niezwykle łagodna i przyjemna. Zanim sprowadziłam lawendę, ściągnęłam – nie przesadzę – kilkadziesiąt próbek od różnych destylarni i przy tej powiedziałam sobie „To jest to!”.
  • Lawenda rześka:  Długo jednak wahałam się, czy nie wybrać jednak lawendy, która ma nieco więcej kamfory. Nie jest aż tak kamforowa jak lawandyna (hybryda lawendy z Francji),  ale ma dość mocny finisz. Dla miłośniczek i miłośników klasycznej lawendy!

Cena w przedsprzedaży: 69 zł, później 79zł

[infobox maintitle=”Olejki lawendowe” subtitle=”klik!” bg=”orange” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”http://sklep.klaudynahebda.pl/kategoria-produktu/sklep/olejki-eteryczne/olejki-lawendowe/”]

Olejki tymiankowe

tymianek-bialy

 

Dla mnie jesienno-zimowy niezbędnik.  Będę Wam o tymiankach na pewno jeszcze opowiadać (będzie to pierwszy olejek z cyklu „poznaj moje olejki”:), natomiast już teraz warto wiedzieć, że tymianki wymiatają, jeśli chodzi o górne drogi oddechowe. 

Tymianki są świetne na górne drogi oddechowe

Osobiście wielokrotnie się o tym przekonałam, że przy stanach zapalnych tymianek radzi sobie świetnie, zresztą to jeden z najmocniejszych olejków przeciwbakteryjnych.  U mnie jest tak, że nie mogę dopuścić do rozwoju infekcji, bo od razu zaczynają mi się problemy z oskrzelami, co równa się zapalenie oskrzeli co równa się zjazd astmatyczny, sterydy, nebulizatory i inne takie.

Z moich obserwacji wynika (czytaj: przetestowane na rodzinie), że pomagają przeżyć katar i udrożnić nos, razem z imbirem  tymianek poradził sobie nawet z zapaleniem krtani u mojej koleżanki (ale tu nie daję gwarancji, że u każdego się uda).

W ofercie u siebie mam dwa tymianki.

Obydwa pochodzą z tego samego gatunku, natomiast ponieważ rosły w innych rejonach, mają nieco inny skład. Tymianek mocno hybrydyzuje i jest podatny na warunki środowiskowe, dlatego olejek pozyskany z jednego gatunku może się różnić składem. Nazwy są zupełnie umowne, ponieważ jakoś musiałam je jakoś rozróżnić:)

  • Tymianek biały: olejek o jasnej barwie, z dużą zawartością tymolu. Bardzo łagodny, o przyjemnym, słodkim tymiankowym zapachu. Ten tymianek pochodzi z Francji.
  • Tymianek pełny (czerwony): moja wina, powinnam go nazwać „czerwony”, ma ciemniejszy, brunatno – czerwony kolor. Ten tymianek sprowadziłam z destylarni w Hiszpanii. Zawiera więcej drażniących skórę związków dlatego moim zdaniem mniej nadaje się dla najmłodszych.

Cena białego w przedsprzedaży: 89zł (potem będzie 99), cena czerwonego to 109 (potem będzie 129)

Tymianki mają status GRAS czyli „generalnie uznawanych za bezpieczne”. Według specjalisty od bezpieczeństwa olejków eterycznych R. Tisseranda, mogą być stosowane od 3 miesiąca życia.

Jak?  Dokładnie napiszę Wam w jutro bądź w czwartek:)

Sposób, w jaki używam olejku tymiankowego:

Ja najczęściej robię tak (dla siebie): 1/4 kubka oleju i 15 – 20 kropli olejku tymiankowego. Mieszam, przelewam do słoiczka i tym smaruję klatkę piersiową i szyję oraz stopy (i stopy do skarpetek). Dodatkowo olejek tymiankowy bardzo dobrze jest dyfuzować (najlepiej jest kupić sobie nawilżacz powietrza taki ultradźwiękowy i wkropić troszkę do nawilżacza). Plus 10 kropli tymianku i 2 krople pomarańczy do kubka soli, to wszystko do wanny i wieczorna kąpiel:)

Olejki tymiankowe są używane jako przyprawa (np. kropelkę do zupy czy do soli do natarcia kaczki), ale generalnie nie powinno się ich spożywać wewnętrznie: jeśli już musicie spożywać olejek wewnętrznie, to do tego celu nadaje się oregano.

Obecnie jestem na etapie negocjacji bezpośrednio z destylarnią w Turcji, jeśli dobrze pójdzie, powinnam mieć bardzo mocne oregano pod koniec listopada:)

[infobox maintitle=”Olejki tymiankowe” subtitle=”klik!” bg=”orange” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”http://sklep.klaudynahebda.pl/kategoria-produktu/sklep/olejki-eteryczne/olejki-tymiankowe/”]

Olejek z rumianku rzymskiego

rumianek-rzymski-olejek-eteryczny-5895

 

Bardzo cenny i rzadko spotykany olejek z rumianku/rumianu rzymskiego, słynie przede wszystkim ze swojej łagodności – to chyba najłagodniejszy znany olejek eteryczny.

Często stosuje się go na najmłodszych (np. jako dodatek do kosmetyków dla dzieci, łagodzący podrażnienia), jest polecany do skóry ultra wrażliwej, ale też tam gdzie występują otarcia, skaleczenia, odleżyny. Ma jest również bardzo mocno relaksujący i bywa dodawany do mieszanek łagodzących objawy stresu/depresji.

Trudno jest mi o tym pisać, ale myślę, że warto, ponieważ o tematach śmierci się nie pisze: to też olejek, który stosuje się dla łagodzenia niepokoju, stresu oraz skurczy u osób (naturalnie) umierających. Taki bardzo symboliczny, na początek i koniec życia.

Według Roberta Tisseranda, specjalisty ds. bezpieczeństwa olejków eterycznych nie ma znanych przeciwskazań dla stosowania, co jest dość niesamowite.

Ma bardzo specyficzny zapach, nie przypominający klasycznego rumianku, taki słodki i migdałowy. Wydaje się, ze szybko rozchodzi się w powietrzu, ale to nieprawda. Wystarczy naprawdę kropelka – dwie. Kiedyś rozbiłam buteleczkę z próbką i nie mogłam dowietrzyć mieszkania przez miesiąc.

Olejek sprzedaję w dwóch pojemnościach:

Ze względu na cenę, można mieszać go z innymi olejkami (bardzo dobrze miesza się z lawendą).

Nie jestem jeszcze pewna, czy będzie na stałe w ofercie – przezornie zarezerwowałam sobie olejek wcześniej, natomiast już wiem, że tego roku w Wielkiej Brytanii rumianek nie bardzo obrodził (dużo deszczy), więc nie mam pewności czy i po jakiej cenie będzie dostępna następna partia. Na razie trochę jest na stanie.

Radziłabym przechowywać w lodówce.

[infobox maintitle=”Olejki rumiankowe=” subtitle=”klik!” bg=”orange” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”http://sklep.klaudynahebda.pl/kategoria-produktu/sklep/olejki-eteryczne/olejek-z-rumianku-rzymskiego/”]

Olejki cytrusowe
aromaterapiavlog-3717-768x1024

Zaczątek listopadowej kolekcji:)

Mam dla Was:

  • olejek cytrynowy z Sycylii: świetny do dyfuzowania, sprzątania itp. Bardzo rześki i energetyzujący.
  • olejek pomarańczowy z Brazylii (bo tam wcześniej można dostać pomarańczę:)): pomarańcza o ile jest świeża, to fantastyczny olejek. Nie tylko wprawia w świetny nastrój, ale jest świetnym składnikiem mieszanek olejkowych. Uważa się, że podnosi odporność i działa hepatoochronnie. Sam w sobie nie jest mocno przeciwzapalny czy przeciwbakteryjny, ale działa balasnująco, jakby „w tle”. Dodatkowo fantastycznie poprawia nastrój! Gorąco polecam do mieszanek, zwłaszcza, że naprawdę pięknie pachnie. Osobiście z pomarańcza gotuję (kilka kropli do brownies robi różnicę:)).
  • olejek pomarańczowy skoncentrowany: dla fanów i maniaków cytrusów! Mniej „terapeutyczny” (jest pozbawiony jednej frakcji, aby skoncentrować zapach), natomiast ma super zapach. Tego typu olejki są stosowane też do aromatyzowania potraw . Ten olejek prawdopodobnie będzie wybitnie sezonowy i nie jestem pewna, czy wprowadzę go po sezonie zimowym. Zobaczymy:). W sklepie pojawia się jako ciekawostka.

Ceny olejków cytrusowych po przedpsrzedaży się nie zmienią. 

Cytrusy przechowuj lodówce, szczelnie zamknięte! Od otwarcia mają datę ważności 6 – 12 miesięcy, myślę, że przez pół roku dasz im radę:)

Olejki cytrusowe są zaczątkiem kolekcji listopadowej, gdzie zobaczycie jeszcze więcej ciekawych cytrusów! (Czekam tylko na znak, że rozpocznie się tłoczenie).

cytryna-3360-2

To właściwie tyle!
Dodam jeszcze, że wszystkie olejki są zapakowane w indywidualne pudełeczka, opakowania oczywiście nadają się do recyklingu, wypełnienie paczek jest w 100% biodegradowalne: można je rozpuścić w wodzie albo w kompostować:)

olejki-eteryczne-miseczka-3470-2

Jeśli nie wiesz co wybrać na początek: gorąco polecam pomarańczę, jest naprawdę fajna, cytrynę, jeśli lubisz energetyzujące klimaty. Lawenda słodka jest baardzo ciekawa (mi się podoba:)). Dobrym pomysłem na paskudną pogodę jest też tymianek (jeśli zapach jest dla Ciebie ważny, to przyjemniej pachnie biały:)).

Podrzucam Ci jeszcze raz link do sklepu.
A jutro na blogu będziemy robić kapuśniak:):). Tak, nie samymi olejkami człowiek żyje!

Podoba Ci się ten post? Podaj dalej!

  • magda

    Również stałam się posiadaczką zestawu olejków i mam pewien kłopot otóż otworzyłam póki co pomarańczę i jestem rozczarowana słabą intensywnością zapachu olejku ,wkraplam 5 kropli olejku do kominka i pokój zaznaczam że „mały pokój” wypełnia się delikatnym zapachem doslownie na max 15 min ,

    • A która masz pomarańczę? Obydwie są b. Intensywne i klientki je chwalą właśnie l. Olejki cytrusowe są bardzo wrażliwe na ciepło. Wszystkie. Najlepiej je dyfuzeac dyfuzorami na zimno. Jeśli Ci nie odpowiada zapach, to napisz mi maila i, wrócę Ci pieniążki od razu, wazne dla mnie l, żebyś była zadowolona. t to jest najmocniejsza pomarańcza jaką spotkałam :)

      • magda

        używam pomarańczę zwykla 15 ml ,
        dyfuzorami na zimno ? proszę o więcej informacji ,być moze poprzez rozproszenie w wodzie w kominku to nie jest odpowiednia metoda i nie wydobywa się w pełni zapach :(

  • Anna mo

    W tej chwili jestem szczęśliwą posiadaczką 3 olejków
    slodka lawenda – zrobie lawendowe babeczki do kąpieli odnawiajace dzieci!
    Cytryna – cudna bedzie piling cukrowo cytrynowo kokosowy odnawiajacy Mamę 😉
    Tymianek super świeży i naturalny zapach .

    Dziękuję Wróżko!

  • Karolina

    :)) i są już ze mną :)) obawiałam się zapachu lawendy, nigdy wcześniej nie miałam styczności z olejkiem lawendowym, właściwie to z żadnym innym również. Obawiałam się zapachu lawendy, gdyż kosmetyki z lawendą dostępne w drogeriach odrzucają mnie swoim zapachem. Sądziłam, że lawenda tak po prostu pachnie, a tu się okazuje nic bardziej mylnego. Już teraz wiem, że lawenda pachnie cudownie :))) Zapach wręcz uzależniający, dodałam kilka kropelek do kominka i zapach wspaniale wypełnił powietrze w całym mieszkaniu. Piszę to dla tych, którzy tak jak ja wcześniej nie mieli styczność z prawdziwym olejkiem lawendowym, ten zapach jest cudny (akurat mówię o lawendzie słodkiej) i nie ma nic wspólnego z sklepowym duszącym zapachem.
    Olejki zapakowane są w przepiękne opakowania, wypełnione czymś na podobieństwo drzewnych wiórków, które też pachną pięknie. Ja swoja kolekcję zostawiam w oryginalnych opakowaniach w kuchni, wyglądają bardzo ozdobnie :)) Czekam na przepisy Droga Klaudyno :))) Przesyłka szybka, brak problemu z płatnością przelewem i sam produkt wspaniały, także polecam zakupy jak najbardziej :))

  • Chciałam zrobić kolejne zamówienie tylko nie mogę się zdecydować:) ale na razie potestowałam Twój sklep (zboczenie zawodowe).
    1. Przestraszyłam się, że nie ma już słodkiej lawendy, a ona się tylko nie pokazuje przy filtrze „olejki lawendowe”.
    2. Nie wiem czy masz dobrą cenę rumianku rzymskiego 5ml. We wpisie napisałaś: „aktualnie 109zł, potem będzie 129zł” a aktualnie jest 119.
    Olejki są super jakości. Mój mąż przez zapach tymianku nie mógł zasnąć, w końcu zlokalizował obok mojej poduszki płatek kosmetyczny, na który wkropiłam jedną kroplę olejku tymiankowego prawie 10 godzin wcześniej…

    • Karolina

      Zgadza się też zwróciłam na to uwagę, ale jakoś ostatecznie udało mi się odkryć zapas słodkiej lawendy :) I czekam na nią z niecierpliwością. Właśnie sprawdziłam ile zapłaciłam za rumianek rzymski i też się zgadza 119 zł. Tak czy siak nie mogę się doczekać jak będę mogła w końcu je przetestować ;)))

  • Martyna

    Dostałam olejki, jupi! Zapach bardzo intensywny, pudełka przepiękne i gratis bardzo miły. Dziękuję! Już leczymy katar tymiankowym.

  • Ewa

    Właśnie kurier przyniósł mi paczkę. Jestem zachwycona, olejki są świetne, jak dla mnie rumianek rzymski jest zapachowo boski, pudełeczka są tak piękne, że spożytkuję je, nie zamierzam wyrzucać. Dziękuję bardzo za ten gratis, nie spodziewałam się i jestem pełna uznania. Pozdrawiam i dzięki, Ewa Człapińska. :)

  • Klaudyna, gratulacje; nie wiem czy bardziej podoba mi sie sklep, czy olejki :)
    Info: chciałam zrobić zakupy, przez VISA lub PayPal, bo masz logo w prawym dolnym rogu, ale nie ma możliwości ich użycia.

  • Karolina

    Gratulacje!!! :)) Super, że spełniasz swoje marzenia, wbrew zrozumienia otoczenia :) Cieszę się! Szukam olejków dla siebie i już chciałam skusić się na zakup jednej z firm, które polecałaś ostatnio, ale skoro pojawiły się Twoje własne :) To już wiem, gdzie się zaopatrzę :)) Mam bardzo duże zaufanie do Twojego zdania i wiedzy, jestem przekonana, że są najlepsze produkty jakie mogłaś ‚zorganizować’. Bardzo proszę o poradę w związku z tym. Jestem w ciąży (tak czytałam posty, wiem, że z olejkami należy bardzo ostrożnie się obchodzić ), czy któryś z olejków dostępnych w Twoim sklepie będę mogła stosować? Chciałabym coś do smarowania w rozcieńczeniu przeciw rozstępom i coś na łupież, bo od kiedy jestem w ciąży okropnie zaczął mi dokuczać i nie mam ochoty stosować nizoralu. Najbardziej myślałam o olejku lawendowym (ale o dziwo czytałam, że nie jest to dobry olejek w czasie ciąży ..a szkoda ), tymiankowym na przeziębienia, rumiankowym. Tylko czy można stosować je w tym szczególnym okresie? Czy są jakieś przeciwskazania? Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów!! Podbijam pytanie poprzedniczki na temat gadżetów, które mogłyby się przydać :)

    • Klaudyna podbijam pytanie:)

    • Dziewczyny, przygotuję Wam post o olejkach w ciąży!

      Sprawa wygląda tak, że w internecie jest napisane prawie zawsze „nie stosuj podczas ciązy” bo nikt nie weźmie odpowiedzialności za mamę w ciązy i karmiącą, dlatego takie informacje, zawsze Cię odeślą do pediatry. Nie mogę dawać porad lekarskich (konsultuj się z lekarzem i farmaceutą;)), ale mogę Wam podać jakie olejki są uznane za bezpieczne wedle specjalisty ds bezpieczeństwa olejków eterycznych, dr Roberta Tisseranda.

      Jest to na pewno olejek z rumianku rzymskiego: nie są znane żadne przeciwskazania do stosowania tego olejku (łącznie z ciążą i karmieniem piersią). Nie mówię tutaj o piciu ale „normalnym” aromaterapetucznym stosowaniu czyli wcierki w rozcieńczeniu i takie tam. To samo tyczy się tymianku, tyle, ze tymianek może podrażniać skórę. Lawendę muszę sprawdzić, bo wydaje mi się, że chodzi o pierwsz trymestr, ale muszę zerknąć do literatury.

    • Sprawdziłam lawendę.

      Wedle Tisseranda „is possibly safe”. 100% pewności nikt się nie podejmie, natomiast wedle Tisseranda jest bezpieczna. Tutaj masz cały artykuł na ten temat po angielsku: http://roberttisserand.com/2011/07/lavender-oil-and-pregnancy/

      • Karolina

        Klaudyno bardzo to miłe z Twojej strony :)) Dziękuję Ci za odpowiedz, super, że odpisujesz na takie pytania to naprawdę jest duże wsparcie i fajnie, że jest możliwość takiego kontaktu bezpośredniego :))) Z niecierpliwością czekam na post o olejkach w ciąży! Z pewnością przyda się to wielu przyszłym mamą, które nie lubią faszerować się chemią zwłaszcza w tym czasie. Fajnie by było też gdybyś mogła opisać różne sposoby zastosowania olejków w domu czy to nawilżaczem powietrza, czy do sprzątania, czy pewnie na masę innych sposobów o których Ty wiesz a taki żółtodziób jak ja nie ma pojęcia, ale chętnie poczyta i coś sobie przysposobi :))

  • Mam już dwa:) Teraz muszę nauczyć się stosować, więc ten post jest dla mnie bardzo ważny. Przydałby się też jakiś o gadżetach do olejków, a może pojawią się w Twoim sklepie?

    A pudełka są za ładne, szkoda mi będzie wyrzucić:)

    • To nie wyrzucaj;).
      Napiszę post o dyfuzorach, postaram się za kilka dni!:)

      • To fajnie,bo szukam dobrej metody rozpylania a nawilżacza nie stosuję, bo mam w domu za dużo wilgoci.

        Dzisiaj rozpoczęłam terapię tymiankiem syna (6 lat, ciągłe katary, zatoki nosowe). Były inhalacje, kąpiel, smarowanie wg, tego co napisałaś. Ten pomarańczowy to był strzał w 10, razem z tymiankiem kąpiel ma świetny zapach.
        Jedno pytanie: dlaczego krople do kąpieli na sól dajesz? Można bezpośrednio do wanny?

        • Napisz post o tym:)
          Dlatego że musisz rozproszyć olejek w wodzie:)

          • ewa

            a w sodzie można rozproszyć?

  • Ola

    Klaudyno, serdecznie gratuluję i trzymam kciuki. Inspirujesz mnie już od dawna i wierzę, że jeszcze wiele przed Tobą!
    Z moich uwag, istotna rzecz: przy finalizacji zamówienia nie ma możliwości zapłacenia kartą (Visa/MasterCard) bezpośrednio. Do wyboru u pośrednika Przelewy24 są wyłącznie rozmaite banki do przelewów właśnie. Dla mnie to duże utrudnienie, a już chciałam zamawiać. Druga rzecz to brak informacji o tym, jaki będzie dostawca przesyłki gratisowej (kurier czy Poczta Polska).
    Powodzenia!

    • Kochana, jest na dole w dziale „wysyłka”.
      Poczta Polska, paczka priorytetowa, jest na drugi dzień!
      Napisz mi proszę maila, ustawię dla Ciebie płatność kartą:)

      • Ola

        Dziękuję! Już piszę

        • Odpiszę Ci wieczorkiem:). Podpisałam właśnie umowę z firmą kurierską, gratisowa paczka będzie szła kurierem też:)

  • Klaudia Leszczyńska

    A czy któreś z nich można stosować w ciąży?:)

    • U góry dziewczynom odp. na pytanie:)

  • ewa

    Klaudyna, gratuluje i życzę setek zamówień :-)) Ja już zamówiłam. Czekam z niecierpliwością na dostawę.
    Czy będziesz robiła tez mieszanki olejków, cos takiego jak np.: Thieves YL? I mam pytanie o dyfuzor – polecasz jakiś?

    • Izul

      Przyłączam się do pytania o dyfuzor? który polecasz?:) bo rozbieżność cenowa jest ogromna….:/

  • Kasia

    dzięki za dobre informacje:) zamówiłam olejek tymiankowy biały w poniedziałek i czekam na niego z niecierpliwością. Nie ukrywam, że warto też było poczekać na te śliczne opakowania! Pozdrawiam Cię mocno i trzymam kciuki z całego serca!

  • Trzymam kciuki Klaudyna, wszystko zapowiada się i wygląda pięknie :)

  • Paulina

    czy są jakieś rodzaje olejków, których nie powinno przechowywać się w lodówce? ja z początku trzymałam w lodówce, jednak gdzieś przeczytałam, że temp. pokojowa jest odpowiednia, byle nie przy źródle ciepła…

    • Tak:). Przy każdym olejku masz info jak wg. mnie przechowywać.
      To zależy od składu olejków.
      Cytrusowe wszystkie polecam w lodówce.
      Tymiankowe natomiast, oregano, goździki, lawenda – bez problemu temperatura pokojowa byleby były szczelnie zamknięte.
      W wielu przypadkach nie chodzi o ciepło czy o światło, ale o utlenianie bardziej: napisze o tym post:):)

  • HappyAlimak

    Wspaniale!!:) Jak tylko zużyję to, co aktualnie posiadam, już wiem gdzie będe zamawiać kolejne:) Świetnie opisujesz te cuda natury, bo najlepsze opisy są właśnie ze swojego doświadczenia:) Dzięki Ci za to:)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę samych uśmiechniętych Klientów:)

  • Klaudia

    Bardzo się cieszę! Właśnie zamówiłam, zapłaciłam i czekam!!!

  • Anik

    Jakiej firmy to są olejki?

    • Mojej:-). Klaudyna Hebda Nature.

      • Anik

        Kto jest producentem? Young?

        • Nie. Bezpośrednio wybrane przeze mnie destylarnie danych olejków:) YL też nie destyluje sam wszystkiego:)