Olejek Wenus: olejek do masażu piersi.

olejek-piersi

Dzień dobry,

Dzisiaj mam dla Was recepturę specjalną.

Olejek przeznaczony do masażu piersi, którym nie pogardziłaby sama Wenus.

Pomysł ten chodził mi po głowie od długiego czasu.

Myśli się o udach, dłoniach, włosach (no dobrze, ja tam akurat włosami się najmniej przejmuję, bo prostu sobie rosną;)), natomiast z biustem to różnie bywa.

Dlatego dzisiaj nie tylko przedstawię Wam pomysł na olejek odżywiający piersi, ale co lepsze: rozdam Wam trzy sztuki bardzo podobnego*, własnej produkcji!

Gotowe?

* o czym potem.

Temu wpisowi, patronuje patrząca na nas łagodnym wzrokiem bogini miłości, Wenus. Tutaj widziana wyobraźnią Tycjana, Wenus z Urbino.

1280px-Tiziano_-_Venere_di_Urbino_-_Google_Art_Project

Inspiracją do powstania tego olejku był jeden z moich ulubionych olejków aromaterapeutycznych. Olejek destylowany z gałązek i kwiatów mirtu, o obezwładniającym świeżo-kadzidlanym zapachu miłości. To właśnie mirt, wraz z różą  jest symbolem bogini Wenus (bądź, jeśli wolicie – Afrodyty). Dlatego właśnie bogini często trzyma wieniec z róż i mirtu. Z tych składników robiono także przez wieki mikstury miłosne..Czy może być piękniejsze uzasadnienie wyboru olejku do masażu piersi?

Może!

Olejek mirtowy ma bardzo,bardzo ciekawe właściwości i – razem z olejkiem kadzidłowym – należy do mojej prywatnej czołówki. Tutaj skupimy się tylko na kwestii pielęgnacji biustu (warto wiedzieć, że olejek mirtowy jest olejkiem regulującym działanie tarczycy, ale o tym kiedyś i innym razem). Olej mirtowy bowiem, oprócz właściwości typowych: ściągających, aseptycznych i przeciwzapalnych, ma bardzo mocne działanie antyoksydacyjne, świetnie wspomaga przepływ limfy, a masując piersi możemy też delikatnie rozmasować węzły chłonne (jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich oczywiście).  Razem z olejkiem kadzidłowym: słynnym również z właściwości antyoksydacyjnych, ale też ujędrniających, przeciwzmarszczkowych tworzą parę doskonałą.

Prawie doskonałą: dodajmy do tego trochę olejku pomarańczowego, idealnego dla cery dojrzałej i będziemy mieć zabójczy komplet.

Jak pachnie taki olejek?

Sensualnie, zmysłowo ale równocześnie świeżo: nie są to mocne, orientalne nuty, ale raczej subtelne, uwodzicielskie, trochę mistyczne.

olejek-wenus

Inne składniki oleju Wenus

Olejki mirtowy, kadzidłowy i pomarańczowy są generalnie dobrze tolerowane przez skórę, ale sztuka polega też na tym, aby je umiescić w odpowiednim towarzystwie. Bardzo proszę. Do tej mieszanki wybrałam:

  • olej ze słodkich migdałów: bardzo dobra baza do masażu, dobrze się wchłania i ma przyjemny poślizg. Idealny do skóry suchej.
  • olejek z nasion dzikiej róży: jeden z moich ukochanych olejków, bardzo cenny. Fantastycznie odżywia skórę, łagodzi podrażnienia, pomaga redukować blizny, zaczerwienienia i inne tego typu historie
  • olej jojoba (właściwie to wosk jojoba): oprócz tego, że pełni funkcję ochronną, to pozwala również utrzymać zapach na dłużej.

Jak się Wam podoba takie zestawienie?

Poniżej przedstawiam Wam recepturę, pamiętajcie, że idealna mieszanka aromaterapeutyczna wedle praw sztuki to 10 kropli olejku eterycznego na 50 ml. Ja daję więcej, ponieważ wolę sobie podczas potrzeby po prostu rozcieńczyć: moja skóra jednak bardzo, bardzo dobrze toleruje taką mieszaninę olejków.

Oto przepis na olejek do masażu piersi. Zatwierdzony przez Wenus.

800px-TITIAN_-_Venus_Anadyomene_(National_Galleries_of_Scotland,_c._1520._Oil_on_canvas,_75.8_x_57.6_cm)

 

Olejek Wenus do masażu piersi

/na 100ml/

Składniki:

  • 60 ml oleju ze słodkich migdałów
  • 20 ml  olejku z nasion dzikiej róży
  • 20 ml olejku jojoba
  • 15 kropli olejku mirtowego (lub 15m jak lubicie, ja uwielbiam!)
  • 15 kropli olejku z kadzidłowca
  • 5 kropli olejku pomarańczowego
  • 1 ml witaminy E (do ustabilizowania oraz dodatkowe nawilżenie i antyoksydacja)

Przygotowanie:

Wszystko mieszamy.

Przechowujemy w szczelnym pojemniczku, najlepiej z ciemnego szkła. W chłodnym, ciemnym miejscu lub po prostu w szafce.

Jak używać?

Ja stosuję po kąpieli na osuszony biust. Po prostu rozcieram trochę olejku w dłoniach i masuję biust oraz delikatnie okolice pach. Nie znam się zbytnio na samych technikach masażu (więc będę wdzięczna, jeśli mi je podpowiecie!), osobiście stosuję coś podobnego do tej.

Ah, olejek przed użyciem należy wstrząsnąć, a potem porządnie zakręcić.

Można spokojnie używać 1-2 razy w tygodniu, chyba, że się uzależnicie.

Pamiętajcie, że olejki eteryczne mogą uczulać (te raczej nie, ale czasem ktoś słabo reaguje na pomarańczowy) więc można wcześniej zrobić sobie test skórny:)

olejek-wenus (1 of 1)

Chciałabyś spróbować olejku Wenus?

Niestety polskie prawo jest tak skonstruowane, że nie mogę nikomu legalnie nawet podarować kosmetyku własnoręcznie robionego.

Niemniej, mogę Wam podarować kolekcjonerską buteleczkę olejku do oczyszczania aury wokół piersi (to nie ja wymyśliłam, to moi czytelnicy na Facebooku;)).  Kolekcjonerską. Rozumiecie. Taka buteleczka nie ma nic wspólnego z recepturą powyżej.  Stosujecie na własną odpowiedzialność, jako koneserzy – kolekcjonerzy (podpowiedź: zamkniętą buteleczkę umieszcza się w okolicy aury piersi, intensywnie musicie sobie wyobrazić kolor swojej aury i trochę potrzymać buteleczkę aby jej pozytywne wibracje wzmocniły waszą biustową energię, potem odkładacie do następnego seansu, takie jest wykorzystanie). Nie biorę odpowiedzialności za nieprawidłowe obchodzenie się z aurą).

Takie buteleczki mam dla Was trzy: o zawartości 30 ml. Na trochę aury wystarczy, bo jest wydajny.

Aktualnie mam coraz więcej pomysłów na nowe wersje olejku Wenus, więc jest szansa, że za miesiąc pojawi się nowe rozdanie:)

Jeśli macie ochotę na taki specyfik w komentarzu napiszcie mi po prostu coś o aurze wokół biustu, abym wiedziała, że oddaję w dobre ręce. Prawdziwą kolekcjonerską buteleczkę dla prawdziwego konesera, nie kosmetyk jakiś.

Udowodnij mi, że jesteś kolekcjonerem.

3 najfajniejsze odpowiedzi nagrodzę buteleczką wysłana na mój koszt w granice Polski (tym samym zgadzacie się na podanie mi danych osobowych).

Konkurs kończy się za tydzień, 25 lutego.

Może być?:)

Podobał Ci się wpis? Podaj dalej!

  • bumi bubi

    Zawsze masowałam piersi zwykłym kremem, ale ostatnio przeniosłam się na naturalniejszą pielęgnacje. Niestety nie stać mnie na zakup wszystkich składników. Więc pomyślałam, że zrobię macerat do masażu :) Czy mogłaby mi Pani doradzić z czego może być macerat do piersi? Jakie zioła? Słyszałam, że kozieradka ma jakiś wpływ na jakość piersi?

  • Dżordż

    Ja na przykład używam oleju kokosowe do anala. Polecam. Oczywiście wtedy jedziemy bez gumy.

  • Agnieszka

    Dzień Dobry. Czy mogę prosić o infromację gdzie najlepiej kupić olej mirtowy? Z góry bardzo dzięuję za odpowiedź.
    Agnieszka

  • Gośka

    Jakieś wyniki już gdzieś były?

  • Lovely Lila

    Mój komentarz magicznie się usunął, a obrazek jak i tekst który dodałam kilka godzin temu został przez kogoś skopiowany. Smutne ;c Da się to jakoś przywrócić? Moja wcześniejsza praca w załączniku

  • Lovely Lila

    Mam nadzieję, że graficzna, trochę humorystyczna praca również może wziąć udział w konkursie :)

  • Senke

    Au, au, ra, ra,
    Biu, pier, cyc,
    Przydałby mi się jak nic!
    Kto nie wie co, ten nie wie nic….
    … A aura hyc!

  • ede flo

    Droga Klaudyno!
    Tydzień temu zakończyłam karmienie piersią mojej córeczki. Postanowiłam teraz szczególnie zadbać o aurę swojego biustu. Skolekcjonowałam następujące rzeczy: pozytywne nastawienie, dobre chęci i optymistyczne myśli. Aura mojego biustu potrzebuje jeszcze tylko Twojego kolekcjonerskiego olejku :)
    Pozdrawiam :)

  • Lula

    Aura moja podupada,
    już nie świeci dawnym blaskiem.
    Czysta aura to podstawa,
    gdy na świecie wokół wrzawa.
    Sposób na to mam blogerski,
    Proszę Państwa, oto on:
    Olejek Kolekcjonerski!
    Koleżanki są zdumione,
    Piersi będą zachwycone ;)

    Ps.: A tak na serio to kończę karmić drugą córkę (Melisa i Laura, ziołowo-przyprawowe dziewczyny) i chcę oślepić swoją czystą aurą wokół biustu męża. Zastanawiam się czy aurę będzie widać przez ubrania, czy będę musiała się rozebrać?……………..;P

  • ashma

    Ekhem:
    Wiosną aura piersi
    Prosi, abyśmy byli dla niej lepsi
    O olejek kolekcjonerski prosi
    Który do aury piersi wiele wnosi
    Proszę więc o ten cudowny olejek
    Bo niechybnie jestem kolekcjonerem!
    A dla aury moich piersi zrobi on bardzo wiele
    Prozą- lub wierszem- mogę to napisać razy tyle
    Aż będę pewna, że się nie mylę
    Że nic innego z nim nie zrobię
    Bo jestem kolekcjonerem we własnej osobie!
    Tyle razy mogę to powtórzyć
    Że nie będę w stanie do niczego innego go użyć
    I dla wszystkich będzie jasne
    Że to do celów kolekcjonerskich właśnie!
    Aż oczywiste będzie
    Że to w kolekcjonerskim obłędzie ;)
    /pozdrowienia dla wszystkich :))

  • Ivai Q

    Witam!
    Super pomysł z tym olejkiem do masażu piersi :) Można to również potraktować jako swoistą profilaktykę. Ja akurat z masażem jestem bardzo związana i uwielbiam to formę rozpieszczania siebie i partnera po ciężkim dniu jaki i po treningu.
    Ogólnie ostatnio doszłam do wniosku, że Twoje studia to chyba jedne z niewielu, które można tak fantastycznie wykorzystać na co dzień. Fajna sprawa :)

    • Dużo studiów można wykorzytać na co dzień, na przykład ten..
      Botanikę, informatykę, stomatologię..;)

  • Camilla

    Aura przenika ciche zakontki duszy ,podnosząc ku niebu smutne oczy sumienia ,tylko spragnione spojrzenie może dostrzec jej niewerbalny blask unoszący ducha cielesnego wokół mitycznej krainy. Barwy rosnące nie widoczne ,dane wszystkim ale zabrane oczą na pogardę grzechowi. Tym dany dar ujrzenia aury ,którzy uwierzą w uwodzicielską moc światła umysłu bożego. AMEN ~ po nagrodę nie startuję ale chciałabym przeczytać jakieś recezje na temat mojej twórczości :-)

    • m.sz.

      No, no…masz zadatki! Gdybyś chciała kontynuować, podaję b. skrótowe informacje jak spieniężyć talent…n. Pulitzera 10.000USD, Goncourtów, nie warto się starać, zdaje się kasy brak, Bookera 50 tyś funtów, ale musiałabyś się nauczyć angielskiego, Orange Prize to coś dla Ciebie,( tylko dla kobiet) zgarniasz 30.000 funtów ale znów ten nieszczęsny angielski, wreszcie polska Nike, 100.000zł , ale lepsza szwedzka Augustpriset 100.000 koron, czyli dwa razy tyle! ( ale szwedzki! :( ) Nie chce mi się więcej wymieniać, ale jest tego dziesiątki! Pieniądze leżą na ulicy, tylko musisz się schylić! ;)

      • Camilla

        O mój boże ! DZIĘKUJE !!!Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam ,jestem zwykłym człowiekiem ze wsi ! Nigdy nie myślałam o swojej twórczości w taki sposób . Lubię pisać ale to nie droga dla mnie … W sumie to piszę już jakieś hym 5 lat . Chcę zostać doktorem n.med. jak bóg pozwoli… Interesuje się też ziołami dlatego odwiedzam często tego bloga – jest świetny

        Oto druga część :
        Oddech miłości anielskie skrzydła unosi ku przestworzą ciała ,by móc opisać światło sumienia ,stan spokrewnienia z czystością niewiasty niebieskiej. Barwy tworzą łune ,zorzy ogrodu wnętrza ,naga korna nie dana nam do zobaczenia ,śmiertelnik z woli pana ,kto ujrzy aure ten zginie w logice swojego umysłu.

        • CAmilla, też jestem człowiekiem ze wsi, więc dawaj dawaj:D

          • Camilla

            Dziękuje :* za takie poparcie ,może kiedyś mi się uda być tak sławną jak hym pani Szymborska …

      • Marek, powinieneś być managerem początkujących artystów:)

        • Camilla

          Możesz zostać moim managerem haha

        • m.sz.

          No way! ;) Zwariowałem na punkcie jabłonki niedzwiedzkiego, rajskiej jabłoni , pigwowca…chcę zasadzić i cieszyć się obserwując jak rosną! :)

  • konwalia

    Brzmi świetnie !

  • Znam kogoś, kto bardzo potrzebuje, aby popracować nad aurą. Kolekcjonuję aury od wielu lat, chociaż ciągle mam tylko jedną.

    • Camilla

      Aura składa się z 7 części …

  • Marta

    Czeeeeeść! :) Jestem w trakcie przygotowań do długo wyczekiwanego ślubu, który już 30 maja :D oczywiście przygotowuje się również do super extra nocy poślubnej, kolekcjonuję różne gadźety i przedmioty, które ten czas upiększą, umilą, zaczarują, dodadzą magii i radości. Po przeczytaniu dziś rano Twojego wpisu, doszłam do wniosku, że taka kolekcjonerska buteleczka olejku do oczyszczania aury wokół piersi to byłaby swoista wisienka na torcie i mam nadzieję, że oczyszczona aura przyczyniłaby się do lepszego pożycia małżeńskiego z szanownym Małżonkiem :)

  • m.sz.

    Dodatkowa korzyść, taki masaż podniesie również moją aurę! ;) I w ten sposób niebezpiecznie zbliżymy się do nirwany! (taki zespół ;), nagrał kawałek smells like ten spirit , czyli też zajmowali się oczyszczaniem! ;)

  • m.sz.

    Alchemiczko, Zielarko, Wiedzmino! Myślę, że po przeczytaniu tych wszystkich opowiadań, wierszy i poetyckich emanacji będzie Ci trudno wybrać te 3 naj…Może więc wyślesz buteleczkę mnie? ;) W zamian pod przysięgą, na głowy moich dziatek ,obiecuję wymasować Twoją aurę rzeczonym olejkiem, (z wielką ochotą zresztą! ;)) Już starożytni wiedzieli, że najskuteczniej ujędrnia aurę kobiecych piersi masaż mężczyzny! :) Działa narkotyzująco, wywołuje błogostan, rozkoszne wizje przychodzą do głowy! No dobrze, będę brutalnie szczery… najbardziej skuteczne jest 100 pompek dziennie, lub godzina pływania! ;)

  • renatarysuje

    Klaudyno! Pragnę aury, ale po przeczytaniu poniższych elaboratów moja Wena (prawie Wenus) mnie opuściła, i schowała się gdzieś głęboko w szafie i zaczęła szukać składników, żeby aurę przygotować sobie sama :/ Obrażam się na moją Wenę! Ale chcę jej też pomóc, więc napisz skąd wzięłaś olejek mirtowy i kadzidłowcowy, bo tego u mnie w szafie nie uświadczysz!

    • Część kupiłam w sklepach z półproduktami (zielony klub, ecospa), część to Young Living:)

  • CuriumLanthanum

    Był środek nocy, może 2, 3 nie pamiętam dokładnie… Obudził mnie gwałtowny rozbłysk światła niewiadomego pochodzenia. Wystraszyłam się… W pierwszej chwili pomyślałam, że to może fajerwerki jednak nie słyszałam żadnego dźwięku a sezon na nie już dawno się skończył. Ciekawość jednak zwyciężyła nad lękiem, postanowiłam wstać i sprawdzić źródło tajemniczego światła. Odrzuciłam kołdrę na bok i stało się coś co wywołało we mnie skrajne emocje… był to lęk pomieszany z niedowierzaniem i pewnego rodzaju… zachwytem? Otóż cały pokój wypełnił się mocnym światłem mieniącym się wszystkimi kolorami tęczy, którego źródłem jak się okazało były moje… piersi O.O tak! piersi!! Na początku, chociaż bardzo chciałam to nie byłam w stanie nawet na nie spojrzeć, blask od nich bijący skutecznie to uniemożliwiał. Po chwili jednak wzrok się nieco przyzwyczaił i udało się. Piersi były piękne, jędrne i duże :D takie o jakich marzy każda kobieta. Niestety jak to zwykle bywa moja radość nie potrwała zbyt długo, nie wiem czy to od nadmiaru emocji czy czegoś innego, po prostu po chwili padłam na łóżko i zwyczajnie zasnęłam/zemdlałam(?)

    Poczułam gwałtowny wstrząs, parę sekund później mój prawy łuk brwiowy zaczął pulsować gorącem. Nie wiedziałam co się dzieje, siedząca koło mnie koleżanka uświadomiła mi brutalną prawdę… Byłam na wykładzie a ona przez kolejny kwadrans nie mogła przestać się śmiać z mojej wpadki i… w sumie jej się nie dziwię :D Na szczęście ani wykładowca ani nikt inny z grupy tego nie zauważył.

    Na przerwie udałam się do uczelnianej łazienki. Stanęłam przed lustrem i odruchowo spojrzałam na swoje piersi, upewniając się czy aby nadal nie śnię. Niestety… rzeczywistość to nie sen. Moje piersi tak jak ona były zupełne szare, tzn emitowały szarą aurę. Oczywiście nie muszę już nawet chyba dodawać, że nie były tak doskonałe jak we śnie… tak naprawdę są ich zupełnym przeciwieństwem :/ Od dawna wiedziałam, że istnieją sposoby na poprawę właściwości aury jednak nie znałam żadnego czarodzieja, który byłby zdolny tego dokonać. Prawdę mówiąc dopiero ten sen uświadomił mi jak zły jest stan aury moich piersi. Naturalny instynkt i potrzeba zaprowadziły mnie na tego bloga no i proszę :D znalazłam dokładnie to czego szukałam! Magiczna buteleczka poprawiająca aurę. Nie zaznam spokoju ducha puki jej nie zdobędę! Droga czarodziejko Klaudyno, tak bardzo prooooszę :D Pragnę aby moje piersi rozbłysły tęczową aurą jak we śnie a wiem, że jedynym sposobem aby to uzyskać jest zdobycie tej magicznej buteleczki. Czyż to nie jest wystarczająco dobry powód…?

  • Magda Heller

    Moja aura czuje się zainspirowana Twoim postem. Już od dłuższego czasu nastrajam aurę na odbiór energii z tego miejsca, co zaowocowało cudownym pojawieniem się na mało cudownej półce w łazience różnych niesamowitych mikstur: kremu na woskiem pszczelim, różnych toników, żeli z aloesem. Również kuchnia doznaje przemiany i częściej gości do niedawna nieznane osobistości jak Jarmuż Postrzępiony czy Bez Kwiatkowski.

    Post, który komentuję zaskutkował rewolucją w obrębie mojej aury, biusto-aura ogłosiła niepodległość i teraz domaga się zwiększenia dostaw pozytywnej energii oraz się praw do wyboru najlepszych możliwych auro-energetyków (jak olejek, o którym piszesz). Mam nadzieję, że nie zacznie palić staników, nie wyszłoby jej to na dobre…

    Myślę, moja biusto-aura by się dobrze zestroiła z mistycznymi nutami tego olejku. Już teraz wyczuwam pozytywne wibracje i na pewno by się one wzmocniły gdyby moja biusto-aura mogła się przyjrzeć temu kolekcjonerskiemu olejkowi z bliska. Jako produkt kolekcjonerski olejek dostałby osobne miejsce na półeczce, żeby inne produkty nie zakłócały jego pozytywnych oddziaływań. Mógłby tak sobie stać jako wzorzec olejkowatości, Olejek z Sevres, i dostojnie emanować energią na wszystkie pozostałe specyfiki. Kto wie, może dzięki zawirowaniom pozytywnej energii obecność olejku zaowocuje pojawieniem się jego młodszego brata zmieszanego ręką mniej wprawną, ale chyba równie ciekawą nowych możliwości pielęgnowania aury…

  • Anna mo

    Kolekcjoner co się zowie
    Wszedł na bloga – magia- powie
    Tu Klaudyna – Czarodziejka
    Miesza kremy, pachnidełka
    Dzisiaj olej proponuje
    Którym Wenus pierś masuje
    Piersi aurę swoją mają
    A Boginie o nią dbają
    I choć przepis nam zabrania
    Przyjemnego smarowania
    My tę aurę oczyszczamy
    I kolekcję powiększamy
    A jak najdzie nas ochota
    Oczyścimy aurę kota

    • Camilla

      bardzo ładne :)

      • Anna mo

        Dziękuję tak mnie jakoś naszło grafomańsko ;)

  • Sandra Koryszewska

    Wzmacniam moją aurę wokół biustu nosząc pentagram – symbol silnie kojarzony z Wenus. Pentagram zawdzięcza swój kształt planecie Wenus właśnie – jeśli połączymy punkty, w których Wenus i Ziemia spotykają się w jednej linii, otrzymamy tę charakterystyczną gwiazdę. Pentagram wzmacnia nie tylko aurę biustu, działa na aurę holistycznie – chroni kobiety, pozwala na znalezienie miłości, szczęścia, a także chroni przed truciznami i chorobami. Myślę że ten symbol, w połączeniu z olejkiem Wenus sprawi, że moja aura rozbłyśnie jak nigdy dotąd.

  • Joanna

    W mojej kolekcji olei arganowy dba o aurę twarzy, z oliwek o skórę całego ciała, ryżowy o włosy, czarnuszkowy o aurę od wewnątrz. Bardzo chciałabym poprawić aurę piersi po 2 letnim karmieniu mojej córeczki :)

  • Agnieszka Dąbrowska

    Aura ma, jest na etapie życia bardzo wyjątkowym :). Od jakiegoś czasu spełnia bardzo ważne zadanie, karmi…karmi moją córeczkę Alicję. Kolekcjonuję co jest wartościowe i dobre dla mojej aury aby dawała odporność i zdrowie małej osóbce. Chciałabym sprawić trochę luksusu dla swojej aury, aby mogła się zregenerować .

  • laspegaz.blogspot.com

    czy ty czasem nie masz jakis tajemniczych zdolności czytania moich myśli….?!?! już jakiś czas noszę się z zamiarem poruszenia gdzieś tego tematu, że już nie chcę tej całej populanejchemii, ale nie chce też rezygnować z domowej pielęgnacji części wrażliwych… a tu proszę… mówisz i masz ;D dziękuję za ten wpis! i wiele innych inspiracji!

    • Powodzenia, będziemy dalej robić rózne rzeczy:)

  • Barbara Baczyńska

    Moje piersi maja teraz wyjątkową aurę! Aurę magii i mocy! Jestem w 35 tygodniu ciąży, Córka rośnie i kopie, a w moich piersiach wszystko furczy i buzuje, bo przygotowania do produkcji mleka idą pełną parą :) Od początku ciąży dbam o piersi – smaruję, nawilżam, masuję. I każdego dnia jestem zadziwiona tym, jak bardzo się zmieniają: jak rosną, wypełniają się, jak ciemnieją im brodawki (i jak bardzo jest to hipnotyzujące), jak wiele jest żyłek i żył, które przebiegają pod ich cienką skórą… Jak wyobrażam sobie Córkę przy piersi, myślę sobie – „to dopiero będzie aura – mały ssak z główką mniejszą od mojej piersi, ufny i spokojny, bo magia działa i mleko zawsze tam będzie”. Może magia olejku Wenus sprawi, że moje piersi zawsze będą tak piękne, jak teraz je widzę? Pozdrawiam ciepło! Basia.

  • Dorota Czerniawska

    Chyba nie ma aury, o którą należy dbać bardziej niż o aurę swoich piersi. Wszakże to w nich ukryte jest serce. Jakim bylibyśmy człowiekiem, gdyby aura wokół naszego serca była choć trochę zmącona? W „najlepszym” dla nas przypadku- smutnym. W najgorszym z najgorszych- złym. Dbajmy wiec o aurę wokół piersi by biła z niej tylko radość i dobro :)

  • Olejkiem nie pogardziłaby sama Wenus. Patrząc na umieszczone przez Ciebie podobizny Wenus – moje „od szyi w dół” wygląda dokładnie tak samo. Jak na aurę biustu nie pomoże, to może chociaż oczyści aurę tego tłuszczu, co mi się przy biodrach nagromadził….

  • emilia

    Cudowny wpis. Hmm, aura biustu dojrzewa wraz z kobietą i jej świadomością. Moja została dwukrotnie zniszczona przez chirurgów (ratowali życie), poszarpana i rozproszona, dziś wraca powoli, dzień za dniem coraz silniejsza, naturalne piękno zastępuje siła i chęć życia, a olbrzymia blizna jest jak order za przeżycie, noszony z dumą każdego dnia, nie chowający się już za golfem. uff…chyba zbyt osobiście… bardzo bym chciała taką kolekcjonerską buteleczkę

  • 30-ileś

    Zgodnie z definicją słownika języka polskiego aura to energia otaczająca
    ciało żywych istot, widziana przez niektórych w postaci wielobarwnej otoczki.
    Jednak dla mnie jest to stwierdzenie bardzo suche i nie oddające w pełni istoty
    aury. Bo przecież aura (nie powinno się zaczynać zdania od „bo”) to
    odzwierciedlenia stanu naszego ciała i ducha. Niestety moja aura na wysokości
    piersi jest wyraźnie zakłócona, o ile się nie mylę (a mylić się mogę! ;))
    zaczyna mieć kolor brudnej czerwieni i pomarańczy. Wydaje mi się, że najlepszym
    rozwiązaniem dla mnie byłby olejek do oczyszczania aury wokół piersi i
    byłabym bardzo wdzięczna, gdybym to ja go otrzymała.

  • Bunia

    Swietne skladniki w tym olejku! I believe in oils. Uwielbiam olejek z kadzidlowca oraz pomaranczowy, mirt jest wciaz przeda mna do odkrycia. Olejki eteryczne oczyszczaja nasza aure I podnosza jej wibracje, wiec I piersiom nalezy sie ten lift. Mysle ze ta receptura zadziala!

  • No popatrz, a ja prezentowałam przyjaciółkom własnoręcznie robione kremy… I nawet nie wiedziałam, że łamię prawo. ;)

  • Kre-Akcja

    Mam dzis urodziny, które spędziłam traumatycznie, bo u dentysty. Opuchlizna utrzymuje sie do teraz, kto wie, czy do jutra nie przejdzie niżej, w okolice biustu… Na zęby stosuję magiczny olejek goździkowy przywieziony z Dalekiego Wschodu. A co niżej??? W ramach testowania chętnie wypróbuję terapię z wizualizacją aury… Wyniki testów udostępnię publicznie

  • Monia

    Oj ze mnie ogromny kolekcjoner :) mam teraz farmakognozje i oczy mi się świecą jak widzę olejki. Przydałby mi się taki do oczyszczania aury, coś niekorzystna jest ostatnio. Mam dopiero dwadzieścia parę lat, a przeszłam juz zabieg chirurgiczny, bo coś brzydkiego urosło w gruczolach… Teraz dbam o moje skarby jak najbardziej umiem. Badajcie się drogie panie jakoś najczęściej!

  • Paoloo

    Moja kobieta roztacza wokół siebie aurę niezwykłą. Zmienna ta aura bywa, kapryśna.
    Czasem nie do pojęcia. W okolicach piersi, przyjmuje ona bardzo specyficzną formę.
    Staje się nadspodziewanie wymagająca. Ale otwarta ta aura jest na nowe.
    Cóż powie na olejek ?

  • ola

    aura, aura. dla zwykłych ludzi (nie-koneserów), aura jest jedna przypisana dla jednego człowieka. niemniej jednak nie sposób nie zauważyć jej elementów, jeśli się dobrze przyjrzeć. przykładowo aura głowy zmienia się w zależności od zawartości tej głowy i jej obecnego stanu, zazwyczaj pokazuje się kolorami, chociaż jeśli za dużo chcemy w czaszce upchnąć to potrafi nam się zacząć wylewać… literkami, cyframi. aura nogi czasem daje o sobie znać kiedy po całym dniu zaczynamy odkrywać nogę, zdejmując po kolei buty, skarpety, drugie skarpety. głównie ją czuć. stety-niestety, ale trzeba przyznać, że im bardziej ją czuć tym bardziej noga pracowała. czarno na białym!
    a aura wokół biustu… hmm, najbardziej wyraża się emocją. kiedy czasami zdarza nam się zakochać w jakiejś przystojnej osobie, serce nam trzepoce pod tym biustem i podporządkowuje sobie od razu nogi (żeby zmiękły), głowę (wypełniając ją treścią tej osoby) i całą resztę części. kiedy matka przytula dziecko do piersi, aura robi się miękka, delikatna, słodka – i całe ciało się takie robi. czasem jest gorzej, bo jeśli się czegoś boimy, aura zaczyna zgrzytać, ciemnieć, kotłować się, a my sami kotłujemy się wraz z nią. może się też zapalić, wtedy serce też trzepoce, ale w zupełnie innym, nieregularnym i niespokojnym rytmie.
    taki olejek natomiast pomógłby z pewnością w kierowaniu aury na tory kobiecości. aby aura, jak i posiadaczka, stały się piękne, podziwiane, pewne siebie.

    pozdrawiam,
    ola

  • Milena

    …Bo ty jesteś ta, która w nas mieszka
    i prowadzi nas jak marsz weselny;
    bo ty jesteś śpiewająca ścieżka,
    krzyk ostatni i zachwyt śmiertelny.
    :-)

  • Ola Wu

    Hehe… Podoba mi się :)
    Ale tak zuuuupełnie poważnie, to jestem zupełnie poważnym kolekcjonerem. Koneserem.
    O tym, że mam aurę, dowiedziałam się dość dawno od koleżanki, która aury widuje i nawet na kursie stosownym była.
    Odtąd pracuję nad tym, żeby sobie moją aurę zwizualizować. Mocno. Szczególnie tę wokół biustu, bo wiadomo, tam i serce i oddech i tak dalej, więc aura zagęszczona. Tak sobie myślę, że gdybym mogła ją wzmocnić samą obecnością tego olejku, to może wreszcie stałaby się widoczna, ba! namacalna!
    Pozdrawiam
    Ola

  • Jula

    Aura moich piersi zmienia się wraz z wiekiem. Teraz dojrzalsza, bardziej świadoma swych wartości, pewna swego blasku. Wcześniej głupiutka nieco, niedorosła, dobrze po trzydziestce stała się pewna siebie. Aura magiczna dwóch kragłych półkul, na punkcie których zwariował mój mężczyzna. Błyszcząca blaskiem, który z przyjemnością oglądam w lustrze :) Aurę tę widać gdy kochamy swoje ciało, odnosimy się do niego z czułością i atencją. Piersi szczególnie to lubią. Bądźmy dobre dla swoich piersi :) Ekskluzywny olejek chętnie przygarnę do swej kolekcji rozpieszczaczy biustu, to na pewno rzecz niezwykła :)

  • Olga

    Och koniecznie potrzebuję, chcę, muszę mieć! :D Żeby ładnie wyglądał na półce oczywiście… ;)
    Klaudynko, skusiłaś tymi orientalnymi nutami! Mam wizję, niczym z Baśni tysiąca i jednej nocy – muszę tylko wysłać mojego… niewolnika na kurs masażu! :D Łączenie przyjemnego z pożytecznym. Mam nadzieję, że 30ml by wystarczyło na te tysiąc i jedną noc!

  • Gośka

    Tutaj mogłabym wyobrazić sobie gadające piersi, które podskakują i przekrzykują się, że ona są koneserami olejku już od pierwszego wpisu o nim na fb, gdy o aurze była mowa i chciały, jak jeden mąż, wejść w układy hahaha
    Mogłabym, gdyby wcześniej nie oglądała, o dziwo, bo nie lubię, horroru, i ta wizja teraz by mnie z lekka przerażała…
    Napiszę zatem, że jestem kolekcjonerem wszelkich aut.

    Zbieram aury dobrego samopoczucia.
    Wychodzę do sklepu, uśmiecham się do ludzi, zagaduję ich, proszę o poradę gdy są sprzedawcami i…kolekcjonuję ich aurę budując dobre samopoczucie.
    Zbieram aury pozytywnego myślenia.
    Te są wyjątkowe! Zazwyczaj znajduję je na ławce w parku, która stoi w pełnym słońcu, na łące, gdy zbieram zioła, w lesie, na placu zabaw z córką. Są wszędzie ale ulotne, nie raz i przez większość trudne do uchwycenia. Są tuż obok, ciche i niezauważalne. Dlatego takie cenne.
    Zbieram też aury zadowolenia z siebie.
    Te kolekcjonuję podczas dobrze wykonanych prac. Gdy uszyję zabawkę, ugotuję coś dobrego, napiszę fajny tekst. Trudno je zauważyć bo, patrząc na siebie krytycznym okiem, nie raz muszę się wysilić, żeby je zebrać.

    No i mam jeszcze parę innych aur w kolekcji. Nie mam jednak aury piersi…O! Aurę ciepłych piersi znalazłam ostatnio, gdy kupiłam biustonosz „z ociepleniem zimowym” typu push ap hahahaha ale to jednak nie to ;)

    Bardzo chciałabym więc znaleźć aurę dla moich piersi.

  • Monika

    W sumie to nigdy nie zastanawiałam się nad aurą swojego biustu, hm… Myślę, że jest pozytywna, raczej nigdy na nią nie narzekałam, ale skoro można ją poprawić takim cudem, to jestem chętna, o taaak! Kocham zapach pomarańczy, zwłaszcza gdy coś gotuję/piekę/czy wyczyniam inne cuda w kuchni. Od jakiegoś czasu zaczęłam interesować się naturalnymi kosmetykami oraz wpływem ziół na ludzki organizm i jestem urzeczona tym co coś tak, można by powiedzieć zwyczajnego, może zdziałać! Myślę, że jakbym zaczęła rozkoszować się aurą z olejku Wenus sprawiłoby to, że jeszcze bardziej zgłębiłabym się w tajniki zielarstwa. A na pewno sprawiłoby, że aura mojego biustu byłaby przyjemniejsza (można tak powiedzieć?) i może odwdzięczyłby się (biust oczywiście) ładniejszym wyglądem? I wyglądałabym prawie jak Wenus?! I jeszcze by mnie wachlowali i padali do stóp?! O Boże! Muszę mieć ten olejek! :D