Nowe studia zielarskie [otwierają się:)]

nowestudiazielarskie-3373

Dzień dobry,

Dziś dopiero wróciłam z Warszawskiego maratonu związanego z przedpremierą mojej książki.

Czas wykorzystałam do ostatniej kropli, ponieważ zahaczyłam również o przeciekawe warsztaty fotografii kulinarnej oraz telewizję śniadaniową: trochę się ostatnimi dniami działo i na bieżąco będę Wam przygotowywać relacje. Wiecie, w Stolicy bywam dość rzadko, więc staram się korzystać z czasu w Warszawie jak to tylko możliwe. Filozoficznie stwierdzę, że jest czas na siedzenie na końcu Krakowa i jest czas na wyjście do cywilizacji;-).

Jednym z wielu miłych wydarzeń w ten weekend było spotkanie z Łukaszem Łuczajem, który przyjechał do Stolicy poprowadzić warsztaty etnobotaniczne. Mieszkamy niedaleko od siebie, ale wiecie jak to jest: czasem najtrudniej jest się spotkać w najbliższym otoczeniu.

Pośród wielu rozmów, przewinął się również temat nowych studiów zielarskich, których Łukasz jest kierownikiem (przepraszam za pomyłkę, szarą eminencją, jak to określił;))

Pomyślałam, że będziecie chcieli co nieco o nich wiedzieć (ciągle dostaje pytania o tego typu studia) i kto wie, może spotkamy się razem na uczelni:)

 

Po co Ci kolejne studia?

To pytanie zadał mi mój Pan, kiedy powiedziałam, że rozważam podjęcie podyplomowych studiów ziołoznawczych pod Rzeszowem.

– Kiedy przestaniesz się kształcić? Trzy dyplomy i jedne studia podyplomowe mogłyby Ci wystarczyć.

Filozoficznie odpowiedziałam, że wiedzy nigdy za wiele.

A tak naprawdę, kusi mnie ta podyplomówka.

Studia o których Wam piszę, mają mieć właśnie charakter podyplomowy i odbywać się pod Rzeszowem. Łukasz zapewniał mnie, że większość wykładowców do fascynaci i praktycy oraz po prostu ciekawe osoby. Mają być wykłady z botaniki, destylacja własnych olejków eterycznych oraz oczywiście etnobotanika z Łukaszem, ma też być coś o ekhm używkach (ale nie wiem czy warsztaty praktyczne;)).  Kusi mnie bardzo kurs „ziołoznawstwo na świecie” (tego brakowało mi bardzo na rolniczym i na własną rękę zdobywałam informacje o Tradycyjnych Systemach Medycznych) oraz zajęcia terenowe.

Poprzednio studiowałam na Uniwersytecie Rolniczym i jednak większość rzeczy szło w stronę właściwości roślin oraz uprawy, zwłaszcza wielkohektarowej. Tutaj szykuje się coś, co będzie mówić nie tyle o tym „jakie zioła są”, ale nakarmi moją duszę kulturoznawcy:)

To co, iść te studia?

Powiem Wam, że jestem prawie zdecydowana. No dobrze, właściwie to zarezerwowałam już miejsce, natomiast jeszcze nie złożyłam dokumentów:)

Na minus przemawia głównie dojazd: wiem, że musiałabym poświęcić dwa weekendy w miesiącu (to pozostawia dwa weekendy dla mojej drugiej połowy) i dojazd może być trochę męczący, mimo, że na miejscu jest akademik.

Musiałabym też dozbierać sobie odpowiednią kwotę (1500 za semestr ale trzeba jeszcze doliczyć paliwo, akademik i jakieś jedzenie, co da pewnie drugie tyle): na szczęście pieniążków nie płaci się teraz, więc jeszcze mam szansę sobie odłożyć na ten cel (mam nadzieję:))

Myślę sobie jednak cały czas, że z drugiej strony to jest to czym się zajmuję i co mnie pasjonuje. Racjonalnie nie jestem w stanie wyjaśnić, czy to przedłoży się na jakiekolwiek korzyści inne niż wiedza i szersze rozumienie świata roślin, ale irracjonalnie czuję się podekscytowana, że można zbadać nowe terytoria w doborowym towarzystwie!

No dobrze, po prostu lubię się uczyć, taka jest wstydliwa prawda:)

Skąd wziąć więcej informacji o studiach?

Więcej informacji znajdziecie na stronie studium, nie zrażajcie się jej wątpliwą urodą. Warto zajrzeć także na stronę kadra, gdzie jest kilka bardzo ciekawych osób:)

Z tego co wiem zajęcia będą odbywać się raz na dwa tygodnie przez weekend. Z Krakowa do Kolbuszowej (to między Dębicą a Rzeszowem, podobno część wykładów będzie w sali balowej starego pałacu, ale jazda, co?) jeżdżą busy, ale mam ambitny plan nauczyć się dobrze prowadzić samochód i móc sobie samej dojeżdżać autostradą:). Rekrutacja trwa jakoś do końca miesiąca i z tego co wiem połowa miejsc jest już zajęta (ktoś ma nawet latać ze Szkocji i z Gdańska do Rzeszowa!), więc trzeba się pospieszyć, jeśli jesteście zainteresowani.

A tu jest jeszcze plakacik. Tak jak w przypadku zielarskich na U.rolniczym mam osobisty interes w tym, żeby się otwarły, bo będę mogła na nich być;)

Plakat_zioloznawstwo-page-001

 

 

Na moim miejscu: poszlibyście?

A może kogoś spotkam:)

  • Pężyrka

    Miałam zajęcia z jedną z pań z tej kadry i byłam bardzo niezadowolona…Zachęciłaś mnie artykułem, ale na widok tego jednego nazwiska….mam wrażenie, że mogłyby to być pieniądze w błoto wyrzucone, obym się myliła

    • O jakim przedmiocie mówisz? Jest wiele przedmiotów i wielu wykładowców:)

  • O, Werynia. Byłam tam kiedyś :). Mieszkam od Kolbuszowej 30 km :).

  • abrakadabra

    Mam teściów zaraz niedaleko. Poszłabym, ale 2 weekendy to za dużo. Dzieci mnie nie puszczą

  • No nareszcie jakieś fajne studia podyplomowe :) a co do innych : http://studium.ovh.org/ w Międzyborowie są prowadzone warsztaty i kursy stacjonarne i on-line. Choć on – line takie smutne są. Bez kontaktu z innymi i bez pleneru. Nie daleko Warszawy są prowadzone warsztaty i kursy przez pasjonatkę Katarzynę Mikulską w Makowie. To się nazywa W Miejskiej Kniei. Zauważyłem, że sporo ostatnio się dzieje w tym temacie.

    • No właśnie najlepiej jest, kiedy jest kontakt z wykładowcą (tutaj ciężko powiedzieć na ile jet, a na ile uczysz się ze sjladjów). Zwłaszcza w przypadku, kiedy jest wielu naukowców to jednak kontakt osobisty daje to, że zawsze można zapytać, podyskutować i czegoś się dowiedzieć „poza programem”.. Ale minus jest taki, że trzeba dojechać..:(

  • tez prosze o info studiów w UK … :)

  • a gdzies koło Wrocławia?

  • Mały błąd, Kolbuszowa jest na północ od Rzeszowa. Nie między Rzeszowem, a Dębicą.

  • Sofie Kozlowska napisz do mnie maila to jak nie zapomnę i odkopię, wyślę Ci linka do stuidów online po angielsku (ale nie wiem jakiej są klasy)

    • Hej! Czy mogłabym poprosić o linka do tych studiów?

  • No cóż niektórzy lubią się uczyć całe życie i jesli masz takie pragnienie to czemu nie? Masz to na co zgadzasz się tak śpiewa jedna z piosenkarek. Ty sama podejmij decyzje w porozumieniu z tymi, którzy dzielą z Tobą zycie. Fakt dobre by były takie studia online. A moze są? ESKK ma duzy wybór ale czy takie są? Wiem, ze jest florystyka. A moz etrezba im zaproponować? Tylko nie ma to jak dotknąć itd

    • Niestety zajęcia online bardzo rzadko pozwalają się rozwijać tak jak stacjonarne. Bo to nie tylko wykłady, ale rozmowy z ludźmi etc.

  • Oj poszłabym, poszła. Te km i brak wygranej w totka osobiście mnie powstrzymuje. Uczę się obecnie na własną rękę i jeszcze mi daleko do poziomu, który chcę osiągnąć. Ale się nie poddam. Ściskam i trztmam kciuki. Ilona

  • Oj zawsze chciałam taką szkołę. Kiedyś szukałam, ale bez skutku. Musze rozpocząć poszukiwania od początku. Zazdroszczę.

  • To przepraszam, już poprawiam!

  • no co za los :) może to nie ten :) hihihi

  • Sofie Kozlowska z głowy to nie pamiętam, ale wiem, że są na pewno, Anglia to jest kolebka botaniki i wogóle:)

  • Nie są ja wiem… ale co zrobić jak się mieszka 3 tysiące kilometrów stąd…. (a gdzie w UK są?)

  • brawo !!(Y) :)

  • Dorota Ch Js w Krakowie jest podyplomowka:)

  • Szkoda, że nie ma stacjonarnych studiów wokolicy Katowic.

  • Online studia nie sa takie fajne.

  • Jakoś jednak chyba już nie te lata;)

  • Polecam Łukasza Łuczaja. Ma ogromną wiedzę , którą dzieli się z przyjemnością :)

  • Online plis, plis….:(

  • Co uważam zreszta za niesprawiedliwe.

  • I wcale sie dużo dłużej z Wawy nie jedzie, bo bus to 4,5h, a z Krakowa 3,5.

  • Z Warszawy beda ludzie i ze Szkocji ktoś leci;) (chociaz nie wiem czemu w UK sa fajne studia, ale moze dużo droższe)

  • MZ

    Ja Łukasza mam za miedzą, do Kolbuszowej niedaleko, ale ceny warsztatów czy studium zaporowe jak na zainteresowanie jedno z kilku:( Do tego nie wiem co ze mną będzie po obronie doktoratu na jesieni.
    Dla Ciebie Klaudyna, to samo życie, więc na pewno warto!

  • hajduczek

    Klaudyna, ja bym poszła na te studia, ale mieszkam 50 km od Poznania, z którego też blisko do Rzeszowa nie jest:-( Ale Ty masz dużo bliżej, nie zastanawiaj się długo!
    A nie wiesz nic o fajnych studiach o podobnej tematyce w pobliżu Poznania? Bo kusi mnie to bardzo, ale raczej też ziołoznawstwo, ziołolecznictwo i uwarunkowania kulturowe, a nie uprawa wielkopowierzchniowa…

  • Ooooooooo!

  • Online plis bo z Irlandii za daleko :)

    • Zgadzam się! Proszę o online!!!!!

    • Nalewka

      Ja też poproszę!!!

  • Super jestem wielka fanka jego książki

  • No ja to już zadzieram kiece i lecę gdyby nie to że to na samym krańcu świata:(