Naturalny płyn do płukania ust

plyn-plukanie-ust (1 of 1)-2

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałam zaprosić Was do przygotowania domowego płynu do płukania ust o mocnych właściwościach przeciwbakteryjnych.

Jest to specyfik, o który dość często prosicie mnie w mailach (na równi z domową pastą do zębów i pytaniem o ssanie oleju), dlatego dzisiaj postanowiłam pokazać Wam, jak bardzo szybko i efektywnie można sobie taki środek przygotować. Jest to płyn, który robi się w parę minut (i to wliczywszy czas na schłodzenie naparu), ma bardzo przyjemny i intensywny aromat, zostawia w buzi niesamowite uczucie czystości i świeżości.

Przepis sporo wybacza: jeśli nie macie danego składnika, można go zastąpić dość dowolnie innym, ale osobom, które borykają się z problemami w ustach (opadające dziąsła i stany zapalne wokół zębów, afty i inne takie) polecam dotarcie do większości składników. Które zresztą i tak się Wam w życiu przydadzą:)

Płyn opiera się naparze z czystka i mięty: czystek ma potwierdzone właściwości lekko rozjaśniające zęby i pomaga usunąć kamień nazębny oraz działa lekko przeciwzapalnie. Wiem, że wiele osób stosuje czystek (tutaj przeczytacie więcej na temat czystka), więc możecie przy okazji go wykorzystać. Jeśli czystka nie macie, nie kupujcie specjalnie:).

W przepisie znajdziemy też olejek miętowy olejek miętowy (mocno przeciwbakteryjny) oraz nalewkę z propolisu (można zastąpić odrobiną alkoholu).

Dodatkowy plus tego płynu jest taki, że jeśli podjadacie, to możecie sobie przepłukać nim usta i potem żal Wam jest podjadać dalej, bo tak ładnie pachnie w buzi i tak świeżo jest:).

Płyn do ust warto zrobić samemu, bo po pierwsze: jest skuteczny. Po drugie: robi się w mig. Po trzecie: ma krótki skład i pięknie pachnie.

Zaczynamy?

Płyn do płukania ust z propolisem, miętą i czystkiem

 

Zanim zaczniemy: kilka słów o płynach do płukania ust

Płyn do płukania ust jest tak łatwy do przygotowania jak tonik:). Płukać usta można samym naparem z ziół (z czego trzeba uważać, bo ciemne napary mogą barwić szkliwo), niektórzy po prostu przepłukują usta alkoholem i twierdza, że też im to dobrze robi:).

W dużym skrócie możemy podzielić płyny do płukania na:

Płyny do płukania ust z alkoholem:

Większość płynów, które możecie kupić ma dość duże stężenie alkoholu (około 15-25%): alkohol stosowany jest przede wszystkim jako konserwant. O ile dodawanie alkoholu do płynów jest dość uznaną techniką (i domową i komercyjną), pojawiają się głosy, że w niektórych przypadkach może doprowadzić do raka jamy ustnej. Nie widziałam tych badań w oryginale, ale z tego co zdążyłam wyczytać (tutaj macie dyskusję na ten temat) powiązanie pomiędzy częstym płukaniem płynami z alkoholem a ryzykiem zachorowania na raka jest niejasne i oparte na jednym studium, natomiast bardzo chętnie podchwycił je magazyn Daily Mirror dając nagłówek „Naukowcy ostrzegają, że płukanie ust płynem z alkoholem dwa razy dziennie może powodować raka!”. Podobno naukowcy napisali w konkluzjach coś przeciwnego (coś w stylu: „Nasze badania nie są wystarczające, aby powiedzieć, że płukanie ust z płynem alkoholem może powoduje raka”) ale kto by się tym przejmował:).Pamiętajcie, że korelacja nie jest związkiem-przyczynowo skutkowym!

Pewne jest natomiast, że częste używanie alkoholu (nie tylko w płynach, picie wódki też!) może przesuszać śluzówkę. Ja preferuję przygotowywać domowe płyny z minimalną ilością alkoholu (tak na oko nawet z 5%): alkohol służy u mnie głównie jako medium do rozpuszczania olejków eterycznych, które normalnie nie rozpuściły by się w wodzie. Natomiast proponuję Wam, bez względu na to czy używacie płynu domowego czy kupionego z alkoholem, żeby ostatnie płukanie zrobić wodą.  Nie martwcie się: co się miało wypłukać to się wypłukało i wyczyściło, zapach zostanie i tak a przepłukać nie zaszkodzi.

Im więcej alkoholu tym dłużej płyn postoi, im mniej tym krócej:)

Płynów z alkoholem nie powinni stosować ludzie borykający się z uzależnieniem alkoholowym.

 

Płyny do płukania ust niskoalkoholowe/bezalkoholowe:

Niskoalkoholowe/bezalkoholowe: za niskoalkoholowe uważa się czasami poniżej 10% alkoholu. Przydają się kiedy nie chcecie mieć alkoholu, macie małe dzieci i nie chcecie, żeby płyn połykały z alkoholem. Płynów bezalkoholowych powinno używać się także w przypadku osób leczących się z alkoholizmu.

Jeśli robicie w domu macie do wyboru min. robić same napary (np. napar mięta/czystek), które trzeba potem przechowywać w lodówce albo robić codziennie na bieżąco (to mały problem akurat jest,bo przecież co to za problem zaparzyć herbatę:)), albo dodawać do nich olejki eteryczne. Olejki eterycznie nie wiążą się z wodą, więc trzeba pokombinować w czym je rozpuścić. Oczywiście płynu bezalkoholowe kupione w sklepie mają zamiast alkoholu inny układ konserwacyjny i tu też warto rozważyć, co konserwującego wolimy mieć w buzi:)

Można pomieszać je np. z ksylitolem (dużo mówi się o jego pozytywnym wpływie na higienę jamy ustnej), stewią (uważa się że jest raczej neutralna, niektórzy mówią, że być może negatywna, ale generalnie uznaje się ją za obojętną) albo odrobiną soli (tutaj naprawdę nie przesadzajcie, sól jest przeciwzapalna owszem, ale tez może wysuszać). Taki olejek + woda sprawią, że układ będzie nieco dłużej zakonserwowany:).  Ewentualnie można dać olejki bez niczego i bardzo mocno wstrząsać przed użyciem.

 

Jakie olejki eteryczne do domowego płynu do płukania ust?

plyn-plukanie-ust (2 of 3)

 

 

Do płukania ust może przydać się nam szereg olejków. Teoretycznie i w dużym skrócie można dodać większość olejków, ale powiedzmy sobie, że jeśli z ust pachnie Wam lawendą (ekhem… próbowałam), to robi się nieco dziwnie;)

Jeśli nie macie żadnych olejków, kupcie chociaż jeden do tego celu. Polecam Wam olejek miętowy: używam olejku z mięty pieprzowej (nieco łagodniejszego moim zdaniem) ale olejek z mięty zielonej (spearmint) o dużo ostrzejszym zapachu, też będzie odpowiedni. Co Wam odpowiada!

Inne olejki tradycyjnie stosowane do płukania ust:

  • goździkowy (przeciwbólowy i odkażający): jeśli macie problemy z aftami, stanami zapalnymi dziąseł, macie rozpulchnione dziąsła wokół zębów i dziąsła przestają dobrze przylegać (robią się takie „kieszonki” – ja też to mam i większość dorosłej populacji: wtedy bardzo trzeba dbać o to, żeby tam nam się bakterie za bardzo nie namnożyły), dziąsła są obolałe, krwawią, może przydać się Wam właśnie olejek goździkowy.
  • mięta pieprzowa/zielona: chyba najbardziej uniwersalny, przyjemny zapach, również odkażający
  • z drzewa herbacianego: nie za miły to jest zapach, ale bywa stosowany w przypadku stanów zapalnych
  • eukaliptus, łagodny olejek przeciwzapalny, raczej nie podrażnia śluzówki w małych ilościach
  • tymianek: czasami dodawany do mieszanek do płukania ust, ja szczerze mówiąc używam tyle olejku tymiankowego, że już nie mam ochoty mieć go w płynie do ust dodatkowo;)

Mieszanki robi się w dość małych stężeniach: ja daję 3 krople na około 50ml. Wiecie, też chodzi o to, żeby nie przedobrzyć – w buzi tak jak wszędzie kolonizują się bakterie i te lepsze i te gorsze, nie da się zrobić tak, żeby było sterylnie:). Używam 1-2 dziennie i potem przepłukuję jeszcze wodą.

Do mieszanki dodaję jeszcze nalewkę propolisową w niewielkich ilościach: propolis działa mocno odkażająco, przeciwbakteryjnie, zwłaszcza tam gdzie macie problemy z przewlekłymi stanami zapalnymi. Nie polecam dawać go zbyt dużo, bo może Wam się osadzać na ząbkach: wystarczy troszeczkę. Propolis kupicie w sklepach zielarskich bez problemu, możecie też sami zrobić nalewkę propolisową: to bardzo łatwe i przydatne! Taką nalewką możecie też pędzlować zmiany w buzi (afty i inne takie paskudztwa).

Podrzucam Wam film z 2013 roku: zbieram się już ze dwa lata, żeby napisać o propolisie na blogu, chyba czas najwyższy:)

Uwaga! Osoby uczulone na produkty pszczele nie powinny stosować propolisu. 

Proponuję zastąpić go roślinnymi oleożywicami (styraks/benzoina/balsam copaiba) lub olejkami kadzidło/mirra.

Jak zrobić nalewkę z propolisu?


To co, zaczynamy?

 

 

Naturalny płyn do płukania ust: mięta/czystek/propolis

plyn-plukanie-ust (2 of 2)

Składniki:

  • 50 – 100 ml naparu (ja robiłam na 50 ml, ale nie przejmujcie się za bardzo:)) z czystka i mięty.
  • 1 – 2  łyżeczki nalewki propolisowej (można kupić w sklepie zielarskim albo zrobić sobie samemu)
  • 3 krople naturalnego olejku miętowego na 50 ml (gorąco polecam, kupcie sobie!)

Zalewamy 1 łyżeczkę czystka i sporo mięty, najlepiej miękką wodą. Zostawiamy do ostygnięcia (mi słońce zachodziło i nie miałam czasu za bardzo:)) i przecedzamy.

Jeśli chcecie mieć napar mocniej antyseptyczny, ściągający i przeciwzapalny to po prostu zostawcie zioła na dłużej – tyle, że będziecie mieć bardziej intensywny smak. Czystek robi się trochę taki jak szałwia potem. Jeśli wolicie nie: wcześniej wystarczy przecedzić i zostawić do schłodzenia. Proste, każdy umie zrobić herbatkę:).

Teraz dodajemy łyżeczkę nalewki propolisowej.

Zobaczycie przez ułamek sekundy niesamowicie piękny taniec nalewki i naparu: propolis właśnie emulguje się w kontakcie z wodą i tworzy taką zawiesinę. Uwielbiam ten moment!

Jest to oczywiście zjawisko zupełnie naturalne.

Jeśli nie macie propolisu, wtedy dodajcie po prostu spirytusu (można najpierw rozpuścić w nim olejki)

plyn-plukanie-ust (1 of 1)

 

Ostatni krok to dodanie olejków eterycznych i dokładne wymieszanie całego naparu.

Przed każdym użyciem proponuję wstrząsnąć.

Jak długo trzyma się domowy płyn do ust? Nie dam Wam daty maksymalnej ale u mnie płyn z olejkami + propolisem ładnie wytrzymał  jakieś 1.5 tygodnia w łazience (po prostu go zużyłam na bieżąco i robię po 50ml). Tutaj mamy malutką, wręcz minimalną  ilość alkoholu: oczywiście, możecie zwiększyć (na luzie do 10 – 15%, nawet 25 jak jesteście odważni) to będzie bardziej stabilny, ale to już Wasza decyzja.

Ja proponuję po prostu robić płyn w małych partiach (to jest banalne:)) i jeśli zrobi się gorąco, trzymać w lodówce. Z  moich doświadczeń nie jest to konieczne przy takiej konserwacji, ale wiecie: każdy sobie rzepkę skrobie i konserwuje tak jak chce. Jeśli się Wam będzie wydawać, że coś jest nie tak z płynem (mi się nie zdarzyło:)): zróbcie nowy.

To tyle.

Bardzo proste i bardzo przyjemne!

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!