Magnolia: zastosowania o których nie wiedzieliście.

magnolia (1 of 1)

Dzień dobry,

Dostałam od Czytelniczki bardzo ciekawego maila o treści mniej więcej takiej: „Co ciekawego można zrobić z magnolią?„. W Polsce te piękne drzewa i krzewy właśnie kwitną (albo przekwitają, w zależności od rejonu, wiosna co roku jest kapryśna). Pokochaliśmy je bardzo, bardzo mocno, jednak rzeczywiście mało wiadomo o tym do czego można magnolię wykorzystać. Zwłaszcza, że formy drzewiaste mogą być bardzo mocno rozrośnięte i magnolii jest po prostu.. dużo!

Dlatego też dzisiaj postanowiłam opowiedzieć Wam kilka słów o magnolii. Dziękuję tutaj mojej siostrze, która jest moim nadwornym kamerzystą (przepraszam, operatorem kamery;)) kiedy jestem na wsi i to dzięki niej możecie zobaczyć sobie wygodnie jak wygląda magnolia u mojej Babci..

Powiem Wam szczerze, że czytając o leczniczych właściwościach magnolii trochę przepadłam w lekturze. Przed napisaniem tego postu wiedziałam z grubsza, że jest wykorzystywana w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej (w skrócie TCM) i mniej więcej tyle.  Teraz zaś dowiecie się tego, jakie magnolie wykorzystuje się leczniczo, jakie ich części są uznawane za surowiec zielarski i inne ciekawostki.

Zaczynamy magnoliowe posty?

Do czego wykorzystać magnolię?

Czy magnolie są jadalne?

Tak, magnolie, a konkretniej płatki (bo przecież i tak potocznie myślimy magnolia = kwiat) można jeść. Płatki magnolii nadają się np. do stir fry, infuzowania octów czy marynowania (przepis na takie marynowane płatki znajdziecie np. u Gosi) i inne takie.  Osobiście  jednak ich nie lubię, jakoś tak mydlanie i perfumiasto mi się kojarzą, dlatego punkt o jedzeniu dodałam dla porządku. Kto wie? Może zostaniecie magnoliowymi koneserami? (Ja, póki co, nie bardzo:-)).

Z magnolii robi się szereg herbatek leczniczych, ale o tym dalej:)

Piękna magnolia u mojej Babci

 magnolia (1 of 1)-3

Czy magnolie można wykorzystać kosmetycznie?

Można, jednak zastosowań znalazłam stosunkowo niewiele. Tradycyjnie uważano, że przemywanie twarzy naparem magnolii rozjaśniało cerę. Czasami można też spotkać eteryczny olejek magnoliowy (bardzo rzadko). Można również przygotować macerat olejowy z magnoliami, jeśli lubicie robić na przykład domowe perfumy, na pewno zapach ładnie przejdzie do oleju. Może być ciężką, kwiatową nutą, podobną nieco do nuty jaśminowo-bzowej. Raczej bliżej nuty bazy, dla fanów orientalnych, słodkich zapachów. Znalazłam też kilka szamponów z dodatkiem wosku z magnolii, ale nigdzie nie znalazłam samego wosku w sprzedaży, co każe mi powątpiewać czy jest to uznany składnik:)

Czy magnolie można wykorzystać leczniczo?

I tutaj robi się ciekawie:).

Jak najbardziej można.  Używa się głównie dwóch części:

  • kory (po zielarskiemu: cortex magnoliae)
  • kwiatów (po zielarskiemu: flos magnoliae)

W wykorzystaniu przoduje wspomniana wcześniej TCM.

Zacznijmy najpierw od tego, jakie magnolie wykorzystuje się leczniczo. Magnolie pochodzą z dwóch kontynentów. W Euroazji za gatunek typowy uważa się magnolię Magnolia officinalis (magnolię lekarską), zaś w Ameryce Północnej Magnolia grandiflora(Magnolię wielkokwiatową). Najsłynniejsza leczniczo jest oczywiście M. officinalis, ceniona w Chinach. Niemniej, dotarłam do opracowań, gdzie wskazywano, że leczniczo używa się około 20 innych gatunków magnolii. To pozwala przypuszczać, że skoro 20 różnych gatunków, to dlaczego nie nasza ogrodowa?

Okey, troszkę upraszczam (bo odmiany ogrodowe są przecież selekcjonowane nie pod kątem właściwości leczniczych, ale wizualnych:)), ale myślę, że jest duża szansa, iż będą w nich podobne związki. Jakie? O tym zaraz! Na razie zobaczmy sobie te magnolie.

Oto kwiat magnolii offcinalis. Piękny, prawda? (źródło zdjęcia)

800px-Magnolia_officinalis_biloba

 

A to magnolia grandiflora (wielkokwiatowa) ze Stanów Zjednoczonych. Też przepiękna. (źródło zdjęcia)

Magnolia_flower_Duke_campus

 

Moja magnolia, którą widzicie na filmach to magnolia to drzewiasta magnolia Aleksandrina:)

Skoro wiemy już jak wyglądają magnolie stosowane leczniczo, jedziemy dalej!

Kwiat magnolii (flos magnoliae) w ziołolecznictwie

Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą.

Dobra jest taka, że magnolia produkuje dużo kwiatów i przez to dużo surowca, a kwiaty są bardzo ciekawe leczniczo.

Zła jest taka, że tak naprawdę jest już za późno na nie w tym roku, bo pomimo nazwy „kwiat” w praktyce używa się jeszcze zamkniętych pączków kwiatowych.

Pączki magnolii przy problemach z zatokami i alergią.

Pączki magnoliowe są bardzo charakterystyczne –  duże, włochate, wyglądają troszkę jak małe nietoperze. Niestety nie mam swojego zdjęcia, więc wysyłam Wam zdjęcie ze strony jednego z chińskich producentów (źródło). Takie pączki pozyskuje się w całości, suszy i sprzedaje albo całe albo w formie zmielonej (zwykły, bury proszek). Jest to jeden z najbardziej znanych środków ziołowych przy problemach z zatokami.

Magnolia_flower_FLOS_MAGNOLIAE_dry_flowers_dry

Są używane do herbatki, ale słyną z nieco innego zastosowania: korzysta się z nich w przypadku problemów z zatokami i katarem alergicznym. Bardzo specyficznym zresztą, najczęściej takim bardzo rzadkim i lejącym się. Alergicy wiedzą o czym mówię. W jednej chwili życie jest piękne, w drugiej dzieje się coś bardzo dziwnego i nagle dostajecie lejącego się kataru, który spływa do gardła.

Przepraszam za wizualne dość określenie, ale tak jest:)W TCM używa się ich też generalnie przy zatkanym nosie, rozrzedzająco na flegmę, przy bólach głowy spowodowanych zatkanym nosem (wiecie o czym mówię, alergicy).  Przypuszcza się, że stosowanie kwiatu magnolii może być pomocne w leczeniu astmy, ale nie ma takich badań bezpośrednio.

Pamiętajmy: korelacja nie równa się wynikanie (gdybyście chcieli poczytać więcej:)).

Niemniej, moim zdaniem, może to mieć sens:)

Tak więc, Kochani, za rok jesteśmy mądrzejsi niż teraz i zbieramy sobie troszkę magnoliowych pączków.

Substancje czynne (oprócz części żywic) całkiem ładnie przenikają do wody, więc będzie to bardzo dobry dodatek do antyalergicznych herbatek:)

 

Kora magnolii (cortex magnoliae) w ziołolecznictwie

Drugą, a może nawet pierwszą, częścią magnolii, która jest używana jest magnoliowa kora. Ot, podobnie jak my używamy kory czeremchowej czy kalinowej. Znów zła wiadomość: taką korę pozyskiwać najlepiej jesienią albo przed kwitnieniem czyli wtedy, kiedy drzewo przygotowuje się do zimy i gromadzi wszystkie cenne składniki. W domu możemy co najwyżej troszkę poskrobać sobie gałązki młode scyzorykiem i zaparzyć herbatkę, ale klasycznie wykorzystuje się nieco grubszą korę, pochodzącą min. z magnolii officinalis.

W TCM kora magnolii nazywa się Hou Po i łączy się ją na przykład ze sproszkowaną owocnią gorzkiej pomarańczy. Jest oczywiście wpisana do oficjalnej farmakopei chińskiej. Stosuje się ją tradycyjnie w przypadkach problemów trawiennych, zwłaszcza żołądkowych (to ma sens kora + gorzka pomarańcza stymulują min. wydzielanie soków żołądkowych). W takich przypadkach stosuje się odwar, tak z 3-10 g kory. Bywa też używany w łagodnych formułach uspokajających. Jednak to co sprawia, że kora magnoliowa uzyskała tyle atencji, to najnowsze badania naukowe (kocham naukę! <3))

Tak wygląda kora magnoliowa, troszkę jak cynamon (źródło zdjęcia).Taką korę suszy się i często proszkuje i potem albo dodaje do mieszanek albo przygotowuje się z niej różne ekstrakty.

 

Magnolia Officinalis seeds

Honokiol i magnolol mają właściwości przeciwnowotworowe

Dwa najsłynniejsze składniki magnoliowej kory to magnolol i honokiol. Zazwyczaj podaje się razem, zupełnie siostrzane. Honokiol to polifenol znajdujący się w różnych magnoliach i znajdujemy go właśnie w towarzystwie magnololu. W wielu badaniach (sami zobaczcie sobie zresztą!) wykazał działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe co ciekawe, bez podwyższonej toksyczności. Wiem, że wszystko może być przeciwnowotworowe w jakichś tam badaniach, ale honokiol uznano za tyle ciekawy, że rzeczywiście badania są już dość zaawansowane.

Honokiol działa bardzo łagodnie i może dobrze „dogadywać się” z nowoczesnymi lekami oraz działać dobrze wspomagająco przy radio terapii czy chemio terapii. Oczywiście nie ma jasnych badań jeszcze pod tytułem: „Jeśli bierzesz chemię x to weź tyle i tyle”, natomiast właściwości są bardzo obiecujące. Dodam tutaj, że w przypadku chorób nowotworowych trzeba by stosować większe dawki. Jestem dość żywotnie zainteresowana tematem, prawdopodobnie będę sobie ściągać ekstrakt z zagranicy, więc dam Wam znać jak sytuacja się rozwinie. Moim zdaniem najlepszy będzie ekstrakt który nie jest czystym honokiolem, ale występuje w naturalnym towarzystwie innych polifenoli.

 

Kora magnolii jest świetnym środkiem uspokajającym

Wśród tych samych związków szuka się wyjaśnienia innych właściwości magnoliowych. Kora magnolii jest bowiem świetnym środkiem sedatywnym, czyli uspokajającym. Praktycznie nie posiada skutków ubocznych (powiedzmy sobie, że jeśli u jednej osoby na ileś tam badanych wywołała ból głowy to nie jest to wielki skutek uboczny) i łagodnie uspokaja bez poczucia otumanienia oraz nie uzależnia. Nie muszę chyba dodawać, że to Amerykanie – bodajże największy rynek antydepresantów na świecie – szczególnie żywotnie są zainteresowani tymi właściwościami. Także herbatka z kory magnolii przed snem – dlaczego nie?

Z magnolii można robić świetne herbatki lecznicze

Warto dodać, że bardzo ładnie komponuje się w mieszankach. Taką klasyczną mieszanką uspokajającą według medycyny japońskiej Kampo jest na przykład (tutaj znajdziecie więcej informacji) mieszanka Hangekobokuto. Hangekobokuto zrobimy sobie na pewno latem,ponieważ czekam, aż wyrośnie mi znowu jeden ze składników, czyli perilla:).

Inną herbatą z magnolią jest herbata o nazwie Saibokuto, którą spożywa się do posiłków, ponieważ część składników jest rozpuszczalnych w tłuszczach:). Saiboku-to bywa podawana osobom cierpiącym na astmę i sugeruje się, że ma właściwości podobne do środków sterydowych, ale bez tylu skutków ubocznych (macham uproszczeniem! zajrzyjcie do bibliografii!:)).  Jest to herbatka zmniejszająca wydzielanie histaminy i też tak myślę, że w cyklu alergicznym zrobimy coś podobnego.

Jako ciekawostkę dodam, że w tego typu herbatach stosowana jest głównie kora jeszcze innej magnolii – magnolii szerokolistnej (Magnolia obovata), która wygląda tak:

Magnolia_obovata_10

To właśnie dzięki temu, że naukowcy pochylili się nad tradycyjną herbatką z magnolii szerokolistnej odkryto honokiol. Taki przypadek pokazuje, że nie należy dyskredytować wiedzy tradycyjnej/ludowej (chociaż wiadomo, że czasem dobrze wiedzieć że nie wszystko stosowane dawniej było bezpieczne i skuteczne) i że etnobotanika jest przydatną dziedziną wiedzy:).

 

Magnolia jest relatywnie bezpieczna, ale muszą na nią uważać kobiety w ciąży.

A teraz najlepsze:)

Przyjmowanie magnolii (kory czy kwiatu) w krótkim okresie (mniej niż 6 tygodni) jest ogólnie uważane za bezpieczne. Nie znalazłam danych o aplikacji magnolii na skórę.

Magnolia nie powinna być używana podczas ciąży, ponieważ może powodować skurcze macicy. Nie ma informacji dotyczących karmienia piersią, bo nikt nie robi badań na kobietach karmiących piersią obecnie:).

Kora magnolii jako środek sedatywny może wchodzić w interakcje z innymi środkami uspokajającymi, przeciwbólowymi czy ogólnie takimi, które spowalniają system nerwowy. Może rozrzedzać krew i dlatego nie powinno się jej przyjmować przez około 14 dni przed planowaną operacją.

Powiedzcie sami.

Czy to nie jest niesamowite?

Teraz możemy cieszyć się oszołamiającymi magnoliowymi kwiatami (komu opadły, ten mam nadzieję już się pocieszył:)), natomiast kiedy się pomyśli ile jeszcze magnolia ma do zaoferowania, to aż kręci się w głowie!

To też jeden z powodów dla których jestem wielką fanką TCM: mają medyczne zastosowania wielu korzeni, kór, grzybów, które rosną także u nas, ale nigdy nie bywały zbytnio wykorzystywane w Europie. Mam swoją teorię dlaczego tak było, ale o tym może innym razem:)

 

magnolia (1 of 1)-4

Pozdrawiam Was magnoliowo!

[accordion]
[item title=”Bibliografia – kliknij aby rozwinąć!”]

Sumino, M., Saito, Y., Ikegami, F., Hirasaki, Y., & Namiki, T. (2012). Efficient preparation of Hangekobokuto (Banxia-Houpo-Tang) decoction by adding perilla herb before decoction is finished. Natural product communications, 7(12), 1619-1622.t

Park, J., Lee, J., Jung, E., Park, Y., Kim, K., Park, B., … & Park, D. (2004). In vitro antibacterial and anti-inflammatory effects of honokiol and magnolol against Propionibacterium sp. European journal of pharmacology, 496(1), 189-195.

Fried, L. E., & Arbiser, J. L. (2009). Honokiol, a multifunctional antiangiogenic and antitumor agent. Antioxidants & redox signaling, 11(5), 1139-1148. – to polecam, jest online!

Nakajima, S., Tohda, Y., Ohkawa, K., Chihara, J., & Nagasaka, Y. (1993). Effect of Saiboku‐to (TJ‐96) on Bronchial Asthma Induction of Glucocorticoid Receptor, β–Adrenaline Receptor, IgE‐Fce Receptor Expression and Its Effect on Experimental Immediate and Late Asthmatic Reaction. Annals of the New York Academy of Sciences, 685(1), 549-560.

Ikarashi, Y., Yuzurihara, M., Sakakibara, I., Nakai, Y., Hattori, N., & Maruyama, Y. (2001). Effects of the extract of the bark of Magnolia obovata and its biphenolic constituents magnolol and honokiol on histamine release from peritoneal mast cells in rats. Planta medica, 67(8), 709-713.

Sulakhiya, K., Kumar, P., Gurjar, S. S., Barua, C. C., & Hazarika, N. K. (2015). Beneficial effect of honokiol on lipopolysaccharide induced anxiety-like behavior and liver damage in mice. Pharmacology Biochemistry and Behavior,132, 79-87.

[/item]
[/accordion]

Podobał Ci się ten post? Podaj dalej!

 

  • goha

    Myślę, że to może być ta roślina: http://farmakognozja.blogspot.com/2010/07/widak-gozdzisty-lycopodium-clavatum.html innej nie znalazłam pod nazwą „swarzybaba” :)

  • Kubełek Smakowy

    U mnie magnolia właśnie przekwita, a szkoda, są takie ładne.

    Skoro zajmujesz się tematami proponowanymi przez czytelników, jest coś, o czym chciałabym dowiedzieć się więcej od Ziołowego Eksperta ;-). Kiedy byłam mała moja (nieżyjąca już) Babcia zbierała ziele, które następnie przetwarzała na złoty puder zwany „swarzybabą”. Było to remedium na wszelkie rany, moja Mama opowiadała mi, że pewnej osobie pomogło nawet w wypadku, kiedy wdało się zakażenie lekooporne… Niestety dzisiaj nikt nie wie, z jakiej rośliny swarzybaba była pozyskiwana. Zrobiłam krótki research, ale to, co podpowiada Internet jakoś nie łączy się w spójną całość (różne wzmianki, o różnych roślinach). Dodam, że moja Babcia pochodziła z Lubelszczyzny i tam zbierała ów specyfik.

    • A nie był to może suszony sok glistinika jaskółcze ziele?

      • Kubełek Smakowy

        Nie, ktoś mi podpowiada, że był to chyba widłak (?) i ten pyłek się otrzepywało.

  • A to ci magnolia!