Pomysły na kwiaty czarnego bzu z Ziołowego Zakątka!

bez-czarny-2402-2

Dzień dobry,

Nadchodzi czas, kiedy powoli zakwita Król Wczesnego Lata – biały/czarny bez.  Już niedługo baldachy rozkwitną w pełni chwały i będą wysyłać słodki, upojny zapach. Czasem nawet zbyt słodki i zbyt upojny.

To niesamowite obserwować, jak w ciągu trzech lat zmieniło się podejście do białego bzu. Pamiętam, kiedy robiłam pierwszy raz lemoniadę z kwiatów bzu, był to jeden z ciekawszych przepisów. Teraz każdy szanujący się bloger kulinarny, taką lemoniadę robi (jeśli jeszcze nie zrobił, ma szansę nadrobić:)). W tamtym roku pierwszy raz zdarzyło mi się, że owoce z jednego z drzewek bzu były obrane, bo ktoś oprócz mnie postanowił zrobić z nich przetwory. Nie żebym żałowała, bo bzu jest mnóstwo, ale do tej pory miałam dla siebie WSZYSTKIE bzy w okolicy pięciu kilometrów :-).

 

Kiedy idę z koszem pełnych kwiatów, ludzie coraz częściej pytają: „Co będziesz z tego robić?”. Jesienią, na obrzeżach miasta zbierałam sobie owoce bzu na galaretkę i ludzie na osiedlu mnie zatrzymywali i zagadywali:

– O, pamiętam, moja Mama coś z tego robiła..

– Jak byłem dzieckiem to mówili, że to trujące bardzo, naprawdę da się jeść?

Bardzo mnie taka sytuacja cieszy i wiecie co? Mam nadzieję, że tego roku będę musiała się za bzem rozejrzeć, bo więcej osób będzie robić z niego przeróżne pyszności!

Podsyłam Wam kilka postów dotyczących czarnego/białego bzu, abyście byli odpowiednio uzbrojeni na bzobranie!

1. Wszystko o czarnym/białym bzie. Magia bzu, zastosowania zielarskie i inne ciekawostki.

W tym miejscu powinniście zacząć:). Bo pomyślcie, ile lepiej będzie się Wam zbierać kwiaty bzu, jeśli będziecie wiedzieć jakie były ich magiczne zastosowania: czy wiecie, że bez czarny był uznawany za jedną z najpotężniejszych roślin magicznych? Jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego, to jest to wpis dla Was!

bez1 (1 of 1)-3mini

 

2. Syrop z kwiatów bzu tzw. kordiał. Jeśli chcesz zrobić jedną rzecz, zrób tę!

Mój najstarszy przepis na bez czarny, który powtarzam co roku:) Bardzo go lubię i przyniósł mi też dużo szczęścia: kiedy jeszcze nie znałam Łukasza Łuczaja, napisała do mnie pani z wydawnictwa Nasza Księgarnia i zapytała, czy chciałabym robić zdjęcia do jego książki, bo przecież interesuję się dzikimi roślinami, na przykład zdjęcie syropu z kwiatów bzu mam już gotowe:-)

Co prawda okazało się, że zdjęcie koniec końców nie nadawało się do książki (fotografowałam wtedy starusieńkim aparatem D50 o małej rozdzielczości), ale wierzę, że przyniósł mi szczęście!

3. Nalewka z kwiatów białego bzu, według mistrza nalewek.

Post jest w dwóch częściach. Przeczytajcie najpierw obydwie:). W przerwie pomiędzy robieniem tej nalewki rok temu złamałam sobie nos, więc powiedzmy, że do tej pory ją wspominam;)

– nalewka z kwiatów białego bzu, część pierwsza

nalewka z kwiatów białego bzu, część druga.

4. Smażone kwiaty bzu z truskawkami i octem balsamicznym.

truskawki_bez_czarny

 

Co będę robić tego roku?

Przede wszystkim syrop bzowy, który uwielbiamy.

Planuję także przygotować gazowany napój z bzem i truskawkami.

Na razie jest jeszcze zimno i mokro (właściwie, to trochę nas podtapia), ale czuję, że to kwestia dni, gdy bez się ukaże w całej chwale!

truskawki_bez_czarnytruskawki_bez_czarny

Wybieracie się na bzobranie?

  • gienio

    Prośba o informację: zrobiłem kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym, ale wyszły bez smaku, a właściwie gorzkawe. Jestem przekonany, że roślinę zebrałem prawidłowo, gdzie był więc błąd?

  • anial

    I syrop i nalewka i na suszony!
    w ten weekend będzie szaleństwo!

  • Faktycznie, ostatnio ciągle spotykam inspiracje z czarnym bzem w roli głównej, ale jeszcze nie skorzystałam, bo mieszkam w takiej okolicy, gdzie nie widać tego bzu, a marzą mi się smażone kwiaty :)

  • Wspaniałe inspiracje są u Ciebie :)

  • wca też mało który kwitnie i leje więc zbieranie odpada Polecam szampan z kwiatu bzu robi sie 2 tygodnie jest przepyszny;)

  • Czekam niecierpliwe aż czarny bez w pełni rozwinie swoje kwiaty, pogoda w Poznaniu coś mu nie sprzyja. W tym roku zabieram się z nalewkę z Twojego przepisu :)

  • Anucha

    I syrop i nalewka zrobione. Pyszne mi w tym roku wyszły!

  • Zarezerwowałam sobie ten weekend na zbiór bzu i robienie syropu… pogoda niestety pokrzyżowała moje plany. Mam nadzieję że w następnym tygodniu będzie lepiej i będzie co zbierać.
    Syrop uwielbiam, nalewka mnie zastanawia :) Chyba też trzeba w takim razie spróbować :)

  • Łzy chrabąszcza! w zeszłym roku mi nie wyszły…w tym roku podejmuję znowu wyzwanie :)

  • Ja czekam na bez, by zrobić sobie naleśniki cysorza:
    http://osiakowegotowanie.blogspot.com/2013/06/z-piwem-i-do-piwa-nalesniki-cysorza.html
    Oprócz tego jak co roku nalewka, kusi mnie bardzo Twój syrop, na pewno zrobię, bo uwielbiam ten smak:).

  • Moja mama przesypywała cukrem te kwiaty, nawet chyba myć ich nie wolno było, tylko pozbyć się owadów, i robiła taki syrop. Zapach miał oszałamiający. Prawdę mówiąc średnio go lubiłam, właśnie ze względu na ten zapach, był za mocny.

  • Własnie czegoś takiego szukalłam , syrop już zrobiony . Czas na nalewkę. A od siebie polecam w cieście naleśnikowym;) pychotka