[vlog] Bez lipy! Zbieramy lipę!

lipa-3537

Dzień dobry,

Piszę dla Was te słowa około godziny 23, jednak formalnie nadal jest dzień.

Jestem właśnie na warsztatach etnobotanicznych w Estonii i pierwszy raz w życiu doświadczam białych nocy. Słońce zachodzi zaledwie na kilka godzin, zaś niebo ciągle posiada metaliczny blask. Czuję się, jakbym przeniosła się w czasie o miesiąc. Miesiąc, który ziołowo był dla mnie stracony, ze względu na milion czerwcowych wyjazdów.

Tutaj dopiero zakwitają czarne bzy, róże, większość lip ma jeszcze zamknięte pączki..Jedynym minusem jest siąpiący deszcz i dość chłodna pogoda (17 stopni). Słyszałam, że dziś w Polsce można było się nieźle opalić!

Skoro jesteśmy przy lipie, nie mogłam zostawić Was z pustymi rękami. Jeśli wyruszycie na poszukiwanie owsa, warto zabrać ze sobą dodatkową torbę właśnie na lipę. Wiem, że pogoda w kraju ma się na kilka dni popsuć, ale w środę powinniście móc już przygotować lipowe zbiory.

Dlaczego?

Lipa pięknie pachnie.

Herbata z lipy jest pyszna.

Lipa rośnie wszędzie. Kwiaty są za darmo.

To co uzbieracie będzie najlepszej jakości (jeśli uzbieracie te części, które trzeba:)

Nawet dziecko może pomóc w zbiorze.

Czy trzeba wymieniać dalej?

Jeśli tak, to zapraszam Was do artykułu poświęconemu lipie.

Tymczasem, tuż przed wyjazdem nagrałam dla Was dwa filmy.

Bez kitu, trzeba tej lipy sobie uzbierać.
Do kitu przejdziemy innym razem. Też się przydaje:)

Zbieramy kwiaty lipy! Kiedy zbierać?

Jakie kwiaty lipy najlepiej zbierać? Kwiaty z bliska

Kto wybiera się na lipowe zbiory?

Pamiętajcie, w tym wypadku wymówki pozostają wymówkami.

Ja dla przykładu wiem, że nie zdążę być może sama nazbierać po powrocie do kraju (wiele zależy od pogody)  i zatrudniłam do tego siostrę.

Ma 11 lat, da radę.

Wy też:)

  • Z drugiej (jeszcze w pakach) będę robiła susz :)

  • Jedna z odmian już przekwita – ale nazbierałam i robię perfumy ;)

  • Nazbierałyśmy koszyk , już usoszona :3

  • IWONA

    CZAS WYRUSZYĆ PO LIPĘ PUKI NIE MA DESZCZU!

  • anial

    Przy zrywaniu lipy uwaga na pszczoły, bo też lubia lipę. Dlatego samych dzieci bym jednak nie posyłała :-)

  • Hej, mam w ogrodzie trzy ogromne lipy, chcę przygotować susz na zimową herbatkę, twoje wskazówki będą pomocne :)

  • U nas jeszcze są gatunki później i dłużej kwitnące, więc jeszcze zamierzam nazbierać :) Moje ulubione zielsko ;)

  • Pani Klaudyno, ma Pani taki talent do wszystkiego,ze ja,nic nie zdaze zrobic zrana w domu, a biegne do komputera,by zobaczyc,co u Pani dzisiaj? Tez wybiore sie po kwiatki lipy,tylko juz drugi dzien jak pada..Pozdrawiam serdecznie z Wilna!:)

  • hajduczek

    Klaudyna, ja już lipę mam, zebrałam tydzień temu. Może jeszcze wybiorę się na drobnolistną, ale dopiero wtedy, gdy przestanie padać! Też bardzo lubię „herbatę z lipowym kwiatem”, jak z „Ballady o sąsiadach” zespołu Pod Budą, krakowskiego jak Ty:-)))

    P.S. Od jakiegoś czasu fatalnie czyta się Twoje posty i komentarze czytelników. Nie wyświetlają się polskie znaki, a to znacznie utrudnia czytanie. I nie znalazłam na to sposobu! Może znasz jakiś patent? Może to wina mojego komputera i jego oprogramowania? Ratuj, jeśli potrafisz!

  • Już zebrałam, zalałam, czekam! Będzie pyszny i zdrowy sok!:-)

  • Moja mama zdążyła nazbierać trochę lipy i to w zeszłym tygodniu. Dzisiaj w Katowicach pod wieczór zaczęło padać, po południu nawet się na to zapowiadało. Przyznaję, lipa pięknie pachnie i ma cudowne właściwości, które są bardzo pomocnicze w zwalczaniu grypy i przeziębienia