Kotleciki z kaszy jaglanej. Bardzo proste.

kasza-jaglana-przepis-7898

Dzień dobry,

Ostatnio trochę czasu spędziłam w domu rodzinnym, zajmując się co nieco moją młodszą siostrą. Zachorowała i miała różne zachcianki w stylu „pierogi ruskie bym zjadła/kupisz mi batonika/a soczek może/sok „. Pominąwszy to, że starałam się spełniać jej zachcianki w miarę na bieżąco, postanowiłam również przygotować coś pożywnego, smacznego i pomagającego wrócić do zdrowia. Padło na kotleciki z kaszy jaglanej. Bardzo łatwe do przygotowania, z minimalną ilością składników i co najważniejsze ocenione przez moją wybredną, 11 letnią siostrę (miłośniczkę ruskich oraz hamburegrów z Maca:)) jako „dobre”. Możecie mi więc uwierzyć, że były naprawdę niezłe. Smakowały jej mimo że dodałam do kotlecików grzyby shitake. Na szczęście sprytnie je ukryłam:). Nie martwcie się jeśli shiitake nie macie: boczniaki czy pieczarki też dają radę.

Właściwie chciałam podzielić się z Wami tym przepisem  innym razem, ale tak się złożyło, że byłam dziś na wykładzie dotyczącym roślin jadalnych w średniowiecznym Krakowie i tam dowiedziałam się, że głównym zbożem uprawianym przez dawnych Krakowian było proso, z którego robiono właśnie kaszę jaglaną. Uznałam to za znak i dlatego na kotleciki z kaszy jaglanej zapraszam Was już dzisiaj!

ps. dostałam sporo pytań na Facebooku, dotyczących wspomnianego wykładu. Postaram się przygotować dla Was krótką relację w miarę sprawnie:) Nie sądziłam, że tyle osób może być zainteresowanych archeologią botaniczną!

Kotleciki z kaszą jaglaną. To jest łatwe!

Kotleciki z kaszą jaglaną są bardzo proste do przygotowania: właściwie przez przypadek wyszły wegańskie (nie planowałam tego, ale nic tej wegańskiej wersji nie brakowało!). Dodałam do nich grzyby shiitake, które są jednymi z  z najzdrowszych grzybów medycznych. Gdy tylko widzę je w supermarkecie, zawsze kupuję opakowanie i staram się je jeść w miarę regularnie (co w praktyce wychodzi raz na dwa tygodnie, więc bez szału). Shiitake są bardzo smaczne i mają delikatny „mięsny” posmak. Wiem jednak, że nie należą do grzybów najłatwiej dostępnych, dlatego jeśli nie macie ich pod ręką, polecam boczniaki  lub po prostu pieczarki. Nie przejmujcie się tym zbytnio, bo grzyby i tak będą zmiksowane:).

Kaszę jaglaną zakupiłam w pobliskim miasteczku – podobno u nas na wsi kiedyś nawet była w sklepiku, ale okazało się, że klienci nie są zainteresowani. Cóż, zupełnie niesłusznie i kaszy jaglanej poświęcimy jeszcze nie jeden wpis!

W każdym razie, bez dłuższego gadania: zapraszam Was na bardzo łatwe kotleciki z jagłą i grzybami shiitake. Robi się je błyskawicznie, są rozgrzewające, sycące i zdrowe. Smakują nawet wybrednym dzieciom. Czego chcieć więcej?

kasza-jaglana-przepis-7892

 

Jaglane kotleciki z grzybami shiitake. 

Składniki:

  • 1 szklanka kaszy jaglanej, opłukanej pod bieżącą wodą (np. na sicie)
  • 1 i 1/2 szklanki zimnej wody*
  • 2-3 średnie cebule
  • 150-200 g wybranych grzybów (u mnie grzyby shiitake), oczyszczonych
  • olej do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
  • otręby zbożowe do obtaczania kotlecików (opcjonalnie)

* kaszę jaglaną można przygotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu, ale ja i tak robię ją po swojemu:)

Do podania:

  • jakaś zielenina (ja miałam jarmuż) lub sałatka

Przygotowanie:

Najpierw gotujemy kaszę: możecie to zrobić zgodnie z instrukcjami na opakowaniu. Ja po prostu na każdą szklankę kaszy daję 1 i 1/2 szklanki wody (to nie będzie kasza gotowana na sypko) i zagotowuję powoli całość. Po około 10-15 minutach kasza jaglana zaczyna dość mocno pęcznieć i wchłania większość wody, wtedy ściągam ją z ognia, przykrywam pokrywką i zostawiam „do naciągnięcia”.

W czasie gdy kasza się gotuje, można przygotować grzyby. Cebule kroimy w piórka, grzyby w kawałki. Nie musza być równe czy jakieś piękne strasznie:). Podgrzewamy olej do smażenia i szklimy cebulkę, następnie dodajemy grzyby i smażymy przez około 7-8 minut (powinny być dość miękkie).

Miksturę grzybowo-cebulową miksujemy blenderem na gładką papkę.

Teraz łatwa sprawa: łączymy ciepłą kaszę jaglaną z masą grzybowo-cebulową, doprawiamy do smaku. Ponieważ nie gotowałam kaszy na sypko, nie miałam problemu z połączeniem składników,wszystko elegancko się „skleiło”.

Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, obtaczamy w otrębach i smażymy na patelni do czasu, aż kotleciki się zrumienią.

Proste, prawda?

kasza-jaglana-przepis-7901

ps. wiecie co mi moja siostra powiedziała kiedy przygotowałam jej syrop z cebuli? Że za MOICH CZASÓW to się może to piło, ale teraz mamy XXI wiek. Myśli, że ma 11 lat i wszystko jej wolno.

Przecież to nie jest aż takie złe:

syropcebula

 

  • Syrop z cebuli jest najlepszy na świecie! A takie kotleciki jeszcze lepsze. Podkradnę przepis i po za tym będę zaglądać częściej, bo fajny blog. Moja estetyka ;)

  • Ela

    Witam .-) Mam juz ugotowana kasze i poszukuje przepisow na jej wykorzystanie – w taki oto sposob trafilam do Ciebie. Chyba skusze sie na te kotleciki, podskocze gdzies zaraz w poszukiwaniu grzybkow. Co do syropu z cebuli – moj 12-letni syn za nic czegos takiego nie wypije, syropek ma byc smaczny, najlepiej malinowy ;-) Znies wiec z godnoscia uwagi siostry i ciesz sie, ze wypila :-) A tak w ogole swietny blog, bede tu zagladac czesciej.
    Pozdrawiam i milego dnia zycze .-)
    Ela

  • kowalska

    bardzo dobre, dodalam jeszcze oliwki super obiad!!!

  • Maria

    Witam wszystkich ! Kasza jaglana w połączeniu z kotlecikami to jest to ! :) Osobiście bardzo często do potraw mięsnych i sałatek dodaję musztardy develey: bawarska, dijou, ziołowa i moja ulubiona: słodka. Pozdrawiam i polecam !!! :)

  • Magda

    Zrobiłam te kotleciki niedawno dla gości na wege kolację. Baaaardzo nam smakowały, na pewno jeszcze nie raz skorzystam z tego przepisu. Dziękuję!

    • Fajnie, że smakowały, ja też je bardzo lubię. Nic w sumie w nich nie ma, a są dobre:)

  • Agnieszka

    Wypróbowałam przepis z pewną dozą nieśmiałości ;) Wyszły PRZEPYSZNE choć musiałam użyć pieczarek i przyznaję się do dodania jednego jajka :) Szukam grzybków i następnym razem z pokorą zrobię dokładnie wg przepisu

    • Ale myślę, że w smaku wyjdzie bardzo podobnie, jak czułaś, że wolisz z jajkiem to dlaczego nie?
      Ja też je lubię, zwłaszcza, że są szybkie do zrobienia:)

  • gosc

    Jutro spróbuję :)

    ps
    Krakowian piszemy z małej ;)

  • Anonim

    Przepis S U P E R !!! Upowszechniajmy zdrową źywność !

  • Karolina

    Będę testować:) tylko skąd te grzybki wykombinuje to nie wiem :)

  • Anita Jurkin to się akurat samo skleja:)

  • Właśnie zrobiłam! Już zapomniałam jakie sa smaczne:)

  • świetny pomysł, wypróbuję, ostatnio robiłam kotleciki z soczewicy i strasznie się rozlatywały, ratowałam bułką tartą, następnym razem poratuję kaszą

  • bardzo ciekawe, podobają mi się ! zapisane do zrobienia :]

  • mam grzybki shiitake (suszone) :) – dowiedziałam się o ich istnieniu właśnie z Twojego bloga i w najbliższym czasie po raz pierwszy w życiu mam zamiar je jakoś przyrządzić chyba skorzystam z Twojego przepisu na makaron chiński z grzybami, choć te placuszki też są zachęcające.

  • Czy masz plan jak przeżyć najbliższe tysiąc lat?

    • Jakaś część mnie na pewno przeżyje, w końcu wszystko jest zbudowane z cząsteczek węgla;)

  • Kasza jaglana gości w moim jadłospisie chyba od roku, a odkryłam ją chyba dzięki Grażynie Dobroń (tak jak zalecała, jem kaszę jaglaną na śniadanie :P). Próbowałam też jaglanego mleczka polecanego przez Panią Stefanię z Drogowskazów zdrowia przy okazji zbierania soku z brzozy (bardzo lubię ten program mimo, że zaliczam się do osób o sceptycznym podejściu do kościoła). Kotleciki zapowiadają się przednie, chociaż unikam ostatnio smażenia… :(

    Rozumiem niechęć Twojej siostry do syropu z cebuli. O ile cebulę uwielbiam, to skręca mnie na samą myśl o cukrze. :P

    • A to nie rozumiesz jednak mojej siostry, ona akurat cukrem nie gardzi, ta druga część jej przeszkadza;)

  • Paeonia

    Mięsne kotlety najczęściej omijam szerokim łukiem, ale te jaglane wyglądają tak apetycznie, że żal nie spróbować… A Ty chyba lubisz nas torturować… z premedytacją wrzucasz takie „smaczne” zdjęcia w środku nocy :D

    p.s. muszę w końcu posiać jarmuż w ogrodzie, bo u Ciebie na talerzu prezentuje się bajecznie :)

  • Coraz więcej osób / w tym moja mama/ je kaszę jaglaną, czyli chce się lepiej i zdrowiej odżywiać. Dołączam do grona, a z przepisu skorzystam, bo jest prosty do wykonania.

  • Taaaa… Ciagle musze przemycac, z calkiem dobrym skutkiem, ale jednego nie moge. Nie zje, jak cos chocby lezalo obok papryki :-)

  • Wyglądają niezwykle zachęcająco :)

  • Ja mam podobnie z moim bratem – czasem jak zrobi coś dobrego o okazuje się, że są tam rzeczy, których nie jem. ;)