Wodny konkurs z BRITĄ. Wygraj filtr podzlewowy i inne nagrody.

brita-7349

Dzień dobry,

Zapraszam Was dzisiaj do bardzo fajnego konkursu z BRITĄ, gdzie czytelnicy Ziołowego Zakątka (czyli Wy!) mogą wygrać przede wszystkim filtr podzlewowy/baterię trójdrożną, czyli takie coś, co posiadam od kilku tygodni. Wystarczy przekręcić „wajchę” w kranie i leci Wam elegancka, filtrowana woda. W sam raz do ziołowych naparów, kremów do twarzy i ciała (będziemy niedługo robić, więcej kremów, mam super receptury!), domowych mydełek i czego tam sobie chcecie. Bez czekania, aż ta woda się przesączy przez dzbanek i myślenia o wymianie filtra (wystarczy raz na pół roku). Do tego są cztery nagrody pocieszenia, konkurs łatwy i przyjemny, więc jest o co grać!

Powiem Wam szczerze, że kiedy miałam testować baterię trójdrożną BRITA (trójdrożna bo przez dwie rury leci woda ciepła i zimna, a przez trzecią zimna filtrowana) pomyślałam sobie: okey, przetestuję. Jakby co, to mam mój stary dzbanek i jak skończy mi się ten duży wkład do filtra podzlewowego i nie będzie mi się chciało kupować nowego (bo przecież nie filtruję AŻ tak często) to sobie wrócę do dzbanka i już.

Byłam w błędzie. Nie ma porównania z wygodą działania takiego systemu w kranie, a dzbankiem filtrującym. Już po pierwszym dniu dzbanek przekazałam Mamie:). Teraz przekręcam sobie kran i mam od razu wodę na herbatę, do kombuczy, do różnych eksperymentów z fermentacją i co tam sobie chcę. Zanim ta sama woda przecieknie przez ten filtr dzbankowy, mijają wieki.  Może się Wam wydaje, że przesadzam, ale z jak się doświadczyło lepszego, to trudno wrócić do mniej wygodnego rozwiązania:).brita1

Z drugiej strony, jakby przyszła do mnie kilka tygodni temu koleżanka i powiedziała: „Filtry podzlewowe są super, kup sobie!” to nie wiem czy bym się skusiła, bo wiecie jak to jest : zawsze są inne wydatki, a filtracja wody nie wydaje się rzeczą oczywistą. Taki system trójdrożny kosztuje kilkaset złotych w górę. Cenę podbija po prostu kran/bateria, swoją drogą sto razy ładniejsza niż ta którą miałam wcześniej.  Sam filtr  wymienia się raz na 6 miesięcy to potem około 100 złotych i w sumie wychodzi taniej, niż wymiana filtra do dzbanka. Nie mówiąc już o tym, że filtruję o wiele więcej  (ten filtr starcza na około 1000 litrów wody) i praktycznie do każdej herbaty ziołowej czy zwykłej. Wcześniej tak co którąś, bo zanim wyciągnęłam mój filtr z szafki..

Natomiast teraz wiem, że gdybym wymieniała baterię czy wyposażała kuchnię od zera, to taki filtr musiałby się u mnie znaleźć i już. Zwłaszcza przy ilości rzeczy, które robię: ziołowych czy kosmetycznych.  Dlatego cieszę się, że ktoś z Was (może Ty!) będzie mógł taki filtr wygrać, bo wiem, że  z tej nagrody będziecie korzystać na co dzień. Pal sześć jej wartość, to jest po prostu przydatne.

No dobrze, co trzeba zrobić, żeby wygrać?

Zadanie jest proste.

Poniżej znajdziecie przepis. Wybrałam taki, który nawiązuje do wpisu o ziołowych naparach. Ten przepis należy zmodyfikować w jakiś ciekawy i fajny sposób, to jest po prostu inspiracja. W modyfikacji należy wykorzystać wodę filtrowaną BIRTA (czyli w praktyce posłużyć się tym zwrotem,:)).

Możecie to zadanie zinterpretować dowolnie. Można po prostu w komentarzu napisać jak ciekawie byście ten przepis zmodyfikowali i dlaczego. Można wysłać mi na maila zdjęcie recepturę i zdjęcie (zdjęcia będę w miarę na bieżąco umieszczać pod tym postem w galerii konkursowej), możecie zrobić rysunek, wyklejankę,  10 sekundowy klip, układ z drewieniek i patyczków, co tam wymyślicie:). To ma być po prostu ciekawa interpretacja przepisu i razem z jury wybierzemy ten zwycięski, zaś 4 inne dostaną nagrodę pocieszenia. Pamiętajcie tylko, żeby jakoś wpleść tam wodę BRITA, bo taki jest wymóg regulaminowy:)

Konkursowy przepis do modyfikacji (wybrałam dla Was najłatwiejszy z całej puli, którą miałam do wyboru i taki, który najciekawiej można zinterpretować:D)

Rozgrzewająca herbata z pomarańczą:

Składniki:

  • 1 litr wody
  •  2 łyżki czarnej herbaty liściastej
  • 1 laska cynamonu
  •  3 – 4 ziarna kardamonu, lekko rozgniecione
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 6 goździków
  • 4 cząstki pokrojonej na „ósemki” pomarańczy
  • miód tymiankowy do smaku

Przygotowanie:

Przefiltrowaną wodę gotujemy w garnku z kardamonem, cynamonem i gwiazdką anyżu. Wsypujemy herbatę, zdejmujemy z ognia i zaparzamy 5 minut. Podczas zaparzania, dzielimy pomarańczę na cząstki, bez obierania i wbijamy w skórę po 2 goździki. Do kubków wkładamy po 1 kawałku pomarańczy, zalewamy herbatą, używając sitka. Napój dekorujemy cynamonem i anyżem, opcjonalnie możemy posłodzić do smaku łyżeczką miodu tymiankowego. Podajemy gorącą.

 

Skrócony regulamin konkursu.

Wszystko do tej pory jasne?

Oto skrócony regulamin konkursu (tutaj znajdziecie pełny regulamin: przypominam, że uczestnictwo wiąże się z akceptacją regulaminu)

Nagrody, czyli to co każdego interesuje w pierwszej kolejności:)

Nagroda główna: Bateria trójdrożna BRITA 3020 o wartości 879 złotych (odkładnie taka, jaką ja mam na filmach)Nagrody dodatkowe: cztery karafki na wodę BRITA.

Baterię widzieliście, karafki wyglądają tak. Dobre do lemoniady, soku, w lecie na kompot:)

fillandserve_shop2_silver

 

Regulamin konkursu „Lepsza Strona Smaku”:

1. Zainspiruj się podaną wcześniej recepturą i stwórz własną wariację na jej temat, z uwzględnieniem wody BRITA (wyżej to rozwinęłam). Zdjęcia nie są wymagane, można je dodać, nie trzeba. Forma jest praktycznie dowolna: można dodawać i ujmować smaki,kolory etc.

2. Konkurs trwa od 15.03.2014 do 25.03.2014 do godziny 23.59, liczy się data komentarza lub wpłynięcia maila do mnie:).  Wyniki opublikuję na blogu do 30 marca. Organizatorem konkursu jest BRITA.

3. Dodaj konkursowy pomysł w komentarzu, nie zapomnij o podaniu swojego maila, żeby w razie wygranej można się było z Tobą skontaktować:). Jeśli chcesz dodać zdjęcie czy inny rodzaj pliku, wyślij mi go mailem (atria@klaudynahebda.pl), umieszczę je potem w galerii konkursowej.

4.  Zwycięzcę wybiorę ja wraz z przedstawicielem lub przedstawicielką firmy BRITA (i dobrze, nie lubię sama wybierać). Wygra praca, którą uznamy za najciekawszą/najfajniejszą/najbardziej kreatywną.

Tutaj znajdziecie cały regulamin, w pełnej wersji. 

To tyle, wszystko jasne?

Moim zdaniem warto skusić się na nagrodę, zwłaszcza, że szanse są duże i wiem, że kto jak kto, ale czytelnicy Ziołowego, zrobią z niej dobry użytek:)

 

  • Czy są już wyniki konkursu? Gdzie można zobaczyć wygrane prace?

  • pytający

    kiedy można się spodziewać wyników ?
    lub gdzie można je znaleźć o ile są

    • Dzisiaj, ja już mam listę, czekam na potwierdzenie z firmy. Przepraszam za poślizg:)

  • Alek

    Litr wody przy dzbanku BRITA pomocy filtruję,
    czystość od razu i moc jej czuję,
    gotuję w garnku, dodaję przyprawy,
    to sedno jest całej zabawy,
    by wsypać herbatę ją zaparzając,
    następnie pomarańczę nią zalewając,
    sitko jest ważnym tutaj przyrządem,
    aby herbatę zrobić porządnie,
    całość dekorujemy anyżem i cynamonem,
    dodajemy miód, by kubki smakowe były zadowolone.
    Tak przygotowany napój gorący podajemy,
    gdy serce wybranki podbić chcemy.

  • Pyza Wędrowniczka

    Pozostałam przy herbacie, ale postanowiłam zrobić fantazję na temat – co, kiedy nadal jest nam zimno (niezależnie, czy latem, czy zimą)?

    Przyjemnie rozgrzewająca herbata z pomarańczą i aromatem ziół:

    Składniki:

    1 litr wody
    2 łyżki czarnej herbaty liściastej (najlepiej fair trade)
    3 ziarna zielonego kardamonu, spłaszczone przy pomocy noża (żeby uwolnić aromat)
    6 goździków
    4 plastry pomarańczy
    kawałek papryczki chilli (z pestkami)
    kawałek korzenia imbiru długości ok. 5 cm
    kilka liści geranium (cały rok)/główka pysznogłówki (w sezonie)
    miód tymiankowy/gryczany do smaku

    Przygotowanie:

    Przefiltrowaną wodę gotujemy w garnku. Wrzącą zalewamy uprzednio przygotowaną mieszankę (najlepiej w ładnym dzbanku :-)): herbatę, kardamon, 3 goździki, chilli i imbir. Jeśli bardzo przeszkadzają nam „farfocle” (albo nie chcemy zażyć przyjemności rozgryzienia nasionek) kardamon i chilli owijamy w gazę apteczną i dopiero dorzucamy do mieszanki (gazę możemy dla pewności wcześniej wyparzyć). Kiedy nasza herbata się zaparza – dajmy jej 5 minut, żeby nie wyszła za mocna, zbyt mocna zakwasza żołądek, a nie o to nam przecież chodzi – zajmijmy się cytrusami. Przygotowujemy plastry pomarańczy (pozwólmy sobie na naprawdę grube kawałki), wbijamy w ich miąższ pozostałe goździki (nie będziemy mieć goździka w każdym plasterku, ale to nie szkodzi). Dodajemy cytrusy do dzbanka, żeby lepiej oddały smak możemy je nieco pomaltretować i pocisnąć łyżką :-). Do kubków lub filiżanek dodajmy po liściu geranium (da przyjemny, lekko cytrynowy smak) albo pysznogłówkę (wtedy otrzymamy posmak earl greya i dodatkowy piękny wygląd). W opcji dla słodzących: po łyżeczce miodu tymiankowego albo gryczanego (uwaga: jeśli będzie zcukrzony, może się „zważyć”, ale i tak doda intrygującego, lekko gorzkawego i dymnego posmaku). Serwujemy gorącą!

  • kaszia

    Herbatka „rozgrzewający smak lata”
    (dwie porcje)
    Składniki:
    – 600 ml wody filtrowanej BRITA,
    – baldach suszonego białego bzu,
    – 2 łyżeczki suszonej żurawiny (około 10 żurawinek),
    – 4 suszone śliwki,
    – starta skórka pomarańczy (około jedna łyżka stołowa),
    – 2 łyżki stołowe czarnej herbaty liściastej,
    – 1 łyżka stołowa herbaty czerwonej,
    – 2 łyżeczki syropu z mniszka lekarskiego,
    – 6 łyżeczek malin w syropie własnym,
    – 2 łyżeczki syropu z białego bzu,
    – szczypta cynamonu,
    – szczypta gałki muszkatałowej.

    Sposób przygotowania:
    Do naczynia – garnuszka – wlewamy wodę filtrowaną BRITA i zaczynamy ją
    podgrzewać na małym ogniu. Do naszej wody dodajemy baldach suszonego białego bzu, następnie żurawinę pokrojoną na połówki oraz śliwki pokrojone na ćwiartki. Do wywaru dodajemy też startą skórkę pomarańczy. Wszystko to podgrzewamy do zagotowania – koniecznie pod przykrywką – po zagotowaniu wyłączamy ogień i pozostawiamy na kilka minut pod przykryciem – tak aby temperatura wywaru była odpowiednia do zaparzania herbaty.
    Podczas gdy nasz wywar „dojrzewa”, przygotowujemy sobie drugie naczynie, do którego wsypujemy odrobinę gałki muszkatałowej. Gdy wywar już nieco ostygnie (po 3 – 5 minutach), zaparzamy herbatę: najpierw przelewamy przez sitko odwar do naczynia z gałką muszkatałową, następnie wsypujemy naszą herbatę (czarną i czerwoną w podanych wyżej proporacjach). Naczynie przykrywamy i zostawiamy na około 5 minut tak, aby herbata mogła się dobrze zaparzyć.
    Teraz pyrzgotowujemy dwie duże filiżanki/kubki, do których wsypujemy po
    szczypcie cynamonu. Gdy nasza herbata się już zaparzy, wlewamy ją do kubeczków, a następnie dodajemy po kolei: po dwie łyżeczki syropu z mniszka lekarskiego, po dwie łyżeczki soku z białego bzu, po trzy łyżeczki malin wraz z syropkiem. Całość delikatnie mieszamy i herbata gotowa.
    Opcjonalnie, w zimne jesienne wieczory, aby rozgrzewanie naszego ciała było
    jeszcze bardziej efektywne, możemy dodać łyżkę stołową nalewki domowej roboty – najlepiej z porzeczek lub malin.
    ZDJĘCIA wraz z przepisem przesłałam na maila.

  • Kasia Nowacka

    Mam nadzieję, że zdążę!
    Konkurs wymarzony, na jednym z ulubionych blogów, herbatkę piłam na rozgrzanie, a teraz…. mnie poniosło. Mam nadzieję, że w stronę zwycięstwa! :))

    Twoja herbatka, Klaudyno, jeszcze ma szansę na uratowanie całej naszej rodziny, bo pogoda nie pozwoli uniknąć przemarznięcia. Kiedy przeczytałam, że mogę przepis dowolnie zinterpretować, przyjęłam to jako wyzwanie!:) Przecież herbatce nic nie brakuje!

    Zasady to zasady jednak. Była próba jedna, druga, obie płynne. A za trzecim razem… poszłam w zupełnie inne obszary. Czy nie za daleko? Osądzisz sama. Mięsiste brownie, aksamitny sernik, kapryśna beza… Napiszę tylko, że rodzina była zachwycona, ja mile zaskoczona, a przepis zostanie z nami na dłużej (zdjęcie posyłam mailem).

    Nasz dzbanek Brita, drugi z kolei, jest już bardzo wysłużony, bo dostarcza wodę codzinnie pięcioosobowej rodzinnie i potrzebuje pilnie zastępstwa. Bateria Brita byłaby więc perfekcyjnym dopełnieniem smaków, które pojawiły się w domu parę dni temu i zniknęły szybko, ale… na pewno nie bezpowrotnie!

    Herbaciano-korzenny torcik z bezą

    Na spód Brownie

    200g gorzkiej czekolady
    100g cukru
    100g masła 
    3 łyżki kakao
    3 jajka
    50ml wody filtrowanej BRITA
    1 łyżka czarnej liściastej herbaty
    ½ łyżeczki mielonych goździków
    2 utarte w moździerzu ziarna kardamonu

    Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
    Wodę BRITA zagotowujemy i zalewamy herbatę, odstawiamy do zaparzenia bardzo mocnej esencji. Przelewamy przez siteczko do filiżanki, odstawiamy.
    Czekoladę i masło roztapiamy w kąpieli wodnej, studzimy.
    Jajka lekko ucieramy z cukrem, do zniknięcia kryształków.
    Do czekolady, cały czas mieszając, dodajemy masę jajeczną, orzechy, kakao oraz przyprawy, a na końcu esencję herbacianą.
    Po uzyskaniu jednolitej masy, ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej pergaminem.
    Pieczemy 20min.
    Wyjmujemy, lekko studzimy, nakładamy warstwę sernikową.

    Warstwa sernikowa

    500g sera twarogowego (z wiaderka)
    ziarenka z połowy laski wanilii
    3 jajka
    100g cukru
    ½ łyżeczki cynamonu

    Wszystkie składniki mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
    Tak przygotowaną masę wylewamy na przygotowany spód Brownie i pieczemy 45 minut.
    Po tym czasie wyjmujemy, nakładamy bezę.
    Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 170 stopni.

    Beza pomarańczowa

    3 białka
    szczypta soli
    6 kopiatych łyżek cukru
    skórka z 1 całej pomarańczy

    Białka ubijamy z solą na sztywną pianę.
    Dodajemy po łyżce cukru, cały czas miksując, aż każdy kryształek zniknie w bezie.
    Pod koniec ubijania dodajemy skórkę z pomarańczy.
    Tak przygotowaną bezę wykładamy na masę sernikową.
    Pieczemy 30 minut w 170

    Sos pomarańczowy

    3 pomarańcze
    3 łyżki cukru
    50 ml whiskey
    2 łyżki wody filtrowanej BRITA

    Do nagrzanego rondelka wlewamy wodę i wsypujemy cukier.
    Gdy zacznie bulgotać dodajemy whiskey i chwilę gotujemy razem.
    Pomarańcze kroimy na małe kawałeczki i dodajemy do rondelka.
    Gotujemy na małym ogniu do zredukowania sosu.

    Podajemy ciepły z kawałkiem ciasta.

    Mniam!:)

    Życzę wszystkim smacznego, dobrej zabawy i tylu nagród, ilu uczestników!:) Gratuluję też pomysłów!

    Do następnego poczytania na Zakątku!

  • Rozgrzewający deser tylko dla dorosłych :)

    Składniki:
    500 ml wody filtrowanej Brita
    1 laska cynamonu
    1 gwiazdka anyżu
    6 goździków
    3 łyżki syropu klonowego
    1 łyżeczka czarnej herbaty
    1 pomarańcz
    1/2 cytryny
    100 ml Aperolu lub Campari
    2 łyżki żelatyny

    Herbatę zalać wrzącą wodą filtrowaną Brita, dodać laskę cynamonu, goździki i anyż i zaparzyć. Wlać likier, syrop klonowy i żelatynę. Lekko podgrzać, by żelatyna się rozpuściła. Owoce obrać ze skórki i pokroić w krążki, Włożyć do szklanek, zalać wszystko herbatą i wstawić do lodówki, by stężało.
    Zdjęcia wysyłam na maila.
    Właśnie rozkoszujemy się tym deserkiem i jesteśmy pod wrażeniem :)

  • Oldzia

    I ja spróbuję swoich sił :)

    Rozgrzewająca herbata z pomarańczą dla dwojga:
    Składniki:
    • o,5 litra wody filtrowanej BRITA
    • 2 łyżeczki czarnej herbaty liściastej z bergamotką
    • 1 mała laska cynamonu
    • 3 – 4 goździki
    • suszona skórka z cytryny
    • 1 pomarańcza
    • cukier brązowy lub miód do smaku
    Przygotowanie:
    Na początek robimy atmosferę, zapalamy świeczki, włączamy nastrojową muzykę (może Michael Bublé?) i dopiero wtedy przystępujemy do przygotowania herbaty. Przefiltrowaną wodę gotujemy w czajniku. Pomarańczę dokładnie szorujemy, sparzamy i kroimy na plasterki. Do podgrzanego dzbanuszka wsypujemy herbatę, dodajemy laskę cynamonu, goździki, skórkę z cytryny i zaparzamy 5 minut. Do wysokich szklanek (wtedy pomarańcze będą pięknie wyglądały w złocistym naparze) wkładamy plasterki pomarańczy, zalewamy herbatą, używając sitka. Dla wzmocnienia smaku możemy dodać po goździku na szklankę. Jeśli ktoś lubi, możemy posłodzić łyżeczką brązowego cukru, lub gdy herbata trochę przestygnie – łyżeczką miodu. Bierzemy kocyk, wołamy kogoś do towarzystwa (ewentualnie może być kot, gdy mamy dużą ochotę na herbatkę i sami pochłoniemy pół litra) i dzielimy się herbatą, najlepiej przy kominku :)

  • Maciej Lewandowski

    No dobra, to i ja spróbuję. Nie cierpię anyżu i uwielbiam winogrona we wszelkiej formie, miała tez być swobodna wariacja, więc – a więc – wersja graficzna: http://przyogniu.eu/temp/konkurs_brita.jpg

    A tu czytelnie :)
    **************************************************************************
    Gdy dni krótkie, ziąb i wiatr w obejściu hula a pani twa zziębnięta niechętnie na cię spoziera, sporządź jej napój gorący a aromatem cudowny, by trzewia rozgrzał a serce ucieszył. Wtedy to, wonnościami z dalekiego orientu zachwycona, pani twa z pewnością okiem łaskawszym na cię spojrzy.
    Uczyń tedy jak mówię:
    Najsampierw weź naczynie gliniane, dobrze wyszorowane i ogrzej je. Z żeleza kociołka nie próbuj, bo jeno smak zepsujesz i napar niczym smoła piekielna uczynisz.
    By pani twoja z wdzięcznością na cię spojrzała a i choroby jakiej nie zaznała, doskonałej wody musisz użyć, bez mułu, żeleza czy wapna zbyt wielkiego, które wodę zbrzydzi. Choćbyś miał studnię najlepszą, trudne to bardzo, a jeśliś mieszczanin, niemalże niemożliwym jest.
    Zdobądź tedy cedzidło doskonałe, z łacinska filtrum zwane, które w faktorii Brita w dalekiem Taunusstein u Niemców robią i na dwory i do domów dobrych dostarczają.
    Przecedź przez filtrum nieco więcej jak kwarte wody studziennej świeżo nabranej. W naczyniu glinianem ogrzej nieco specyjały z dalekiego Kitaju i Indyjskiej krainy:

    – czarnej herba thea garść, a bacz, by pleśni nie miała!
    – zielonej limety albo limonji cytryną też teraz zwanej skóry nieco utrzyj, uważaj, by bielma nie dodać,
    – kory cynamonowej odrobinę, nie więcej jak palec serdeczny,
    – jeśli kupca korzennego masz zaufanego, spytaj go o korzeń zynzybaru i plaster niezbyt gruby lub lepiej dwa cienkie dodaj, a gdyby nie miał o kardamon go pytaj i ziaren parę utłucz w moździerzu kamiennym lub drewnianym,
    – jeśli zima sroga – goździków z Afrykańskich krajów niewiele dodaj a uważaj, bo choć wyborne to smak ostry mają.

    Ogrzewaj powoli, a jak tylko aromaty korzenne mocniej poczujesz, wodą z filtrum zalej, przykryj naczynie i całość na ogniu trzymaj, aż się zagotuje.
    Zdejmij z ognia i przez 12 pacierzy czekaj, aż smaku nabierze, lecz nie dłużej.
    Przez len całość przecedź do pucharów lub szklanic przy piecu ogrzanych. Szklanice lepsze są, bo klarownością naparu i jego kolorem pozwolą się delektować.
    Daj na każdą szklanicę rozynek czerwonych parę a jeśli słodyczy zbyt mało lub śnieg za oknem, daj miodu lipowego lub nieco wina słodkiego.
    Jeśli panią swą miłujesz, zdobądź od dobrych kupców Citrus aurantium, chińskim jabłkiem albo pomarańczą też zwane. Dokładnie skórę obierz, bielma nie zostawiając i cząstkę do szklanicy dodaj. Przy ogniu wieczornem jej podaj i u stóp jej usiadłszy pieśni śpiewaj, a z pewnością przychylność jej znajdziesz a i w łożu cię nie odtrąci.

    **************************************************************************

  • Adam

    Orzeźwiający koktajl z arbuza (czyli rozgrzewająco-chłodząca herbata arbuzowa).
    Składniki:

    750 ml przefiltrowanej wody BRITA (najlepiej zimnej)
    1 duży arbuz (by miał wagę ok 2 kg)
    500 ml soku limonkowego (może być też cytrynowy, w zależności od upodobań)
    4 cząstki pokrojonej na „ósemki” pomarańczy
    miód do smaku
    Kilka listków mięty drobno pokrojonych
    Kostki lodu (ilość w zależności od upodobania).

    Przygotowanie:
    Arbuza odzieramy z jego skórki, następnie kroimy w dość drobną kosteczkę (pestki wyjąć). W misce zmiksować arbuza z miodem, sokiem i listkami mięty (uprzednio posiekanymi). Przygotować dzbanek. Wlać to co było miksowane. Zalać przefiltrowaną woda BRITA . Rozlać do szklanek z zawartością kostek lodu , udekorować pomarańczą . UWAGA ! Najlepiej smakuje wypity od razu po przyrządzeniu .

    Z przefiltrowaną wodą BRITA orzeźwienie murowane,
    i to w takie pyszne smaki jeszcze przybrane !
    Aż chce się pić, aż chce się żyć, aż chce się szaleć !

    P.S Taką modyfikacją urzekłem niegdyś żonę, do dziś przyrządzam koktajl systematycznie.
    – See more at: http://ziolowyzakatek.com.pl/konkurs-brita/#sthash.M3LG5s6C.dpuf

  • Adam

    Orzeźwiający koktajl z arbuza :
    Składniki:

    750 ml przefiltrowanej wody BRITA (najlepiej zimnej)
    1 duży arbuz (by miał wagę ok 2 kg)
    500 ml soku limonkowego (może być też cytrynowy, w zależności od upodobań)
    4 cząstki pokrojonej na „ósemki” pomarańczy
    miód do smaku
    Kilka listków mięty drobno pokrojonych
    Kostki lodu (ilość w zależności od upodobania).

    Przygotowanie:
    Arbuza odzieramy z jego skórki, następnie kroimy w dość drobną kosteczkę (pestki wyjąć). W misce zmiksować arbuza z miodem, sokiem i listkami mięty (uprzednio posiekanymi). Przygotować dzbanek. Wlać to co było miksowane. Zalać przefiltrowaną woda BRITA . Rozlać do szklanek z zawartością kostek lodu , udekorować pomarańczą . UWAGA ! Najlepiej smakuje wypity od razu po przyrządzeniu .

    Z przefiltrowaną wodą BRITA orzeźwienie murowane,
    i to w takie pyszne smaki jeszcze przybrane !
    Aż chce się pić, aż chce się żyć, aż chce się szaleć !

    P.S Taką modyfikacją urzekłem niegdyś żonę, do dziś przyrządzam koktajl systematycznie.

  • Zgłaszam się do konkursu: Oto moja wersja rozgrzewającej herbaty z pomarańczą :)

    Na 1 szklankę 330 ml.

    1 łyżeczka czarnej herbaty
    przefiltrowana woda BRITA
    4 łyżeczki soku malinowego
    4-5 goździków
    2 łyżki rumu
    plaster cytryny
    plaster pomarańczy

    Herbatę wraz z goździkami zalać 100 ml wrzącej wody. Odstawić do zaparzenia na 5 minut. Wlać sok malinowy oraz rum, dopełnić wrzącą wodą i włożyć cytrynę wraz z pomarańczą. Pic gorące.

  • edka767

    Porządna herbata z cytryną:

    Składniki:

    1 litr wody BRITA (i w smaku herbata będzie znakomita)
    1 torebka czarnej ekspresowej herbaty (by smak był dobry , subtelny i bogaty)
    1 liść mięty (doda to orzeźwienia i do działania zachęty)
    Plasterek cytryny (dla fajnej miny chłopca i dziewczyny)
    2 łyżki cukru krystalicznego (by herbatka nie miała posmaku gorzkiego)
    0,5 łyżeczki alkoholu (odrobinę do związania się owego roztworu ;) )

    Przygotowanie:

    Przefiltrowaną wodę BRITA gotujemy w garnku z torebką herbaty, cukrem i alkoholem.Do wysokich szklanek wkładamy po 1 listku mięty, zalewamy herbatą. Napój dekorujemy plasterkiem cytryny, parasolką i rurką. Podajemy zaraz po zagotowaniu bo wtedy możemy wyczuć w jej wnętrzu cały bukiet smaku, przyjemności i rozkoszy !

    WODA PRZEFILTROWANA BRITA
    I każda herbatka będzie znakomita !
    Czy to woda do herbaty czy dania
    idealna będzie bez zbędnego gadania!
    Czysta, zdrowa, odfiltrowana, smakowita
    druszkiem aż do dna może być wypita!

    Tutaj uwagę chcę szczególną zwrócić,
    by od problemu owego się nie odwrócić ,
    Z BRITĄ woda zdrowa, bez zanieczyszczenia
    może ugasić każdego pragnienia.
    I PAMIĘTAJMY o wody filtrowaniu
    i przez to o swój organizm dbaniu !

    Bo nasza woda wcale czysta nie jest choć się wydaje,
    tylko z BRITĄ dokładnie przefiltrowana ona zostaje !
    I po filtracji z BRITĄ nie mam strachu ani obawy
    podać mogę każdemu w domu i podczas zabawy !

    Woda BRITA
    będzie wypita
    i taka znakomita
    bo to BRITA!

  • Magda K.

    Czarna herbata korzenna ze śliwkami (idealna na chłodne deszczowe dni):
    1 litr przefiltrowanej wody BRITA
    2 łyżki czarnej herbaty liściastej
    2 laski cynamonu
    5 rozgniecionych ziaren kardamonu
    4 goździki
    1 gwiazdka anyżu
    ok 20 mrożonych śliwek węgierek
    miód z mlecza

    Wodę zagotować z przyprawami. Dodać do wrzącej wody mrożone śliwki i gotować na niewielkim ogniu 3-5 min. Zdjąć z ognia. Dodać herbatę i parzyć 3 min. Napar przelać przez sitko do dzbanka i dodać 2-3 łyżki miodu.

    Czarna herbata z aronią (dla amatorów cierpkich i intensywnych smaków):
    1 litr przeflltrowanej wody BRITA
    2 łyżki czarnej herbaty
    5 ziaren kardamonu
    4 gożdziki
    1/2 kubka aronii ze słoika domowej roboty (owoce aronii zasypane cukrem i pasteryzowane)
    miód z mlecza

    Wodę zagotować z przyprawami. Zdjąć z ognia. Dodać herbatę i parzyć 3 min, Przelać przez sitko do dzbanka i dodać aronię i 2-3 łyżki miodu.

    Czarna z imbirem (dla tych co lubią kwaśne):
    1 litr przefiltrowanej wody BRITA
    2 łyżki czarnej herbaty
    pół cytryny pokrojonej na plastry
    kawałek imbiru trochę większy od kciuka
    2-3 łyżki galaretki z pigwowca

    Przegotowana wodą zalać herbatę. Parzyć 3 min i odcedzić. Dodać galaretkę z piwowca, cytrynę i imbir pokrojony w cienkie plasterki,

  • Michał

    0,5 litra przefiltrowanej wody BRITA
    0,5 litra mleka
    2 łyżki czarnej herbaty liściastej
    1 laska cynamony
    1 gwiazdka anyżu
    6 – 8goździków
    kandyzowana skórka pomarańczy z zalewy
    szczypta chili

    Przefiltrowaną wodę Brita gotujemy w garnku, dorzucamy cynamon, goździki i anyż. Nastepnie wsypujemy herbatę i dodajemy mleko. Gotujemy ok 10 minut na małym ogniu. Dorzucamy chilii skórkę pomarańczy. Po ok 2 minutach zdejmujemy z ognia i przecedzając przelewamy do kubków.

    Idealnie rozgrzewa. Rewelacyjnie smakuje. Szybka w przygotowaniu. Bardzo zdrowa.

  • Klaudyno,
    z Twojego przepisu stworzyłam „koncentrat korzenny” – jak dla mnie najlepszy do mleka, w sam raz na taki mokry i zakatarzony początek wiosny! Jako uzależniona od herbaty jestem nim po prostu zachwycona :)
    Rozgrzewający i pobudzający, słodki i absolutnie zniewalający w smaku!

    Korzenna esencja herbaciana
    2 szklanki filtrowanej wody BRITA
    6 łyżeczek czarnej herbaty
    6 goździków
    gwiazdka anyżu
    5 ziarenek pieprzu
    1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
    kilka ziarenek kardamonu
    pół łyżeczki sproszkowanego imbiru lub 2 cm kawałek obranego korzenia
    laska cynamonu
    laska wanilii
    2 łyżeczki ksylitolu
    łyżka miodu

    Przefiltrowaną wodę BRITA wlać do garnuszka i wsypać do niej liście herbaty oraz wszystkie przyprawy i ksylitol. Doprowadzić do wrzenia i gotować 10 minut na maleńkim ogniu pod przykryciem. Po tym czasie zdjąć garnuszek z palnika i zostawić jeszcze 15 minut. Do przestudzonej esencji dodać miód i przelać przez sitko do butelki. Gotowy koncentrat przechowywać w lodówce max 2 tygodnie.
    Podawać ze spienionym i podgrzanym mlekiem, pić pod ciepłym kocem z dobrą książką w ręku.

    obudźcie mnie jak przyjdzie wiosna :)

    ps. zdjęcie wysłałam na maila

  • świetna nagroda! już wysyłam maila ze zdjęciem :) i trzymam za siebie kciuki ;)

    pozdrawiam!

  • Kaszia

    co dokładnie oznacza „przepis do modyfikacji”? Te same składniki, inne wykonanie? Można dodać coś swojego, a wyrzucić coś stąd? Nie wiem jak zinterpretować możliwość interpretacji przepisu ;) pozdrawiam

  • Pamiętasz tytuł filmiku?:) Nie wiem jak znaleźć:( Przepraszam:(

  • Anonim

    Niech będzie jednak 10s, bo potem będą 10minutowe filmiki :D

    • Jak dla mnie może być i godzina, ale to nie znaczy, że będzie to automatycznie kreatywne;)

  • Aleksandra Bielak to był tylko przykład, rób jak chcesz:D

  • Klaudyno czy filmik może być dłuższy niż 10sek? To naprawdę niewiele :)

  • Klaudyno czy filmik może być dłuższy niż 10sek? To naprawdę niewiele :)

  • Karolina

    Super:)) trzeba teraz przemyśleć plan działania :)))

  • Kasia Krzysia u mnie na blogu jest wpis o filtrajci dokładny:) Ula Łupińska Iwonka Lamch poprawiłam, poprawiłam:D

  • „Konkurs trwa od 3.15.2013 do 25.15.2013”? :D Czyli do kiedy dokładnie? :P

  • daty w regulaminie jakieś takie… futurystyczno-cofające w czasie :) (25.15.2013)
    konkurs swietny, chyba trzeba bedzie ruszyc kreatywne myslenie!

  • „Konkurs trwa od 3.15.2013 do 25.15.2013” – ale jak to?! :))

  • Czy te filtry zatrzymując to co złe zatrzymują też to co dobre?:)