Imbir: naturalnie na przeziębienie. Zrób to dobrze!

imbir-przeziebienie

Dzień dobry,

Jakiś czas temu zapowiadałam Wam cykl przeziębieniowy, zapraszam Was do pierwszej części cyklu, poświęconej imbirowi.
Wiecie, kiedy rozmawiam o ziołach z osobami, które nie do końca wiedzą czym się zajmuję, często pytają:
– Ale powiedz, tak naprawdę, czy ty wierzysz, że można się wyleczyć ziółkami?
– To nie jest kwestia wiary czy niewiary. Można.

Dziś opowiem Wam o jednej z najpotężniejszych naturalnych broni w walce z infekcją. Świeżym imbirem. Czymś, co można obecnie kupić bez większego problemu i bardzo skutecznie używać.

Powiemy sobie, bez owijania w bawełnę o kilku sprawach:
– dlaczego imbir działa?
– czym różni się imbir świeży od suszonego?
– w którym stadium infekcji pomoże nam imbir?
– w jaki sposób przygotować imbir żeby naprawdę działał i dlaczego tak?
Gotowi? To zaczynamy!

ps. początkowo planowałam jako początek cyklu po prostu wpis otwierający, ale postanowiłam zmienić kolejność, ponieważ wiem, że część z Was jest już chora i potrzebujecie doraźnych porad.

Imbir + olejek tymiankowy = dobre kombo na górne drogi oddechowe

Dodam tutaj od razu, że jeśli macie problemy z przeziębieniem + górne drogi oddechowe (zwłaszcza katar, coś idzie na oskrzela i tego typu historie) warto rozważyć eteryczny olejek tymiankowy, bo jest to świetne kombo: u mnie sprawdził się nawet w przypadkach początków zapalenia oskrzeli – tutaj przeczytacie więcej o tym jak można stosować olejek tymiankowy.

Tego roku ściągnęłam świetne olejki tymiankowe najwyższej klasy do swojego sklepu: tymianek biały z Francji (odpowiedni też dla młodszych) oraz tymianek pełny/czerwony z Hiszpanii.

Bez względu na to czy kupicie u mnie czy nie, spróbować olejku tymiankowego w kombo z imbirem naprawdę warto!

olejkitymiankowe

Imbir: Jak prawidłowo stosować go podczas przeziębień i infekcji?

 

Imbir: dlaczego jest świetny na infekcje?

Zacznijmy od tego, że uważam, że gdyby nie globalizacja to imbir mógłby być z powodzeniem sprzedawany jako super lekarstwo ziołowe i to za duże pieniądze. Na szczęście możemy go obecnie spotkać w miarę dobrej cenie i bez większych problemów: to jest fantastyczne!

Imbir działa mocno przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i nawet w niektórych przypadkach – antywirusowo. Wiele zależy jednak od tego czy użyjemy imbiru świeżego czy suszonego.

 

Imbir świeży i suszony? Który wybrać?

Niewiele osób wie, że imbir świeży i suszony mają skrajnie inne właściwości. Do tego stopnia, że na przykład Tradycyjna Medycyna Chińska traktuje je jako dwa osobne leki.

Jeśli myślicie o imbirze suszonym, połączcie go mentalnie ze złotym mlekiem i suszoną kurkumą: ma właściwości głównie osuszające (stosuje się go np. wtedy kiedy w organizmie jest nadmiar flegmy etc.)

Potężne właściwości przeciwzapalne i antywirusowe, na których bardziej nam obecnie zależy, ma tylko korzeń świeżego imbiru (a właściwie kłącze, ale nie czepiajmy się szczegółów:)).  Jednym ze związków czynnych w korzeniu jest gingerol (a właściwie gingerole, występujące min. w świeżym soku): podczas suszenia wiele z niego nie zostaje (to samo dotyczy olejków eterycznych).

W skrócie, myśląc o działaniu imbiru świeżego połączcie sobie go w myślach z chilli (kapsaicyna) i czarnym pieprzem (pipperyna), które są nieco podobnie stosowane i również mają bardzo mocne działanie.

Trzy zasady stosowania imbiru podczas przeziębień

„Piję herbatkę z imbirem, chyba mi nie pomaga, dlaczego?”

Prawdopodobnie dlatego, że stosujesz ją w nieodpowiedni sposób. Warto pamiętać o trzech sprawach, żeby robić to dobrze:

1 Imbir świeży najlepiej przyjmować na początku choroby, kiedy coś nas „łamie” lub w przypadkach słabszych do średnich infekcji. Jeśli zaczniemy wystarczająco wcześnie jest duża szansa, że choroba nas ominie lub będzie dla nas łaskawsza (krótszy, lżejszy przebieg). Imbir ma dodatkowo działanie rozgrzewające czyli przydaje się właśnie na początku, podczas lekkiej gorączki etc. Niekoniecznie chcemy się dogrzewać kiedy mamy już powyżej 39 stopni.

2  Należy przyjmować odpowiednią dawkę i odpowiednio często. Teraz będzie ważna sprawa: tylko w reklamach syropy na kaszel trafiają bezpośrednio do płuc;)

1384459618_pu2ljy_600

Tak nie jest:). Wszystko co zjemy trafia do żołądka i tam jest odpowiednio przetwarzane. Imbirowi (a właściwie substancjom zawartym w imbirze) przedostanie się do krwiobiegu zajmuje około 30- 60 minut. Następnie zostają tam przez około 30-60 minut i są wydalane.

Co z tego wynika? Oznacza to, że jeśli chcemy podtrzymać stałe działanie imbiru (a chcemy, jeśli jesteśmy chorzy, musimy dać mu szansę!) to należy przyjmować porcję co około dwie godziny.

3   Napar z imbiru trzeba przygotować w odpowiedni sposób: wiecie, jeśli wrzucimy trzy plasterki do herbaty nie zadziała to tak dobrze jak wyciśnięty sok z imbiru.

Skoro już znamy te trzy zasady, zapraszam Was do przyrządzenia imbirowego naparu który działa.

Uwaga.  Post ma charakter informacyjny i hobbystyczny, coby było jasne:). Jeśli masz zastrzeżenia skonsultuj się z lekarzem itepe itede.  Zgodnie z Ziołowym BHP mówimy tutaj o zdrowej, dorosłej osobie, bez specjalnych potrzeb. Imbir nie nadaje się dla kobiet w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze (działa rozkurczowo na mięśnie macicy!), więc jeśli podejrzewacie ciążę, odpuśccie sobie imbir w takich dawkach:).  Jeśli karmicie piersią też zapytajcie lekarza bo ja za to głowy nie dam (teoretycznie nie powinno być przeciwskazań innych niż takie, że dziecko może mieć kolki, ale kto wie).

naturalne-sposoby-przeziebienie-1 (1 of 1)-4

Imbirowy napar przeciwzapalny, który działa.

 

Składniki:

  • 6-8 centymetrów kłącza imbiru, jak najładniejszego
  • 1 litr wody, gorącej  (najlepiej miękkiej, przefiltrowanej)
  • Duży słoik, talerzyk
  • Dodatkowo: sok z cytryny lub limonki, miód. Do smaku.

 

Przygotowanie:

Ścieramy imbir na tarce o drobnych oczkach i dokładnie odciskamy całość: w sensie bierzemy do ręki i ściskamy, coby soku trochę puściło.

Dlaczego? Tym sposobem uzyskamy jak największą powierzchnię  do zaparzania i najwięcej soku.

Imbir zalewamy wrzącą wodą i natychmiast przykrywamy talerzykiem.

Dlaczego? Nie chcemy, żeby uciekły nam olejki eteryczne.

Zostawiamy do zaparzenia na 4 godziny, idealnie na całą noc.

Dlaczego? Chcemy mieć bardzo skoncentrowany napar.

Po tym czasie mocno przecedzamy imbir, najlepiej rękami wyciskając najwięcej jak się da. Przechowujemy napar w lodówce, resztki imbiru wyrzucamy.

Po tym czasie wlewamy sobie 1/4 – 1/3 kubka imbirowego naparu, uzupełniamy gorącą wodą i ewentualnie do smaku sokiem z cytryny lub miodem (tak wiem, trochę się zmarnuje właściwośći, trudno). Można dodać także szczyptę chilli. Pijemy bardzo gorące.

Dlaczego? Imbir jak i inne ziołowe substancje rozgrzewające powinien być pity bardzo gorący.

Pijemy szklankę co około 2-3 godziny. Dawka dla dorosłego to 6-8 kubków dziennie. Dzieci i tak do tego nie przekonacie;)

Dlaczego?

Imbir utrzymuje się w organizmie przez około 2 godziny, chcemy mieć stały poziom. Po drugim kubku powinniście czuć, że jesteście mocno rozgrzani, zwłaszcza ręce i nogi. Na mnie to przynajmniej tak działa.

Jak długo pijemy?

Minimum 2-3dni. Zwłaszcza na początku choroby, jeśli jesteście już w trakcie to też się przyda.

Skutki uboczne?

Raczej nie ma żadnych, oprócz tego, że może podrażniać delikatniejsze żołądki przy długim stosowaniu.

Inny sposób: po prostu sok z imbiru wycisnąć za pomocą  wyciskarki do soków i pić z gorącą wodą. Ja niestety takiego urządzenia nie mam:( i nie wiem dokladnie jak to rozcieńczyć: wyciskany sok jest dużo mocniejszy  więć wydaje mi się, że można zacząć od 1/10 – 1/5 szklanki i resztę uzupełnić gorącą wodą (generalnie żeby to było w granicach Waszego komfortu jednak), ale dajcie znać jakie są Wasze doświadczenia z wyciskaniem! Czasami w przypadku soku z imbiru świeżo wyciskanego mogą wystąpić nudności albo problemy żołądkowe, jeśli nigdy tego nie robiliście: wtedy nie ma co szaleć tylko zacząć od malutkiej dawki (nawet łyżeczkę soku na szklankę) i jeśli dobrze tolerujecie to powoli zwiększać. Możecie też należeć to małego procenta populacji nie znoszącej imbiru, wtedy niestety:(

Dużo zdrowia!

ps. pisząć ten post korzystałam ze świetnej książki Herbal Anitivrals.

Przeziębienia i odporność. Więcej postów.

Klik!

Podobał Ci się ten post? Podaj dalej!