Imbir: naturalnie na przeziębienie. Zrób to dobrze!

imbir-przeziebienie

Dzień dobry,

Jakiś czas temu zapowiadałam Wam cykl przeziębieniowy, zapraszam Was do pierwszej części cyklu, poświęconej imbirowi.
Wiecie, kiedy rozmawiam o ziołach z osobami, które nie do końca wiedzą czym się zajmuję, często pytają:
– Ale powiedz, tak naprawdę, czy ty wierzysz, że można się wyleczyć ziółkami?
– To nie jest kwestia wiary czy niewiary. Można.

Dziś opowiem Wam o jednej z najpotężniejszych naturalnych broni w walce z infekcją. Świeżym imbirem. Czymś, co można obecnie kupić bez większego problemu i bardzo skutecznie używać.

Powiemy sobie, bez owijania w bawełnę o kilku sprawach:
– dlaczego imbir działa?
– czym różni się imbir świeży od suszonego?
– w którym stadium infekcji pomoże nam imbir?
– w jaki sposób przygotować imbir żeby naprawdę działał i dlaczego tak?
Gotowi? To zaczynamy!

ps. początkowo planowałam jako początek cyklu po prostu wpis otwierający, ale postanowiłam zmienić kolejność, ponieważ wiem, że część z Was jest już chora i potrzebujecie doraźnych porad.

Imbir + olejek tymiankowy = dobre kombo na górne drogi oddechowe

Dodam tutaj od razu, że jeśli macie problemy z przeziębieniem + górne drogi oddechowe (zwłaszcza katar, coś idzie na oskrzela i tego typu historie) warto rozważyć eteryczny olejek tymiankowy, bo jest to świetne kombo: u mnie sprawdził się nawet w przypadkach początków zapalenia oskrzeli – tutaj przeczytacie więcej o tym jak można stosować olejek tymiankowy.

Tego roku ściągnęłam świetne olejki tymiankowe najwyższej klasy do swojego sklepu: tymianek biały z Francji (odpowiedni też dla młodszych) oraz tymianek pełny/czerwony z Hiszpanii.

Bez względu na to czy kupicie u mnie czy nie, spróbować olejku tymiankowego w kombo z imbirem naprawdę warto!

olejkitymiankowe

Imbir: Jak prawidłowo stosować go podczas przeziębień i infekcji?

 

Imbir: dlaczego jest świetny na infekcje?

Zacznijmy od tego, że uważam, że gdyby nie globalizacja to imbir mógłby być z powodzeniem sprzedawany jako super lekarstwo ziołowe i to za duże pieniądze. Na szczęście możemy go obecnie spotkać w miarę dobrej cenie i bez większych problemów: to jest fantastyczne!

Imbir działa mocno przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i nawet w niektórych przypadkach – antywirusowo. Wiele zależy jednak od tego czy użyjemy imbiru świeżego czy suszonego.

 

Imbir świeży i suszony? Który wybrać?

Niewiele osób wie, że imbir świeży i suszony mają skrajnie inne właściwości. Do tego stopnia, że na przykład Tradycyjna Medycyna Chińska traktuje je jako dwa osobne leki.

Jeśli myślicie o imbirze suszonym, połączcie go mentalnie ze złotym mlekiem i suszoną kurkumą: ma właściwości głównie osuszające (stosuje się go np. wtedy kiedy w organizmie jest nadmiar flegmy etc.)

Potężne właściwości przeciwzapalne i antywirusowe, na których bardziej nam obecnie zależy, ma tylko korzeń świeżego imbiru (a właściwie kłącze, ale nie czepiajmy się szczegółów:)).  Jednym ze związków czynnych w korzeniu jest gingerol (a właściwie gingerole, występujące min. w świeżym soku): podczas suszenia wiele z niego nie zostaje (to samo dotyczy olejków eterycznych).

W skrócie, myśląc o działaniu imbiru świeżego połączcie sobie go w myślach z chilli (kapsaicyna) i czarnym pieprzem (pipperyna), które są nieco podobnie stosowane i również mają bardzo mocne działanie.

Trzy zasady stosowania imbiru podczas przeziębień

„Piję herbatkę z imbirem, chyba mi nie pomaga, dlaczego?”

Prawdopodobnie dlatego, że stosujesz ją w nieodpowiedni sposób. Warto pamiętać o trzech sprawach, żeby robić to dobrze:

[dropcap letter=”1″] Imbir świeży najlepiej przyjmować na początku choroby, kiedy coś nas „łamie” lub w przypadkach słabszych do średnich infekcji. Jeśli zaczniemy wystarczająco wcześnie jest duża szansa, że choroba nas ominie lub będzie dla nas łaskawsza (krótszy, lżejszy przebieg). Imbir ma dodatkowo działanie rozgrzewające czyli przydaje się właśnie na początku, podczas lekkiej gorączki etc. Niekoniecznie chcemy się dogrzewać kiedy mamy już powyżej 39 stopni.

[dropcap letter=”2″]  Należy przyjmować odpowiednią dawkę i odpowiednio często. Teraz będzie ważna sprawa: tylko w reklamach syropy na kaszel trafiają bezpośrednio do płuc;)

1384459618_pu2ljy_600

Tak nie jest:). Wszystko co zjemy trafia do żołądka i tam jest odpowiednio przetwarzane. Imbirowi (a właściwie substancjom zawartym w imbirze) przedostanie się do krwiobiegu zajmuje około 30- 60 minut. Następnie zostają tam przez około 30-60 minut i są wydalane.

Co z tego wynika? Oznacza to, że jeśli chcemy podtrzymać stałe działanie imbiru (a chcemy, jeśli jesteśmy chorzy, musimy dać mu szansę!) to należy przyjmować porcję co około dwie godziny.

[dropcap letter=”3″]   Napar z imbiru trzeba przygotować w odpowiedni sposób: wiecie, jeśli wrzucimy trzy plasterki do herbaty nie zadziała to tak dobrze jak wyciśnięty sok z imbiru.

Skoro już znamy te trzy zasady, zapraszam Was do przyrządzenia imbirowego naparu który działa.

Uwaga.  Post ma charakter informacyjny i hobbystyczny, coby było jasne:). Jeśli masz zastrzeżenia skonsultuj się z lekarzem itepe itede.  Zgodnie z Ziołowym BHP mówimy tutaj o zdrowej, dorosłej osobie, bez specjalnych potrzeb. Imbir nie nadaje się dla kobiet w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze (działa rozkurczowo na mięśnie macicy!), więc jeśli podejrzewacie ciążę, odpuśccie sobie imbir w takich dawkach:).  Jeśli karmicie piersią też zapytajcie lekarza bo ja za to głowy nie dam (teoretycznie nie powinno być przeciwskazań innych niż takie, że dziecko może mieć kolki, ale kto wie).

naturalne-sposoby-przeziebienie-1 (1 of 1)-4

Imbirowy napar przeciwzapalny, który działa.

 

Składniki:

  • 6-8 centymetrów kłącza imbiru, jak najładniejszego
  • 1 litr wody, gorącej  (najlepiej miękkiej, przefiltrowanej)
  • Duży słoik, talerzyk
  • Dodatkowo: sok z cytryny lub limonki, miód. Do smaku.

 

Przygotowanie:

Ścieramy imbir na tarce o drobnych oczkach i dokładnie odciskamy całość: w sensie bierzemy do ręki i ściskamy, coby soku trochę puściło.

Dlaczego? Tym sposobem uzyskamy jak największą powierzchnię  do zaparzania i najwięcej soku.

Imbir zalewamy wrzącą wodą i natychmiast przykrywamy talerzykiem.

Dlaczego? Nie chcemy, żeby uciekły nam olejki eteryczne.

Zostawiamy do zaparzenia na 4 godziny, idealnie na całą noc.

Dlaczego? Chcemy mieć bardzo skoncentrowany napar.

Po tym czasie mocno przecedzamy imbir, najlepiej rękami wyciskając najwięcej jak się da. Przechowujemy napar w lodówce, resztki imbiru wyrzucamy.

Po tym czasie wlewamy sobie 1/4 – 1/3 kubka imbirowego naparu, uzupełniamy gorącą wodą i ewentualnie do smaku sokiem z cytryny lub miodem (tak wiem, trochę się zmarnuje właściwośći, trudno). Można dodać także szczyptę chilli. Pijemy bardzo gorące.

Dlaczego? Imbir jak i inne ziołowe substancje rozgrzewające powinien być pity bardzo gorący.

Pijemy szklankę co około 2-3 godziny. Dawka dla dorosłego to 6-8 kubków dziennie. Dzieci i tak do tego nie przekonacie;)

Dlaczego?

Imbir utrzymuje się w organizmie przez około 2 godziny, chcemy mieć stały poziom. Po drugim kubku powinniście czuć, że jesteście mocno rozgrzani, zwłaszcza ręce i nogi. Na mnie to przynajmniej tak działa.

Jak długo pijemy?

Minimum 2-3dni. Zwłaszcza na początku choroby, jeśli jesteście już w trakcie to też się przyda.

Skutki uboczne?

Raczej nie ma żadnych, oprócz tego, że może podrażniać delikatniejsze żołądki przy długim stosowaniu.

Inny sposób: po prostu sok z imbiru wycisnąć za pomocą  wyciskarki do soków i pić z gorącą wodą. Ja niestety takiego urządzenia nie mam:( i nie wiem dokladnie jak to rozcieńczyć: wyciskany sok jest dużo mocniejszy  więć wydaje mi się, że można zacząć od 1/10 – 1/5 szklanki i resztę uzupełnić gorącą wodą (generalnie żeby to było w granicach Waszego komfortu jednak), ale dajcie znać jakie są Wasze doświadczenia z wyciskaniem! Czasami w przypadku soku z imbiru świeżo wyciskanego mogą wystąpić nudności albo problemy żołądkowe, jeśli nigdy tego nie robiliście: wtedy nie ma co szaleć tylko zacząć od malutkiej dawki (nawet łyżeczkę soku na szklankę) i jeśli dobrze tolerujecie to powoli zwiększać. Możecie też należeć to małego procenta populacji nie znoszącej imbiru, wtedy niestety:(

Dużo zdrowia!

ps. pisząć ten post korzystałam ze świetnej książki Herbal Anitivrals.

[infobox maintitle=”Przeziębienia i odporność. Więcej postów.” subtitle=”Klik!” bg=”orange” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”http://klaudynahebda.pl/zdrowie/przeziebienia-i-odpornosc/”]

Podobał Ci się ten post? Podaj dalej!

 

  • karina

    Uwielbiam imbir. Najchętniej dodawałabym go do wszystkiego. I fantastycznie rozgrzewa, więc super się nadaje przy przeziębieniu. Ale ja jednak stawiamn do tego na sprawdzony od dawna syrop przeciwzapalny fosidal, który szybko blokuje chorobę i jak gorączkuję to zawsze biorę pyralginę, która szybko ją obniża

  • Irriss

    Witaj,
    po przeczytaniu artykułu wyleczyłam zapalenie gardła ( bolało jak diabli) naparem z imbiru wg Twojego przepisu i płukanką wody z solą. W piątek obudziłam się z bólem, dziś mamy poniedziałek i jest ok. Został mi się katar, który zagryzam plasterkiem imbiru i to działa. Katar pojawił się wczoraj, potworny, bo całe opakowanie chusteczek jednorazowym z pudełka zeszło. Teraz już z nosa nie kapie……. Także dzięki Ci bardzo :)))))))) Nie znoszę imbiru, to wiem na pewno, ale się z nim zaprzyjaźnię.
    Na marginesie powiem, że mój brat miał identyczne objawy, poszedł w piątek do lekarza dostał antybiotyk zostawił 70 w aptece i jesteśmy na tym samym etapie z tym, że ja wydałam 1,5 na cytrynę i 1,5 na kawałeczek imbiru….choć to w sumie nie o kasę chodzi, a o to, że obyło się bez antybiotyku. Nie wiem tylko, czy moja/Twoja kuracja nadaję się dla dzieci ze względu na specyficzne walory smakowe kłącza. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje

    • Na katar to Ci gorąco polecam olejek tymianowy ode mnei ze sklepu, jest naprawdę super!:)

  • Imbir – cudowny lek! Właśnie czekam, aż mój napar będzie gotowy bo coś mi gardło wysiadło:/

  • Adam

    Nie wiem może już ktoś pisał na temat dodawania miodu i soku z cytryny. Ja dodatkowo zrobiłem mieszankę tych produktów w letniej wodzie i dopiero dodałem to do naparu imbirowego.

  • Gosia

    a ja sposobem na szybko żuję mały kawałek świeżego imbiru jak coś mnie bierze i zawsze działa ;-)

  • John

    Polecam do imbiru wyciskarke do czosnku zamiast sokowirowki albo tarcia na tartce

  • Iwona Dziatłowicz

    Mam pytanie. Jeśli mam wyciskarkę do soków, to jak używać tego soku? ile czasu mogę przechowywać taki sok, czyli jaki zapas soku mogę sobie wycisnąć? No i jak potem w herbacie? Używam po prostu taki wyciśnięty sok? Zamiast tego skoncentrowanego naparu? Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam. Iwona

  • Hejto Dynio

    O imbirze dowiedziałem się będąc w Kanadzie miałem i mam problem z refluksem z żołądkiem i miałem potencją i odkąd stosuję nie mam problemu z refluksem z mdłościami nie ma problemu z wzwodem używam go w taki sposób jadłem go surowy oskrobałem kroiłem w plasterki i się zajadałem teraz trę na tartce dodaję miodu i jak zachodzi potrzeba jak mnie zemdli to biorę na łyżeczkę 1/2 i po problemie nie mam kataru nie choruję na żadne przeziębienia jest super warto SPRÓBOWAĆ

  • Ania

    Klaudynko ten sok wycisniety w wyciskarce czy sokowirowce tez nalezy po wycisnieciu odpowiedzniej ilosci z klacza zalac wrzatkiem przykryc na oc i pic po rozcienczeniu z wrzatkiem czy nei bo nei napisalas i nie jest to jasne a chce wycisnac sam sok wyciskarka wolnoobrotowa i co dalej? zostawic sok na noc czy tez go zaparzyc?

    • Monique NY

      Napisala, ze wycisniety jest mocniejszy i np. łyzeczke wycisnietego soku z imbiru zalac bardzo goraca woda, bez parzenia ;-)

  • Beata

    Klaudyno, mam takie pytanie – czy jeśli w przeziębieniu występuje katar to warto stosować świeży imbir czy właśnie suchy? Bo akurat mnie dopadło i nie wiem co lepiej przygotować :)

  • Superman

    Z filmiku – Dlaczego imbir działa?: „Jest mnóstwo badań, a po drugie wiemy to również z kultów.”
    Z mojej strony – po prostu: „xD”
    Jeśli na podstawie takiej wypowiedzi ktokolwiek uwierzyłby w działanie jakiejkolwiek polecanej substancji, to tylko pogratulować…
    Wiele kultów używa różnych roślin, a na dzień dzisiejszy z „wielu badań” okazuje się, że dana roślinka pomaga na jedno, ale bardzo szkodzi na drugie.
    Poza tym, skoro jest aż tyle badań przeprowadzonych na imbirze, to może zechciałaby Pani przedstawić chociaż z 2-3 takie badania, aby potwierdzić, to co Pani mówi? Byłbym wdzięczny.

    PS. Proszę źle nie odebrać mojego komentarza, ale lubię możliwie wysoką wiarygodność.

    • Przeciez w poscie jest literatura, z ktorej korzsytalam, lacznie z linkiem gdzie ja mozna zakupic, wystarczy zerknac i zobaczyc jaka ona ma bibliografie i sobie poczytac. To jest akurat bardzo dobra ksiazka i warto ja miec:). Polecam rowniez Pubmed, jesli interesujesz sie dokladniej dana substancja i lubisz czytac medyczne streszczenia:) Pozrawiam!

      • Superman

        (Doszukałem się, że niepotrzebnie zwracałem się per Pani. :))
        W poście jest literatura, ale to tylko jedno źródło – nie ma z czym porównać i czytelnik jest „zwolniony” z myślenia. Wolę jak jest dokładnie wszystko opisane ;) Streszczenia i strzępki info. zostawiam dla zwykłych konsumentów-reklamożerców.
        Ostatnio wpadł w moje ręce taki artykuł:
        http://nowadebata.pl/2012/01/19/nowe-badania-diety-polakow-solidna-robota-czy-zwykla-fuszerka/
        i on tym bardziej utrwalił mnie w przekonaniu, że jeśli tylko można, to lepiej jest „poświecić się dla dobra nauki” (dla samego siebie) i sprawdzić, czy faktycznie dana rzecz działa w ten sposób również na Ciebie. No i do wszelakich informacji należy podchodzić sceptycznie, a nie łapać jak młody pelikan.
        Żeby nie było, że zbaczam z tematu imbiru. Sam go testowałem i wypadł neutralnie, tzn. nie zauważyłem żadnych zmian przy jego stosowaniu.
        Na pewno mogę podpowiedzieć 3 rzeczy (w tym jedną bezpośrednio do Twoich czytelników).
        1. Zauważyłem, że czy biorę podczas choroby/przeziębienia Gripexy i inne tabletki, czy też ich nie biorę, to choroba trwa tyle samo czasu. Co najlepsze, podczas używania tabletek jestem bardziej „otumaniony” i mam mniej siły na cokolwiek.
        2. Imbir ludzie stosują gdy ich coś dopada, natomiast można zapobiec chorobie albo znacznie ją skrócić. Jeśli lubisz Klaudyno pisać o zdrowiu, to możesz poszukać (jeśli chcesz oczywiście) na temat białek znajdujących się w kurzych jajach, jak dokładnie działa układ odpornościowy, w jaki sposób go wzmocnić i jak mają się do tego jajka (temat na czasie – Wielkanoc co raz bliżej) ;)
        3. Do czytelników: Słyszeliście kiedyś na przykład od babci, żebyście nie czytali książki po ciemku, bo oślepniecie? A czytaliście w gazecie, widzieliście kiedykolwiek w TV lub słyszeliście w radiu żeby ktoś oślepł z tego powodu?
        Proste pytanie i prosta odpowiedź, a daje do myślenia.
        Tak samo można zastanowić się nad przymiotnikiem (użytym również przy imbirze) „bakteriobójczy” i co on za sobą niesie… same dobre rzeczy? No raczej nie…

        Również pozdrawiam!

        • Ewa

          Drogi Superman’ie, sam twój nick dużo wyjaśnia za kogo się uważasz. Pisanie zdań w stylu „Wolę jak jest dokładnie wszystko opisane ;)” przy jednoczesnym czytaniu takich blogów jak ten sprawiają, że swoim zachowaniem sam sobie przeczysz. Klaudyna słusznie doradziła Ci poczytanie Pubmed’u. Chociaż pewnie prawdziwa naukowa literatura jest dla Ciebie za trudna.
          Wybacz złośliwość, ale wykształcenie pozwala mi śmiało drwić z takich „badaczy” – mądrali jak Ty.
          „1.Zauważyłem, że czy biorę podczas choroby/przeziębienia Gripexy i inne
          tabletki, czy też ich nie biorę, to choroba trwa tyle samo czasu” – Nie jesteś w stanie tego sprawdzić. Musiałbyś przeżyć drugi raz dokładnie tą samą chorobę, czyli cofnąć się w czasie, co jest niemożliwe, i raz zastosować gripex, drugi raz nie. Nie mówię tu ani słowa o skuteczności tych leków, tylko o Twoim podejściu.
          2. Nie jest to portal medyczny tylko strona o ziołach dla hobbystów. Sam mogłeś zostać lekarzem, wtedy miałbyś prawo się wypowiadać w tonie pouczania innych – ale nim nie jesteś, co widać. Natomiast jeśli uważasz się za mądrzejszego od innych ponieważ gdzieś coś poczytałeś (może na innym blogu z chwytliwymi ciekawostkami? na wikipedii?) o białkach układu odpornościowego – dołącz do grona osób zajmujących się tym tematem i tam się wypowiedz. Dodam tylko, że akurat jest to coś, czym zajmuję się zawodowo, dlatego tak mnie rozbawiłeś.
          3. Totalnie beznadziejny przykład. Moja babcia całe życie czytała książki w nocy po ciemku przy świeczce i mając 50 lat prawie już nie widziała – dosłownie od tego oślepła. Widząc, jak jej ciężko, zapamiętałam jej rady na całe życie, dzięki temu nie powtarzam jej błędu i do dzisiaj cieszę się dobrym wzrokiem. Wniosek: Babci należy słuchać. Mądrali internetowych niekoniecznie.

  • Ala

    Nie znoszę imbiru, ani w smaku, ani zapachu. Maż, nie znający mojej „imbiroawersji” kupił mi kiedyś herbatkę z imbirem. Nie tknęłam jej, bo słabo mi było na samą myśl. Ale wiedziałam, że imbir przynosi ulgę w mdłościach. No i zdarzyło się kiedyś, że pół nocy męczyły mnie mdłości, w przypływie desperacji zaparzyłam sobie leżącą w szafce imbirową herbatkę. Mdłości minęły jak ręką odjął i od tamtej pory namiętnie stosuję u siebie, dzieciaków czy polecam znajomym. Ale dlaczego o tym piszę? Bo o przeciw mdlących właściwościach imbiru dowiedziałam się po raz pierwszy za granicą od lekarza naturoterapeuty, który zalecał picie takich naparów pacjentkom w ciąży, które borykały sie z mdłościami. I później wielokrotnie spotkałam się z podobnym zaleceniem. A tu czytam, że imbir w ciąży jest przeciwwskazany. Nie pisze tego bom czepialska, tylko mnie to zainteresowało jako osobę, która patent z imbirem poleca ludziom dookoła. A powyższa nalewka już się parzy, smaku imbiru nadal nie znoszę, ale co tam, najważniejsze że działa :-)

    • zuella

      Ja też słyszałam, że imbir super działa na poranne mdłości u ciężarnych, głównie od siostry, dla imbir był jedynym ratunkiem. Hm… może w mniejszym stężeniu „pomaga”?

  • PaulinaShow

    Przypadkowo trafiłam i bardzo ci dziękuję za prace która wkładasz w blog. Bardzo bardzo pomocna :)

  • maja

    Super sprawa!
    Cała rodzina pije… Ci którzy są przeziębieni to piją napar z miodem i cytryną, a reszta dodaje sobie do herbaty. Muszę na bieżąco robić, bo schodzi to w mgnieniu oka:):) Pozdrawiam

    P.S. Uwielbiam czytać Twój blog… zawiera wiele cennych wskazówek…:):)

  • Nat

    Dlaczego imbir traci właściwości przez miód? Szukam źródła w Internecie i nic nie mogę znaleźć, za to znajduję dużo przepisów które opierają się na połączeniu imbir+miód. Mogłabyś proszę rozwinąć tę kwestię lub chociaż odesłać do odpowiednich źródeł?

    • Nat, ale ja nie napisałam nigdy że traci właściwości przez miód, nie znam tego pomysłu. Może zapytaj osoby, które tak pisały:). On nie traci tylko codzi o to, że jak zalejesz wrzątkiem miód to nic nie masz z miodu tylko cukry proste i po prostu trzeba uważać kiedy podrzucasz.

    • Monique NY

      Ja mieszam miod naturalny lipowy od pszczelarza z cynamonem i imbirem. Bez wody, ucieram przyprawy w miodzie. Stawia na nogi w 12 godzin ;-)

  • joasia

    Hej mam pytanie :) jak długo taki sok można przechowywać w lodówce?
    Pozdrawiam

  • atropina

    Ja robię ddzieciom syrop imbirowo-czosnkowo-cebulowy na miodzie i profilaktycznie daje im go codziennie.Mogę z czystym sumieniem stwierdzić że pomaga, choroby się nie czepiają.

  • paulina

    Napar z imbiru „kupiła” u mnie cała rodzina. Stał się niemal obowiązkowym dodatkiem do herbaty.
    Nie dość, że smaczny, to tak – wygląda na to, że działa :).

  • Kurczę, zapomniałam Ci napisać! Miesiąc temu, 5 dni po porodzie, totalnie się rozłożyłam: gorączka, katar, kaszel, gardło, dreszcze, ból mięśni i skóry. Tragedia. Jak wiesz, jak się karmi noworodka piersią, leczyć się można paciorkiem i ewentualnie apapem :) Przeczytałam Twoją notkę, wysłałam narzeczonego do sklepu po imbir i 36 godzin później byłam jak nowa. Wiem na pewno, że to nie była jednodniówka, bo mój uparty chłop rozchorował się dwa dni później, ale odmówił picia imbiru, bo niedobry, więc chorował, chorował, chorował i aktualnie ma zapalenie oskrzeli. Uratowałaś mnie, dziękuję!

  • Imbir dobry w każdej postaci, takie moje zdanie :)

  • hania

    Zawsze wiedziałam,że imbir to cudo i do tej pory stosowałam go miejscowo przy kłopotach z gardłem (tzn taki świeży plasterek trzymałam ” w buzi”)pomagało. A w Swięta leczyłam Twoim sposobem syna (26 l). Najpierw się wzbraniał, ale w końcu nawet polubił imbirowe herbatki. Nie wiem czy to imbir czy chęć spędzenia Sylwestra z nową dziewczyną OZDROWIAL
    Proszę o informację n/t złotego mleka, może to dla mnie ostatnia deska ratunku. Od wielu lat cierpię na przewlekły katar (po zapaleniu zatok). Jak się obudzę to tak do południa nic nie mogę zrobić bo przy nosie trzymam chusteczkę.
    Pozdrawiam Hania

  • Karola

    witam:) chcialabym wyprobowac Twoj przepis, tylko mam jedno pytanko czy imbir nalezy wczesniej obrac? pozdrawiam:)

  • Do skuteczności działania przeciwzapalnego imbiru nie jestem do końca przekonana, tzn. uważam ze sa lepsze ziołowe preparaty, ktore moga byc stosowane w tym celu (np. czarny bez), natomiast imbir ma jedno ważniejsze, lepiej udokumentowane działanie – przeciwymiotne. Polecany jest w chorobie lokomocyjnej (dobry do termosu na dluga podroz samochodem czy statkiem), ale tez w przypadku wymiotów ciężarnych – tu uznawany jest za preparat stosunkowo bezpieczny, w znanych mi badaniach nie wykazano aby wykazywał większe ryzyko poronień niż placebo, chociaż nie znam dawek imbiru jakie były stosowane, a zreszta problem z własnoręcznie robionym naparem jest taki, ze trudno ta dawkę określić. Myśle, ze 6-8 szklaneczek tak skondensowanego naparu dla ciężarnej to rzeczywiście mogła by byc przesada, ale 1-2 szklanki nie powinny zaszkodzić.

    • Właśnie przeciwzapalne z tego co sprawdzałam jest bardzo mocno udokumentowane, Polowanie na Zdrowie Zrobiła nawet przegląd dość spory publikacji:
      http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/2014/12/imbir-gingerol-shoagol-zingeron.html

      Bez czarny co mnie bardzo zaskoczyło kiedy czytałam ma działanie mocno antywirusowe nawet ale kiedy się robi preparacje z kory na przykład, bo w tych syropkach to z tego co czytałam dużo nie zostaje i raczej one są na początek polecane:)

      Też myślę że w małych dawkach jest okey (zresztą chyba nawet ginekolodzy polecają, nie?), natomiast na pewno ma poronne bo np. już skocentrowanego (np. w formie olejku) to się nie używa z dużym wykrzyknikiem:).

  • Kasia Fiałkowska

    Moja matula zrobiła nalewkę imbirową i wiesz, że też pięknie dziala? Nie piję jej co 2 godziny, to by bylo za dużo (pewnie bym krzywo chodziła już pod wieczór), ale na noc dobra rzecz. W dzień ratuję się herbatką imbirową ze startego imbiru, piecze niemożliwie ale też ładnie działa.

    • Seta na przeziębienie zawsze jest dobra;)

      • Nsq

        Zrobiłam napar dziś, bo od 3 dni walczę z lekkim przeziębieniem i jest coraz gorzej. Muszę przyznać, że po 2 szklankach w ciągu 5 godzin jest mi o wiele lepiej :) smak lubię bardzo, nawet pieczenie przeżyję, byle pomogło

  • Jolanta

    Ja żuję plasterek imbiru w czasie migreny. Przynajmniej mogę się obyć bez tabletek przeciwbólowych, albo choć zmniejszyć ich ilość. Bardzo zainteresowałaś mnie tym suszonym imbirem na nadmiar flegmy w organizmie. Jak go stosować? Będę wdzięczna za odpowiedź.

    • Normalnie to w pastylkach praktycznie, ale można podobnie jak Złote Mleko z krukrumą:)

  • Margolencja

    Naprawdę nie chciałam Cię urazić, uważam, że jesteś bardzo kulturalną, miłą, rezolutną, oczytaną, pracowitą i fajną osobą, szkoda tylko, że tak przewrażliwioną na punkcie swego ego. Bo wiesz, jak się prowadzi takie publiczne miejsce, jak blog, to trzeba być otwartym na wszelkie uwagi, nie tylko te pochlebne. Ja np. nie mam tak roszczeniowej postawy wobec swych czytelników (byle by mi nie przeklinali;) cieszę się, jak ktoś spostrzeże jakiś błąd, bo nikt przecież nie jest nieomylny.Życzę Ci większego dystansu do siebie i świata, bo po co fundować sobie przykrość.

  • To smakuje jak popieprzona cytryna :P

  • Margolencja

    Droga Kaludynko, zrób to dobrze, jak sama piszesz w tytule!:) Świeży Imbir z miodem, jest świetny na gorączkę, podobnie jak syrop z cebuli z miodem, pod pewnym warunkiem, że nie na gorąco, tylko na ciepło! Po pierwsze miodu nie wolno dodawać do gorącego naparu, bo nie tylko traci swe lecznicze właściwości, a jest wręcz szkodliwy. Po drugie gorące napary przy bólu gardła, jak i gorączce nie są wskazane, pijemy ciepłe! No i po trzecie- tego miodu ma być odpowiednio dużo, bo tylko w takim połączeniu: ostre + słodkie mamy świetny lek na przeziębienie i gorączkę. A dlaczego? Mówił o tym już Avicenna, ale to nie miejsce na długie wykłady, mam nadzieję, że zajrzysz do źródeł. Lubię tu zaglądać, bo piękne masz zdjęcia, czasem coś miłego przeczytam, ale martwi mnie jedna sprawa, że jednak sporo ludzi tu zagląda po konkretne informacje, po porady zdrowotne, więc jakaś odpowiedzialność jednak jest i nie ma co się stale zasłaniać BHP. Zamiast gonić z kolejnym tematem warto poświęcić trochę czasu na korektę, jakąś refleksję, to wszystkim wyjdzie na zdrowie. Pozdrawiam serdecznie i liczę na korektę

    • W poście masz napisane w jaki sposób radzić sobie z miodem:)
      Korekty nie będzie, ponieważ jest to oparte na doświadczeniach jednego z najlepszych zielarzy amerykańskich (co podane jest w bibliografii) Stephena Buhnera, bardzo cenionego, któremu ufam, którego bardzo cenię ze względu na wiedzę i szerokie doświadczenie lecznicze. Oczywiście, możesz założyć swojego bloga i podać swój sposób:). Nie masz pojęcia ile czasu poświęcam na tworzenie artykułu i szukanie źródeł (po prostu nie masz pojęcia i to się czytelnikowi przeciętnemu w głowie nie mieści, to jest normalna dniówka w pracy, dodam na marginesie, że niepłatna) więc pozwól, że będę pisać u siebie na blogu to co ja uważam za słuszne. Każdy jest depozytariuszem własnego zdrowia i niestety nie dogodzę każdemu:). W internecie jest mnóstwo porad, nie trzeba korzystać z moich.

      • Margolencja

        Oj, przecież nikt Ciebie tutaj nie krytykuje, bynajmniej nie ja! Ale szkoda, że opierasz się tak bezrefleksyjnie na cudzych doświadczeniach, choćby nie wiem jak amerykańskie były to autorytety. Skoro zrezygnowałaś z pracy w korporacji, to powinnaś bardziej polegać na sobie. Szkoda, że tak emocjonalnie traktujesz swój punkt widzenia, a czytelnika jako kompletnego laika. A wyobraź sobie, że wśród tych ostatnich zdarzają się tacy, co mają własne blogi i wydali własne książki i wiedzą, jak wygląda proces tworzenia i nie tworzą tylko po to, by dostawać oklaski, ale by wymienić się doświadczeniem, zaprosić innych do dialogu. Tworzenie kręgu wzajemnej adoracji może i miłe jest, ale mało konstruktywne. Nie ma więc co strzelać focha, że ktoś zauważy jakiś błąd lub ma odmienne zdanie i śmie tutaj je zamieścić. Oczywiście, nie dogodzisz każdemu, ale nie mówimy tu o niuansach, które mogą być kwestią gustu: tego jaką spódniczkę wybrać na rowerową wyprawę do lasu;), ale o mowa o zdrowiu, o tym, czego i ile dodać, by było skuteczne i zdrowe! Napisałam swą uwagę jedynie ze względu na Czytelników nieobeznanych z medycyną naturalną, którzy często łykają wszystko jak leci, więc może warto się zastanowić, zanim podsyłasz wszystkich na inne blogi, często anonimowe. Pozdrawiam

        • Domyślam się, że nie chciałaś mnie obrazić i dlatego opublikowałam pierwszy komentarz. Poświęcę też chwilę czasu, żeby nie było nieporozumień.

          Na moim blogu tak samo ważna jest treść jak i forma.
          To ze bezrefleksyjnie bazuję na czymś tam jest Twoją własną(nieprawdziwą, krzywdzącą) opinią, która mija się z prawdą. Jak i kilka innych zarzutów, na które nie chce mi się odpowiadać. Nie wiesz jak pracuję, jak analizuję źródła i to co piszesz jest po prostu kłamstwem.

          Widzisz, bo są dwie rzeczy.
          Mogłaś mnie zapytać dlaczego akurat taka temperatura. Jak to się ma moim zdaniem do medycyny humoralnej. Czy w jakichś innych kulturach robi się to inaczej. Powiedzieć, że uważasz, że jest lepsza wersja. Odwołać się do własnych doświadczeń.Zapytać czy testowałam na sobie (testowałam). Z jakich źródeł korzystałam. Nie ma sprawy. Cokolwiek.

          Ale nie. Postanowiłaś zarzucić mi brak odpowiedzialnośći, słabe opracowanie, bezrefleksyjnosć, po drodze zasugerować mi niedouczenie i kilka innych argumentów ad personam. Opracowuję tematy zgodnie z własnym poczuciem etyki, najlepszego rozeznania ii po to jest Ziołowe BHP które Ci się nie podoba. Podaję tylko receptury co do których jestem osobiście przekonana. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś założyła własną stronę i tak podawała receptury, do których jesteś przekonana Ty.

          Do tej receptury jestem osobiście przekonana, to jest po prostu dobra, sprawdzona preparacja: i przez praktyków i przez wiele tradycyjnych systemów medycznych.

          Ja bardzo nie lubię argumentów ad personam,. To jest moje miejsce, którego jestem gospodynią i chcę sie czuć tutaj szanowana. Tak, tutaj można się nie zgadzać, ale ma być kółko wzajemnej adoracji w tym sensie, że wszyscy są dla siebie mili, uprzedzająco uprzejmi i sympatyczni. Kropka. Jeśli czuję się w jakiś sposób niekomfortowo to znaczy, że z komentarzem coś jest nie tak.

          Ty właśnie wpadłaś do mojego domu w sumie nie wiem skąd, zdążyłaś mnie parokrotnie urazić, pouczyć, zdewaluować moją pracę (że na chybcika i takie tam), zasugerować parę nieprawdziwych rzeczy i zamiast zacząć uprzejmą rozmowę i oczekujesz, że zrobię od razu przemeblowanie.

          Nie lubię jeszcze innej rzeczy: traktowania mnie z góry i mówienia mi co POWINNAM zrobić a czego nie. To mogą mi powiedzieć osoby, które mnie znają, z którymi się lubimy i szanujemy. Prawie tak samo nie lubię zarzucania mi kłamstwa i insynuowania kilku innych rzeczy (i wyobrażam sobie, że mam inteligentnych, dociekliwych czytelników i tylko takich chcę mieć. Właśnie dlatego wkladam tyle pracy w źródła).

          I właśnie z tych dwóch powodów: argumentów ad personam, zarzucania mi rzeczy które nie są prawdziwe, traktowania mnie z góry ta dyskusja w tej formie właśnie się skończyła:)

  • Sandra

    Suszony imbir wystarczy dosypać do tego mleka z kurkumą? Przepis na nie już widziałam, zastanawiam się co z imbirem.
    A jeśli chodzi o świeży, czy picie tego naparu da takie same efekty jak po prostu jedzenie imbiru, czy napar będzie lepszy?

    • Tradycyjnie używany jest napar ze względu na olejki eteryczne między innymi.

      • a ile czasu taki napar jest przydatny do spożycia? Na powierzchni mojego po 3 dniach pojawiła się taka dziwna pianka. O_o

  • Anka

    Dziękuję za cenne informacje. Jutro zrobię napar :-) Mam jeszcze pytanie – imbir obniża ciśnienie, a czy jest jakiś naturalny sposób na jego podniesienie, bo ja i bez imbiru ciśnienie mam jak umarlak ;-) (kawy niestety nie mogę pić). Słyszałam coś o korzeniu lukrecji, ale nie pamiętam z jakiego źródła… Z góry dziękuję za odpowiedź :-)

    • Um, a z ciekawości, rzeczywiście Ci obniża Ciśnienie czy potencjalnie?

    • Abrakadabra

      Póki nie musisz, to lepiej nie ruszaj korzenia lukrecji. Ma ona znaczny wpływ na organizm i stosuje się ją nie dłużej niż 2 tygodnie w minimalnych dawkach. Spróbuj żeń-szeń, mi podnosi ciśnienie a krążenie poprawia wywar z korzenia ruszczyka.

  • Sayane

    Klaudyna, ja polecam wyciskanie imbiru przez praskę do czosnku, tak robię przy gotowaniu i świetnie się sprawdza, sok leje się dosłownie strumieniami ;) Choć przy dużych ilościach jest to pewnie dość męczące… :)

    • No pewnie tak, ale tak jak mówisz, brzmi uciążliwie:)

  • Ewa

    Klaudyna,aco robimy z tym odcisnietym imbirem,bo ta esencje zalewamy wrzatkiemi odsawiamy a ten imbir odcisniety wyrzucamy?

    • Jak chcesz to możesz zjeść czy coś tam,

  • Beata Jaworska Jakobik :-)

  • Bk

    Bk
    Książka Pani autorstwa już czeka w Anglii pod choinką na rozpakowanie, nastepną kupię pod choinką w Polsce.Jest super.Może warto się przymierzyć do następnej?

  • Bk

    Moja córka znów prawie nie mówi.Jestem pani fanka,od wielu lat robię zaprawy,teraz wszyscy domownicy zajadają się zacuska,sosem śliwkowym,ketchupem,robiłam sok z czarnego bzu w 1977 r.,syrop sosnowy i z mniszka, wtedy kiedy smiano sie z tych produktów, dobrze ze to sie zmieniło. Czy mogę pomóc córce? Zna Pani przepis na skuteczny środek?

  • Ewelina

    bardzo fajny temat :) postanowiłam że skorzystam z pomysłu ale napotkałam na pewne problemy

    … nie wiem co zrobic ze świeżo kupionym imbirem – po przekrojeniu robił się koloru niebiesko-zielonego, starłam go na tarce, zalałam, zostawiłam na noc ale na drugi dzień napar zamiast pięknego żółtego koloru zrobił się brązowy… czy taki imbir sie wogóle nadaje? czy może jest jakiś niedojrzały? pić to czy wylać i kupić imbir gdzie indziej?? dodam że pachnie tak jak powinien ale ten kolor mnie troche niepokoi…

    • Szczerze mówiąc nigdy się przy czymś takim nie spotkałam w przypadku imbiru..
      Zdarza się czasem w czosnku http://klaudynahebda.pl/czosnek-chinski-fakty-mity/ ale tam są naturalne związki miedzi i siarki. Nie iwme, może to kwestia nawożenia?
      Co do drugiego pytania to tak, napar ciemniej na drugi dzień bo się naciąga, to zupełnie normalne.

    • Edyta Rutkowska

      też mi się tak zdarzyło, że imbir po przekrojeniu „siniał”. W Lidlu kupowałam…

      • Nie wiem, wiem że czosnek czasem tak niebieszczeje w kontakcie z kwaśnym środowiskiem:)

  • Mateusz Sabat to jest najlepsze przed drugą fazą, ale może da radę:)

  • uhm właśnie raczę się naparem według Twoich wskazówek Klaudyna:) walczę z drugą fazą paskudnego przeziębienia, oby po mogło mi to wyjśc na prostą, napar smakuje obiecująco, „pali rurę” aż miło :) dzięki za koncept!

  • Inez Herbiness

    Ładnie to wygląda. I ja jestem wielbicielką imbiru, szczególnie zupy imbirowej i Ognistego Cydru. Lubię też imbirowe cukierki, niestety, zjadam całą paczkę na raz ;(

  • Jak zrobimy napar, to możemy nie wyrzucać tych resztek imbiru tylko do tych skrawek (które ciągle skrywają jakieś tam soki) dodać miodu i zjeść :)

  • archeona

    A ja mam takie pytanko: czy można wycisnąć sok i przechowywać w słoiku w lodówce? Czy nie straci swoich właściwości?

    • Tak, można, powinien kilka dni się utrzymać, wiadomo że im święższy tym mocniejszy ale powiedzmy sobie, że mało kto i tak jest w stanie świeży sok wypić prosto z wyciskarki;)

  • Anna Koczur nie wiem, ja brałam Aviomarin jak byłam mała;)

  • Klaudynko imbir na chorobe lokomocyjna jest pomocny – a co na takie dolegliwosci dla dziecka 4 i 8 lat ? bo one imbiru – niet ;)

  • Aga

    Wycisnęłam za pomocą wyciskarki ślimakowej ok 1/4 szklanki soku z imbiru, na próbę dopełniłam gorącą wodą i spróbowałam…. Dla mnie za mocne. Na razie zostawiłam pod przykryciem i będę rozcieńczać jeszcze bardziej ;-) Myślę, że i tak podziała :D

    • Na początku lepiej mniej niż myślisz,że możesz dać, zwłaszcza jeśli używasz świeżego soku, wiesz, dolegliwości żołądkowe.

      • Aga

        Na pewno sok z imbiru pomógł wyleczyć jelitówkę u mojego męża :) Dzięki za świetne inspiracje do profilaktyki przeziębień – piję złote mleko już miesiąc i katar mnie się nie ima, a zawsze o tej porze roku zużywałam mnóstwo chusteczek :) Planuję też zrobić czekoladowy syrop z bzu – czy mogę go podawać 15 – miesięcznej córce, czy to jeszcze za wcześnie?

        • Cieszę się, że pomógł! Mi też pomaga:)

    • karolina

      Trzeba wypić ją wodke i dużo popic dziala

    • karolina

      Zimny czysty bez dodawania wody trzeba wypić :-)

  • Imbiru w tym zastosowaniu nie probowalam, musze sie do niego przekonac, jestem wyznawczynia czosnku (radziecka penicylina z czasow II wojny) i wyciagu z pestek grejfruta (na mnie to swietnie dziala). Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Matka Polka spoko:)

  • Sorki. Spojrzałam tylko z wierzchu ( czerwieni się;))

  • Matka Polka jet napisane w poście:)

  • A jak w okresie ciąży lub karmienia?

  • Olkaa

    Klaudyna,czyli sok zalewamy goraca woda tak?w takim razie co jes na spodzie ego sloika?hcyba nie starty imbir??mowilaz ze zalewamy sok

    • Um, bo są dwa sposoby:
      A) Zalewasz sok jeśli masz wyciskarkę. Ja nie mam więc idę do sposobu
      B) najpierw robię mocny napar tak jak w przepisie a potem odcedzam i mam esencję, która zalewam:)

  • Jola B

    Uwielbiam imbir,świetny wpis!

  • Kaolina

    CZYSTY I DODAM ZE JEST MOCNY BARRRRDZOOOO ALE DAJĘ RADĘ TRZEBA KONIECZNIE POPIĆ DUŻĄ ILOŚCIĄ WODY, ŻEBY NIE PODRAŻNIŁO ŻOŁĄDKA :)

  • Sławomir Tryc w sensie smakowym. Tak/ W sensie leczniczym nie sądzę, żeby osiągnęło pożądane stężenie;)

  • A czy piwo imbirowe też będzie dobre ?

  • Małgorzata Świątek nadaje się, ale ma inne działanie:)

  • aha czyli wreszcie sie dowiedzialam,ze do przygotowania wszelakich syropow i innych podobnych, sproszkowany imbir sie nie nadaje. Szkoda, ale dzieki za wpis :)

  • izabela

    Dzień dobry.
    Już przy poście o herbatkach z liści maliny miałam pisać, a przy imbirze zdecydowałam dorzucić moje trzy grosze. Chyba co kraj, to obyczaj. Mieszkam we Francji i tutaj liście maliny są stanowczo odradzane w czasie ciąży, prócz ostatniego miesiąca, bo właśnie mogą ułatwiać/prowokować skurcze. Co do imbiru, jest zalecany właśnie w pierwszym trymestrze ze względu na zapobieganie mdłościom. Oczywiście, raczej nie w takiej postaci, jak przedstawione w poście. Temat jest mi bliski, bo jestem w czwartym miesiącu i nagminnie piłam napar z imbiru. Sam jego zapach przynosił ulgę:). Pozdrawiam i dziękuję za tysiące wspaniałych porad.

    • Właśnie dlatego dopisałam w poście o malinach, że jedni zalecają inni nie i trzeba się dopytać. Imbir w małych ilościach jest zalecany na przykład kandyzowany czy do żucia albo lekki napar rzeczywiśćie.
      Natomiast w dużych ma działanie rozkurczowe i dlatego np. nie wolno podawać imbiru:). Ogólnie ja zawsze mam problem z Mamami w ciąży bo po prostu nie mogę powiedzieć z czystym sumieniem co się nadaje w ciąży a co nie, skoro raz: wiem, że są kontrowersja a dwa nie jestem lekarzem. Dlatego zawsze piszę, żeby pytać lekarza prowadzącego:):)
      Dużo zdrowia dla Ciebie i dzidziusia!

      • izabela

        Dziękuję za życzenia.
        Różne kontrowersje, które wynikają z doświadczeń jednych lub drugich, czy też takiej czy innej kultury nie umniejszają wartości dobrych rad na Twoim blogu. A każdy, nawet nowy czytelnik jest wyraźnie uprzedzony o własnej odpowiedzialności, jeśli je zastosuje.

        • No to jest różnie:) Ja zawsze się gryzę. Bo wiesz, są rzeczy które wiem, żę działają (np. w pewnych wypadkach spożywanie olejków eterycznych), ale z drugiej strony wiem że w Polsce nie ma takiej praktyki oficjalnie i mam zawsze dylemat etyczny:) Pozdrawiam!

  • Natalia

    robię podobny napar z imbiru, właśnie skończył mi się zapas. Nową porcję przygotuje po Twojemu :) Przymierzam się do zakupu książki o naturalnych antybiotykach i znalazłam „Antybiotyki z apteki Pana Boga”. Znasz tę książkę?

    • Nie, nie znam. Staram się wybierać pozycje popularnonaukowe zawsze. Jeśli czytasz po angielsku polecam Ci to co podlinkowałam:)

      • Natalia

        Nie czytam, ale to dobra okazja żeby zacząć :)

  • Johan Dorota przeczytaj prosze post oraz komentarze
    Wyżej:)

  • A karmiąca mama może? I czekam na cuda dla dzieci od roku….

  • Aleksandra B

    A czy tego imbiru nie można zblendować ? Jeszcze więcej z niego w ten sposób wyciśniemy.

    • Wiesz, teoretycznie można, jeśli się ma dobry blender typu Vitamix.
      Ja próbowałam swoim (zwykły blender Brauna) i nie dawał rady, tylko posiekał ten imbir częśćiwo, a częściowo włókna imbirowe zaplątały się w ostrze. Możesz spróbować jak u Ciebie to wygląda i dać znać!:)

  • karolina

    Mam pytanie w jakim celu zalewamy go wrzątkiem?

  • karolina

    Ja od ponad pół roku wyciskam korzeń imbiru w wyciskarce i piję 50 ml dziennie i nie choruje, a wcześniej od dzieci ciągle coś złapałam. Polecam dobrze się czuje i dziala, wręcz jestem od niego uzależniona :-) wszystkich wokoło zarazilam i wyciskam hurtowo.

    • A pijesz surowo czy z czymś mieszasz np. z wodą?
      Pytam bo ja samego soku z imbiru nie piłam nigdy, bo nie mam wyciskarki:)

      • Aga

        Mam wyciskarkę i postanowiłam, że zrobię sobie taki sok z imbiru – pytanie – jak dużo soku wyciśnie się z jednego korzenia, powiedzmy 8 cm – czy można ten sok przechowywać dłużej, czy trzeba skonsumować od razu? Pozdrawiam

  • popieram:)! udało mi się opanować chorobę, pijąc nonstop imbir z cytryną i miodem, na gorąco. uzupełniłam to naturalnymi suplementami, efekt jest bardzo dobry, z użyciem całkowicie naturalnych metod

  • Gosia

    a co z kobietami w ciąży?

    • Gosiu, przeczytaj uważnie post:)

  • A ile i w jaki sposob mozna to cudenko przetrzymywac?

  • hmm, a jeśli jestem osobą szaloną i po prostu w skrajnych przypadkach choroby…jem korzeń imbiru, to działa czy nie :D

    • Działa, ale zależy ile jesz i jak skrajnie:)

  • czas przyrządzić w końcu, tak dla wzmocnienia :)

  • Dominika Wr teoretycznie nie powinno byc problemu tutaj ale praktycznie to nikt Ci tego nie powie, bo nikt nie robi na kobietach w ciąży i dzieciach badań i ja tez głowy nie dam. Mysle, ze Hinduski ktore maja dużo przypraw w diecie nie maja tu problemu, ale dla dziecka nieprzyzwyczajonego to moze byc dyskomfort. Zapytaj lekarki albo położnej.

  • A jak to się ma dla mam karmiących?

  • Kasia

    Dzięki, Klaudyna! Akurat dopadło mnie straszliwe przeziębienie, a zupełnie zapomniałam, że mam imbir w zamrażarce… no właśnie, trzymam go w zamrażarce, bo nie wysycha i fajnie się go kroi – tylko czy zamro zony imbir zachowuje swoje właściwości?

    • Wydaje mi się, że nic się nie powinno dziać:)

      • Arkadia

        Skoro zachowuje właściwości, to co myślisz o sposobie: wycisnąć sok za pomocą wyciskarki, zamrozić w kostki po czym rozpuszczać po kilka w kubku ze wrzątkiem i taki napar pić? Mam malutką kuchnię oraz lodówkę, a wyciskarkę muszę trzymać w innym pomieszczeniu, więc kombinuję jak najłatwiej – za jednym razem zrobić dużo soku:)

        • Teoretycznie robi się to na świeżo, ale możesz spróbować!:)

  • Dziękuję :-)

  • Moje dzieci kochają taki napar z imbiru :)

  • Ja stosuję syrop z imbiru domowej roboty, dla mamy też mam 2 litry zrobione na święta :-). Niedawno był u mnie przegląd publikacji naukowych na temat tej roślinki :-). Oczywiście zioła to nie jest kwestia wiary i niewiary bo mają udowodnione działania dzięki składnikom chemicznym, po prostu zwykle stosuje się je w małych dawkach przez co wymagają dłuższego stosowania by zauważyć efekt, choć nie zawsze bo są i leki np. na nowotwory cytotoksyczne które pierwotnie izolowano z roślin.

  • Marta TB dziecko tego nie tknie:) dla dzieci bedziemy co innego robic.

  • Katarzyna Piotrowska nie, dla kobiet w ciąży nie. Imbir w takich dawkach działa rozkirczowo.Dopisze:)

  • Imbir <3 Mój ukochany zapach i smak :)

  • Czarne Espresso

    Mnie właśnie coś bierze a imbir stosowałam głównie w plasterkach do herbaty :)

  • Mam pytanie- imbir, herbatki imbirowe są polecane kobitą w ciąży jako środek łagodzący mdłości – czy taki napar mogą pić kobiety w ciąży, czy jednak będzie za mocny? Co polecasz ?

  • tyna

    A człowiek nie wiedział i tak wkrajał te plasterki imbiru do herbaty…:)Przydatny post, dziękuję ;)

    • Te plasterki też na pewno coś dają, tylko pytanie jak bardzo coś.

  • Dziękuję za artykuł, na który czekałam :-) mam jednak dwa pytania: od jakiego wieku można podawać sok czy w ogóle imbir dziecku i w jakich proporcjach i czy kobieta w ciąży może przedawkowac taką miksturę? :-) jeśli była o tym mowa w filmiku to przepraszam, chwilowo nie mam jak obejrzeć. Pozdrawiam!

  • dzięki :)

  • Imbir jest super