Domowe żelki na przeziębienie. Nie tylko dla dzieci!

DSC_8280

 

Dzień dobry,

Dzisiaj w cyklu przeziębieniowym chciałam Wam pokazać coś, co chodziło za mną od długiego, długiego czasu. Tak długiego, że już w lecie kupiłam foremki silikonowe specjalnie na tę okazję:). Domowej roboty żelki z bzu czarnego, z miodem i imbirem. Bardzo prosty i przyjemny do wykonania przepis, także dla starszych łasuchów! Jest to przepis, który zrobiłam głównie z myślą o dzieciach: często dla najmłodszych wybór ziół jest dość ograniczony, więc jeśli coś pasuje dzieciakom to warto o tym mówić i pisać:)

Zapraszam!

Przypominam o przedsprzedazy olejku z dzikiego oregano: mocno przeciwzapalnego, przeciwpasozytniczego oraz wspomagajacego odpornosc. Tutaj mozesz kupic olejek z oregano  (dzikie oregano gorskie), zas tutaj przeczytasz  wiecej o olejku z oregano. Prosze, pamietaj, aby rozcienczyc olejek przed uzyciem, koniecznie!

olejek-z-oregano-facebook

Bez czarny dla dzieci

Wiecie, powiem Wam szczerze: z małymi dziećmi, mamami w ciąży i karmiącymi  zawsze mam problem. Niby jest Ziołowe BHP i wiadomo, że w takich wypadkach zawsze pytamy lekarza lub  farmaceuty, ale powiedzmy sobie wprost: dzieci chorują częściej niż dorośli i też potrzebują dodatkowego wsparcia!

W wielu przypadkach jest bardzo wiele sprzecznych informacji: na przykład taka aromaterapia dla dzieci. Nie mówię Wam o niej nie dlatego, że nie wiem co i jak, ale dlatego, że są różne szkoły. Jedni mówią: te olejki można już dla niemowląt, drudzy: oj nie, olejki to od drugiego roku życia dziecka.. Dodatkowo dochodzą preferencje różnych zielarzy i różne tradycje zielarskie, rzeczy związane z wiekiem dziecka… Wiecie: własnemu dziecku bym się nie obawiała coś polecić, ale czyjemuś to już zupełnie inna historia..

Rozumiecie dylematy?

Niemniej, na szczęście jest kilka przeróżnych remediów, które uświęcone są wieloletnią (może nawet wielowielkową?) zielarską tradycją jeśli chodzi o wspomaganie leczenia dzieci i jednym z takich remediów jest odwar z bzu czarnego.  Bez czarny ma właściwości antybakteryjne, antywirusowe, pomaga także przy problemach z bolącym gardłem. W metodzie przygotowania którą Wam pokazuję, nie musicie się martwić o glikozydy: wygotowujemy co trzeba i usuwamy pestki:).

[infobox maintitle=”Tutaj dowiesz się więcej o bzie czarnym” subtitle=”klik!” bg=”orange” color=”black” opacity=”off” space=”30″ link=”http://klaudynahebda.pl/bez-czarny/”]

Poza tym jest bardzo dobry!

Zwłaszcza w połączeniu z malinami i miodem:)

Zwłaszcza w formie żelków!:)

ps. pamiętajcie, że zgodnie z Ziołowym BHP post ma charakter informacyjny i hobbystyczny. Jeśli nie jesteście pewni (na przykład od jakiego wieku można bez podawać: moim zdaniem od tego wieku w którym można pić sok

z malin, ale to moje prywatne zdanie), zapytajcie się lekarza lub farmaceuty:)

 

 

DSC_8270

Żelki: uwagi techniczne.

Pokażę Wam jak przygotować proste żelki. Jest to tyle fajniejsze niż syrop, że robicie raz na długi czas i nie macie problemu większego z dawkowaniem: zresztą, dzieci zazwyczaj chętnie zjadają takie rzeczy.

W przepisie zobaczycie dwie wersje:jedna dla tych, którzy nie mają syropu z bzu czarnego w domu powiem Wam jak przygotować bazę z suszonego bzu. Suszony bez powinniście bez większego problemu kupić w sklepach ze zdrową żywnością, eko, zielarniach. Nie dajcie się zbyć informacją że „bzu suszonego się nie sprzedaje, bo on taki mokry jest i trudno ususzyć” (dosłownie tak mi powiedziała pani w jednym sklepie sprzedającym zioła). Da się i jest dość  pospolity.

W Krakowie kupiłam go po prostu w Galerii Krakowskiej.

Podam Wam także proporcje dla osób, które mają już gotowy syrop i chcą sobie na jego podstawie takie żelki zrobić.

Teraz jeszcze dwie uwagi:)

Po pierwsze i najfajniejsze!

Możecie urozmaicać tę technikę.Nie macie bzu? Możecie  użyć soku malinowego. Dodać borówek. Zamiast naparu imbirowego podać na przykład fermentowaną herbatę. Co Wam przyjdzie do głowy! Pamiętajcie też, że proporcje są orientacyjne: to Wy wiecie co lubi Wasze dziecko (i co lubicie Wy:)). Nie lubi kardamonu, dodaj imbir. Nie lubi imbiru suszonego, dodaj cynamon:).

Ile dodać żelatyny?

Najważniejsze, żeby zgadzały się proporcje żelatyna – woda. Próbowałam różnych i według mnie minimalna to 3 łyżeczki na kubek płynu (soku i wszystkiego), można dać spokojnie dwa razy tyle, jeśli lubicie żelki twardsze.Te żelki mają konsystencję twardszej galaretki, bez problemu można je trzymać, przenosić (co widać na zdjęciach:)).

Nie są niestety takie „żujące się” jak kupione żelki (w stylu Haribo, wiecie:)): żeby osiągnąć taką „żujowatość” trzebaby użyć więcej cukru i syropu glukozowego. Niemniej, żelki są pyszne, łatwe do zrobienia i myślę, że smak oraz właściwości zdrowotne wynagrodzą słabą żujastość:)

W wersji dla wegetarian i wegan można dodać agar-agar, mniej więcej taką samą ilość. Niestety nie mam dużego doświadczenia z agarem, więc dajcie znać jak Wam wyszło:)

Przygotowanie mocnego wywaru z bzu czarnego

DSC_8263

 

Żeby przygotować żelki, potrzebujemy mocnego wywaru z bzu czarnego lub soku z bzu (jeśli macie). Wywar jest również bazą do innych pysznych rzeczy: na przykład domowego syropu z bzu, który też będziemy sobie robić:).

Przygotowanie jest bardzo proste:

100 g suszonego bzu owocu bzu zalewacie 2.5 – 3 litrami wody, najlepiej miękkiej.

Gotujecie całość na średnim ogniu do czasu, aż zredukuje się o połowę. Nie zbieracie piany i szumowin: to żywice które również mają właściwości czynne. Trwa to z godzinkę, ale nic w tym czasie nie musicie robić (można sobie przeglądać na przykład Facebooka;)), bo redukuje się samo!

Po tym czasie bierzecie sitko, przelewacie syrop i przecieracie przez siteczko. Osobiście nienawidzę przecierania ale w tym wypadku jest tak łatwo, że nawet ja dałam radę:)

I to tyle: przetartą bazę możecie połączyć z miodem, cukrem, zrobić sobie syrop albo właśnie żelki! Proste, prawda?

 

Żelki z owoców bzu czarnego. Nie tylko dla dzieci!:)

Inspirację zaczerpnęłam stąd.

 

Składniki:

1 kubek mocnego wywaru z bzu czarnego (przepis poniżej) lub soku z bzu czarnego (wtedy już nie słodzimy masy)

0.5 kubka naparu z imbiru (zrobiłam tak jak w tym przepisie) lub soku malinowego lub borówkowego lub fermentowanej herbaty lub co się Wam marzy!

5-6 solidnych łyżeczek żelatyny (lub więcej: patrz – uwagi techniczne wyżej) + kilka łyżek wody do nasączenia żelatyny.

wersja wege: agar-agar

do smaku:

2-3 łyżki miodu lub do smaku

ewentualnie: 1/4 kubka cukru lub do smaku

solidna szczypta ulubionych przypraw (u mnie gałka muszkatołowa + zmielony kardamon)

Dodatkowo: trzepaczka, foremki (jeśli nie macie silikonowych foremek, to jakakolwiek foremka do galaretki, pokroicie nożem:))

Przygotowanie:

Żelatynę przekładamy do kubeczka i zalewamy zimną wodą, zostawiamy na kilka minut, żeby napęczniała. Teoretycznie współcześnie nie trzeba już tego robić bo żelatyna jest przygotowana do dodawania bezpośrednio, ale ja wolę żelatynę namaczać, lepiej się rozprowadza.

Teraz tak: teoretycznie od razu możecie wszystko połączyć, ale jeśli macie ochotę skorzystać z właściwości miodu, to najlepiej jest najpierw rozpuścić go w naparze imbirowym (też najlepiej lekko podgrzanym) i dodać napar w drugiej fazie, coby masa nieco nam ostygła. Uważajcie proszę na zawartość cukru: pamiętajcie, że jeśli używacie gotowych syropów, często są mocno słodzone i nie chcecie przesadzić, prawda?:)

W każdym razie:

Podgrzewamy lekko napar imbirowy, rozpuszczamy w nim miód.

W tym czasie podgrzewamy w rondelku wywar z bzu czarnego. Ma być gorący, ale nie wrzący (naprawdę, nie musi być ukropem i tak się zżeluje). Dodajemy żelatynę (nie trzeba jej odciskać), przyprawy,porządnie mieszamy do rozpuszczenia żelatyny. Mi najlepiej jest robić to za pomocą trzepaczki. Im więcej żelatyny dodacie, tym żelki będą twardsze i tym szybciej trzeba pracować, bo całość może dość szybko twardnieć:). Można zostawić na chwilkę do przestygnięcia i dołączyć teraz imbir z miodem, energicznie mieszając.

Ostrożnie przelewamy całość do foremek.  Jeśli nie macie foremek silikonowych, można małą formę do pieczenia (kokilkę jakąś albo coś takiego) wyłożyć papierem do pieczenia, delikatnie smarujemy papier jeszcze warstewką oleju i wylewamy masę.

Foremki przekładamy do lodówki i po kilku godzinach (u mnie po niecałych dwóch) macie swoje własne żelki, które możecie przechowywać przez około tydzień w lodówce. Jeśli daliście dużo cukru, spokojnie wytrzymają i dwa.

Teoretycznie, bo jestem pewna, że się rozejdą w mig!:)

Jeden żelek jest u mnie odpowiednikiem około łyżki syropu. Tradycyjnie stosuje się około łyżeczki domowego syropu co godzinę (!  -nie że tam trzy razy dziennie czy coś), więc w zależności od wielkości daje to żelek co godzinkę-dwie. Ważne jest, żeby były podawane w miarę regularnie, a nie, że najemy się garść rano i potem długo długo nic:). W prewencji przeziębień dorośli biorą około 3-4 łyżki syropu dziennie, dzieciom wystarczy połowa:)

Przydatne na początek choroby i lekką gorączkę, ale powiem Wam, że ja sobie wcinam tak po prostu, bo mi smakują:)

 

DSC_8271

 

Proste, prawda?

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi!

  • Świetne! Gdzie można dostać taką formę żelkową?

  • Katarzyna Olszewska

    super pomysł!!! :) moja 13 latka nie chce pić soku z czarnego bzu,który zrobiłam a żelki uwielbia …no to mam na nią sposób… he he he …

    Dziękuję Klaudyna!!! Pozdrawiam :)

  • tynka

    REWELACJA :) moje dzieciaki popijają domowe soki (z bzu, malin, herbatkę z kwiatów bzu) tak po prostu…ale te żelki kuszące!! W tym roku trzeba się postarać o jeszcze więcej owoców, bo zapasy się kurczą w ekspresowym tempie :( POZDRAWIAM

  • Jak byłam mała to mama robiła mi herbatę z bzu :) Teraz wszędzie spaliny i ciężko znaleźć zdrowe krzewy.

  • Już słyszę znajome dzieciaki, które chciałby zajadać te żelki bez końca „Bo przecież są zdrowe i pomagają na chorobę” :) Rewelacyjny przepis. Przekazuję dalej :)

  • Anna

    boskie:))) Muszę koniecznie zrobić – córa oszaleje:)

  • No wypróbuję na pewno :) Dziękuję za przepis w imieniu mych dzieci :)

  • Jakie to są boskie żelki. Wyglądają przeuroczo i tak sobie myślę, że zrobię takie koleżance, jako zdrowy dodatek do prezentu na osiemnastkę.
    Mogę użyć takiego soku ze świeżego czarnego bzu? Mam jeszcze w słoiczku, a suszonego niestety nie posiadam.

    • Myślę, że tak, tylko podgrzej z taką ilością cukru jaka Ci pasuje:)

      • Super. Dziękuję za szybką odpowiedź :)

  • Nie mam dzieci, ale mój narzeczony OSZALEJE jak to zobaczy! Uwielbia żelki :)))

  • Agnieszka Prymaka-Bajko aale fajne! I jakie masz super foremki!!

  • Jadwiga Sitnicka Sanepid mnie przeraża;)

  • mniammniammniam! czy nie rozważałaś komercjalizacji swoich wyrobów? Wiernych i stałych klientów masz już całą gromadkę :)

  • chwalę się, ale takie mi wyszły żelki. dzieci pochłonęły w parę chwil :-)

  • Ja chciałam robić na agarze, myślisz, że proporcje mogą być podobne?

  • Wow :D

  • Margomaga

    Super, tylko żelatyna jest niezdrowa! Proponuje zastąpić ją agar-agar

    • Ja uważam żelatynę za zdrową, dużo kolagenu:). Oczywiście jeśli ktoś woli agar agar, może korzystać.

  • Nietuzinkowa inspiracja, dzięki! ;)

  • Gosia

    super :)) marzą mi się, tylko czy dam radę zrobić…? ;)

  • Świetny pomysł. Jak przyjdzie mi obdarować jakieś dzieciaki, to zrobię coś takiego właśnie.

  • ketele

    Mam pytanie niezwiązane z wpisem. ;)

    Miałaś okazję zapoznać się z jakąś książką, lub z programem Stefanii Korżawskiej? Zastanawiam się nad zakupem jej książek. Przez pryzmat swojej wiedzy jak oceniasz jej porady? :)

  • Czesc Klaudyna! Dzieki za linka do mojego przepisu – super te Twoje zelki z Bzu! U nas niestety bzu nie ma… Posdrawiam cieplo z Sydney.

    • Ojej, ale mi miło że zerknęłaś, nawet nie przypuszczałam, że do mnie zajrzysz, robisz fantastyczne rzeczy!!!

  • zrobiłam, no i efekt rewelacyjny, nie zdążyły dobrze stezec a moje dzieciuchy juz jadły. dałam dość mocny napar z imbiru ale to im nie przeszkadzało. są świetne. dziekuje za przepis i inspiracje

  • Genialne

  • zrobię dla wnusia, zastanawiam się tylko jak mu wytłumaczyć, zeznowu może jeść słodycze których u mnie nie dostaje :)

  • poproszę !!!!

  • kubeleksmakowy.blogspot.com

    Żelki pomysł super ;-) Pewnie bardziej skuteczne od mojego syropu za 40 zł, który jedynie maskuje objawy. Klaudyno, powiedz mi Ziołowy Ekspercie, czy to prawda, że gdy czosnek zacznie kiełkować nie nadaje się już do jedzenia (ze względu na zwiększającą się zawartość szkodliwych substancji)? Tak obiło mi się o uszy, ale jakoś nie mogę znaleźć wiarygodnego źródła informacji.

  • Agnieszka Dąbrowska

    ale sliczne! takie lsniace:) ja robilam na swoim kanale zelki owocowe, ale mialy kolor pomaranczowy (byly z mango i brzoskwin) i nie widac bylo tego blasku jak tutaj, przy ciemnym kolorze. piekne!

  • Boah super żelki…zaraz robię dla synusia i dla mnie ;-) mam foremki rybki i serduszka…

  • Czadowe! Super pomysł ;)

  • Konstancja Wdzięczna-Gaborska

    Niech ktoś da znać ile agaru użyć bo żelków z żelatyną bardzo nie lubię a z agarem sobie słabo radzę ;)

    • Czesc Konstancja, ja dodaje tyle samo agaru (czyli 3 lyzki proszkowanego), ok. 25g na 250ml cieczy. :-)

      • Konstancja Wdzięczna-Gaborska

        Dzięki !:)

  • moje dzieci będą wniebowzięte

  • Adrianna Trzepiota Let’s rock!

  • Czarne Espresso

    Kurczę, naprawdę jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy na temat ziół, ich zastosowań i kreatywnego ich podawania!

    • Dzięki! Ja mam poczucie że na początku jestem dopiero uczenia się:)

  • Wspaniały pomysł i przepis, napisz jeszcze skąd masz te rewelacyjne robociki.

    • Klaudyna

      W Empiku kupiłam na przecenie parę miesięcy temu:)

    • Hej! :) A parę miesięcy temu kupiłam w Empiku na przecenie:)

  • Hebda! wymiatasz!

  • Swietny pomysl i dodatkowo kupa smiechu, jak przeczytalam „zujastosc” <3 :)

  • Super pomysł, zrobię dla siebie:)

  • Bardzo fajny przepis! I kreatywny moim zdaniem :-). Nie lubię żelek, ale jeśli kiedyś będzie mi dane zrobić prezent jakimś dzieciakom, to pewnie zrobię takie żelki. Super!

    • Dzięki!:)
      Ja się zbieram żeby w wolnej chwili u Ciebie przejrzeć zestawienia. Tablet by mi się przydał to bym sobie w kawiarniach śmigała między zajęciami:)

      • Heh, mi też by się przydał tablet, albo laptop, ja taki zacofaniec jestem, że póki co mam tylko PCta :-).

  • o nie, śliniłam się na tę foremkę pół roku :D teraz MUSZĘ ją kupić :D żelki super:) gdzieś mam stary przepis na marmoladki..wycinane foremkami do ciastek..

  • ale jazda ;)

  • cudowne… dzieciom przypadną do gusty…a soku z czarnego bzu u mnie pod dostatkiem….pozdrawiam

  • Wow

  • Czekam z niecierpliwością :-)

  • Też jestem ciekawa czy malinowego można

  • Wow wspaniale wyglądają :) bez lubię żelki lubię – coś dla mnie

  • Wow!

  • Fantastyczne!

  • Czekam! :D

  • Klaudynko, a czy z malinowego też mogą być :P

  • Ale cudne

  • jak z hematytu

  • Rewelacja :)

  • piękne. aż mam wielka ochotę się w nie wgryźć :))

  • Ale! Czekamy na post :-)

  • fantastyczne :)

  • Lucyna Duraj nie, nie wiem:) Są robione bez pestek specjalnie;) Jak ktoś podaje syrop z czarnego bzu dzieciom to w tym przepisie różnicą jest tylko forma:)

  • Jak z lukrecji ;-)

  • czaderskie :)))

  • Testowane juz na dzieciach? Bo wiesz…

  • A jakie fajne ksztalty

  • Ooo Proszę o przepis. Mam soki z czarnego bzu i bym dzieciom zrobila

  • świetne :)