Jakie wino na Sylwestra i Nowy Rok?

winko-4383

Dzień dobry,

Zrobiliście już zakupy na Sylwestra i na Nowy Rok? Przede mną jeszcze trochę do ogarnięcia.

Głównym tematem jest oczywiście jaki alkohol na Sylwestra? W moim wypadku alkohol = wino = wino musujące (niekoniecznie szampan). Chciałam Wam pokazać dwie bardzo fajne alternatywy dla szampana, smaczne, naturalnej fermentacji i – co ważne – przyjazne dla kiszeni:-).

Pokażę Wam co wybrałam, ale moja lista nie jest jeszcze definitywnie zamknięta, więc jeśli macie swoje ulubione typy, dajcie koniecznie znać!

Jakie wino na Sylwestra?

 

Na Sylwestra tylko szampan?

Polacy kochają szampana taką samą miłością jaką kochają karpia. Jednodniową. W sklepach pojawiają się wielkie kartony nieśmietelnych Igristojów od naszych zaprzyjaźnionych w piciu rosyjskich przyjaciół, wina musujące – w mniej lub bardziej naturalny sposób – z linii bardziej ekskluzywnych (20 zł w zwyż). I tak wszystkiego jest za mało, bo pamiętam jak rok temu z supermarketu w Nowej Hucie o 17tej wymiotło już wszystko, co miało jakąkolwiek szansę wystrzelić korkiem. Brakło nawet marzenia mojego dzieciństwa, czyli Picollo;-)

Nie mam nic do takich „Szampanów”, zwłaszcza że prawdziwego szampana, a właściwie szampany, piłam tylko raz. Gdyby ktoś mi powiedział, że „szampan ma mineralną nutę”, pewnie przyjęłabym to wzruszeniem ramion, jednak tego roku byłam na spotkaniu nowo powstałego stowarzyszenia Kobiety i Wino. Na spotkaniu próbowałyśmy 6 szampanów z małej, francuskiej wytwórni. Wszystkie miały mineralny posmak i były bardzo ciekawe.

Tego roku postanowiłam więc (drugi rok z rzędu) obstawić na Sylwestra coś naturalnego czyli takiego, w którym bąbelki pochodzą z naturalnej fermentacji

Jeśli nie szampan, to co?

Mój wybór padł na dwa wina naturalnie musujące. Obydwa pochodzą z naturalnej fermentacji i są tańsze od szampanów, ale nadal bardzo dobrej jakości.

winko-4395

1. Lambrusco:

Półsłodkie, naturalnie musujące i różowe wino z Włoch. Kupiłam je latem na jednym z krakowskich festiwali smaku (na Placu Wolnica). Najpierw jeden kieliszek na spróbowanie i to była miłość od pierwszego wejrzenia! Tego samego dnia szłam na urodziny koleżanki i zaopatrzyłam się w jedną butelkę. Drugiego dnia przyjechałam na festiwal specjalnie (no dobrze, unukałam mojego Pana: „Pojedźmy jeszcze raz, tam takie.. sery dobre, wędliny.. i mam bardzo ważną sprawę!”) i zakupiłam butelkę dla siebie. Specjalnie na Sylwestra. Dziś czas ją otworzyć!

Wino jest pyszne, delikatnie słodkie, ale niezbyt mocno i leciutko musuje. Tyle mojego profesjonalnego opisu. Niestety, nie wiem czy jest dostępne w regularnej sprzedaży: jeśli się natkniecie, koniecznie weźcie! Jeśli nie zasmakuje Wam, to na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie je uwielbiał i długo nie postoi!

Wino kosztowało około 35 złotych.

winko-4387

2. Cava

Naturalne wino musujące pochodzące z Hiszpanii. Odkryłam je trzy lata temu i staram się kupować jako dobry jakościowo zamiennik szampana.  Cavy występują w przeróżnych wersjach: są mocno wytrawne, wytrawne, półwytrawne, półsłodkie.. każdy znajdzie coś dla siebie.

Tej konkretnej jeszcze nie próbowałam: kupiłam ją głównie ze względu na mojego Pana, który lubi jedynie wytrawne wina, stąd też wzięłam z półki wytrawną wersję (ale nie „bardzo wytrawną”). Dam Wam znać jak smakowała!

To wino kosztowało około 39 złotych.

Osobiście wolę kupić jedno, a lepsze, zwłaszcza na specjalną okazję jaką jest przełom roku:-). Kultura picia wina w Polsce dopiero się rozwija, ja też nie jestem jakoś specjalnie w niej zanurzona, ale lubię poznawać nowe smaki, więc czemu nie poeksperymentować?

winko-4404

A co Wy dzisiaj pijecie?

Co pijecie na Sylwestra? Jeśli macie coś super-ekstra (ja lubię rzeczy słodkie, ale w miarę lekkie, coby nie mdliły słodkością jak advocat) koniecznie dajcie znać, jeszcze może zdążę skoczyć do sklepu!

ps. jakaś większa impreza się u Wasz szykuje czy skromnie raczej? My prawdopodobnie zostaniemy w domu, będziemy jeść curry (jeśli je zrobię;)), pić wino i rozmawiać o marzeniach.. przynajmniej ja będę:-)

  • Kazio

    Tak po cichutku – jeśli zakochałaś się w Lambrusco, to poszukaj znajdź, kup i spróbuj Moscato di Asti. Inny rejon Włoch (Piemont) a winko z tej samej bajki, jednakowoż dużo lepsze.

  • Kuchenne algorytmy. Mątewka.

    u mnie od kilku lat CAVA, ale nie mam jeszcze ulubionej

  • Inez Herbiness

    Oczywiście szampan bzowy

  • Karolina Bugajec

    Joanna ‚Ptasia’ Straburzyńska – och, kir royal też uwielbiam

  • Karl El Rap

    prosecco polecam!

  • Joanna „Ptasia” Straburzyńska

    Monika Witkowska – no cóż :)

  • Monika Witkowska

    a w Sz. całe „słupki” prosecco i lambrusco (w całkiem przyjaznych cenach) stoją niemal nietkniętę za to igristojów chyba już nigdzie nie uświadczysz

  • Joanna „Ptasia” Straburzyńska

    U mnie dziś też cava i wyjątkowo nie w formie kir royal (uwielbiam). Prosecco też nie jest złe… co nie zmienia faktu, że dobry szampan jest pyszny, ale jak już go kupować, to prawdziwego i porządnego. O, np. Veuve Clicquot…

  • Monika Witkowska

    coś obłędnie pysznego w temacie bąbelków=kir royal :)

  • Maciej Lewandowski

    Passoa – jako dodatek do drinków (koktajli), rewelacja.

  • Sylwia Matyska

    Z cydrów stanowczo (oczywiście jeśli mówimy o tych tańszych) green mill cider, bo smak szlachetniejszy i skład zdrowszy:)

  • Dominika Lewandowska

    Ja ostatnio rozkochałam się w Cydrze Lubelskim – delikatne, musujące wino jabłkowe

  • Urszula Stachnikuk

    Lambrusco -piłam je we Włoszech a dokładnie kiedy pracowałam w Reggio Emilia,bardzi dobry wybór,można go czasem znależć w supermarketach,raz mi się udało kupić w oryginalnej butelce,polecam.

  • anial

    W tym roku Sylwestra też oblewalismy Cavą ;-)
    A Lambrusco uwielbiam, od kiedy odkryłam go kilka lat temu w Almie. Kojarzy mi się z latem – pijemy go z gośćmi na tarasie, w upalny słoneczny dzień, gdy takie lekkie zimne babelki rozpływaja się po całym ciele ;-)

  • Magda

    Ja trochę nie na temat, ale chciałabym się podzielić moimi odczuciami dotyczącymi produkcji piwa imbirowego, w której to sprawie pisałam kilka dni temu maila. Nie wiem co zrobiłam źle, ale napój bardzo wyparował, poza tym butelka bardzo zwiększyła swoją objętość (zrobiła się taka beczułkowata). W sumie zrobiłam dwie butelki tego napoju, ale jedna nie wytrzymała i po 3 dniach rozerwała się na pół! Była prawdziwa eksplozja. Huk był niesamowity i na początku myślałam, ze to na polu, bo wczoraj od samego rana fajerwerki poszły w ruch :) Od razu przelałam do szklanek. Mi bardzo smakowało. Nie za słodkie, nie za kwaśne, nie za gorzkie – takie w sam raz. Trochę przypominało mi smak Schweppes’a. No i szkoda, że jedna butelka się zmarnowała, ale wiem, że na pewno zrobię następne, bo bardzo lubię eksperymentować w kuchni. No i życzę samych sukcesów w nowym roku! :) Pozdrawiam

  • Aż żałuje że piję tylko mocne trunki:)

  • Wino z własnych winogron – pierwszy raz robione wyszło przepyszne!

  • Ula

    Klaudyna,
    Wszystkiego dobrego dla Ciebie w nowym roku! :) Dużo, dużo pomysłów i jeszcze więcej czasu na realizacje zarówno tych pomysłów jak i Twoich marzeń i podróży. :)

  • Magiczne Słowa

    Świetny filmik :)

  • A próbowałaś prosecco? tu jest bardzo popularne, ja nie jestem wielką fanką musujących win, ale jest dobre. Ja bym może spróbowała zmiksować wino musujące z jakimś sokiem, widziałam parę fajnych kombinacji w Nigella Christmas, np coś takiego http://www.bbc.co.uk/food/recipes/pomegranate_christmas_97061. My w ostatniej chwili dostaliśmy zaproszenie do znajomych, na imprezę składkową, kolega jest Włochem, więc przywiózł trochę włoskich specjałów, ja upiekłam babkę kokosową, weźmiemy prosecco i parę jakiś przegryzek i będzie.
    Z moich tegorocznych odkryć mogę Ci polecić Pimm’s, miesza się go z białą lemoniadą i dużą ilością owoców, dlatego jest popularny głównie latem, ale na sylwestra by się nadal, tylko dość drogi jest.
    Wszystkiego dobrego Atrio w Nowym Roku :)