Zioła oczyszczające na wiosenny detoks!

wiosnaprzedmowek-7797

 

Dzień dobry,

Witam Was pierwszego dnia astronomicznej wiosny. Podobno przez najbliższe stulecie wiosna będzie wypadać właśnie 20 marca:).

Przygotowałam dla Was wiosenny temat, o który czasem mnie podpytujecie czyli dziś porozmawiamy sobie o wiosennym ziołowym detoksie. Metody detoksyfikacji organizmu są różne, natomiast zioła stanowią jedną z najbezpieczniejszych i najbardziej skutecznych. Dlatego przygotowałam dla Was zestawienie 3 ziół, które są łatwo dostępne, łagodne i po prostu działają!

Dlaczego akurat trzech? Ponieważ wyszłam z założenia, że nie ma sensu, jeśli podam Wam długą listę z wieloma egzotycznymi nazwami. Lepiej skupić się na dwóch czy trzech rzeczach i rzeczywiście je wykorzystać, niż na dziesięciu o których zaraz zapomnimy.

To co, zaczynamy?

Ps. wpis podłączam do cyklu Ziołowe 101, przypominam również że zgodnie z Ziołowym BHP wpis ma charakter informacyjny i hobbystyczny, nie służy do samoleczenia, w razie wątpliwości zapytaj lekarza etc. etc. :). Bądźmy jednak szczerzy: to samo ostrzeżenie powinno znajdować się na kawie (mocna używa), herbacie, alkoholu czy napojach energetycznych.

Oczyszczanie organizmu czyli co?

Przyznam się, że nie lubię słowa „detox”. Dla mnie brzmi dziwnie i od razu kojarzy mi się z super-ultra-ekologiczno-holistyczną nowomową. Staram się z grubsza śledzić dyskusje z kręgów zainteresowanych medycyną naturalną lub dietetyką  i tam słowo „detox” przejawia się bardzo często. W Polsce głównie pod postacią „oczyszczania organizmu z toksyn”. To taki worek pojęciowy, do którego wkłada się przeróżne metody: jedne są potwierdzone i sprawdzone, inne mniej, jeszcze inne są na pograniczu naukowego absurdu i zdrowego rozsądku.

Detoksyfikacja organizmu nie jest jednak wymysłem naszych czasów: od starożytności znany jest podstawowy sposób oczyszczania i wzmacniania organizmu (ja tak rozumiem „detox”) czyli głodówka, czasem powiązana z kontekstem religijnym. Do technik „głodówkowych” dokładano czasami również zioła. Chyba takim najlepszym przykładem będzie stosowany w tradycyjnej medycynie chińskiej żeń-szeń, którego napary pito właśnie podczas głodówki (przygotowywano je w specyficzny sposób, bardzo długo gotując korzeń).

Współcześnie mamy współistniejące ze sobą różne metody oczyszczania organizmu i nie wszystkie są mi bliskie. Nie pałam na przykład zachwytem do głębokiego oczyszczania jelita grubego za pomocą przeróżnych lewatyw, dużych porcji błonnika, kapsułek innych takich rzeczy. Natomiast uważam, że oczyszczanie za pomocą odpowiednio dobranej diety oraz łagodnie działających, ale skutecznych ziół może przynieść dużo pożytku  i prawie każdy może sobie na nie pozwolić. Więcej na temat mojego stosunku do różnych metod detoksu możecie dowiedzieć się oglądając po prostu film:)

Oczyszczanie organizmu – o co chodzi?

 

Jak działają zioła oczyszczające organizm?

Zacznijmy od tego, że zioła oczyszczające to nie zioła przeczyszczające;). Teraz będzie trochę szczegółów odnośnie tego, jak mogą działać zioła „detoksowe”.

Do ziół oczyszczających organizm (zwanymi czasem blood cleansers czyli „czyścicielami krwi”) zalicza się zazwyczaj takie które mają działanie diuretyczne (czyli są moczopędne), pobudzają do działania nerki, wzmacniają czynności wydzielnicze wątroby, generalnie wspomagają przemianę materii „od wewnątrz”, zwiększają filtrację nerkową i w ten sposób pobudzają organizm do usuwania tego, czego nie potrzebuje. Dodatkowo wiele z nich jest pełnych mikroelementów co wiedzieli na przednówku już nasi przodkowie, poszukując po długiej i wyczerpującej zimie śladów „dzikiego zielska”: pokrzywy czy gwiazdnicy..

Sztandarowym przykładem tego rodzaju roślin są mniszek lekarski, pokrzywa oraz łopian o czym opowiem Wam dalej:).

Dodam, że zioła „wspomagające filtrację” (pod tym hasłem możecie szukać ich w zielnikach) można łączyć z innymi – na przykład takimi, które mają właściwości wzmacniające czy relaksujące (na przykład z zielem owsa) albo z roślinami które wzmacniają układ odpornościowy i generalnie pomagają sobie radzić ze stresem (są to tak zwane adaptogeny, o których napiszę Wam innym razem).

Jakie zioła wybrać?

Było trochę teoretycznie, natomiast teraz będzie odrobinę praktyki, czyli trzy zioła, które polecam Wam na wiosnę 2014 (i nie tylko na wiosnę:)). Wszystkie trzy są bezpieczne w stosowaniu, uznane przez wieloletnią praktykę zielarzy, dość łatwo dostępne (wystarczy zlokalizować sklep zielarski w okolicy lub wejść na Allegro) i po prostu działają. Gorąco zachęcam Was do wybrania chociażby jednego z nich i spróbowania na własną rękę.

3 zioła nie tylko na wiosenny detoks

 

Piszę zupełnie poważnie. Nie traktujcie tego jako kolejnego internetowego zestawienia „x ziół na coś tam”, bo wybrałam dla Was creme de la creme, którym warto się przyjrzeć.

Pokrzywa.

ziola-herbata-7616

 

Jest takie powiedzenie anglojęzycznych zielarzy:

„When in doubt, use a nettle” – „Jeśli nie wiesz co wybrać, wybierz pokrzywę”.

Pokrzywa brzmi banalnie (no nie jest to żeń-szeń czy astafoeida których sama nazwa sugeruje jakaś antyczną wiedzę leczniczą), ale jest naprawdę dobra.  Pokrzywę pije się dla uzupełnienia niedoboru minerałów (wapnia,żelaza, potasu), dla przywrócenia energii, jest świetna w walce z alergią. Działa lekko diuretycznie i oczyszczająco.

Można stosować zarówno liść pokrzywy w formie ziołowego naparu, albo zakupić korzeń (korzeń polecany jest zwłaszcza dla mężczyzn, ponieważ działa dobrze na prostatę). Korzeń przygotowuje się w formie wywaru, o czym poniżej.

Jeśli chcecie pić herbatkę pokrzywową, która ma coś zadziałać, poleca się 3-4 szklanki dziennie przez około 10-14 dni (w końcu to „detox” czyli przez jakiś czas działamy). Jeśli mogę Wam coś zasugerować, dodałabym do niej ziele owsa, zaś dodatki smakowe jakie sobie już chcecie (np. hibiskus, suszone maliny etc). Jeśli macie takie życzenie, można również słodzić:)

 

Korzeń mniszka lekarskiego.

Coś, co przyjdzie mi do głowy w temacie oczyszczania organizmu, jeśli zapytacie mnie w nocy o północy. Nad mniszkiem warto się pochylić, ponieważ nie tylko jest bogaty w minerały (żelazo, potas, wapń), ale świetnie stymuluje działanie wątroby, pomaga też regulować poziom choresterolu. Piszę tutaj głównie o korzeniu, który kupicie w stanie suszonym, ponieważ właśnie on jest stosowany jako tonik oczyszczający. Używa się też oczywiście innych części rośliny (polecam sałatkę z mniszka) i one również są odżywcze i wspomagają układ trawienny. Niemniej, korzeń ma jednak większą moc:)Można przygotować z niego np. przepyszną kawę (oczywiście jak na kawę i to z korzenia;)) i będziemy ją wkrótce robić!

Podstawowy przepis na wywar z mniszka. 

Bierzemy 3 łyżki korzenia mniszka. Zalewamy litrem wody i gotujemy na małym ogniu,  pod przykryciem przez 20 – 30 minut. Można zostawić łopian jeszcze „do naciągnięcia” , można pić od razu, kiedy jest jeszcze ciepły, można dorzucić szczyptę cynamonu czy gałki muszkatołowej. Poleca się picie 3-4 szklanek wywaru dziennie przez około 2 tygodnie.

Warto nad mniszkiem się zastanowić: ja robię tak, że gotuję sobie od razu cały garnek (tak z 2 litry) i popijam po troszku w ciągu dwóch dni.

Korzeń łopianu (Arcitum lappa radix)

 

essiac1

Zdecydowanie niedoceniana rzecz. Jedno z najbezpieczniejszych ziół, słynne ze swoich właściwości oczyszczających organizm. Jest świetnym wspomagaczem wątroby, to także główny składnik słynnej mieszanki oczyszczającej Essiac.

Korzenia używa się również w problemach z węzłami chłonnymi (to te miejsca min. pod pachami i pachwinami przez które przepływa limfa i wspomagają wytwarzanie przeciwciał). Przydaje się nie tylko na przednówku, ale też w przypadku problemów skórnych (trądziku, egzemy etc.) i wtedy podaje się łopian w formie herbatki albo też robi się z niego okłady. Z łopianiu przygotowuje się także znane gdzieniegdzie piwo łopianowe:).

Oprócz tego podobnie jak zioła powyżej jest bogaty w składniki odżywcze, które niekoniecznie znajdujemy w codziennej diecie i przydadzą się organizmowi nie tylko na przednówku: wapń, magnez, fosfor, żelazo, chrom.

Jeśli zdecydujecie się na łopian, można przygotować wywar z łopianu (w taki sam sposób jak Essiac), można zagotować go razem z cynamonem czy anyżem, dobrze komponuje się w mieszankach z mniszkiem lekarskim (na przykład pół na pół). Będziemy sobie robić herbatkę łopianową, ale jeśli nie możecie się doczekać, można ją przygotować jak poniżej:

Bierzemy 3 łyżki korzenia łopianu. Zalewamy litrem wody i gotujemy na małym ogniu,  pod przykryciem przez 20 – 30 minut. Można zostawić łopian jeszcze „do naciągnięcia” , można pić od razu, kiedy jest jeszcze ciepły, można dorzucić szczyptę cynamonu czy gałki muszkatołowej. Łopian należy do tzw. „goryczek” więc warto wstrzymać się ze słodzeniem :).

Poleca się picie 3-4 szklanek wywaru dziennie przez około 2 tygodnie.

Dodam jeszcze, że jeśli macie problemy ze skórą (np. trądzik) na początku może Was nieco wysypać, ponieważ organizm zaczyna się intensywniej oczyszczać.

 Zioła oczyszczające – kilka słów na zakończenie. 

To właściwie trzy rzeczy, które polecam Waszej uwadze. Dodatkowo tradycyjnie używa się dużo dzikiej zieleniny (czyli np. mniszka do sałatek) czy soku z brzozy (również właściwości oczyszczające, uzupełnia poziom elektrolitów etc.). Najważniejsze jest to, żeby pić w miarę sensowną ilość, czyli minimum pół litra naparu dziennie przez jakiś tam czas (zazwyczaj 10 – 14 dni). Ja gotuję sobie cały gar i po prostu przez dwa dni popijam:) Jeśli lubicie różnego rodzaju mieszanki polecam Wam także ksiażkę „Ziołolecznictwo” profesora Ożarowskiego (mówię o niej w filmie nr jeden). Generalnie podstawowa zasada jest taka, żeby zrobić po prostu coś. Zioła nie działają ani na papierze ani jeśli przeczyta się o nich w Internecie:)

Będę starała się Wam przybliżyć część z nich (na przykład kawę z mniszka) więc mam nadzieję, że w jakiś magiczny sposób wyjdą z ekranu monitora i znajdą się u Was w kuchni:)

Pięknej wiosny!

  • rekinek239

    wiosna to u mnie zawsze walka z pyłkami;/ ratowałam się ziołami i lekami bez recepty ale bez skutku. narazie jadę na clatrze (bilastynie) od lekarza ale odrzucenie nabiału i glutenu też pomaga w walce z niektórymi choróbskami;)

  • ladyinred

    Klaudyno, jestem bardzo zainteresowana tematem kawy z ziół. Czy mogę Cię prosić o posta z informacjami z czego taką kawę można przyrządzić i jak? Jestem maniaczką kawy, więc chętnie spróbowałabym czegoś nowego i przy okazji zdrowszego :)
    Dziękuję!

  • 30-ileś

    Ja mam dwa pytania, jeżeli można :) A co z popularnym teraz czystkiem?? – nie ukrywam, że jego smak podchodzi mi o wiele bardziej niż pokrzywa :) I drugie pytanie, czy łączenie liści i korzenia pokrzywy jest dobrym rozwiązaniem? Ja tak właśnie robię, dlatwgo wolałabym się upewnić

  • Szkoda, że wyrzucałam wszystkie wyrwane z trawnika korzenie mniszka…. W tym roku będę chyba zbierać.

    Jeszcze drobna uwaga: podczas gotowania korzeń mniszka zamienia się w łopian ;-)
    „Bierzemy 3 łyżki korzenia mniszka. Zalewamy litrem wody i gotujemy na
    małym ogniu, pod przykryciem przez 20 – 30 minut. Można zostawić łopian
    jeszcze „do naciągnięcia”.

  • Alicja Półtorak

    Cz korzeń łopianu można samodzielnie zebrać i wysuszyć, tak,żeby nadawał się do picia? Od dawna szukam informacji na ten temat i nigdzie nie mogę znaleźć wskazówek na temat suszenia go. ;)

  • Agata

    Witam
    W jakim miesiącu najlepiej prowadzić takie oczyszczanie? Czy stosując wszystkie trzy zioła pic 3 litry w sumie dziennie? Czy można mieszać? Czy robić kuracje kolejno każdym przez dwa tyg czyli w sumie sześć tyg? I czy można stosować razem z dieta oczyszczająca dr Dąbrowskiej ?
    Pozdrawiam

  • ewelina

    Powiem Ci cos jeszcze,jakies 2 lata temu sama sie tym interesowalam i szukalam w sklepach zielarskim w claym moim miescie korzenia łopianu wlasnie do picia.Niewiem czy osoby ktore pracowaly w sklepie zielarskim byly po kursach czy nie i nie obchodiz mnie to wogole ale patrzyli na mnie jakbym sie urwala z kosmosu-cytuję :łopian do picia?????co Pani,przeciez tym sie płucze włosy!”.Dodam,ze osoby te prowadza sklep od parunastu lat i z taka reakcja spotkalam sie niejednokrotnie.

    • No niestety i tak się zdarza, u nas w PL raczej się nie pije, ale w medycnie anglosaskiej to jest standard, ja uwielbiam:)

  • ewelina

    Odnosnie niekompetentnych Pań ze sklepow zwileraskich.Po pierwsze nie ma wymogu ukonczenia jakiegokolwiek kursu zielarskego,zeby pracowac w sklepie zielarskim a po drugie to jezeli na pakowaniu danego ziola w tym wypadku łopianu pisze o stosowaniu zewnetrznym do plukania wlosow to wybaczcie ale niekompetentna Pani ze sklepu zielarskiego nie powie ze mozna to pic bo klient i tak tego nie kupi z prostej przyczyny tora jets opisana na opakowaniu-tylko uzytek zewnetrzny-ok jak chcesz pic to pij,ale co zlego to nie myy-sprzedawcy….Zreszta po coś jest umieszczona taka informacja na opakowaniu

    • Z tego co wiem, jest wymóg ukończenia kursu aby prowadzić sklep zielarski, Nie znam ani jednej osoby bez kursu, która pracuje legalnie w sklepie zielarskim.
      Oto odpowiedni akt prawny, jeśli znasz jakiś inny ,który mówi że każdy, bez jakichkolwiek kompetencji potwierdzonych administracyjnie, może pracować w sklepie zielarskim chętnie poczytam.
      Obowiazujące od 10 lutego 2009 r. Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z lutego 2009 r. w sprawie kwalifikacji osób wydających produkty lecznicze w placówkach obrotu pozaaptecznego, a także wymogów, jakim powinien odpowiadać lokal i wyposażenie tych placówek oraz punktów aptecznych (DzU z 2009 r. nr 21 poz. 118).

      To jest obrót poza apteczny i to, że na opakowaniu jest napisane do użytku zewnętrznego nie oznacza, że danego surowca nigdy, przenigdy nie stosuje się wewnętrznie ,więcej druga firma może sprzedawać dokłądnie taki sam do wewnętrznego stosowania.

  • Szymon

    Mam pytanie czy w ramach wiosennej kuracji oczyszczającej organizm, rozumiem że łopian i mniszek można połączyć, a czy do tego można też dodać pokrzywę, i robić jedną kurację z 3 składników?

    • Aga

      dołączam do pytania „Szymona” – czy można to połączyć? Nie ma interakcji?

      • Nie słyszałam, natomiast jak będzie się dużo piło to mogą wyskoczyć pryszcze i takie tam jako gwałtowne oczyszczenie. Zazzwyczaj pije się trzy tygodnie mieszanki oczyszczające i robi się przerwę.

  • Patrycja

    Cześć. Wczoraj wybrałam się do sklepu zielarskiego po te zioła. I wszystko było by super, ale Pani tam sprzedająca powiedziała mi że łopianu się nie pije?!? Myślałam, że może przekręciłam nazwe dlatego nie kupiłam… :(

    • ani

      Pani z sklepu zielarskiego mało wie o ziołach.Łopian można pić.

    • Patrycja, pani niestety była niekompetentna w taki mrazie. To smutne, bo sprzedawcy w sklepach zielarskich teoretycznie są po kursach.
      Poczytaj sobie o mieszance Essiac chociażby, która normalnie jest dopuszczona do obrotu w Polsce i głównym składnikiem jest właśnie łopian:

      http://ziolowyzakatek.com.pl/essiac-2/

      Daję Ci słowo, że jest do picia jak najbardziej:)

  • Czy zwykłe umycie liści mniszka czy np gwiazdnicy pod bieżącą wodą chroni przed zakażeniem np motylicą wątrobową czy innym pasożytem czy konieczne jest sparzanie. Mam na myśli używanie wyżej wymienionych do sałatek?

  • Paeonia

    Mam zamiar pić właśnie pokrzywę (oczywiście jak już się pojawi, bo na razie jeszcze jest schowana pod ziemią, albo ja jestem ślepa ;p)
    Ile świeżego ziela dać na szklankę?

    • Na szklankę? Ja na dzbanki liczę:P
      2 raz tyle co suszonego ,możesz dać nawet 1/4 ;b 1/3 tej szklanki

      • Paeonia

        No w sumie… masz rację, nie ma co się rozdrabniać.. zaparzę cały dzbanek ;p

  • Anonim

    Witam gorąco wszystkich porządkujących swój organizm. Alergolog zalecił picie pokrzywy mojemu dziecku 3 letniemu po pół szklanki dziennie na niedobór żelaza i oczyszczanie krwi i tak wciągnęło to całą rodzinę że teraz pijemy wszyscy naprawdę wyniki podskoczyły .Gratuluje wiedzy i pasji!

    • Adabellqa

      Witam, ja mam pytanie techniczne … Napisałaś ze zaleca sie pić około litra każdego zioła dziennie . To jak chce połączyć trzy to mam poć po trzy litry czy jak to robic ? Wybacz moze to głupie pytanie … Pozdrawiam 😉

  • Strasznie fajnie mieć babcię ja żałuję ze tak mało czasu z nią spędziłam usciskaj babcie ode mnie mocno ! :)