Czarnuszka siewna (olej z czarnuszki) nie tylko na alergię!

czarnuszka-seiwna-olej-8751

Dzień dobry,

Dziś kontynuujemy naszą podróż po krainie naturalnych remediów wspomagających walkę z alergią: zawędrujemy na terytorium Bliskiego Wschodu i przyjrzymy się trochę jednemu z najbardziej niesamowitych olejów roślinnych: olejowi z czarnuszki siewnej (oraz oczywiście samej czarnuszce).

Olej z czarnuszki siewnej należy do jednych z najmocniej działających olejów pochodzenia naturalnego i sama czarnuszka (Nigella sativa, zaś czarnuszka po angielsku to black cumin lub po prostu „nigella”) szczyci się nie tylko długą tradycją stosowania w Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie, ale też szeregiem badań, które tylko potwierdzają jej – naprawdę zadziwiającą –  skuteczność.

Dlatego dziś zapraszam Was do postu o czarnuszce. Post podzieliłam na dwie części.

W części pierwszej chciałam Wam opowiedzieć trochę o samej roślinie oraz o tradycji jej stosowania (i zarysować przeróżne zastosowania), w drugiej zastanowimy się dlaczego czarnuszka działa oraz czy rzeczywiście oferuje alergikom jakieś efekty.

ps. post ma charakter informacyjny i hobbystyczny, nie służy do samodiagnostyki i samoleczenia (od diagnostyki i leczenia jest lekarz i farmaceuta nie Ziołowy Zakątek:)).

Czarnuszka i olej z czarnuszki. Zastosowania i właściwości

/

Czarnuszka – tradycyjne zastosowanie. 

Zarówno nasiona jak i olej z czarnuszki siewnej mają bardzo szerokie zastosowanie: tutaj tylko je przybliżę, ponieważ chcę się jednak skupić na alergii, natomiast jeśli posty tego typu będą się Wam podobać, to na pewno wrócimy z czarnuszką w innej odsłonie:-).

Czarnuszkę wykorzystywano od starożytności (co za niespodzianka;)) – prawdopodobnie jest natywna dla Basenu Morza Śródziemnego, więc nie dziwi, że ponoć używała jej Kleopatra, pisali o niej Grecy i Rzymianie. Podobno na stanowiskach archeologicznych w Polsce również znaleziono jej ziarenka (nie wiem niestety do czego używali jej Słowianie, zapewne jako przyprawy). Prawdziwą sławę zyskała jednak dzięki Islamowi.

Podobno prorok Muhammad zwykł między innymi mawiać (zapisane to jest w hadisach, czyli takich jakby kanonicznych opowieściach przytaczających różne sytuacje z życia proroka), że czarnuszka uleczy wszystko, oprócz śmierci. Skoro założyciel Islamu tak wysoko cenił czarnuszkę (podobno lubił jadać jej nasionka wymieszane z miodem) oczywiste było, że w medycynie islamskiej będzie często używana. Czarnuszka nazywana jest w medycynie muzułmańskiej Kalonji  lub nasionami błogosławieństw.

Nasiona czarnuszki. Tak, są czarne:)

czarnuszka-seiwna-nasiona-4888

 

Zaznaczę tutaj, że u szczytu swojego rozwoju (Awicenna powinien być wymawiany jednym tchem zaraz za Hipokratesem, jeśli chodzi o sławnych lekarzy) medycyna ta znacząco przewyższała ówczesną medycynę europejską i to właśnie dzięki Islamowi przechowało się wiele klasycznych (greckich) tekstów medycznych. Współcześnie istnieje rodzaj tradycyjnej medycyny opartej właśnie na medycynie greckiej i muzułmańskiej: jest to tzw. system Unani, który jest niezwykle popularny w Pakistanie.

Piszę o tym po pierwsze dlatego, żeby się wyżyć jako kulturoznawca, po drugie zaś dlatego, że wiele badań na temat czarnuszki jest prowadzonych właśnie przez Muzułmanów (w tym wielu Pakistańczyków). Takie raporty z badań są bardzo ciekawe, ponieważ często rozpoczynają się właśnie od przytoczenia historii proroka Muhammada, mają wplecione cytaty z hadisów etc. (a poza tym są „normalnymi” badaniami). Oprócz tego, czarnuszkę stosuje się także w Ajurwedzie, gdzie używa się jej w formie sproszkowanej lub w formie ekstraktu (również w medycynie dziecięcej).

Jak widzicie, zastosowania czarnuszki są uświęcone wielowiekową tradycją, jednak co na to nauka?

 

Czarnuszka i olej z czarnuszki. Właściwości. 

Współcześnie wiadomo dość dużo właściwościach czarnuszki siewnej i prowadzi się nad nią szereg badań. Tyle tylko, że ktokolwiek miał do czynienia z medycznymi badaniami naukowymi wie, jak czasem są skomplikowane i sformułowane: często dotyczą tylko bardzo wąskiego zagadnienia, są przeprowadzane np. in-vitro bądź na zwierzętach (a jednak organizm człowieka działa jednak trochę inaczej niż królika etc.). Niemniej, zastanawiająco wiele badań wskazuje na pozytywne efekty czarnuszki.

Zastosowanie oleju z czarnuszki jest bardzo szerokie, wskażę Wam po prostu kilka głównych zastosowań. Używa się jej między innymi:

  • w przypadku chorób górnych dróg oddechowych (zwłaszcza astmy, zapalenia oskrzeli)
  • w przypadku alergii
  • w onkologicznej terapii wspomagającej (zwłaszcza, jeśli chodzi o raka trzustki)
  • przy problemach z układem krążenia, podniesionym cholesterolu, trójglicerydach etc.
  • przy problemach z regulacją poziomu cukru
  • w przypadkach chorób nerek i wątroby
  • oraz przy stanach zapalnych (także reumatyzmie)
  • że nie wspomnę o kosmetyce (znajduje zastosowanie zwłaszcza w przypadku skóry tłustej, trądzikowej, nawracającego łupieżu oraz można nią, jak Kleopatra, olejować włosy)

Jak widzicie, lista jest naprawdę imponująca!

Mój olej z czarnuszki. Nie przywiązujcie się do marki, bo nie mam swojej ulubionej: po prostu taki był w sklepie. Dowiedziałam się natomiast, że pod Krakowem jest tłocznia, która na świeżo wytłacza różne oleje (w tym czarnuszkowy i sezamowy), więc kiedy skończy mi się to co mam, to ich wypróbuję!

 czarnuszka-seiwna-olej-8750

Dlaczego czarnuszka działa?

Oczywiście nie jestem w stanie zrobić Wam wykładu na temat wszystkich substancji czynnych w czarnuszce i ich właściwości, ale myślę, że wystarczy wiedzieć co jest głównie odpowiedzialne za działanie czarnych ziarenek.

Właściwie warto sobie zapamiętać, że są w nich trzy rzeczy:

  • nienasycone kwasy tłuszczowe
  • tymochinion
  • nigellon.

Zaraz sobie zobaczymy, co pod tymi mądrymi nazwami się kryje.

Nienasycone kwasy tłuszczowe mniej więcej kojarzymy, wspomagają organizm (sami sobie ich nie możemy wytwarzać), działają antyoksydacyjnie etc.

Tymochinon (po angielsku thymoquinone – mam nadzieję, że dobrze przetłumaczyłam) to składnik charakterystyczny dla olejku z czarnuszki o bardzo silnym działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym. To właśnie z jego występowaniem wiąże się pozytywne działanie czarnuszki na komórki rakowe (badania mówią zwłaszcza o raku trzustki oraz jelita grubego) oraz działanie antyhistaminowe, czyli to, na którym nam zależy w przypadku alergii. Dodatkowo ma też tzw. działanie hapatoochronne co oznacza, że ochrania wątrobę.

Drugim składnikiem jest nigellon (dociekliwi pewnie zauważyli, że to nazwa na cześć czarnuszki – w końcu to Nigella sativa), który również ma mocne działanie przeciwzapalne oraz antyhistaminowe.  Inną substancją charakterystyczną dla czarnuszki jest na przykład alkaloid nigellina, więc jak widzicie jest trochę tych „specjalnych składników”. Jednak to  głównie tymochinon i nigellon sprawiają, że czarnuszka jest taka wyjątkowa.

A to kwiaty czarnuszki. Rok temu specjalnie poszłam do ogrodu botanicznego, żeby im zrobić zdjęcie (do książki potrzebowałam:))

czarnuszka-seiwna-olej-3757

 

Czy czarnuszka w takim razie pomaga w alergii?

Owszem, w końcu doszliśmy do tego tematu

<fanfary!>

Czarnuszka to jeden z najbardziej uznanych sposobów na osłabienie reakcji alergicznej, zwłaszcza u dzieci (ponieważ badania wykazały, że dzieci szybciej na nią reagują). W szeregu badań podawano czarnuszkę zarówno dorosłym pacjentom jak i dzieciom (doustnie) i okazało się, że symptomy alergiczne u wielu z nich zostały złagodzone. Wybaczcie, że piszę tak ogólnie, ale kto będzie chciał, sobie w bibliografii poczyta dokładnie co to były za badania:).

Podczas jednych z takich badań przebadano grupę 29 pacjentów z astmą, którym przez 45 dni podawano czarnuszkę. Pod koniec tego okresu okazało się, że można było zmniejszyć dawkę środków tradycyjnych (inhalatorów, kortykosteroidów), ponieważ poprawiła się wydolność płuc oraz objawy astmy (np. świszczący oddech) zostały złagodzone. W innym podawano czarnuszkę z alergią na pyłki dzieciom i odnotowano, że po trzech tygodniach spożywania o 80% badanych złagodziły się objawy choroby. Dzieciom podawano niewielkie dawki (40mg na kilogram masy ciała), ponieważ zauważono ,że przy nieco większych mogły występować dolegliwości żołądkowe (ale można im zaradzić, podając czarnuszkę podczas posiłku nie na czczo).

Jak widzicie wygląda całkiem obiecująco i czarnuszka z powodzeniem może być stosowana w terapii wspomagającej walkę z alergią.  Brzmi dobrze, prawda?

Czarnuszka siewna w leczeniu alergii

 

No dobrze, ile tej czarnuszki trzeba?

Generalnie czarnuszka jest bardzo dobrze tolerowanym ziołem czy olejem i praktycznie nie da się jej przedawkować.

W porządku, może być toksyczna.

Jeśli wypije się około 1.5 litra jednorazowo.

Umówmy się, że nie chcecie tego robić (kto spróbował czarnuszki, ten wie;)).

Jeśli ktoś ma bardzo wrażliwy żołądek może się mu nieco czarnuszką „odbijać” ponieważ ma dość charakterystyczny, ostry smak, ale generalnie nie ma się co specjalnie krygować.

Jak widzieliście w poprzednim akapicie, dawki stosowane w badaniach to zazwyczaj około 1.5g dziennie, ale myślę, że więcej nikomu nie zaszkodzi;). Stosowano przeróżne przelicznyki: 80mg na kilogram ciała lub 500-1000 mg trzy razy dziennie (najlepiej podczas posiłku). Czarnuszka raczej nie uczula (zanotowano sporadyczne uczulenia przy kontakcie ze skórą), jest dobrze tolerowana i generalnie bezpieczna.

Aczkolwiek nie poleca się jej kobietom w ciąży (hipotetycznie może wpływć na skurcze macicy) oraz karmiącym – tym ostatnim głównie dlatego, że nie zrobiono naukowych badań na matkach karmiących i nikt nie weźmie odpowiedzialności prawnej za rekomendowanie takiej rzeczy kobiecie karmiącej.

Czarnuszkę można zakupić czasami też w formie kapsułek (są dostępne bodajże w serii „Zioła Ojca Grzegorza”, nazywa się bodajże Alerbon) ale wychodzi to dużo drożej niż olej. Olej kosztuje około 30 zł za 100 ml i 50 zł za 250 (ale jest bardzo wydajny), zaś kapsułki jakieś 30 zł za 30 sztuk (a dziennie trzeba wziąć sześć) więc jest to kiepski interes.

Dlatego jednak polecam olej.

Olej z czarnuszki  jest zwany także „Złotem Faraonów” i ma specyficzny smak. Taki niby tłusty, niby gorzkawy. Ale do przełknięcia:) Ja nawet lubię. 

czarnuszka-seiwna-olej-8745

Chyba, że nie możecie za bardzo znieść specyficznego, ostrego smaku czarnuszkowego oleju. Wtedy rzeczywiście zostaje przyjmowanie go w żelatynowej otoczce. Ale wiecie, zawsze można trochę oszukać i dodać go np. do surówki z marchwią czy sałatki. Tyle, że wtedy upewniłabym się, że na pewno zjedliśmy wszystko (także z dna naczynia) bo to jednak cenny olej jest.

Bonusowowy materiał. Jak przechowywać olej z czarnuszki?

Jeszcze jedna sprawa: jeśli mamy już olej z czarnuszki, jak go przechowywać?

Niektóre strony internetowe twierdzą (o ile mogą twierdzić strony;)), że jest to olej, który bardzo szybko się utlenia i może być wykorzystywany jedynie 3 miesiące po wytłoczeniu.

Okey, wiadomo, że im świeższy tym lepszy, ale moim zdaniem (i nie tylko moim – także zdaniem twórców artykułu dla Herba Polonica, por. bibliografia) jest to jednak dużo bardziej stabilny i o ile jest dobrze przechowywany, spokojnie może służyć nam przez 6  -12 miesięcy od otwarcia.

Co oznacza dobrze?

  • bez dostępu do światła, w ciemnej buteleczce
  • w szczelnej buteleczce
  • najlepiej w chłodzie (lodówka)

Jeśli chcecie być pewni, że będzie Wam służył dłużej, możecie wybrać się do apteki, kupić sobie witaminę E w płynie czy tam kroplach i wlać 1 ml witaminy do oleju w niedługim czasie od otworzenia, to go dodatkowo ustabilizuje.

I wtedy możecie sobie olej sobie spokojnie przechowywać.

Tylko pamiętajcie, że samo przechowywanie nic nie daje – trzeba jeszcze go używać:)

czarnuszka-seiwna-olej-8752

Bibliografia:

Wiem, że nie jest to super profesjonalna blibliografia, ale podam Wam same tytuły oraz wydawnictwa, ponieważ są to prace pisane przez kilku Autorów (a zwłaszcza muzułmańscy mają dość długie nazwiska:)). Znajdziecie sobie na pewno po samym tytule:)

  • Effect of Nigella sativa (black seed) on subjective feeling in patients with allergic diseases, Phytotherapy Research 2013
  • Efect of prophetic medicine (Kalonji) on Lipid Profile on human beings: An in vivo approach, World Applied Sciences Journal
  • Immunomudalatory and therapeutic properites of the Nigella sativa L. seed, International Immunopharmacology 2005
  • Nigella sativa L., związki czynne, aktywność biologiczna, Mańkowska Dorota, Wiesława Bylka, Herba polonica

Post scriptum

Przypominam, że chcecie zaopatrzyć się w spirytus (lub czerwone wino):).

I pończochę (nową). Bo będziemy robić dojrzewającą szynkę z pończochy.

ps. Przekonałam kogoś do oleju z czarnuszki? A może macie jakieś doświadczenia?

 

  • Asma

    Ciekawy artykuł. Jestem przekonana do oleju juz od dawna. Jedna uwaga – Prorok Muhammad Pokój z Nim nie był założycielem islamu :)

  • Ania z Alp

    ja uzywam nasionek, kupilam drugi mlynek do pieprzu i tak wlasnie ich uzywam- zmielone, dodaje do salatek, surowek, a moj syn lubi nawet na kanapki z np. ogorkiem czy pomidorem. Nie uzywam ze wzgledu na alergie, ale na ogolne dobre wlasciwosci.

  • Ania

    Ja w celu złagodzenia smaku oleju z czarnuszki wciskam do kieliszka sok z cytryny, następnie wlewam olej i znów cytrynę. Smakuje świetnie ;).

  • Majka

    Picie tego oleju jest nie do przejścia dla mojej córki, więc szukałam kapsułek żelowych z olejem innych niż przytoczony Alerbon, bo rzeczywiście drogi ten interes w tym, wypadku. I znalazłam w fajnej cenie 120 kapsułek po 500mg za 49 złotych na stronie: http://proviva.com.pl/pl/p/Olej-z-czarnuszki-OlVita-w-kapsulkach-op.120-szt./119
    Kupuję dla siebie olej płynny, a dla córki kapsułki. Polecam

  • Karolina Bulera

    Wypiłam dopiero 1 butelkę 260 ml oleju z czarnuszki egipskiej za namową lekarza. Do smaku się przyzwyczailam. Na początku odbijalo mi się czarnuszka , ale minęło szybko. Od 30 lat cierpię na AZS. Żaden lekarz nie potrafi sobie poradzić z moją chorobą. Po ok 2 tyg zaczęłam zauważać poprawę wyglądu mojej skóry. Stała się nawilżona, w dotyku jest wreszcie normalna, a nie sucha (w miejscach nieskażonych sterydami ). Zamierzam kontynuować jej picie , bo stany zapalne i swiad są nie do zniesienia. Polecam też na poprawe kłopotów żołądkowych. Pozdrawiam

  • Cleo

    Naturalna witamina E i witamina E syntetyczna nie są równoważne.
    Naturalną witaminę E otrzymuje się z olejów roślinnych, podczas gdy
    syntetyczną witaminę E – z produktów petrochemicznych. Naturalną
    witaminę E określa się jako d-α tokoferol, samodzielny związek
    chemiczny, gdy tymczasem syntetyczna witamina E – d-l α tokoferol – jest
    mieszaniną 8 izomerów, z których tylko jeden stanowi częściowy
    molekularny odpowiednik naturalnej witaminy E.
    Witaminy syntetyczne
    to zwykle produkty rafinowane, krystaliczne, obce dla organizmu. Są one szkodliwe i z
    trudnością przyswajalne przez organizm lub w ogóle nie przyswajalne. Dlatego szkoda zanieczyszczać naturalny „eliksir faraonów”, lepiej kupić kolejną niewielką ilość, którą można zużyć nie narażając produktu na utlenianie.

  • Cleo

    Wydaje mi się, że nie jest dobrym pomysłem dodawanie do naturalnego oleju syntetycznej witaminy E jako konserwantu. Z pewnością wpłynie to na jakość i skuteczność oleju.

    • To są przecież tokoferole normalne:). Nie ma nic gorszego niż utleniony olej:)

  • Karolina879

    muszę wypróbować olej z czarnuszki na skórze mojego synka- ma atopowe zapalenie skóry i niewiele kosmetyków, emolientów przynosi poprawę. Sama stosuję ten olejek:http://www.casablanca.sklep.pl/naturalny-olejek-czarnuszki-60ml-p-14.html ale na cerę trądzikową- bo szybko goi wszystkie zmiany na twarzy. Ale najbardziej interesuje mnie jego antynowotworowe działanie :)

  • E.T.

    Czy słyszałaś o „syndromie odstawienia” po oleju z czarnuszki? Podaję od pół roku czarnuszkę mojemu 3 letniemu synowi (1/4 łyżeczki 2 razy dziennie), który ma astmę oskrzelową. W ubiegłym tygodniu olej mi się skończył i nie mogłam go nigdzie kupić. Po dwóch dniach mój syn dostał wysokiej gorączki, gorączka trwa już trzecią dobę. Nie ma objawów żadnej choroby, lekarz mówi, ze pediatrycznie jest zdrowy. Zaczęłam się zastanawiać, czy to przypadkiem nie jest związane z brakiem czarnuszki…. Słyszałaś może o takich wypadkach?

    • Nie, nie spotkałam się.
      Myślę, że to przypadek.

    • Klaudyna B

      Ja też biorę olej z czarnuszki na astmę ale nie zdarzyło mi się mieć problemów po jego odstawieniu, tylko po jakiś dwóch tygodniach przerwy przypominam sobie, że mam astme.

  • Natalia Kaplita

    Po kolei czytam wszystko odnośnie leczenia alergii:) Choroba tak mnie męczy, że jestem gotowa łyknąć wszystko na raz, żeby tylko spokojnie oddychać (przez usta i nos). Czy czarnuszka zadziała przeciwalergicznie w formie ziarenek zalanych wrzątkiem? Czy można je po prostu jeść? Czy to średnio dobry pomysł?

  • Katarzyna Jakubaszek

    Czy stosowany zewnętrznie na dłonie przy AZS przez kobietę w ciąży może również działać nieporządanie?

  • Janusia

    witam :) Uzywam olej z czarnuszki od ponad roku , podaje go rowniez mojemu synkowi – nie jestesmy uczuleni a wrecz przeciwnie bardzo pomaga …. smak …coz …. jak dla mnie przechlapane – ale przynajmniej zaczelam teraz uzywac pieprzu – wczesniej nie lubilam go na maxa – przy czarnuszce pieprz to pikus… ;) uzywalam go rowniez bedac w ciazy … z dzidzia wszystko ok – oczywiscie kazdy na wlasna odpowiedzialnosc. – Absolutnie nie jestem osoba upowazniana do zapewniania o braku ewentualnych skutkow uboczynych – nie mam zielonego pojecia- u mnie one nie wystapily…. oczywiscie – zdrowy rozsadek przede wszystkim ;) pomagal mi m. in . przy anginie -chorobach gardla, katarze i jelitowce … z tymze z tym ostatnim – mega skutecznosc – tylko trzeba przetrwac pierwszy lyk … experymentuje na sobie z ziolami – gdyz zmusila mnie do tego antybiotykoterapia – co chwile jakies chorobska ….. teraz tez chorujemy – nie przecze – ale antybiotyku nie bralam odkad uzywam ten olejek. Dodatkowo tez sprawdzil sie u mnie propolis, pokrzywa i liście + lodygi malin, Pozdrawiam serdecznie i fajna stronka !

  • Nina

    Ciekawy blog, dobre informacje.
    Klaudyno, moja droga: mozesz ty mowic troche wolniej w czasie filmowania twoich video?
    Czasami trudno jest Cie zrozumiec z powodu tego sprintu informacyjnego…

  • Jarek

    witamina E – 1 ml na ile oleju? :)

  • Skomplikowane to dawkowanie, jedni 1,5 g a inni aż 80g/kg masy ciała?? czyli dla 60 kg osoby 4800g albo 1,5 g to ogromna różnica… może 80mg/kg masy ciała?

    • Mątewka, dzieki, tak jak w filmie mówię mg:). Tak jak piszę standard to 1 – 1.5g dziennie,

  • Zatroskana mama

    Szukam wszelkich informacji dotyczących kolendry siewnej – dzięki Pani stronie dowiedziałam się, że to to samo co czarnuszka siewna. Moje dwuletnie dziecko jest nosicielem salmonelli. Zakupiłam własnie przez internet olejek z kolendry siewnej (30ml) i teraz się zastanawiam czy również mogę to podawać? Czy olejek nie nadaje się do stosowania wewnętrznego? Jeśli tak to w jak z dawkowaniem?

    • Klaudyna

      Kolendra siewna to nie jest to samo co czarnuszka siewna. O dawkowanie najlepiej zapytaj farmaceuty.

      • Zatroskana mama

        http://www.livingnatural.pl/poradnik-zdrowia/58-czarnuszka-siewna-moc-oleju-z-czarnuszki

        Tutaj znalazłam taką informację, że to jest to samo…nie wiem już co myśleć i czy podawać ten olejek z kolendry, czy nie :) A farmaceuci w moim mieście nie wiedzą czym jest czarnuszka, a tym bardziej kolendra siewna :P

        • Klaudyna

          Sprawdzaj zawsze nazwy łacińskie. Czarnuszka to Nigella sativa, kolendra Coriandrum sativum. To że ktoś tradycyjni eczy ludowo coś nazywa nie oznacza,że jest to nazwa botaniczna automatycznie:)

          • mari

            a po francusku jak sie mowi, bo mi tu pokazuje ze czarnuszka to czarna soczewica, chcialabym wlasnie znalesc olej z czarnuszki tutaj

  • Anna

    Mam pytanie czy olej z czarnuszki ma smak podobny do oleju z oregano? Takie mam wrażenie.Poza tym wypiłam łyżeczkę i pobolewa mnie żołądek tak jak po dłuższym stosowaniu olejku z oregano.

  • iza

    Czy moge podawac olej z czarnuszki dwuletniemu dziecku? jesli tak to jakie ilosci? Bardzo dziekuje, Iza

    • Klaudyna

      Zapytaj proszę pediatry, moim zdaniem nie ma przeciwskazań, ale ja nie jetem w stanie Ci odpowiedzieć wiążąco:)

  • Anonim

    Czy moge podawac olej z czarnuszki dwuletniemu dziecku? Jesli tak to jakie ilosci dziennie?

  • Anonim

    Ja uwielbiam posypywać czarnuszką kanapki. Kocham ją, nie wyczuwam w niej żadnej ostrości. To dla mnie takie babcine smaki dzieciństwa. Szkoda, że tak rzadko się ją stosuje. Nie próbowałam nigdy oleju, bo cena mnie trochę odstrasza, chociaż może się kiedyś skuszę.

  • Mamy gospodarstwo ekologiczne i do tego własną małą olejarnię. W tym roku po raz pierwszy sialiśmy czarnuszkę, a dzisiaj po raz pierwszy wytłoczyliśmy z niej olej. Przyznam, że jego smak mnie zaskoczył, ale skoro jest taki dobry i jest na niego zapotrzebowanie naszych klientów szczególnie tych z ATZ to będziemy go tłoczyć oczywiście tylko pod zamówienie. A swoją drogą to bardzo ciekawy artykuł, czytałam go z olbrzymim zainteresowaniem i sama dowiedziałam się nowych rzeczy o czarnuszce.

  • Nietolerancyjna

    Pani Klaudyno, olej z czarnuszki może pomóc na alergie. Ale czy zna może Pani jakieś metody na zwalczenie nietolerancji? Mam nietolerancję fruktozy i laktozy oraz alergię pokarmową na mleko i soję. Czego z diety nie wyklucza mi nietolerancja, wyklucza alergia. Współczesna medycyna nie opracowała metody na walkę z nietolerancją fruktozy. Czy jest jakaś nadzieja w ziołach? Pozdrawiam

    • admin

      To jest bardzo, bardzo trudny temat, ponieważ wchodzimy na tematy alergii krzyżowych i to są tomy książek na ten temat, nie jestem w stanie podać porady: to jest po prostu poza moimi kompetencjami.
      Akurat nietolerancja laktozy dość często się zdarza (na fermentowane rzeczy też masz alergię? fermentowane mleko, fermentowaną soję – tempeh?). Akurat soi bym nie żałowała jakoś specjalnie i tak nie uważam,że jest jakoś specjalnie odżywcza w formie niefermentowanej. Z tą fruktozą trochę lipa, jednak niestety same ziołą działają głównie antyhistaminowo, pdoobnie do tabletek..

      • Nietolerancyjna

        Dziękuję za szybką odpowiedź. Z fermentacją nie próbowałam. Natomiast gotowanie nie pomaga. Alergia na mleko rozwinęła mi się niedawno, może w wyniku niezdiagnozowanej alergii na soję. Bóle są tak silne i ciężko dają się stłumić bardzo silnym lekiem przeciwbólowym, więc na razie daję sobie spokój z eksperymentami. Może ta alergia na mleko pójdzie skąd przyszła? (iskierka nadziei).

        Myślę o rozpoczęciu bloga. Nietolerancja fruktozy jest w Polsce może i powszechna, ale łatwiej rzucać diagnozę jelita drażliwego. Ja po 15 latach udręk (wielokrotna diagnoza: pani jest po prostu nerwowa, stąd te objawy) zostałam zdiagnozowana za granicą. Smuci mnie powierzchniowość informacji na jej temat w polskim internecie. Dlatego sama myślę o blogu, ale kompletnie nie znam się na tym od strony technicznej. Czy możesz coś i w tym temacie polecić? Jakiś przewodnik może…

        Pozdrawiam serdecznie

        • admin

          Tak!
          Polecam Ci obydwie ksiązki Tomka Tomczyka” Blog” oraz „Bloger”. :)

  • Ania

    Na opakowaniu zalecają 2 x dziennie po 1/4 łyżeczki dzieciom do 4 roku życia a dorosłym 2 x po łyżeczce przed posiłkiem. My dopiero zaczęłyśmy przygodę z czarnuszką. Córka ma 4 lata i silny azs.
    czekamy na cud.

  • Agnieszka

    Witaj Klaudyno,

    Czy mogłabyś podpowiedzieć ile dawać dziecku oleju w łyżkach? Bo jakoś nie mogę się doliczyć.

  • Pingback: Aloesowe mleczko na oparzenia słoneczne i nie tylko...()

  • Patrycja

    Duzo czytalam o czarnuszce,nigdzie nie pisze o tym ze obniza cholesterol i trojgicerydy.Jakas wzmianka o tym,ze dziala dobrze na uklad oddechowy jest ale glownie pisze o jej dzialaniu moczopednym,wiatropednym,w chorobach watroby nerek itd

  • Patrycja

    dlaczgeo nie mowisz nic o pokrzywie ruminaku nawloci??przecie byl post o alergii i tam te ziola wymienilas, a tutaj mowisz tylko o czarnuszce(mowie o ziolach wtym momencie)

  • anka

    Hmm…ciekawe tylko,dlaczgeo tylu ludzi szuka pomocy w medycynie naturalnej,bo zwykli lekarze nie maja pojecia jak ich wyleczyc,no nic Twoja sprawa.

  • anka

    dziwi mnie tylko,ze Ty milosniczka ziol zachecasz do leczenia sie u lekarzy,podczas gdy ja myslslam ze raczej bedziesz od tego uciekac na rzcz medycynej naturalnej i namawiac do leczenie sie npu zielarzy.No coz,pomylilam sie-lekarz nie lecza czlowieka,oni tlkoprepisuja koljne antybiotki i tak w kolsko az czlowiek padnie od takiej dawki chemii

    • Tak, bardzo się pomyliłaś, ponieważ jestem osobą, która bardzo szanuje medycynę konwencjonalną ,lekarzy oraz najnowsze osiągnięcia nauki.

  • Aneta

    Witajcie! My oleju z czarnuszki używamy od ponad roku i dzięki niej przestaliśmy nabijać sakwę firmom farmaceutycznym i siebie faszerować chemią. Działa świetnie na przeziębienia, kaszel, ból gardła i głowy, na grzybiczne zmiany skórne, zbijałam nią nawet 40 st gorączkę u 5 letniego dziecka, nie podając mu żadnych innych preparatów!!! Mój synek ma atopowe zapalenie skóry z silnymi zmianami na skórze od drapania… Od momentu podawania mu regularnie czarnuszki rano na czczo wraz z vit. D jego skóra diametralnie się poprawiła i dziecko zaczęło wreszcie spokojnie przesypiać noce. Czarnuszka jest świetna!

    • Dziękuję za informację, cieszę się, że na Was działa:)

  • Atenka

    Podawalam dZieciom swoim czarnuszke od jakis 3 lat( teraz 7, 5l) . Objawy alergi ustapiły dość szybko. Niestety w tym roku jak sie czarnuszka skonczyla nie kupilismy kolejnej butelki. Starsza przechodzilam alergie jak nigdy wczesniej . 2 miesiace na lekach p/alergicznych z marnym efektem. Teraz ma cale nogi wysypane, wiec musze koniecznie kupic. Tylko ze mi strasznie drogo wychodzilo 79 zl za but.250 ml.na 2 osobki to nie wystarczalo na dlugo niestety. Pozatym moje dzieci uwielbiaja czarnuszke same sie o nia dopominaja :)

    • Beata

      Można znaleźć preparaty z czernuszką po 400 kapsułek w opakowaniu za niecałe 80 zł. Mój mąż i syn spożywając je nie muszą korzystać z preparatów chemicznych przeciwalergicznych a niestety są uczuleni na trawy, zboża, itp., więc bez preparatów kichanie, katar i inne objawy murowane…

  • Najczęściej ziarna czarnuszki dodaję do sałatek i past. Kiedyś za nią nie przepadałam – obecnie – uwielbiam :)

  • Aga

    czy tka zwykla czarnuszka tez ma podobne wlasciwosci?jak ja stosowac?mielic? w calosci?

    • No tak, bo olej jest z tej czarnuszki:) Ja jem całą.
      Tyle, że łyżka takiego oleju powstaje z dużej ilości ziaren i jest wszystko jest łatwo przyswajalne, łatwiej niż w twardym ziarenku.

  • Rodobolski

    Dołączam do Pani Latei.

    Czy ktoś ma doświadczenia z ręczną maszynką do tłoczenia oleju na zimno???
    Bo jest mnóstwo ziaren do tłoczenia, posiadalibyśmy dobry jakościowo olej, zawsze świeży bez niepotrzebnego roztrząsania czy olej da się dłużej przechowywać. Dodatkowo jest troche ruchu dla zdrowia.

    • Niestety nie mam doświadczenia, jakbym kiedyś znalazła żeliwną maszynkę ręczną ,też bym sobie pokręciła…

  • Nase

    Witam! Ja zmiksowałem suche nasiona czarnuszki z olejem z pestek winogron( ok 10 min. w thermomix) po odstawieniu na kilka dni idealnie się sklarował i tu moje pytanie;
    czy ten olej ma jakieś wartości odżywcze?Czy nadaje się na olejowanie włosów?

    Ps. jako dodatek do dań jest znakomity

    • Moim zdaniem ma i się nadaje, to w końcu olej czy wręcz „masło czarnuszkowe”:)

  • Izka

    Klaudyno gdyby wyrazić dzienna miarę w łyżeczkach to wiesz może ile by ich było? Nie mam miary z mg :(

  • Małgorzata Diarra

    Przeczytałam z przyjemnością, jak zwykle. Czarny kminek dodaję do czego się da: do placków, naleśników, do twarogu, do kasz… :) Uwielbiam ten aromat i smak.
    Pozdrawiam P Klaudyno. A także zaglądających czytelników.

    • Również pozdrawiam, dziękuję za komentarz!

  • JoBP

    Czarnuszka byla skladnikiem pieprzu ziolowego, teraz juz trudno spotkac w sklepie taki pieprz ziolowy. Z jakichs zawilych powodow sprzedaje sie „czerwony” pieprz ziolowy, ktory jest mieszanka zupelnie innych ziol, mi przypomina bardziej mieszanki chinduskie niz pieprz ziolowy :( .

  • Latea

    Klaudyno, nie wiem czy wiesz, ale można kupić maszynkę do tłoczenia oleju na zimno. Są elektryczne jak i na napęd ręczny:) Nie będę robiła reklamy poszczególnym firmom, ale na necie można je łatwo odnaleźć. Ja mam elektryczną, ale chcę zakupić tą ręczną, bo można większe nasiona tłoczyć typu dynia, orzechy.
    Można tłoczyć oleje jakie sobie zażyczysz (o ile masz nasiona), nie wiem czy wychodzi taniej takie tłoczenie, ale zawsze masz świeży olej.

  • Anonim

    Jak ja lubię tu zaglądać co rusz moje ulubione tematy :). Z mojego pobytu w Londynie przywiozłam nasiona czarnuszki, faktycznie Hindusi i Arabowie używają jej w swojej kuchni, jakie było moje zdziwienie że to roślina dobrze mi znana z dzieciństwa kiedy przeczesywałam pola zbożowe u dziadków, od lat nie spotkałam się już z dziko rosnącą. W tym roku postanowiłam zasiać, a chciałam tylko napisać że czasem kupuję pyszne sery z czarnuszką od pań z targu i ku swojej naiwności zapytałam raz czy same sadzą czarnuszkę i zbierają a na moje pytanie odpowiedziały pytaniem „A to się sieje?”

    • Anonim

      Witaj, ponieważ jestem zainteresowana zakupem czarnuszki w Londynie, czy mogłabym prosić Cie o inf. gdzie najlepiej ja kupić i pod jaka nazwa występuje, chodzi mi o ziarna i olej z czarnuszki

      • Klaudyna

        Nie wiem gdzie kupić czarnuszkę w Londynie.
        Natomiast zazwyczaj nazywa się nigella seed oil

  • Klaudyno, proszę o informację, gdzie dokładnie znajduje się tłocznia olejów pod Krakowem, o której piszesz.
    Pozdrawiam. :)

  • Małgorzata Manterys-Rachwał

    Ja bardzo lubię czarnuszkę w chlebie – niestety pozostała część rodziny nie toleruje, bo im za mocno pachnie :/

  • Jeju jak ja Ci zazdroszczę tej całej wiedzy!! Dzięki, że się nią dzielisz:)

  • Anonim

    Dodam jeszcze, że piłam ten olej, karmiąc nasze kolejne dziecko. Maleństwu nie szkodziło, zwiększało laktację, a ja mogłam uniknąć zażywania tradycyjnych leków w czasie przeziębienia…Czarnuszka jest naprawdę super.

  • AB

    Skoro odnosisz się do historii i religii to warto wspomnieć, że już w Starym Testamencie, czyli ponad tysiąc lat przed islamem jest mowa o czarnuszce. W Biblii w Księdze Izajasza w przypowieści o siewcy jest wzmianka na jej temat, cyt.

    „Czyż oracz wciąż tylko orze pod zasiew, przewraca i bronuje swą rolę? Czyż raczej, gdy zrówna jej powierzchnię, nie zasiewa czarnuszki i nie rozrzuca kminu? Czy nie sieje pszenicy, zboża, jęczmienia i prosa, wreszcie orkiszu po brzegach? A ktoś poucza go o tym prawie, jego Bóg mu to wykłada. Zaprawdę, czarnuszki nie młócą saniami młockarskimi ani po kminie nie przetaczają walca młockarskiego wozu, ale bijakiem wybija się czarnuszkę, a kminek cepami. Zboże mogłoby ulec zmiażdżeniu; ale nie bez końca młóci je młockarz. Gdy przetoczy koło swego wozu młockarskiego wraz z zaprzęgiem, nie zmiażdży go. To również pochodzi od Pana Zastępów, który przedziwny okazał się w radzie, niezmierzony w mądrości”

    Natomiast powiedzenie, że ‚czarnuszka wyleczy wszystko prócz śmierci’ pochodzi ze starożytnego Egiptu. Egipcjanie tak bardzo cenili czarnuszkę, że olej z nasion czarnuszki znaleziono w grobowcu Tutanchamona.

  • Anonim

    Witam, moja córka miała silną alergię , męczyliśmy się kilka lat. Alergolog niewiele pomógł, przepisywał silne maści i leki przeciwalergiczne. Był czas, kiedy nawet podawane syropy nie pomagały, skóra na całym ciele wyglądała strasznie i lekarz stwierdził, że nie podaję córce leków, co było nieprawdą. Byliśmy zrozpaczeni, mąż zaczął szukać różnych informacji w tym temacie i wówczas przeczytał o właściwościach czarnuszki. Kupiliśmy litr tego oleju, zaczęliśmy go podawać dziecku doustnie, a oprócz tego smarowaliśmy nim skórę. Po kilku tygodniach objawy ustąpiły. Dzięki Bogu! Od tamtego czasu nie musieliśmy już podawać córce leków przeciwalergicznych (minęło już 6 lat).

  • AB

    Słowianie tradycyjnie posypywali czarnuszką chleb. Czarnuszka świetnie nadaje się do posypywania pieczywa, jak ktoś sam piecze to warto zaopatrzyć się w czarnuszkę. Bardzo lubię też ser koryciński z czarnuszką.

  • super P Klaudyno :)

  • Ania

    Moja kumpela ma objawy astmy oskrzelowej (alergia na koty ją wywołuje) i co jakiś czas łapie ją świszczący oddech, kaszel a zmysł smaku i węchu zanika. Kiedyś byłyśmy w Green Wayu i zamówiła sobie tam jakąś potrawkę, gdzie było dużo czarnuszki. Po wyjściu na wrocławski Rynek musiałyśmy się zatrzymać, bo nagle odetkał jej się nos, zaczęła lecieć z niego woda i przez chwilę wrócił jej zmysł węchu. Prawie się popłakała ze szczęścia, bo „zapomniała już jak to jest coś czuć”. Tak, że coś jest w tej czarnuszce:-)

  • pomocny mądry temat ;olej ekstra panaceum,a czarnuszka super !! a jak pachnie posypuję kanapki zmielona :)