Cała prawda o soku z brzozy.

sok-z-brzozy-8045

Dzień dobry,

Dzień dobry kolejnego wiosennego dnia. Jak widzicie nie odpuszczam tak łatwo brzozowego tematu:). Dziś chciałam trochę odmitologizować sok z brzozy mówiąc Wam całą prawdę o tym jak smakuje, w jaki sposób najlepiej go pić oraz generalnie czy rzeczywiście warto go ściągać, czy jest to raczej zabawa dla dziwnych ludzi pokroju mnie:). Mam też dla Was kilka wiosennych zdjęć.

Zapraszam!

ps. Zapraszam na warsztaty ziołowo-kosmetyczne, które odbędą się 16 – 17 kwietnia w moim domu:)

warsztatat

Jak smakuje sok z brzozy?

Chciałabym napisać Wam, że jak ambrozja. Niestety nie. Smakuje jak woda. Słodkawa, gęsta, lekko lepka woda. Wiele osób jest rozczarowanych tym smakiem, tymczasem po prostu taki jest:) Na pociechę dodam, że sok z klonu też nie jest super słodki: syrop z klonu staje się słodki dopiero po odparowaniu sporej ilości soku i zagęszczeniu mieszanki. Sok brzozowy ma również kolor wody, czyli praktycznie żaden (chyba, że dodacie soku), czasami, zwłaszcza pod koniec sezonu jest żółtawy (tak jak woda z mojego kranu czasami): wtedy sok zaczyna się w drzewie  zagęszczać. Ciemny sok to znak, że niedługo przestanie już cieknąć.

Mój Tato twierdzi, że ten sok jest pyszny i słodziutki, ale moim zdaniem to jest jednak przesada:). Odrobinę słodka woda, ot co. Tak smakuje.

Jak smakuje sok z brzozy? Cała prawda:)

 

 

Czy warto sok z brzozy zbierać?

W takim razie po co go zbierać, skoro można sobie posłodzić wodę? Jest kilka powodów. Owszem, 95% to woda, ale pozostałe  5% piechotą nie chodzi. Sok z brzozy zawiera sporo mikroelementów (pierwiastków śladowych), których często brakuje w naszej diecie: potas, magnez, wapń, żelazo, fosfor. Dodam tutaj, że są to łatwo przyswajane mikroelementy: ktokolwiek interesował się trochę suplementami diety wie, że pierwiastki śladowe pochodzenia chemicznego (np. magnez pozyskiwany ze skał) wchłaniają się dużo gorzej niż te pochodzenia organicznego. Dodatkowo, ze względu na elektrolity (zwłaszcza elektrolity potasu, wapnia i fosforu) sok z brzozy nazywa się czasem naturalnym napojem izotonicznym, ponieważ bardzo dobrze nawadnia organizm.

Oczywiście, jeśli chcecie sobie zrobić tonik do twarzy, nie bez znaczenia są kwasy organiczne i witaminy z grupy B.  Trochę tego jest!

Jak pić sok z brzozy?

Prosto z drzewa, jak Tuwim!

Najlepszy jest surowy: niestety pasteryzacja niszczy część składników, zwłaszcza kwas askorbinowy (czyli witaminę C). Jeśli macie kupić na przednówku ten sok w sklepie Eko to moim zdaniem 100 razy lepiej jest sobie upuścić samemu.

Zazwyczaj kiedy upuszczacie sok mogą do niego trafić jakieś paproszki, wtedy bierze się po prostu sitko, przecedza co trzeba i już!

sok-z-brzozy-8008

Czy sok z brzozy mogą pić dzieci?

Dawniej nikt się tym nie przejmował, pili wszyscy:)

Teraz nie poleca się go w dużych ilościach ponieważ zawiera pochodne kwasu salicylowego czyli w dużym skrócie „naturalnej aspiryny”. Ja z dzieciństwa pamiętam, że leczyli mnie rodzice aspiryną kiedy byłam mała, natomiast teraz odchodzi się od stosowania aspiryny dla dzieci poniżej 12 roku życia ze względu na bardzo rzadkie, ale poważne powikłania. Ryzyko w przypadku soku z brzozy jest zupełnie teoretycznie i nie mam pojęcia ile litrów to dziecko musiałoby wypić tego soku, żeby dorównać chociaż jednej tabletce aspiryny, natomiast wiecie. Pytaliście mnie o tę sprawę, więc odpowiadam zgodnie z moją najlepszą wiedzą. Ja bym swojemu dziecku sok z brzozy dała:).

sok-z-brzozy-8039

Lemoniada z soku brzozy.

Czyli jak uczynić sok z brzozy smaczniejszym:)

Sprawa jest tak łatwa, że nie wiedziałam, czy właściwie o tym pisać:)

Potrzebujemy:

  • soku z brzozy
  • soku z cytryny lub z pomarańczy
  • opcjonalnie: imbiru, mięty lub tymianku
  • jeśli lubicie słodkość, można dosłodzić miodem.

Wszystko mieszamy razem i pijemy. Ważne, aby soku nie podgrzewać. To tyle!

Smacznego!

sok-z-brzozy-8055

Ktoś z Was się napił tego roku?

Dla mnie sok z brzozy to pierwsza jaskółka wiosny:)

ps. przypominam o przedsprzedaży mojego olejku z dzikiego oregano, najlepszego olejku podnoszącego odporność! Przedsprzedaż – promocyjne ceny – będzie trwać zgodnie z tym co obiecałam do czasu, aż przygotuję cykl postów oreganowych, czyli jakieś dwa tygodnie jeszcze:)

olejek-z-oregano-facebook

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

 

  • ela majka

    ja znalazłam z dodatkiem soku z jabłek – taki odpowiada mi najlepiej (oleofarm24.pl) i żałuję że nie mam własnej brzozy

  • Robert

    Sok z brzozy (oskoła) kupowany w sklepach czy aptece jest zawsze „doprawiany” regulatorem kwasowości, kwaskiem cytrynowym i czasem stewią lub cukrem.
    Piszą, że to produkt w 100% naturalny. Ja uważam, że to nadużycie, bo czymże jest kwasek cytrynowy? Ano:

    Kwas cytrynowy (łac. Acidum citricum; E330) – organiczny związek chemiczny z grupy hydroksykwasów karboksylowych. Zawiera 3 grupy karboksylowe.
    Kwas cytrynowy jest uważany za związek bezpieczny, jednak może powodować uszkodzenia oczu w przypadku bezpośredniego kontaktu.

    Ja wczesną wiosną staram się pozyskać oskołę i ewentualnie zamrozić.

    Świeżą oskołę mamy wiosną i tyle.

  • Goslawa

    Witam.
    Jaka metoda na dlugie przechowywanie jest najlepsza,co by Pani polecila?

  • secondlife

    500 piecset szescdziesiat zero dziewiecdziesiat piec taki numer do konsultacji gregsecondlife

  • elka

    ja jak zwykle idę internetowego sklepiku i zamawiam. Pijąc wspominam stare dobre dzieje, jak piłam sok z ogrodu taty. Muszę powiedzieć ,że sok z oleofarm też bardzo mi smakuje. Walory smakowe są dla mnie ok (ulubiony ostatnio to z dziką różą)

  • Kasia

    Klaudyna, super artukuł. Jedno sprostowanie – potas, wapń i magnez to makroelementy, a nie mikroelementy :) Wydaje mi się to dość istotne dla wiarygodności i rzetelności przekazu. Pozdrawiam

  • anua

    U mnie pije cała rodzina. Na czele z rocznym synkiem, który w tym sezonie miał już 6 antybiotykoterapii. Dopiero teraz odkryliśmy sok z brzozy

  • Marek

    witam wszystkich, wczoraj zapasteryzowałem kilka słoików soku z brzozy. Wytrącił się osad i smak nieco pokwaśniał, czy to normalne zjawisko? Pytam bo to mój pierwszy zbiór w życiu. Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

  • Janek

    Smak soku obrzydliwy ?? ja ma też kubki smakowe ok dziwie się więc skąd Piotr wyczuwa obrzydliwość smaku , być może naczynie było po prostu brudne.
    Sok z brzozy smakuje prawie jak woda z leciutkim słodkim posmakiem

  • Janek

    Ja już piłem , sok teraz leci intensywnie 5 l na12 godz

  • Greg

    Pozyskiwaniem soku z brzozy zajmuję się 10 lat, nauczył mnie tego mój Tato leśnik i jedno co wiem to to, że soku nie należy pasteryzować, można go zamrozić, a bezpośrednio po pozyskaniu sok utrzymuje świeżość jakieś 5 dni. Po pięciu dniach od pozyskania sok też ma właściwości lecznicze, ale jak już nam minie 5 dni nadwyżkę soku wlejcie do wanny ciepłej wody i wykąpcie się w tym, polecam 10 do 15 litrów na wannę ciepłej wody i 30 minutową kąpiel bez mydła, żelów etc……po wyjściu z wanny zaobserwujecie, że woda stała się lekko brunatna, ten kolor to toksyny wyciągnięte z organizmu. Oskołą po utracie świeżości można też podlewać kwiaty doniczkowe, wtedy kwiaty dostają takiego kopa energii, że ich zieleń jest wręcz nienaturalna.
    Jak by ktoś chciał dowiedzieć się czegoś więcej zapraszam: gregsecondlife@poczta.fm
    Pozdrawiam

  • Jan

    Po co komu taki sok jak tylko 4 dni moze w lodówce wytrzymac? Tyle zachodu ze spuszczaniem…ktos z Was pasteryzuje go?

  • Monika Panek

    właśnie wypiliśmy nasz pierwszy sok osobiście pozyskany … smakuje jak zimna źródlana woda :)

  • Piotrek

    Witam, czy Możecie napisać jaki jest najlepszy sposób na pasteryzacje tego soku?
    Chcę aby jak najmniej właściwości stracił po pasteryzacji…

  • Ania

    Klaudynko a jesli chodzi o przechowywanie co bys wybrala – pasteryzacje czy mrozenie? – wiem ze to i to zabija czesciowo sok ale co lepsze? nurtuje mnie to od dawna i wreszcie pora zapytac :)

  • Justyna Żak

    bardzo przydany post w sumie nigdy nie próbowałam takiego soku więc chętnie nadrobię:)

  • Maria

    Dzień dobry, a ja chciałabym zapytać, jaka jest zalecana dzienna dawka soku z brzozy?

    • rav

      30l.

  • Azbest

    Drożąc temat dowiedziałem się że w Polsce występuje wiele gatunków brzóz
    brzoza brodawkowata, brzoza cukrowa,brzoza czarna, brzoza omszona, karłowata, karpacka, niska, brzoza papierowa, brzoza pożyteczna, brzoza żeberkowana do tego gatunek lubi się łatwo mieszać z tąd moje pytanie z jakiej brzozy jest dobra osoka a z jakiej nie warto jej spuszczać

    • Wiesz co, nie wiem dokładnie, najlepiej napisz do Łukasza Łuczaja na blogu, on robił badania zawartości cukru w sokach drzewnych razem z zespołem, może ma rozróżnienei na gatunki brzozy, ale nie sądzę, żeby to były znaczące wartości zmienne:)

      • navajero

        Żartujecie sobie? W Polsce występuje niemal wyłącznie brzoza brodawkowata, te pozostałe to gatunki rzadkie, do tego karłowate,inaczej mówiąc małe krzaczki oraz introdukowane, może za wyjątkiem brzozy omszonej. Mówiąc „brzoza” mamy na myśli brzozę brodawkowatą.

  • ivi

    Chyba zasadzę brzozę, tylko dla soku. Bardzo zachęciło mnie to co piszecie do spróbowania, czy jest w takim razie jakiś sok z brzozy w sklepie, który i pod względem jakości i smaku będzie dobry?

    • Piotr

      Pod względem smaku na pewno da się znaleźć dobry (np. malinowy), ale pod względem jakości? Szczerze mówiąc wątpię. Jakoś nie mam pełnego zaufania do producentów żywności.

      Kupowałem ten sok innego producenta o takim samym składzie. Smakował on zupełnie inaczej niż u konkurencji. Poza tym jak widzę te ogromne ilości butelek tego soku, to się zastanawiam skąd go się aż tyle bierze? Przecież brzoza raczej nie przypomina mlecznej krowy.

      • ivi

        W sumie masz rację, sporo na półkach, dlatego nie chwytam pierwszego z brzegu. Czytać etykietę i wybierać ten,który ma najmniej dodatków?

      • Betula

        Wg mnie muszą mieć swoje plantacje i stamtąd pozyskiwać.. (optymistyczna wersja, oby faktycznie te soki pochodziły z drzew a nie wlewali do butelek coś pochodnego) :) a że brzozy należa do jednych z szybciej rosnących gatunków drzew, stosunkowo łatwo taka plantacje założyć, a gdy zapas się wyczerpie to zasadzic kolejna itd.. :)

  • Piotr

    Ponieważ nie wszyscy, a raczej znikoma mniejszość, będzie miała okazję picia tego soku „prosto od krowy”, więc pozwalam sobie przekazać dalsze uwagi, które mogą się komuś przydać.

    Dzisiaj kupiłem w tym samym sklepie (Netto) ten sam sok bez dodatków smakowych i nie rozcieńczony wodą (chyba wszystkie są bez rozcieńczenia). Sok, który obecnie kupiłem był w małej butelce 300 ml, a wczorajszy 750 ml. Ciekawe, że tym razem był smaczny. Taka świeża woda z cukrem. Zwróciłem uwagę na skład. W przeciwieństwie do tego niedobrego (w dużej butelce) tym razem poza kwasem cytrynowym (regulator kwasowości) jest także wymieniony cukier, ale nie jest wymieniona stewia. Osobiście mógłbym z dodatku cukru zrezygnować, choć poprawia on smak. Może jednak pełni też funkcje konserwacyjne?

    Zarówno na dużej jak i małej butelce jest jeszcze uwaga, której wcześniej nie zauważyłem.
    „Kraj pochodzenia 1 Finlandia 2 Białoruś 3 Polska 4 Słowacja 5 Ukraina”. Ciekawe jak to interpretować? Producent nie zaznaczył kraju pochodzenia. Czyżby podobnie jak to jest w przypadku oliwy z oliwek „extra vergine” są to zlewki z różnych – akurat w tym wypadku wymienionych – krajów? Jeżeli nie, a sok jest z Polski, to ta informacja myli.

    • kasia

      Odnośnie kraju pochodzenia – jest on umiejscowiony na zakrętce. Pierwszy numer pod datą spożycia.
      A butelek bierze się tyle, dlatego że właśnie jest pozyskiwany z 5 różnych krajów:)

  • Piotr

    Chciałem uściślić – ten sok z brzozy smakuje jak woda z aspiryną. To by się zgadzało z tym kwasem salicylowym.

  • Piotr

    Dzisiaj (17 lipca) go kupiłem w sklepie. Naturalny sok z brzozy bez dodatku cukru firmy Oskoła. Nie rozcieńczony wodą. Problem w tym, że gdyby smakował jak woda, lub gdyby był naturalnie lekko słodki to by było OK. Niestety, on jest obrzydliwy, ponieważ ma smak lekarstwa. Nie wiem jak to określić. Tak jak by ktoś dodał jakiegoś preparatu stomatologicznego, który jest u dentysty w trakcie zabiegu. Ja się zmuszam do wypicia. Można się przyzwyczaić, ale dziwię się, że ten smak tak bardzo się różni od opisywanego. Mogłem kupić taki miętowy, czy z dziką różą, ale chciałem naturalny wypróbować.

    • Może to kwestia zakonserwowania|

      • Piotr

        Na etykiecie jest napisane: kwas cytrynowy (regulator kwasowości), stewia. Może to ta stewia tak obrzydliwie smakuje. Mam nadzieję, że nie był zepsuty. Kupiłem w Netto, a akurat tam mają niezłą klimatyzację.

        • Jak gorzkie to mogła być stewia, ona nie jest za dobra jak ejst dorosła, ma taki gorzki posmak.

          • Piotr

            Nie używam ani cukru ani soli (w ogóle w domu nie ma), więc mam chyba dobre kubki smakowe. Ten sok był w smaku obrzydliwy. Właśnie tak jak by ktoś dodał lekarstwo. Kojarzy mi się z aspiryną, choć tej także nie zażywam od lat. Jeżeli coś ma pomagać, to smak jest nieistotny, ale nie spodziewałem się takiego.

            Z drugiej strony jeżeli się kupuje coś, co ma jakiś dodatek owocowy, to tym dodatkiem można oszukać nasz zmysł smaku w każdym produkcie spożywczym, a przecież nie to chodzi. Nb. w ten sposób się sprzedaje klientom wiele świństw. Sok pomarańczowy w kartoniku, czy w butelce może lepiej smakować niż naturalna pomarańcza, ale często wynika to z chemicznego oszustwa. Podobnie czyni także przemysł farmaceutyczny zachęcając nas do zażywania różnych leków, czy syropów. Bez sensu. Ale to na marginesie.

          • Ta stewia po prostu czasem jest gorzka, wiec obstawiam stewie.

        • Jest słodka i ziołowo-goryczowa równocześnie

          • specjalT

            żona ściąga z drzewa koło domu [sok prosto od krowy:) ]: dla niej jest słodkawy, dla mnie nic słodkości, raczej lekko gorzkawy [jakby z dodatkiem nieco grapefruita]. Pewnie więc chodzi o indywidualne kubki smakowe a nie dodatki

  • jogi

    soku jeszcze nigdy nie piłam, ale używam cukru brzozowego- ksylitolu. jak myślę, jest to odparowany sok z brzozy :). a działanie ma nieżle przeczyszczające, dlatego słodzę nim tylko raz w tygodniu :)

  • Uwielbiam sok z brzozy z dodatkiem dzikiej róży, dzięki za wyczerpujące informację o tym pysznym napoju!

  • a do mojego soku z brzozy wlazły mrówki przez słomkę
    , cale tabuny mrówek i mi się odechciało go pic….

  • Plum

    Jest informacja, że lepiej nie przekraczać dziennej dawki. Czy ktoś słyszał o skutkach po wypiciu 2-3l. dziennie?

  • Plum

    Witam!
    Czy ktoś to zbadał czy sok traci na wartości, przez zamrożenie?
    Ile melasa, syrop może stać i w jakiej temeraturze, czy można i trzeba pasteryzować, jeśli chce się zachować na lata?

  • Szkoda, że nie mam brzozy. Dobrze, że są blogi na tak ważny temat jak naturalny sok z brzozy.Pozdrawiam. Zdjęcia jak zwykle świeże i ujmujące.

    • Dziękuję za mił słowa!

  • ALICJA

    MOJ SOK Z BRZOZY JEST ZUPELNIE JAK WODA WCALE NIE SLODKI

    • Bo to taka woda:)

  • Skrzat

    Jak dla mnie sok z brzozy (pierwszy raz piłam w tym roku) smakuje jak górski potok z dodatkiem czegoś słodkiego i zielonego :)

  • Agnieszka Figarska

    Witaj, w jednym z Twoich nagrań widziałam, że masz brzozy w swoim ogrodzie… jak to jest z ich sadzeniem – jaki wybrać gatunek, gdzie kupić rozsadę i jak pielęgnować te drzewa we właściwy sposób? – tak aby pięknie rosły i co roku dawały drogocenny sok:)

    • O rany, nigdy nie myślałam o sadzeniu, one u nas rosną dziko:) Wystarczy że włożysz gałązkę i Cie się zakorzeni.
      Natomiast w ogrodzie mamy jedną brzozę szczepioną dla ozdoby również.

  • M@łgorz@t@

    Witaj Klaudyno. W tym roku pierwszy raz pijemy sok z naszych przydomowych brzóz (mam spory lasek) – od jesieni na niego czekałam po przeczytaniu książki Łukasza Łuczaja „Dzika kuchnia”. Pijemy surowy na bieżąco a nadwyżkę lekko pasteryzuję w butelkach szklanych. Wiem, że to trochę zabija tego dobra, ale nasza jedna brzoza daje około 10 litrów soku dziennie i nie jesteśmy w stanie tego przepić- a skoro można pasteryzowany kupować to czemu nie mam zrobić tego sama. Oglądając twoje filmiki w listopadzie jak leżałam chora (i po Ł.Ł) zapaliłam się do czosnku niedźwiedziego i 50 cebulek zasadziłam w naszym lesie – już zajadam pojedyncze listki – JEST PYCHA. Dziękuję za Twój blog – wiele wiadomości z niego czerpię
    Małgosia

    • asiula970

      M@łgosiu aż nie mogę uwierzyć 10 l soku dziennie z jednego drzewa? Jaki sposób czerpania wybrałaś? Ja wczoraj zaczęłam, trochę nieudolnie (metoda siekierkowa) bo spora część sączyła się po drzewie aż do ziemi i nie umiałam go skierować do naczynia. Napisz czy czerpiesz z jednego czy kilku drzew? Koło mnie rosną 3 drzewa i nie wiem czy eksploatować tylko je czy udać się do lasu (nie ukrywam że ryzyko zostawienia tam naczynia na noc jest duuuże)

      • Bo już jest praktycznie koniec sezonu i już niewiele uzbierasz. Na początku spokojnie 10-15l z dużego drzewa, teraz już trochę po ptakach.Jeśli nie masz nachylonego drzewa to musisz zrobić jakiś lejek albo cokolwiek (pisałam o tym) – szkoda marnować soki drzewa, wcześniej logistycznie trzeba przygotować się:)

      • specjalT

        metoda siekierkowa? :)) żona po prostu ucina koniec gałązki i nadziewa ją na butelkę – wychodzi ok. 1.5 L/dzień [koniec marca]

        • Klaudyna

          Taki sposób też jest opisany:)

  • Agnieszka

    My całą rodziną pijemy, już drugi rok. Tym razem dołączyła również moja 2 letnia córeczka, której też bardzo smakuje. Mamy kilka własnych brzóz, więc pozyskujemy na bieżąco i zawsze pijemy świeży :)

  • tanczacazemocjami

    Próbowałam pić sok z brzozy i …dałam radę ;-) Smak, raczej hmm…bezpłciowy, ale właściwości cennych wiele i o to właśnie chodzi.
    A fotka z kubeczkiem…śliczna. Pozdrawiam pięknie

  • Mnie smak soku z brzozy nie podchodzi, zwłaszcza w późniejszym okresie, gdy pąki zaczynają się otwierać. Dlatego sok łączę z syropem z kwiatów bzu, który zapasteryzowałam zeszłego roku. W tej postaci jest przepyszny :)

  • ja chce taki kubek :p

  • Paulina

    Zazdroszczę Ci tego upuszczanego soku, nigdy nie próbowałam, znam tylko ten sklepowy i mogłabym pić litrami :) jestem ciekawa, na ile ma nadal właściwości czy też tej pochodnej „aspiryny”. Wiesz moze? u nas pijemy wszyscy :D

    • Moim zdaniem to jest jakiś ułamek procenta, skoro 95% to woda. Natomiast pewnie jest to cecha osobnicza, jeśli znajdę jakieś raporty to Ci dam znać:)

  • Klaudynko przekonałaś mnie, ostatnio bardzo dużo wody pije moja rodzinka, to większy pożytek dla naszego zdrowia będzie z takiego oto soku. Kiedyś takiego soku używałyśmy z mamą do płukania włosów.

  • Agata Drakkainen

    Ja już kończę dwutygodniową kurację :) U nas sok już przestaje ciec, ale było go sporo :) Wypijałam dziennie ok. litra oskoły, w lodówce czekają jeszcze 3litry :)

    • gośc

      Jak sie upusci sok z brzozy to drzewo uschnie,piszecie jakies głupoty