Bursztynowa herbatka bzowa (z bzu lilaka)

bez-lilak-herbata (4 of 5)

Dzień dobry,

Mam nadzieję, że maj jest dla Was łaskawy.
Wszędzie pyszni się zieleń, bzy, rozkwitają kwiaty (już róże i robinie akacjowe, zachęcam do korzystania z opcji „szukaj!”). Pysznią się bzy i kasztany (no, chyba, że mieszkacie w Krakowie i już wszystko przekwitło:-)).

Dzisiaj mam dla Was pomysł na wykorzystanie bzu – lilaka. Tak, to ten ozdobny (kolor nie ma znaczenia). Z bzem przygotowywaliśmy już pachnącą pomadę, dzisiaj zaś będziemy przyrządzać – równie pachnącą – fermentowaną herbatkę bzową.

Tak, bzy są jadalne (chociaż na surowo raczej niesmaczne, bo gorzkawe) i najczęściej bywają przetwarzane w formie syropu lub też obsmażane. Kwiaty bzu mają też zastosowanie zielarskie, działają hepatoochronnie czyli chronią wątrobę, a tego nigdy dość, prawda?

Z bzu możecie przygotować też bardzo ciekawą bursztynowo-bzowo-karmelową herbatkę. Dlaczego bursztynową? Taki kolor herbatki otrzymacie po zaparzeniu. Dlaczego karmelowa? Herbatka przy dłuższym zaparzeniu smakuje jak mocno spalony karmel. Dodatkowo bardzo subtelnie pachnie. Czy mam Was jeszcze zachęcać?

Zapraszam!

bez-lilak-herbata (1 of 5)

ps. w momencie kiedy czytacie ten post, ja siedzę w kawiarni i zbieram się do podróży. Gdzie? Dowiecie się wkrótce:-). Niesamowice chciałam przed wyjazdem podzielić się z Wami tym przepisem, więc musicie mi wybaczyć, że będzie tym razem krótko ale pięknie, pachnąco i kolorowo! Niestety nie zdążyłam przed wyjazdem obrobić zdjęć gotowej herbatki, ale daję Wam słowo, że kolor jest głębokim bursztynem!: ale pięknie, pachnąco i kolorowo!

ps2. za pomysł dziękuję Inez, która mnie namówiła na tę herbatkę. Od siebie dodałam małe pomarańczowe podkręcenie i jest bosko!

Bursztynowa herbatka z bzu lilaka

Bursztynowa herbatka bzowa – jak przygotować?

Przygotowanie jest bardzo łatwe, jednak wymaga nieco więcej zachodu, niż klasyczne suszenie ziół. Wystarczy jednak kilka prostych kroków!

bez-lilak-herbata (5 of 5)

Krok 1

Zbieramy bez. Ładny i pachnący. Kolor jest bez znaczenia. Upychamy go do czystego słoiczka, tak ciasno, jak się da. Ja dodatkowo przesypałam kilka warstw bzu suszoną skórką pomarańczową.

Krok 2

Zakręcamy szczelnie słoiczek. Wkładamy go do piekarnika nagrzanego na około 40 stopni na jakieś 50 minut. Nagrzewamy słoik do czasu, aż zawartość ściemnieje. Ja zrobiłam tak, że najpierw upiekłam pieczeń i potem wsadziłam słoik do piekarnika, kiedy temperatura się naturalnie obniżała:)

Krok 3

Wyciągamy zawartość. To nic, że będzie ciemna i to nic, że będzie wilgotna.

Rozkładamy ją na pergaminie i suszymy w ciepłym miejscu (lub w piekarniku nagrzanym na te 40C).

Krok 4

Zamykamy w szczelnym słoiczku wysuszony i lekko sfermentowany bez.

Zalewamy łyżkę gorącą wodą (najlepiej miękką, przefiltrowaną) i zostawiamy na około 5 minut.

Po tym czasie uzyskamy smaczny, bursztynowy napój.

Świetnie smakuje także z miodem gryczanym lub spadziowym.

To naprawdę tyle.

Uwierzcie mi, jest dobre!

bez-lilak-herbata (3 of 5)

Pozdrawiam Was serdecznie!

Podobał Ci się ten post? Podaj dalej!