Boatnicula – gra na majówkę (nie tylko) dla dzieci!

Dzień dobry,

Nigdy nie sądziłam, że nadejdzie ten dzień, ale dziś chciałam na Ziołowym Zakątku przedstawić Wam świetną grę komputerową – nie tylko dla dzieci – Botanicula.

Zanim przestaniecie czytać ten post, napiszę, że jest to gra przygotowana przez niezależne studio Amanita Design, z przepiękną grafiką, świetną muzyką i przesłaniem ekologicznym.  Co więcej – grę można ściągnąć ze strony studia, za dowolną kwotę, z której część będzie przeznaczona na fundację ratującą lasy deszczowe. Brzmi dobrze?

Zapraszam!

[wszystkie zrzuty ekranu pochodzą ze strony twórców gry]

Akcja Botaniculi rozgrywa się na olbrzymim drzewie, pełnym przeróżnych stworzonek, dźwięków i kolorów. Pewnego dnia jednak, drzewo atakuje podstępna zaraza – niszczy (prawie) wszystkie nasionka. Na szczęście, jedno nasionko ucieka przed przeznaczeniem – znajduje je grupa żyjących na drzewie stworków, które postanawiają uratować ostatnie nasionko. Zaczyna się przygoda!

Botanicula to gra przygodowa i po części logiczna – nie trzeba być zręcznym, wystarczy tylko operować myszką i być otwartym na poznawanie świata! Jak najbardziej nadaje się dla dzieci – grałyśmy wczoraj wieczorem z siostrą* i cały czas się chichrała :-) Pod każdym liściem, za każdym kwiatkiem, może zdarzyć się coś ciekawego – w grę gra się raczej dla przyjemności odkrywania świata, niż dla zdobycia kolejnych poziomów. Nie przeszłyśmy jeszcze całej, ale już się nam podoba!

*Dodam, że moja siostra co nieco o grach komputerowych wie – teraz już wiem, ze granie z pięcioletnim dzieckiem w Heroes Might of Magic IV nie było najlepszym pomysłem.

Gra wygląda tak:

 

Bohaterowie poruszają się po niezwykłym, nieco psychodelicznym, ale w pozytywnym sensie, świecie – w gałęziach drzewa krążą życiodajne soki, dziwaczne istoty przysiadają na gałęziach, w powietrzu unoszą się wirujące pyłki.. Grafika jest po prostu przepiękna – przypominająca ilustrowane książeczki dla dzieci, radosna i bardzo miła dla oka. Wszystko zostało wykonane z dbałością o szczegóły.

 

Dużym atutem gry jest także oprawa muzyczna – ciekawa muzyka w tle, pszczoły bzyczą, ptaki śpiewają, liście szemrzą – dźwięki są bardzo miłe dla ucha, można poczuć się jak w środku lasu! Do tego, cała Drużyna Pierścienia, która ratuje ostatnie żywe nasionko, wydaje ciekawe głosy -dzieciom szczególnie przypadną do gustu!

Jeśli myślicie, że jest to gra tylko dla dzieci, jesteście w błędzie. Botanicula pojawiła się zaledwie w połowie kwietnia i już  zbiera bardzo dobre recenzje: tutaj znajdziecie recenzję Botaniculi z portalu gry-online.pl

Skąd można wziąć grę Botanicula?

Można zupełne legalnie ściągnąć ją ze strony twórców – Humble bundle. Jeszcze przez kilka dni, można pobrać grę w zamian za dowolną kwotę, jaką jesteśmy w stanie chcemy za nią zapłacić. Jeśli zapłacimy powyżej średniej (około 8 dolarów), dostaniemy także ścieżkę dźwiękową z gry, trzy inne gry studio (będziemy z siostrą grać w Machinarium, jeśli będzie padał deszcz!).  Część wpłaty (sami decydujecie, jaka!), zostanie przekazana na działalność ekologiczną.

Podsumowując, gra jest świetnie wykonana, nie ma w niej przemocy i wirtualnych pieniędzy, nadal jednak wciągająca i dopracowana – patrząc na zalew gier dla dzieci on-line, które są często kopiami gier dla starszych użytkowników, jest to z pewnością perełka. Niektórzy twierdzą nawet, że studio marnuje swój potencjał na tego typu gry – ja uważam jednak, że  są potrzebne i warto o nich mówić.

Jak podoba się Wam taki pomysł? Nie tylko pomysł na grę -ale też na samą dystrybucję – gdzie użytkownicy płacą twórcom, ile uznają za stosowne i do tego mają jeszcze możliwość dołożenia się do szczytnego celu!

Polecam Wam tę grę gorąco – nie tylko na majówkę!

ps. A Wy? Gracie w coś?

  • Potwierdzam, rewelacyjna gra :)

  • Amidale I ZielonaHacjenda.pl

    Ha, spróbuję wciągnąć w nią Juniora. Bo my w razie deszczu gramy w Lego Star Wars. I mam ich nieco powyżej uszu…

    • polecam!
      Tylko pewnie będziesz musiała pomóc nieco dziecku, bo niektóre zagadki są całkiem skomplikowane:)

  • Heroes of Might and Magic :D Choć nigdy nie grałam, to nazwę znam, koleżanka w nią mocno grała :)
    Moi ulubieńcy są albo z „hack and slash” czyli takie radosne twory jak Diablo, w które grałam niezliczoną ilość godzin, a potem Torchlight – taka poprawiona graficznie wersja Diablo, dość mocno okrojona i zapewne wyglądająca dość podobnie do Diablo III, które wyjdzie już niedługo :)
    Grałam też trochę w strzelanki typu Quake :D i za bardzo dawnych czasów Doom i wszelkie pochodne na tym silniku. Dawno temu wzbudzałam trochę sensację, choć lama byłam w porównaniu do kolegów.
    Z innych lubiłam wyścigi Collin McRae Rally, bo miał bardzo fajną grafikę.
    A z kompletnie innego spektrum uwielbiam te: http://www.ferryhalim.com/orisinal/
    To są chyba najsłodsze gierki jakie widziałam a i oprawa graficzna jest przecudowna. Moje ulubione to Pocket Full of Stars, Wake-up Calls i The Way Home.
    A teraz męczę Bejeweled :D

    • To widzę, że ostry z Ciebie gracz:)
      ja akurat hack and slash nie lubię, więc nie czekam na Diablo III.
      Zresztą, jsetem takim troszkę graczem „na gapę” – lubie oglądać, jak ktoś zamiast mnie ratuje świat, a ja sobie siedzę cichutko i oglądam. Teraz gramy w Skyrim, co jest dość schizowe, bo gramy na ekranie 47 cali…:)

      • E, właśnie na przestrzeni lat zebrało się tylko kilka pozycji, więc gracz ze mnie taki raczej żaden. A z tym patrzeniem jak ktoś gra to też lubię. Chyba, że to jakaś strategia, to mnie strasznie nudzi. Niestety to także ulubiony gatunek mojego domowego gracza.

  • No rzeczywiście gra wygląda pięknie, scenariusz z Twoich opisów również bardzo ciekawy. :) Na pewno zagram, chociaż, żeby się przekonać.
    A z 5-letnim owym dzieckiem nie wyszła gra w herousów, ponieważ powinnyście były grać w część V zamiast IV! :D Notabene kocham tę grę, niestety VI część nieco mnie rozczarowuje (jestem na początkowym poziomie, aktualnie kończę „żelazny”. :D Pozdrowienia gorące! (aktualnie z Jeleniej Góry i okolic. ;)

    • Kiedy ona ostro grała..magia chaosu jej przypadła do gustu..
      Schody zaczęły się, jak trafiła na wampiry, które się ciągle odradzały i jej armia topniała..
      Tej samej nocy jeszcze miała koszmary i mama zabroniła jej grać a mnie (słusznie) ochrzaniła…

  • hehe fajna :) inna, przez co wyjątkowo oryginalna ;) i z humorem patrząc na trailer ;)

    • Bardzo fajna jest, jeszcze gramy, jak pada deszcz;)

  • ja akurat do gier komputerowych serca nie mam, jakoś mnie nie wciągają:) ….chopć , choć kyodai mahjong ….. o to to lubię:) pozdrawiam i miłego wypoczynku:)